Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. [quote name='Margi']O ile mnie pamięć nie myli to na 8 marca.[/QUOTE] czyli w każdej chwili a najpóźniej za miesiąc
  2. [quote name='unikatowydiament']kurcze nie wiedziałam że koteczki takie problemowe:diabloti: miłego dzionka:)[/QUOTE] z kotami więcej problemów niż z psami. moje psy po jakiekolwiek tabletki ustawiają się w kolejce, jak dzieci po cukierki:evil_lol: tabletka jest zawsze z masełkiem i każdy chce dostać jak najwięcej. głupole:evil_lol::loveu:
  3. już za chwilę marzec :mdrmed:
  4. a to bardzo możliwe z tym proszkiem. zmień na inny lub włączaj dodatkowe płukanie i zobaczysz czy się coś zmieni.
  5. [quote name='furciaczek']Ja koty odrobalam kropelkami na kark..podanie tabsow mojej zgraii graniczy z cudem:evil_lol: Nie wpadlam na rozpuszczenie tabletek, musze zapamietac na przyszlosc :)[/QUOTE] ja własnie po ostatnich doświadczeniach, gdy z anisem dobre pół godziny się męczyłam zapytałam weta o te krople ale powiedział, że z jego doświadczenia, tabletki są bardziej skuteczne i podpowiedział mi waśnie by je rozpuścić i dał mi strzykawki. tylko naprawdę, dosłownie w 1ml wody, bo jak więcej, to z wstrzykiwaniem też jest problem, bo się kot zaczyna pienić:evil_lol: mojego ostatniego kociego tymczasowicza też zdaje się tak odrobaczałam, w każdym razie różne leki podawałam mu rozpuszczone za pomocą strzykawki.
  6. [quote name='zerduszko']Kiedyś słyszałam, ze jak mocno zarobaczony zwierz, to wlezą do żołądka i wtedy rzyg. Dolem to wychodzą części i martwe chyba?[/QUOTE] rany...odrobaczane były chyba w grudniu w każdym razie już gady odrobaczone za pomocą tego oto prostego sposobu: [B]Jak dać kotu tabletkę[/B] [LIST=1] [*]Weź kota na ręcę i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej reki po obu stronach pyska i nacisnij lekko trzymajac tabletke w pozostalych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwol kotu zamknąć pysk i przełknąć. [*]Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz caly proces jeszcze raz. [*]Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamlaną już tabletkę. [*]Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko, jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu. [*]Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy. [*]Przyduś kota do podłogi klinując go między kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychajac mu drewnianą linijkę między zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki między rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia. [*]Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nową tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienic firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później. [*]Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę między rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka. [*]Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedną butelkę piwa, żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu. [*]Przynieś kota z altanki sśsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego glowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki recepturki strzel tabletką miedzy rozwarte zęby. [*]Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepionyna tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoic ból. Podartą koszulę możesz już wyrzucić. [*]Zadzwoń po straż pożarną, żeby sciągnęli tego pier… kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij kolejną tabletkę z opakowania. [*]Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny zwiazujac razem przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube, skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła, żeby spłukać tabletkę. [*]Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramię i wyjać resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół. [*]Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików. [/LIST] [B]JAK ZAAPLIKOWAĆ PSU TABLETKĘ[/B] Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa. ;) a tak na serio to rozpuściłam tabletki w 1ml wody i podałam kotom strzykawką. bez problemu.
  7. [quote name='dOgLoV']heh z moja alergią jest coraz gorzej , co bym nie zjadła to mnie wysypuje :placz: nie ma dnia zebym nie miała placy i okropnego swedzenia :roll:[/QUOTE] dziwne to, że z wiekiem tak ci się nasila, mimo leczenia.
  8. [quote name='Baski_Kropka'] Za to kocia koopa to jest hardcore. Żaden psi smród nie pobije kociego smrodu[/QUOTE]zgadzam się, choć już dawno(odpukać!) żaden z kotów mi się w domu nie zes...ł. zamiast pączków zjadłam na noc pieczonego camemberta w panierce, z żurawinami. pyszne było.....ale mało:placz:
  9. już niedługo zrobi się ciepło, to może i sunie lepiej się poczują. wnuczek rośnie jak na drożdżach! piękny chłopaczek.
  10. [quote name='malawaszka']uf dobrze, że Grubson jest! a tamtego kota tak mi szkoda, że nie wiem co :([/QUOTE] nawet nie wiesz jakiego ja mam doła od wczoraj. a dzisiaj rano to już w ogóle masakra, gdy się dowiedziałam, że on się tam będzie musiał męczyć nie wiadomo ile. całą noc nie mogłam spać, bo o nim myslałam ale nie spodziewałam się takiego obrotu spraw :( jak to możliwe, że kot wyrzygał tasiemca? i to żywego! przecież one dołem/tyłem wychodzą.
  11. grubcio wrócił!!!:multi: muszę imię mu chyba zmienić, bo gruby to on już nie jest.dałam mu furę jedzenia, niech się chłopak naje porządnie. kot z wypadku już po badaniach, oczywiście wściekły nie był. ech...biedak :( wet potwierdził, że to co anis wyrzygał to tasiemiec. mam zestaw na odrobaczenie całego towarzystwa. za 2 tygodnie powtórka.
