Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. niestety nie pocieszę cię. ból zostaje na długie lata, tylko uczymy się innej codzienności. trzymaj się :(
  2. [quote name='magdabroy']I nawet Etna się załapała :evil_lol: Będę podglądać ;) Póki co, nic od siebie nie dodam, bo na chwilę obecną posiadam tylko prymulki w donicach :roll:[/QUOTE] ja na chwilę obecną posiadam jeden wielki bajzel po zimie. etna piłką zrujnowała mi jakieś 80% zeszłorocznych nasadzeń :( dostała już nowy teren do grania w piłkę ale z roślinek chyba już nic nie będzie.
  3. ooo, to niech się rodzi! trzymam kciuki za szybką akcję :)
  4. jarkowi chyba na rękę, że ruda u was się zasiedziała? mam wrażenie, że on ci nie pozwoli jej nigdzie oddać :D przy okazji zapraszam wszystkie ogrodniczki i amatorki zieleni: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251547-OGR%C3%93DKI-TARASY-KWIETNIKI-Szukam-fajnych-pomys%C3%B3w-Podzielcie-si%C4%99-swoimi!?p=21946721#post21946721[/url]
  5. kto lubi ogródkowe sprawy, zapraszam :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251547-OGRÓDKI-TARASY-KWIETNIKI-Szukam-fajnych-pomysów-Podzielcie-się-swoimi!?p=21946721#post21946721[/URL] edit: znalezione przed chwilą. genialne i tak prawdziwe!!!!! [url]http://filing.pl/33-rzeczy-ktore-zrozumie-kazdy-kto-ma-kota/[/url] :evil_lol:
  6. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Oaib-AU8IEs/UbcAVG_1O-I/AAAAAAAAJ2E/vV81H1eZ84Q/w283-h427-no/IMG_3428.jpg[/IMG] zeszłoroczna wiosna: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-DI-QvyHqNAQ/UYvzIojh8tI/AAAAAAAAJSs/Vn21etUm-lc/w427-h285-no/IMG_2065.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-x4nKv7XZEXM/UYvzO8W-QjI/AAAAAAAAJTU/EF--Cdhdbm4/w427-h285-no/IMG_2078.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-mHuz3XrLgWM/UYvzP7w3UGI/AAAAAAAAJTc/k_SH3cgtfPw/w302-h427-no/IMG_2081.jpg[/IMG] a to moje ukochane doniczkowe....mam je co roku i ZAWSZE zapominam jak się nazywają:oops: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-zsY2CoTi9qk/UYv0tcSj0HI/AAAAAAAAJUo/_hy-A3QH4sg/w332-h427-no/IMG_2097.jpg[/IMG] a to mam do zagospodarowania:evil_lol: dlatego szukam pomysłów ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8gkMCtsiQH0/UbhSr1XLKJI/AAAAAAAAJ4c/q7v3TN6qZoU/w534-h357-no/IMG_3453.JPG[/IMG]
  7. tak jak w temacie :) szukam fajnych pomysłów, ciekawych rozwiązań a także chętnie pooglądam zdjęcia waszych ogródków, roślinek. mój ogród jest wciąż w budowie i pewnie jeszcze wiele lat będziemy nad nim pracować. dogo-rolnicy, łączmy się!:evil_lol: mam w planach zrobić sobie w formie piramidy kwietnik lub zielik (lub jedno i drugie) coś tego typu: [IMG]http://images41.fotosik.pl/1559/934ce6b0336e6cbemed.jpg[/IMG] jeszcze nie jestem pewna w jakim to będzie kształcie i z czego zrobione ale coś takiego chodzi mi po głowie. a żeby nie było, że tak na sucho" zaczynam wątek, to wstawiam kilka fotek z mojego ogrodu :) czerwiec zeszłego roku [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-kNHH_otOf5c/Uc17WxbDlWI/AAAAAAAAKQA/vfMn_sQamv8/w534-h357-no/IMG_4027.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-b84UEnFs3-E/Uc17eXORX-I/AAAAAAAAKQI/hrR6Ec1uedY/w534-h357-no/IMG_4029.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-VHGkTTTdwkM/Uc17f4liN4I/AAAAAAAAKQQ/fuQKQy5q6Vs/w534-h357-no/IMG_4030.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-fTygQ06ttmQ/UbhR5manQiI/AAAAAAAAJ3c/-nJYPGQqb-g/w534-h357-no/IMG_3443.JPG[/IMG]
  8. kurde, jak tu się odchudzać, gdy gdziekolwiek zajrzę, o żarciu gadają:mad:
  9. co tam u was?
