lenka cały tydzień znów była w domu, bo chora. już mam dość. cały czas jest chora. tydzień w przedszkolu, tydzień w domu. co prawda dobrze się czuje ale kaszel i katar ma więc do przedszkola się nie nadawała.
jutor jak będzie ładna pogoda, to karol zabierze dzieciaki i etnę i pojedziemy razem na szkolenie z kruszyną, bo jutro mamy nad jeziorem. tzn oni na spacer a ja na szkolenie.
a dzis byłam na fajnej wizycie p/a dla amstaffa z warszawy i wszystko wskazuje na to, że psiak zamieszka niedługo jakieś 10km ode mnie :) fajna odmiana po tym, jak ostatnio na wizycie p/a trafiłam na patologię.