-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irysek
-
kocha kocha, jedzonko tez pokochal i spanie w lozeczku. musze mu dzis ugotowac porcje makaroniku. wczorajsza pozarl dzis rano. martwia mnie tylko te koty, ktore mu podjadaja, jakby nie mialy swojego. no, ale moze wkrotce makaron im zbrzydnie i wroca do puszek. (torebeczki podliczone, pw rozsylam, prosze o przelewy, podawanie w tytule przelewu nicka z dogo, i adresow do wysylki) troche sie tego nazbieralo, jak juz je rozesle to 2 polki w szafie sie zwolnia hihi :) zrobia miejsce na nastepne bazarkowe torebki... bo teraz nowego bazarku nie robie, brak miejsca w szafie :)
-
zgadza sie, tobik juz u nas. zjadl troche jedzonka, posiusial i koo na trawe a teraz popiskuje bo chce do lozka a tz go zgonil bo potem w nocy i tak zostaje zganiany, bo w lozku kot pies i 2 osoby, zawsze ktos sie wierci no i tobis laduje na puchatym dywanie (gdzie nie jest mu gorzej niz w lozku). stesnil sie za milutkiem, wachaly sie i wachaly, a czarna probowala wyjadac mu makaron z miski, poki jej nie pogonilam. ja starsze zdjecia tobika wkleje moze jutro. mam troche nauki itd. poker, wielkie dzieki za opieke nad tobikiem (chyba polubil miesko z makaronem, bylam w szoku jak mu odpakowalam miske a on podszedl i zaczal jesc :)) no i te pazurki...
-
ja tez gratuluje, w takim razie gazety oddam panu, ktory makulature zbiera ;) czyi ostatni poszedl chlopczyk, ale dobrze, ze sam dlugo nie siedzial, zaplakalby sie na smierc. a teraz pewnie wyleguje sie w lozku :)
-
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
irysek replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
i ja tez cie podniose, co z toba zrobic, piekny agresorze!? -
wow, to gratulacje. czyli 4 sztuki zostaly, a ja caly czas sie zastanawiam, ktory srajtek zostanie jako ostatni. gazety zbieram. ubolewam tylko nad ta przeprowadzka... do zmigrodu juz rzadziej bede mogla dotrzec. a te dziczki fajne. mam taki problem na dzialkach jest kicia, kuleje na przednia lapke i jest chyba w ciazy. da sie zlapac. i tak myslalam, zeby zabrac ja do weta i wysterylizowac i od razu zeby zobaczyl lapke. czy jak jest w ciazy to mozna ja wysterylizowac?
-
to musze odwiedzic ta mala krzykaczke, 4 maja juz tuz tuz, i mimo, ze sercaa mojego nie skradla, to na swoj sposbob jest slodka, zeby jeszcze tylko dawala mi sie czasem poglaskac po tej bialej dupce. jak po zabiegu?
-
Pani Krystyno-pieski maja dom.Zycie zatoczylo koło w dobra strone :)
irysek replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
moze sobie zamieszcze banerek slodziakow? tylko nie wiem jak to zrobic, zeby po kliknieciu na zdjecie wyskakiwal watek. tlumaczono mi to juz iks razy i nadal nie umiem. chociaz tak im pomoge. (sama w zeszla sobote przygarnelam Tobiego, tylko, ze z Mielca, staruszek 11letni, niewidomy, przygluchawy, taki wraczek, ale teraz wygrzewa doopke na kanapce) -
beda zaraz zdjecia, dopiero do domu weszlam. chodzimy (znaczy sie bedziemy chodzic) do dr Tosia na Januszowicka. dzis dostalam 3 probki RC. wysypalam mu jedna, przystawilam go do miski, nawet nie wiem czy powachal, bo od razu odszedl. jedyne co je to pasztet dudy, i najdrozsze szynki, takie od gorali bez konserwantow. przeczekam do poniedzialku i pogadam z wetem jaki sposob na niego znalezc. to chyba tyle na dzis. dzis pierwszy raz zaszczekal. jak przychodzimy to skacze na nas :) (jest slodki) i chce zeby go glaskac. a tak to spi na kanapie, na fotelu, badz w dzien na lozku, bo czuje kota. no, teraz to na tyle.
-
wyslalam prosbe do krakvetu o wysylke probek karm kilku firm dla seniorow. zobaczymy czy sie zgodza. bo jak narazie zadnej nie kupilam, boje sie ze tobik (bardzo wybredne stwoerzenie) nie polubi tej ktora kupie. i pieniadze pojda w bloto, bo co potem z ta karma!? a co u psiaka, dalej bierzemy antybiotyk. oczka ma kropione, bedzie mial obciete pazurki tylko wet musi wrocic z urlopu, czyli w poniedzialek. ja sama sie boje, mimo ze mama uzyczyla mi obcinaczki. zaczyna bawic sie z kotem. w wiekszosci czasu spi na kanapie, na lozku badz fotelu, pije, je i chodzi siusiu ;) zyc nie umierac.
-
to moze od wtorku ;) gazety juz zbieram, ale dla ktorych srajtkow to obojetne, szkoda tych maluszkow...
-
jak oczko? op staremu. nie widzi na zadne, smiem podejrzewac, ze tobik takze nie slyszy jak nalezy. napisze prosbe o wysylke probki tej karmy, dzieki krystyno. mam nadzieje ze ja polubi, bo jesli chodzi o jedzenie to jest bardzo wybredny!!! i kreci nosem. a zdrowko w miare dobrze, bierze antybiotyk, rano i wieczorem, kaszle troszke mniej. no i do tego kropelki, tak czesto jak sie da (powinny byc 5 razy dziennie, ale wiadomo, ze jak wyjde z domu, to nie jestem w stanie mu ich dac). zapraszam na bazarek na rzecz tobika, w moim podpisie.
-
wow, ale ci sie trafil zastrzyk finansowy bianko. ty to masz szczescie. zeby tak jeszcze ze sto kilo gazet ci z nieba spadlo hihi. pracuje nad gazetami :)