-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irysek
-
jutro moze byc ciezko, bo: mam egzamin na prawko jazdy laczony musze zarejstrowac skuter jest dzien mamy (musze zrobic laurke hihi) czeka mnie wizyta w hurtowni z torebkami (bo cioteczki nekaja mnie o koszyki) ale moze znajdzie sie czas, tak np pod wieczor. a o ktorej tobie pasuje? na spokojnie to wtorek :) szpilko droga a skad ty masz tego harta? ciszuki doszly od ciebie, slicznie dziekuje.
-
tobik mial ostatnio wyciskane gruczoly, niedawno bylismy z nim u weta... gruczoly sa ok. wymylam mu pupe, juz nie jezdzi. dostal taki proszeczek na takie rozne rewolucje zoladkowe. i wczoraj po tej ostatniej porannej ku nie robl juz takich. pil wode, cos tam skubnal z jedzenia i reszte dnia byl juz spokojny. dzisiaj tez jest juz dobrze. rano bylo czyszczenie oczek, kropienie i witaminki w pasztecie, teraz spi wyjatkowo pod stolem, nie na kanapie. jest super madry i przemily, bo ze kochany to oczywiste :)
-
tobik wcale nie leniu****e, w nocy bylam z nim o 1.30 na spacerze, zrobil biegunkowa kupke, a rano jak wstalismy byly 3 rzadkie na podlodze. domowym sposobem dalismy mu t kostki czekolady i o dziwo sie uspokoil. zjadl miesko popil duzo woda, a dopiero od jakiejs godziny spokojnie leniu***e. a tak to caly czas chodzil postekiwal, popiskiwal, jezdzil pupa po ziemii (mimo ze robakow nie ma) i domagal sie glaskania).
-
ani razu nie zdarzylo mu sie nabrudzic w domu!!! jest super psiakiem, wlasnie spi z tzem w pokoju obok, zwanym sypialnia :) nie lubie chodzic na siusiu jak deszcz pada, a dzis wlasnie tak bylo od popoludnia. mam nadzieje, ze jutro po poloudniu bedzie juz ladnie, bo rano to tz wychodzi z tobikiem, ufff. godziny ranne to dla mnie katorga, tz wychodzi z tobikiem rano w zamian za kanapki do pracy :) mamy dobry uklad hihi a tobik dzis zjadl ladnie porcje jedzonka, witaminki, przemylam mu oczka sola fizjologiczna i pokropilam. ale glownie spal na kanapie, bo i ja caly dzien dzis w rozjazdach. to z kim mial gadac, jak koty tez spaly caly dzien hihi :)
-
kochana Bajka - za TM - odeszła kochana.. :(
irysek replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
az sie poplakalam, ale to zycie jest okrutne, ze musialam tu zajrzec przed snem, lzy same leca, sliczna bajeczko, bylas dzielna, bolalo cie pewnie bardzo, ale teraz juz jestes szczesliwa w psim niebie, mam nadzieje, ze spotkasz mojego kochanego iryska, tez byl sliczny, kochany i tez musielismy go uspic, no nie teraz to juz wyje -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
irysek replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
hop piekny jak zwykle, i iryskowy jak od pierwszej chwili, w ktorej tknelo mnie, zeby wejsc na jego watek. mimo ze mamy tobika, hop chodzi mi caly czas po glowie. -
Wikusiowe serduszko przepełniła radość. WIKI MA DOM!
irysek replied to Arlene's topic in Już w nowym domu
co u psiunki? -
dziwi mnie wlasnie to, ze nie widzi nic i ze sluchem, bądź orientacja w terenie też u niego nie za dobrze, ale kanapy zalicza (kanape, fotel i łózko na przemiennie :)) dziekuje za plate (dotarlo od ciebie 240zł, a to ci niespodzianka) bede mogla wiecej z bazarku torebkowego na koty przeznaczyc. na koty, na ktore poluje na takich jednych dzialkach (2 kotki z malymi plus iks kocurów). katasrofa, a nie wiem kogo o pomoc poprosic....