  12. [quote name='justysiek']mama ma isc na operacje ginekologiczna siostrze 16 letniej wykryli nowotwor jajnika tata zerwal miesien i ma krwiaka w pachwinie ehhhh poza tym dalej nie wiem co z Cezarem :([/QUOTE] Właśnie u Ciebie przeczytałam. Masakra.... ale nie łam sie, w końcu musi być lepiej.
  13. Rany, jakaś czarna seria, ciągle coś:( Trzymam za Was kciuki.
  14. [quote name='justysiek']o kurde współczuję wrażeń.... u mnie beznadziejne, ryczec mi sie chce:([/QUOTE] Co się dzieje?
  15. [quote name='zerduszko77']No to... lepiej dla kota :( A swoja droga, to weci po wypadku tak kota gola ręką badają?[/QUOTE] No właśnie. Chociaż bardzo lubię i cenię tą wetkę, to uważam, że przez jej naiwność czy brak wyobraźni w tej sytuacji, kot zapłacił życiem. W dodatku musiał w cierpieniach odchodzić. Fakt że w tych rekawicach nic nie można zrobić za bardzo, bo są tak grube no ale chyba mało uważała. Kot był spokojny, póki nie zaczęła mu do pyska zaglądać. W ogóle to nie sądziłam, że kot potrafi tak mocno pogryźć.
  16. Kot nie żyje. Pierwszy raz czuję ulgę z powodu, że zwierzę zmarło. Zawiozą go dziś na badania do Poznania, za 2-3 dni będą wyniki czy był zdrowy. (*)
  17. Kurde nooo :( Dzwoniłam do wetki. Kot żyje ale ze względu na to, że jest na obserwacji, nie może dostać zadnych leków, nawet przeciw bólowych:placz: mowiła, że jest obolały, że się miota w tej klatce ale ona nie może mu teraz pomóc i najlepiej by było dla niego, gdyby umarł:placz: Jezu, te przepisy są nieludzkie!:placz: nie mozna go uśpić, nie można nic mu podać! Wetka będzie musiała jeździć do poznania na zastrzyki.
  18. [quote name='malawaszka']on jest normalnie nienormalny :lol: od 3 dni ruda jest codziennie kąpana bo ma fazę na tarzanie i wraca ze spaceru cuchnąca... i potem na spacery kolejne idzie w sweterku coby sie nie przeziębiła bo jej nie suszę; wczoraj po powrocie zdjałjej sweterek i położył na kanapie - i tak sobie siedzieli - Ruda, Jarek i sweterek... nagle słyszę - "ooo gryzie mnie, gryzie mnie, ooo ona pilnuje sobie tego sweterka zobacz zobacz...." :wallbash: na co mu mówię, że wcale bym się z tego nie cieszyła bo to jest ZŁE, że znowu pójdzie do adopcji i wróci po raz trzeci! na co J "no bo przecież ona wcale nie musi nigdzie iść, a sweterek jest jej więc sobie pilnuje" :stormy-sad: on jest chyba jeszcze gorszy niż Pysiowa MAMA!!! :chaos:[/QUOTE] Genialne podejście. Masz super faceta:evil_lol:
  19. [quote name='pati_zabrze']Tak, to ta sama sunia... :( Kto oglądał, po krótce ma zobrazowaną sytuację właścicielki...[/QUOTE] Ja nie oglądałam, napiszcie o co chodzi skoro to nie tajemnica.
  20. U nas saren tyle, że boję się spuszczać psy ze smyczy poza ogrodem i nie robię tego. Ale moje mają się gdzie wybiegać.
  21. Poranek równie ciekawie się zaczyna. Anis wyrzygał robala. Wielkiego, białego, płaskiego. Na moje oko to tasiemiec, ruszał sie!!!!!bleeeeeeeee!!!!! Spakowałsam do słoika i wetowi pokarzę by dał towarzystwu odpowiednie tablety.
  22. grubego nadal nie ma. kajetan, widziałam karmę ale chyba sporo mniej niż miało być? tak czy inaczej to ty załatwiłeś zwierzakom jedzonko. cieszę się, że się udało :) qrva, co za wieczór.... wracałam z kamilem z angielskiego, w sąsiedniej miejscowości, na starej drodze z "kocich łbów" gdzie wolno się jeździ leżał kot. tydzień temu widziałam tam zabitego kota, ten dzisiejszy żył, choć myślałam, że nie żyje gdy się zatrzymywałam, bo był tak wygięty. wzięłam z auta koc i zapakowałam kota do auta i z powrotem do wolsztyna, do weta. kot nie potrafił wstać ani się podnieść położony na boku. dostał coś p. bólowego i....pogryzł panią weterynarz gdy mu do pyska zaglądała :( strasznie mocno ją pogryzł, dłuższą chwilę nie mogła mu pyska otworzyć, pogryzł jej obie dłonie. zamknęli go do transportera i na razie został u nich na obserwacji. nie wiem, czy kot przeżyje, dziś mają go przyśpić czy dać coś na uspokojenie i jutro zobaczymy co dalej. pani weterynarz pojechała na izbę przyjęć, musi też chyba dostać coś w razie gdyby kot był wściekły :( fatalnie się czuję...
  23. dla niektórych kop motywacyjny to obiektywne spojrzenie w lustro. jednak nie każdy to potrafi ;) ja tam wolę nie objadać się pączkami, zawsze sobie mówię, że lepiej pachną niż smakują a dla chwili przyjemności nie warto tracić tego, co sobie wypracowuję.
  24. [url]http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Spacer077.jpg[/url] biedne sowy :(
×
×
  • Create New...