  10. dostała maile aktywacyjne do ogłoszeń. nie wiem, czy to dobrze, że nie ma w ogłoszeniu ani słowa o dyskopatii, o tym, że dumka szuka domu bez schodów (czyli nie w bloku) i że to pies szczególnej troski.
  11. [quote name='zerduszko']Widze, ze wiesz z własnego doświadczenia, ze to wkurwia :diabloti: Dwa pytania jakich nie wolno zadawać kobietom w ciazy "jak się czujesz" i "rodzisz już?" ;)[/QUOTE] I jeszcze "ile przytyłaś". Ale najbardziej mnie zawsze wkurwia...ło gdy ktoś chciał dotykać mojego brzucha :roll:
  12. teraz już "gorący czas" i będziemy cię zamęczać pytaniami typu "rodzisz już w końcu, czy jeszcze nie?":diabloti::diabloti:
  13. [quote name='malawaszka']ale istnieje taki pogląd - że jak pies (czy ktokolwiek w sumie) coś zjada z namiętnością wielką to znaczy, że organizm się czegoś domaga sam i sam nakierowywuje :lol: mózg (w tym przypadku raczej jakieś instynkty bo o mózgu nie może być mowy :shake: ) na to czego mu potrzeba - uznałam więc, że wszystkim moim psom brakuje w organizmach KUP wszelakich! a powszechnie wiadomo w świecie naukowym, że NIEDOBÓR KUP jest śmiertelnie niebezpieczny i należy sumiennie uzupełniać![/QUOTE] o matko. sytuacja śmieszna nie jest ale parsknęłam, dławiąc się czerwonym winem. kiedyś w dzieciństwie miałam psa, któremu NOTORYCZNIE brakowało kup. głównie ludzkich, znalezionych w pobliskim lasku.
  14. [quote name='magdabroy']Ogólnie jest duży, ale jednak dość mniejszy niż taki dla nas ;) No i nie jest taki ostry ;)[/QUOTE] ) lenka też używa takich widelczyków deserowych. te plastikowe-dziecięce się nie sprawdziły, bo z nich więcej spadało, nim dotarło do buźki ;)
  15. witam się, będę podglądać galerię, bo psiska piękne i dobre zdjęcia, szczególnie podobają mi się fruwające psy:loveu: kasta z uszami bardziej mi się podoba, fajnie, że odrosły ;)
  16. Wczoraj rano miałam jakieś takie chwile słabości, aż samą siebie zaskoczyłam, że po takim czasie wciąż to tak przeżywam. Po prostu nie mogę o tym wszystkim za dużo myśleć. Ale wiem, że nigdy żaden zwierzak nie zastąpi mi Lectera.
  17. [quote name='zerduszko']Spacerujemy ile daje rade, tylko to na mnie nie robi wrażenia, bo cala ciążę nie takie dystanse robiłam. Do wysprzątania zostały mi tylko żyrandole - może jak spadnę z drabiny to się ruszy ;) Czyli zostało tylko po 3 razy :evil_lol:[/QUOTE] no to zostało ci ostatnie "s". ponoć pomaga. ponoć...ale jak dzidzia uparta to i tak jeszcze posiedzi i wyjdzie kiedy sama zechce.
