-
Posts
317 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tiggi
-
Witam, pozdrawiam Wszystkich serdecznie wraz z Lusią. To bardzo, bardzo delikatny, wrazliwy, grzeczny i kochany piesek. Był chyba pieskiem starszej osoby, która Lusię kochała gdyż nie ma ona żadnych objawów strachu w domu.Warunki schroniska musiały ją przerażać bo to jest typowo domowy piesek. W domu wciąż za mną chodzi, krok w krok i bacznie obesrwuje, na psy nie zwraca uwagi, nie potrzebuje ich. Umie jeździć samochodem, siedzi na kolanach i zagląda przez przednią szybę, ekscytowała się gdy przejeżdżaliśmy obok osiedli, wysokich bloków jakby poznawała dawne okolice. Zachowuje czystość w domu, wie że siku robi się na zewnątrz gdyż zaraz jak wyjdzie do ogrodu to sika. Grzecznie umie robić siad i zaraz daje łapkę, potem ukradkiem liźnie rękę. Teraz leży obok mojego krzesła, trochę jakby charczała, może to chrapanie? W przyszłym tygodniu pojadę z nia do weta żeby ją dokładnie posprawdzał. Aha, miseczkę zjadła ładnie, wieczorem będę ją jeszcze kąpać bo trochę "zalatuje". To narazie tyle dobrych wieści.
-
Wczoraj Lisia odeszła za TM. Strasznie smutno bez niej a najbardziej dobija mnie świadomość , że jej schroniskowe przejścia musiały być tak starszne że zakorzeniły w niej stały, chroniczny lęk który nigdy do końca nie pozwolił Jej na cieszenie sie życiem.
-
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Ale cudowne wiadomości!!!!!!!!!! To nie ta sama Myszka. Ona wygrała los na loterii - 6 w kumulacji to mało. Dziękujemy Alinko. A Myszka to rozczula na całego i każdego. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Myszka cudna, i jeszcze słodsza i te oczy................Dzielny mały Myszorek. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Alinko, nasza cała czwóreczka ( wtym jedna trójłapka ) tez trzyma mocno kciuki na Was i myśli. Myszka może mieć tzw bóle fantomowe, które pojawiają sie po amputacjach i są bardzo bolesne. Ale to minie, przyzwyczai się i za niedługo będzie biegać na trzech bez problemu. To Tobie zajmie dłużej by sie do tego przyzwyczaić. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Alinko, ale mnie cieszą widomości o Myszce!!!!!!!!!! To krok milowy z jej strony. Kochana malutka. Moja Lisia na razie też akceptuje tylko mnie, gdy ktos przychodzi do domu to ona znika, a inny wypłosz-Muszka potrzebowała ponad roku by podejść do mojego TZ. Gdy wychodziłam z domu to ona chowała się za płaszczami na wieszaku i ożywała dopiero gdy wracałam.Mojego to denerwowało i też się buntował. Najlepiej żeby zostawił ją w spokoju niż robił "po swojemu". Za jakiś czas Myszka sama do niego zacznie podchodzić. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Myszka nie mogła lepiej trafić-ma wspaniały domek i Pania i Pana, świetnego lekarza i psychologa-behawiorystę. To szczęściara , co się jej jak najbardziej należy po tym wszystkim co przeszła. Bez łapki da sobie świetnie radę, nauczy się jak bez niej się poruszać a i wreszcie przestanie boleć i przeszkadzać. A co do Margolci - to ja wybieram zdjęcie "śpiące" na nodze, ewentualnie to w różowym legowisku. Jest cudna, faktycznie taki lisek-foxy. Widać, ze przeszczęśliwa. Baaaaaaardzo Panu dziekujemy. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