-
Spora kudłatka- w końcu w wymarzonym domku! SZCZĘŚCIA KOCHANIE!
irysek replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
szkoda, ze pan znalazl sie teraz, gdyby pojawil sie wczesniej, Nero nie bylby za TM. jesli kudlatka ma juz dom, bo jest sliczna tak na marginesie, to mysle, ze nie dawac jej do tego pastora. wykorzystac to, ze chce przyjac kilka psow i uratowac te, kotre sie nadaja wiekowo i zdrowotnie, ktore maja juz wyrok w schronie lub w najblizszym czasie go dostana. ta misja spadla jak z nieba. kilka miejsc dla pieskow, az sie nie chce wierzyc. w momencie kiedy na gwalt szuka sie azylu dla calej masy zagrozonych psow. dzialajcie w takim razie. aga jesli chcesz to ktoregos dnia moge z toba pojechac do schronu, mam aparat (20 pare zdjec robi bo tez bez karty pamieci) ale to juz razem okolo 40 :) -
przed chwila go wyczesalam, to istny aniol. najpierw siedzial, to wyczesalam go gdzie moglam, potem polozyl sie na jednym boku, wyczesalam, przewrocil sie na drugi bok, wyczesalam, a na koniec poprawki, glowa lapki i takie tam drobiazgi. witaminki w pasztecie dudy zjadl, kropleki zakropione. spi na kanapie :) a przed spaniem wezme go chyba jeszcze na 5 minutowe siusiu, zeby mu sie lepiej spalo. jutro gotuje zarelko, makaronik, skrzydlo z indyka i mieszanke warzywna, musze sie zebrac i kupic garnek, przeznaczony wylacznie do gotowania zarelka dla kudlaczka. bo mam niedobor garnkow moze 4 sztuki (2 spalilam) no i bieda. ale to da sie zalatwic. zapraszam na nowy bazarek dla tobika, czarnusi i miska, na ktorego nie ma pieniedzy na leczenie u weta, a choruje.
-
psinki sliczne jak zwykle, juz widze porzucily instrumenty :) jak tam torebeczki sie spisuja? moze znalazlabys miejsce gdzies u siebie na dt ([COLOR=Red]w naszyn schronie uspili pare dni temu przeslicznego zdrowego 4 letniego Nero, tylko dlatego, ze jest przepelnienie[/COLOR]), i "likwidacja" psow nadal trwa !!! ja takze zastanawiam sie na wziecie jakiegos na dt.
-
nie rozumiem. jak nie byla szczesliwa, a go wzielaspowrotem? czemu on jej przeszkadza? czyli to ze nie jest zachwycona znaczy, ze nadal szuka domu bialasek. ja mam 2 koty z czego jeden jest gluchy, dogaduja sie super i z psem rowniez. ciekawe czemu ten nie potrafi.
-
Mikoś szczeniak wyrzucony z balkonu ... MA DOM
irysek replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
i co tam u psiulka, wiadomo cos? jak tam leczenie, jak je znosi? -
Spora kudłatka- w końcu w wymarzonym domku! SZCZĘŚCIA KOCHANIE!
irysek replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
sliczna ta sunka, tz powiedzial, ze mozemy ja na dt wziac, ale widze, ze pojawily sie opcje domku dla niej, dlatego poczekam, a noz kolejna bida z wyrokiem przypadnie mi do serca i wtedy ja wezmiemy. bardzo nie podoba mi sie to masowe usypianie w schronie. moze to i jest rozwiazanie, ale z drugiej strony baby pracujace w schronie powinny byc milsze jak sie przychodzi zaadoptowac psa lub pomoc im w jakikolwiek inny sposob. bo teraz sa niemile, gburowate i odpychajace, z jednym wyjatkiem (pani gosia chyba, od kotow taka krotko scieta siemna). ludziom sie odechciewa pomagac, na mysl o tych babskach okropnych!!! moze trzeba zmienic obsade w schronie, na taka ktora bedzie chetna do pomocy. -
jak tylko uporam sie z bazarkiem to wkleje tu zdjecia tobika. a co u niego, po staremu, dostal u weta krople na pchly i kleszcze, w poniedzialek dalam mu tabletke na robale, zamierzam go wykapac, ale jakos tak boje sie, zeby sie znowu nie przeziebil. wczoraj jak wrocilismy z nocnego spaceru mial mokre lapki, to mu w wannie umylam. stal grzeczniutko i nawet podnosil do wycisniecia lapki. jesc je raz dobrze raz gorzej, uwielbia kielbase od gorali (bez konserwantow), sposob na tunczyka skutkuje na koty, na niego wcale :) a teraz smacznie spi na kanapie w duzym pokoju, zdjecie jest na bazarku torebkowym, na tej kanapie wlasnie uwielbia spac, tylko ten reczniczek sluzy raz do wycierania lap, a raz laduje u tobika w legowisku. oczka kropie, witaminki daje. narazie o operacji oczek nie myslalam.
-
co tam u staruszeczka? ja tez przygarnelam takiego starusia (tobika z mielca), niby na dt, ale wydaje mi sie, ze zostanie juz na dozywociu. nigdzie nie jest oglaszany, poza tym kto by chcial takiego dziadzia co nie widzi, nie doslyszy, ma prawie zero orientacji w terenie i czasem kreci sie w kolko hihi. ten twoj staruszek, to cud miod malina przy moim.