  18. [quote name='zerduszko']Ale 3x jedna rzecz czy 3 rożne? :eviltong: Jedno to wiem :errrr:[/QUOTE] sex sprzątanie spcer(długi) ....ale komu by się chciało pod sam koniec :diabloti: a tym bardziej po 3 razy!:evil_lol:
  19. [quote name='zerduszko']To nie jest takie pewne ;) Także niech wyłazi, ma dwa i pol dnia :eviltong:[/QUOTE] wiesz co przyspiesza akcję, prawda?[B] 3xS[/B]
  20. [quote name='zerduszko']Tyle osób wysyła dobre myśli, a ta mala uparciuszka się zasiedziała. Musi być po jej mysli? Po kim ona taka :eviltong: [B]danyww[/B] jeszcze nie rodziłam, a tez taka mam :D Ale chwilowo nie mogę się doczekać aż zacznie bolec :diabloti:[/QUOTE] no ale jeszcze nie jest po terminie, więc spokojnie. chociaż wiem, że ostatnie tygodnie już są takie nieznośne i człowiek czeka jak na szpilkach i chciałby mieć już to za sobą. ja miałam męża przy pierwszym porodzie przy sobie. przydał mi się podając wodę i "głupiego jasia" do wdychania. potem musiałam go opieprzyć. gdy nagle wszyscy z sali zniknęli, bo jednocześnie 3 kobiety rodziły na 3 salach, to podał mi jakiś pojemnik jak mi się niedobrze zrobiło. tak więc przydaje się. jak rodziłam lenkę, to mu zapowiedziałam, że ma go nie być, że ma wrócić rano, bo byłam pewna, że do rana na bank nie urodzę a potem żałowałam, że go nie ma, bo trafiłam na okropnego lekarza.
  21. nie są fajne. dziś wspomnienia same przychodzą. znów polały się łzy, choć minęły 4 lata. nigdy się z tym nie pogodziłam. dziś wróciło wszystko, te ostatnie, najgorsze chwile. jak lecter rano zasłabł, jak karol niósł go do samochodu i na sygnale jechałam z nim do śremu do lecznicy, jak miałam nadzieję, że jeszcze się uda. pamiętam jak w lecznicy miał kryzys kolejny, leżał tam na swoim posłanku w recepcji gdy wiele godzin czekaliśmy na wyniki badań, pamiętam jak pani wet.agnieszka przywiozła swoją sukę, by przetaczać lecterkowi jej krew...i jak w trakcie przyszły wyniki krwi oznaczające, że to już jest koniec, że już nic się nie da :( :( :( pamiętam jak przez mgłę drogę do domu (70km), jak ryczałam całą drogę i jednocześnie próbowałam jak najszybciej dojechać z nim do domu, by mógł odejść w domu, w spokoju, tam gdzie czuł się bezpiecznie i by karol też mógł się z nim pożegnać. i pamiętam, że weterynarz miał przyjechać o 20 do nas do domu, by pomóc mu odejść, a przyjechał o 19.45, zabierając nam tym samym ostatnie minuty....pamiętam jak płakaliśmy razem, jak dzieci takie szczegóły pamiętam a resztę jak przez mgłę. to jest koszmar, gdy trzeba pożegnać ukochane zwierzę i nie ma odwrotu :( i wiadomo, że już nigdy nie wróci... potem, po jakimś czasie śniło mi się, że spałam a on przyszedł do sypialni i polizał mnie w rękę, budząc mnie. taki krótki urywek snu, jakby pożegnanie :(
  22. [quote name='zerduszko']Znam takich ;) A niech zemdleje, a co :diabloti: [/QUOTE]lepiej nie, bo nie będziesz miała kogo mordować w trakcie.
  23. [quote name='zerduszko']Nie ma mowy żebym sama rodziła, nawet jakby nie chciał, to niech zobaczy jak to naprawdę wygląda. Poza tym chłop się przydaje, trzeba mieć na kogo krzyczeć :eviltong:[/QUOTE]popieram :) oby tylko nie zemdlał. ale dla faceta to też duże przeżycie, tylko nie zdziw się jak potem będzie opowiadał, że cierpiał RÓWNIE MOCNO jak ty ;)
  24. [quote name='zerduszko']Nagram filmik :lol::eviltong:[/QUOTE] :evil_lol: niech tz nagrywa, będą lepsze ujęcia, bo przecież kobieta rodząca tak się pięknie prezentuje :diabloti: a właśnie, planujecie wspólny poród czy sama się z tym zmierzysz?
×
×
  • Create New...