To scenariusz sie powtarza. Psinka trochę sie polepsza a potem długo trwa zanim pojawi się nastepna zmiana na lepsze. U Lisi było dokładnie tak samo. Jak pisała Alinka, co popuściło to się utrzymuje. I tak minie pare miesięcy. Tu na sukces trzeba długo czekać.Ale nadejdzie napewno. Całuski, szczęśliwej podróży. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Alinko, wspaniałe wiadomości!!!!!! Teraz tylko trzeba czasu, może i dużo czasu ale napewno będzie dobrze. Będą zdarzać się momenty "nawrotów" ale one z czasem będą popuszczać i będzie coraz lepiej. Naprawdę bardzo się cieszę ,że skonsultowałaś się z Panią Agnieszką bo to świetny fachowiec, a najważniejsze że to oddana sprawie osoba.Poslij jej zdjęcie lub filmik żeby wiedziała jak Myszka wygląda, ja zrobiłam tak samo i Pani Agnieszka była Lisią oczywiście oczarowana-bo jak by tu nie być?? Moja Lisia też kiedyś robiła kupy w nocy, dlatego karmię ją teraz najpóźniej o 16 i od tej pory raczej się nie zdarzają. Za to ma takie miejsce na dywanie, że chodzi na nie w nocy sikać jak nie usłyszę, że wyszła z swojego legowiska. Gdy wychodzi to wyskakuję z łóżka i wypuszczam ją na sikanie. Choć teraz robi się z niej śpioch i delektuje sie ciepłym kocykiem i może spać i spać i spać. Zimą, profilaktycznie, za radą Pani Agnieszki daję moim pieskom rutinoscorbin i może też dlatego nie sika tak często. Pisz Alinko jakie postepy robi mała Myszka, bardzo nas one cieszą. I to, że Myszka trafiła do Was,bo gdzie miałaby tak dobrze? -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Alinko, rozmawiałaś z Panią Agnieszką? Zanim Pani Zofia odpisze, Agnieszka może cos doradzić na już. Bardzo żal mi małej Mysi. Alinko, dziekuję Wam za zaangażowanie i pomoc biednemu pieskowi. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Alinko, czekamy z niecierpliwością na wiadomości. Powodzenia. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Podaję numery do pani Agnieszki, stacjonarny - 58 558 14 80, kom. 608 286 107, można dzwonić od 10-20. Jak mówiła jej że jesteście z Krakowa to powiedziała, że w Krakowie to jedynie Pani Zofia Mrzewińska i dowiedziawszy się w jakim Myszka jest stanie - jak najszybciej. Alinko, będzie dobrze, tylko nie niecierpliw się i nie wątpw. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Alinko, zadzwoń do Pani Agnieszki, ona jest bardzo chętna do pomocy i bardzo doświadczona.Nie zaszkodzi poradzić się jej. Rzeczywiście rady Twojej behawiorystki są zupełnie inne od tych jakie ja dostałam. I choć momentami też wątpiłam, że Lisia sie poprawi to dzisiaj, z perspektywy widzę, że ona miała rację.Ja z poczatku próbowałam pokazać Lisi, ze nic się jej nie stanie gdy ją głaszczę, noszę -myslałam, że ona po czasie to skojarzy.I tak minęły 2 miesiące a ona była jakby coraz gorsza.Wtedy skontaktowałam się z Panią Agnieszką.I ona powiedziała mi wtedy, ze robiłam to- na psi rozum - niestety nie tak.Wierzę bardzo w doświadczenie Pani Agnieszki.Pisałam jej o Myszce i że się powołasz na mnie-Agnieszka z Bielska od białej Perełki, od Kasi Lazarkowej - to hasło dzięki któremu skojarzy nas.Nie martw się, napewno będzie dobrze za parę miesięcy. -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Alinko, nie załamuj się, to minie. Potrzeba duuuużo czasu, zostawcie ją, nie wypatrujcie zmian, one przyjdą same. Pisałaś, że gdy jesteście delikatni to skutek jest odwrotny. U nas było to samo, behawiorystka wytłumaczyła to w ten sposób-pies lubi takie delikatne przemowy do niego, gdy się zbliżasz do niej żeby ją zabrać na spacer, ona się kuli a wtedy przemawiasz tak słodziutko to ona to kojarzy z tym, że mówisz tak do niej jak ona sie kuli i chowa.Więc zapada to w jej umysł że musi się kulić żeby tak do niej mówić.I to takie koło zamkniete.Mów