Jump to content
Dogomania

tiggi

Members
  • Posts

    317
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tiggi

  1. Panna tak reaguje na aparat:shake: Dzisiaj już znacznie lepiej, jak wróciłam do domu to przywitała mnie merdającym ogonkiem, zjadła miseczkę i teraz chrapie na tapczanie.I ma minkę jakby się uśmiechała;)
  2. ale dobrze robią takie zdjęcia!!!szczęśliwa Tinka:lol: cudowne!
  3. Luśka sobie już chrapie w swoim łóżeczku. Znosi wszystko dobrze, zjadła ładnie miseczkę, trochę pogardziła makaronem ale za to nie zostawiła kurzej piersi. Jest obolała bo mniej chodzi za mną, więcej dzisiaj leżała, spała. Mam zrobiony pełny serwis i nie musimy już narażać ją na kolejną narkozę. Paula, wyślę Ci zdjęcie Lusi żebyś wkleiła, ja się nauczę i sama kiedyś wkleję ale jeszcze nie dziś. dobranoc
  4. witajcie, Lusia po operacji. Zniosła ją dobrze choć były obawy z uwagi na jej arytmię serca. Guz był mało ukrwiony co może wskazywać, że jest łagodny. Została na noc w szpitaliku bo obawiałam się przy takiej ślizgawicy, jaką mamy dzisiaj, jechać po nią wieczorem. Jutro rano ja odbieram i zaraz dam znać co słychać. Bałam się o nią bardzo ale uspokoję się dopiero jak będę ją miec jutro w domu.
  5. proszę dzisiaj od 14 trzymać kciuki bo Lusia będzie mieć sterylkę.wieczorem dam znać jak się czuje.
  6. 3 pyszczki wpatrzone w kiełbasę którą mam w ręce:lol:
  7. Dzień dobry Tinko:lol:. Dzień dobry domku-gdzie jesteś?
  8. paula-wysłałam zdjęcia na maila, i prośbę jak to robić bezpośrednio na dogo. Lusia ma do usunięcia 2 sutki więc można to połączyć ze sterylką. choć zdaniem pani doktor priorytetem u niej jest guz i zęby. wszystko zobaczymy w przyszłym tygodniu.
  9. witajcie, Lusia ma się dobrze, w przyszłym tygodniu w poniedziałek lub wtorek będzie mieć usuwanie guza i sterylkę, wtedy tez zaglądniemy jej w buźkę żeby dowiedzieć się co się tam kryje. Jest bardzo spokojna, grzeczniutka, taki duszek cichutki. Próbowałam robić zdjęcia ale ona boi się aparatu, gdy tylko widzi że namierzam ją aparatem to zaczyna się kryć i odwracać.mam zrobionych parę ale nie wiem jak je tu dołączyć.może ktoś pomoże?
  10. I póki co ani jednego telefonu... :([/QUOTE] dlaczego nikt nie dzwoni?:-( przecież to przesłodka suczka, grzeczniutka, milutka, domowa, idealna. gdybym nie miała w domu 4 futer to bym ją wzięła od razu.
  11. Oj Tinko, jak dobrze pomysleć o Tobie wiedząc,że napewno Ci cieplutko. Ta myśli dziś trochę pomaga.
  12. żegnaj Węgielku:-(, napewno już Cię nic nie boli i jesteś szczęśliwy.
  13. witaj Tinko, ale się cieszę ze wyniki krwi są ok:lol:
  14. witajcie, jestem. jeżeli będzie bazarek dla Węgielka to napewno coś znajdę i w ten sposób pomogę.a 20 zł dam w sobotę i mogę z nim jechać do weta. tez o nim od wczoraj myślę, siedział skulony przy kracie jak jeżyk.
  15. witajcie, pisałam wcześniej, że lekarz stwierdził u Lusi zapalenie miazgi kłów.Jest to dość bolesne i Lusia nie da sobie zębów oglądać. Też dzisiaj zobaczyłam, że nie ma czego oglądać - ona z przodu na górze nie ma żadnych zębów. Dopiero podczas narkozy będzie można dokładnie sprawdzić co ona tam ma. Sterylka i usuwanie guza planowane są w tygodniu po 20-ym stycznia.
  16. chyba wszystkich dziś roznosi, zaczynamy odliczanie:multi:
  17. no więc już wszystko wiadomo! wyniki krwi wszystkie ok, jak powiedział lekarz -nie ma się do czego doczepić . więc super-guz i zęby do usunięcia i panna jak ta lala:lol:
  18. Dobrze, że w sobotę Tinka wyjeżdża ze schronu bo zapowiadają powrót zimy od weekendu. próbowałam z banerkiem i chyba mi nie wyszło a postępowałam dokładnie z instrukcją.
  19. arytmia nie jest wielka, stanowi zagrożenie przy narkozie. w takim przypadku trzeba podać specjalny lek przed podaniem narkozy.Zabki bolą, to fakt, nie pozwala się tam dotknąć. dlatego dostała dzisiaj zastrzyk przeciwbólowy, a od jutra ma tabletki.Wiadomości są naprawdę nie najgorsze, bardziej sie obawiałam. aha, usg tez nic złego nie wykazało. trzeba trzymać kciukia by tak dalej.
  20. witajcie, wstepne wieści są nastepujące: Lusia ma max 6 lat, waży 6,5 kg, ma arytmię serca, bolesność kręgosłupa w okolicach łopatek ( zapomniałam jak się fachowo nazywa ), i zapalenie miazgi kłów.To właśnie żeby mogły być przyczyną wzmożonego łaknienia, a nie - na szczęście- ropomacicze. Zrobione są wszystkie badania krwi, wyniki będą jutro, na razie sprawdzony jest cukier i jest OK.Guz jest do usunięcia i kły i to, zdaniem weta, byłoby do zrobienia za jednym razem. Lusia dostała antybiotyk na podleczenie stanu zapalnego zębów.Na prawym oku ma taka mgiełkę, myslałam, że to zaćma i to mi wskazywało, ze może być starsza, ale okazało się, ze jest to blizna rogówki po jakimś starym urazie. Rozmawiałam z Panią z fundacji, która ma sprawdzone miejsce dla pieska u samotnej pani, ok 50 lat.Lusia byłaby dla niej idealna a i u pani byłby chyba domek wymarzony.problem może stanowić wiek. zobaczymy. ważne, że Lusia ma już dobrze, ciepło, mięciutko. reszta wiadomości jutro.
  21. witam, i ja jestem, dopiero teraz bo byłam poza domem i bez dostępu do komputera. deklaruję stałą wpłatę 150 zł. ta malutka ginie w schronie, trzeba jej koniecznie pomóc i wyciągnąć stamtąd.to spojrzenie i klapnięte uszko - aż ściska serce.
  22. witam serdecznie, jestem z powrotem na dogo. jutro rano jadę z Lusia do lekarza, zrobimy badania krwi i usg, wszystko co będzie potrzebne. i wieczorem napiszę Wam jak wygląda Lusia zdrowotnie. Luśka jest przekochana, cały czas chodzi za mną, lub ma mnie na oku.domaga sie głaskania od wszystkich, a gdy sie jej nie głaszcze to prosi łapką. jest taka smutna, jakby niepewna, tylko bliskość człowieka daje jej poczucie bezpieczeństwa.w schronie musiała mieć bardzo ciężko. z nią trzeba się obchodzić jak z porcelanową figurką.
  23. Dziewczyny spokojnie, ona jak śpi to tak oddycha, więc może to chrapanie. Myślę, że jest troche starsza, tak ok 8-9 lat, bo ten guz jest dość duży, nie urósł by do takich rozmiarów gdyby miała 5 lat, poza tym ma takie wątłe mięsnie w tylnych nóżkach-to też może świadczyć że jest starsza.Aha, i moim zdanie trochę za dużo pije, to może być ropomacicze ( tak miałam z poprzednią suczką ).Ona była zapewne kochana ale zdrowotnie raczej zaniedbana. Do weta pojadę z nią w środę, wcześniej nie dam rady, niech ona się też zaaklimatyzuje i nie stresuje. Wet jest świetny więc porobi wszystko co trzeba i napewno dobrze ją zdiagnozuje. Dam znać zaraz jak wrócimy od weta. Przez najbliższe 3 dni mogę nie mieć dostepu do internetu więc nie obawiajcie się że nie piszę. Lusia spi sobie teraz spokojnie w swoim łóżeczku, które bardzo lubi.Sliczna z niej sarenka.
×
×
  • Create New...