Jump to content
Dogomania

tiggi

Members
  • Posts

    317
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tiggi

  1. Kochane, niestety muszę podzielić się smutną wiadomością. Lusia w poniedziałek przeszła za TM. pomogłam Jej przejść trzymając w ramionach i całując. W lutym miała zdiagnozowanego chłoniaka, przeszła parę chemii ale bardzo źle na nia reagowała. Ostatniej, około 1,5 miesiąca temu, nie podałam Jej. Przeżyła ten czas w spokoju i komfortowo. W niedzielę przestała jeść, pić. Karmiłam Ją już dłuższy czas przez strzykawkę, robiłam kroplówki ale teraz nie chciała nic przyjmować.. Słabła w oczach. Od niedzieli, miałam wrażenie, że odchodzi. Ciężko oddychała, miała mętne oczka. W poniedziałek wieczorem przyjechała znajoma weterynarz i powiedziała, że przyszedł ten czas. Lusia nie reagowała na cokolwiek choć zwykle broniła się bardzo przed tą lekarką, albo chociaż ją oszczekała albo lekceważyła. Wczoraj zawiozłam Ją do Mikołowa do Animal Park do kremacji. Wróciła do domu w drewnianym pudełeczku i stoi obok mojego łóżka, tak jak zawsze spała obok mnie. Była przecudną, delikatną, wrażliwą, kochającą na maaaaaaaaaaaaaxa sunią. Byłam Jej słońcem, światem, reszta mogła nie istnieć. Okropnie mi jej brakuje, płaczę i nie mogę się pogodzić, że Jej nie ma. Mam wrażenie, że Ona była zawsze, że nie było nigdy bez Niej. Dziękuję za Lusię, jedną z najcudowniejszych istot jakie spotkałam.
  2. Dziunku, podziwiam i dziękuję. wysyłam grosik.
  3. Dziunku, bardzo mi przykro... kogo masz teraz na stanie, chciałabym coś wpłacić.podaj proszę numer konta na priv
  4. Co słychać u Gromadki?
  5. Cudownie się ogłada takie zdjecia????Fifka kochana ????
  6. chcemy jechać w sobotę rano, około 7.30 wyjazd z Bielska. Mamy 2 miejsca i czekamy na chętnych do wspólnej wyprawy. Ewunian, daj znać o której możesz być w Bielsku. Ewana-możemy jechać przez Pszczynę. Proponuję żeby wpisywać tutaj kto i kiedy może jechać do Raciborza żeby zebrać się razem i zaplanować działanie na miejscu.
  7. Jezeli bedzie nas w weekend większa grupa to ja tez dołącze,możemy z bielska zabrac 3 osoby
  8. Wyglada ze ona faktycznie mogła przemieścić się w okolice gamowdliej i szpitala.a tam nie było plakatowane.powiesilysmy koło szpitala 2plakaty w czwartek.trzeba zaplskatiwac tem rejon.a co sądzicie o ogłoszeniu w lokalnej gazecie?gdxies na pierwszej stronie zeby zobaczyło jak najwiecej osób .nie wiem,wciąż kłębią się rożne myśli i nie mam spokoju.Fifi malutka,pokaz się nam.aha,kiedy były te sygnały z ronda nerka,cmentarza i gamowskiej?
  9. powiadomiłam 2 przedsiębiorstwa taksówkowe i straż miejską w Raciborzu.
  10. A moze by powiadomić taksówkarzy ?oni krążą po terenie i maja szanse zobaczyć Fifi.zeby wiedzieć dokąd się przemieściła i gdzie potem szukać
  11. Biedulka,gdzie się ona podziewa?gdzie zacząć ja namierzać ?dokad pobiegła? To jak koszmarny sen
  12. też bardzo mocno trzymam kciuki za aklimatyzację Fifi :) Maluszku, w końcu jesteś w swoim Domku :) czekam na wieści
  13. cudna mordeczka, nie potrafię zrozumieć dlaczego wciąż nie ma swojego domku...
  14. biegaj Rysiu szczęśliwy i zdrowy, my tu za Tobą będziemy tęsknić. Dziunku - dziękuję Ci
  15. Dziunku, prześlij mi proszę na pw numer konta.pozdrawiam Ciebie i Twoje kochane stadko.
  16. Cudo, cudeńko ta nasza Fifunia. zdjęcia prześliczne
  17. tak, Pani Tosi to Anioł który pod swoimi skrzydłami ma kilkoro szczęściarzy:)
  18. Tosia to żwawa babeczka:) podczas podróży 3 godziny nie mogła sobie znaleźć odpowiedniego miejsca, raz na kolanach w prawo, raz w lewo, w końcu na podłodze - ale na krótko było dobrze. dopiero po paru drobniutkich kąskach zasnęła... do nowego domu weszła jakby była tam już wielokrotnie, winda, schody - nic nowego, bez obaw. a w mieszkaniu pierwsze kroki skierowała , oczywiście, do kuchni :) wylizała kocie miski w nadziei że coś się tam pojawi :)Pani była przygotowana na wielki głód Tosi i nasza wizyta zaczęła się od karmienia psiaków. Tosia swoją miseczkę pochłonęła w mig, potem powędrowała do pokoju by dokończyć miskę Cezara, który opacznie coś w niej zostawił. Myślę, że to kwestia czasu by pieski się zaprzyjaźniły, nie było między nimi agresji, przy poznawaniu na trawniku obwąchiwały się, a potem razem poszły do domu. Tosia była obojętna na koty, na pieska Cezara. To domownicy byli podenerwowani jej przybyciem, wiadomo - konkurencja:) niedowidzący kotek prychał na nią ostro, ale drugi spokojnie obserwował z góry fotela. Napewno z czasem poukładają sobie relacje, Pani jest doświadczona i bardzo zaangażowana. Tosia trafiła szóstkę! gdyby takich Domów było więcej .....
×
×
  • Create New...