pewnie, radośnie, zachęcająco. Co do brania na kanapę to ja dostałam rady odwrotne - nie brać na ręce, nie głaskać dopóki to wywołuje u psa strach.Ten dystans ma się zmniejszać powoli i to pies go zmniejsza.Niestety. Alinko, moja Lisia potrzebowała 9 miesięcy żeby wejść do sypialni, aż pewnego dnia pomaszerowała tam sama i odtąd śpi w niej. Anafranil zażywała ok 6 miesięcy, skończyła początkiem stycznia i po około 2 tygodniach od końca kuracji efekty zmian pojawiają się jakby z dnia na dzień.Może skorzystasz z porady telefonicznej Pani Agnieszki Kępki, któa mi radząc tylko przez telefon, pomogła z Lisią.Opowiadała mi, że ona wzięła z schroniska suczkę, która była w nim około 8 lat i też miała taką zrujnowana psychikę-im, specjalistom (bo mąż jest trenerem psim )zabrało rok aby pies wyszedł na prostą.Nie martw się, wiedz że piesek dzięki Tobie wróci do normalności. Aha, moja Lisia u lekarza stawała się jakby drewniana, można było z nią robić wszystko a ona ani drgnęła. Lekarka była zszokowana, powiedziała że jeszcze nie miała takiego przypadku.A dzisiaj Lisia jest radosna, złapała kontakt wzrokowy ze mną choć wciąż jest na lekki dystans.Te pieski juz tak mają -
Ale radość !!!!!!!!!!! Brak mi słów aby wyrazić wdzięczność i uznanie i podziw dla Pani Teresy. Również dla Wszystkich "po drodze" którzy pomogli Promykowi. Wielkie uznanie dla osób które dostarczyły Promyka do Pani Teresy. Dziękuję. Zobowiązałam się dołożyć do transportu-proszę o wiadomość komu i gdzie mogę przesłać pieniądze.
-
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
tiggi replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Postawiłabym budkę tak by mogła sobie z niej bezpiecznie obserwować ale by nie była w zbyt przechodnim miejscu.Ta budka spełnia dla pieska rolę azylu, tu czuje się bezpiecznie.Lisia dopiero w tej budce zaczęła normalnie, mocno spać.Jak dostała tę budkę to jakby oddaliła się troche ode mnie, przedtem wciąż miała mnie na oku-żartowałam że jestem w Big Brotherze.Ale ważniejsze było by się uspokoiła więc przeczekałam aż zaczęła sama z tej budki wychodzić bo ciekawiło ją co się dzieje w domu.Mogłam ją była postawić w innym miejscu, bardziej w centrum mieszkania ale na to już nic nie poradzę.Fajne by było miejsce blisko Was ale nie gdzie wciąz ktoś przechodzi obok bo to ją będzie stresować i wciąż będzie czujna. Jeżeli chodzi o jedzenie to ja karmię psy 1 dziennie.Miseczka stoi przez ok20-30 min a potem zabieram ( tzn u mnie nie stoi bo pieski najpierw asystują i wyczekują miseczkę , a jak dostaną to zjadają do czysta ). Wtedy piesek uczy się, że jak pojawia się miseczka to trzeba ją zjeść.Jeżeli karmiłabym 2 razy dziennie to robiłabym tak samo, 20 minut miseczka stoi a potem zabieram.Lisia brała anafranil ponad 4 miesiące, były momenty że nie było żadnych postępów.Wtedy myślałam, no cóż, ważne że piesek ma spokój, ciepło i nie jest głodny a że mi go brakuje to trudno, jego przezycia spowodowały że jest taki, że się boi.Alinko, różne są etapy dochodzenia pieska do normalnego życia, wiadomo że wyjdzie z tego przy umiejętnym postępowaniu i wielkiej cierpliwości a satysfakcja jest potem wielka.Wielokrotnie myślałam, że z moją Liśką się nie uda a proszę z dnia na dzień jest coraz lepiej.Za jakiś czas będzie zupełnie normalnie.A Myszka to chyba bardziej odważna i ciekawa jest niż Lisia bo jak widać zainteresowała się bańką słomkową, nawet nie wiecie kiedy a ona sobie wszystko po swojemu sprawdza.Powodzenia Alinko, jak mogłabym jakoś pomóc to chętnie.