-
Posts
7987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by E-S
-
[quote name='Madallena']a ona juz pojechala???[/QUOTE] Nie, nie, czekam na sygnał, który ma mi dać Grzegorz jak dojedzie na obwodnicę w Piaskach - ja wtedy ruszam od siebie pod ogród botaniczny na parking, tam przekazujemy. Dodzwoniłam się, wszystko gra, niedługo powinni być w Piaskach. Przylepkę ubiorę w sweterek i może w różowy ortalion, jak będzie na nią pasował, jest po kąpieli, nie chcę, żeby się przeziębiła. Ma jechać bez kontenerka, na kolankach. Daję obróżkę szczęścia - ze schroniska w Krzesimowie, dostałam na szczęście, bo kierownictwo wiedziało o śmierci Balbinki po moim wypadku, z tą obróżką każdy pies ponoć znajduje szczęśliwy domek (dlatego taka złachana) i spokojnie tam żyje - niech więc obroża szczęścia idzie w świat oraz daję smycz Zdrapki, kupię swojej kudłatej królewnie taką samą, bo te są najlepsze. Sweterek i skafanderek (o ile wejdzie na nią) - albo idą z Przylepką albo na bazarek, wybór Malagos. Ewa
-
Przylepka jeszcze raz: [URL=http://img6.imageshack.us/i/dsc6456o.jpg/][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/6210/dsc6456o.th.jpg[/IMG][/URL] Ona daje łapkę i jest ... no ... przesłodka, przegrzeczna, nienapastliwa na głaski, delikatna, taktowna i cudowna i ... już ją kocham, musi mieć super domek. Ewa
-
[quote name='bianka0']Malagos jeżeli masz w swoim archiwum zdjęcia psiaków w typie foxteierka to skontaktuj się z alą123. Ona ma kontakt z facetem ze Szczebrzeszyna, który szuka psiaka w typie rasy.[/QUOTE] Wysłałam, jest foksterier, piesek, łagodny, przylepa, są zdjęcia, ale po tych klatkach, nie wiem czy już do Malagos doszły, wysyłam 9 partię zdjęć (Malagos ... nie bij!!!)
-
Ta trójka: dalmatyńczyk, szorściak i mix spaniela angielskiego z czymś tam, chyba terierem - jest przemiła, przeurocza, łagodna, przylepy, zero agresji. Nie mogłam się od tych psów oderwać. Husky też są, kilka, nie wiem czy Malagos powkleja - jutro wszystkie husky idą do DT, przyjeżdża po nie Pani z radia. Ewa
-
[quote name='bianka0'] Czy któraś a Was uzgodniła z danką1234 zmianę w planach i opłacanie hoteliku dla innego pieska o którego stanie na razie ciągle nic nie wiadomo?[/QUOTE] O ile mi wiadomo jest uzgodnienie z Malagos, że czarna Przylepka idzie na DT po tzw. kosztach - karma, ew. weterynarz, to da radę dla takiej maciupinki załatwić, osobiście czuję się za to odpowiedzialna. Co do spanielki Frygi - poszło na żywioł, nie mogłam patrzeć jak tam sama zostaje i trzeba jej szukać domu stałego, jest u mnie. Przylepka oprócz chudości wyglada na zdrową suczkę, oczka czyste, nie załzawione, nie zaropiałe, wesoła, ze stresu przez ten kontenerek sierści jej trochę wylazło, tyle widać. Wszystkie psy ponoć poszczepione na wirusówki, Teresz jutro będzie, sprawdzi, weźmie zaświadczenie. Ruda jamnisia została po uzgodnieniu z Malagos co mamy brać - jest w bardzo dobrym stanie, świetnie sobie radzi, jest teraz z tą ratlerką dziką kompletnie. Ewa
-
FABIAN ŻYJE !!!! Błagam, ja się będę dokładać co miesiąc, ale uratujmy tego psa, plizzz Ewa
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
E-S replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Talcott']Uffff bo ta podobno była w tragiczny stanie! No to czekamy na foty Rudej! Kochana Malagos!!!!!![/QUOTE] O foty rudej jamniczki trzeba poprosić Malagos, bo jej wysłałam, mnie potwornie długo zajmuje wstawianie zdjęć na dogo, na pewno Ruda będzie najszybciej na wątku nowodworskim. Faktycznie - jamniczek babuni wychuchany. Jak już obwącha, nabierze zaufania, to się przytula. Smutna jest. Ewa -
Jestem u mnie sa obie sunie, proszę aby ktoś mi wysłał telefon do Grzegorza, bo to on jedzie z Zamościa, prawda? Musze mu dowieźć Bunię - chociaż dla mnie to już Przylepka małą czarną jamnikowatą. Zabrałyśmy tą spanielkę, nazywam ją Fryga, suki ją zeżrą, dlatego była trzymana sama, na spacerze Sasza się na nią rzuciła. Przylepka ze stresu bo ją potwornie zestresował kontenerek, zrzuca sierść, musiałam ją wykąpać, obie są: wesołe, potrafią chodzić na smyczy, słuchają się, Przylepka się stresuje miastem i wtedy nie chce iść, ale w końcu idzie, Fryga byłaby idealna do domu z dziećmi, chociaż jak tak teraz patrzę jak się walnęła mi pod nogami i chrapie, to chyba niekoniecznie do dzieci, obie sunie ładnie jeżdżą autem /pod warunkiem, że nie w kontenerku, tam obie srają, rzygają, sikają i co tylko chcecie - poza kontenerem grzecznie siedzą, wyglądają przez okno - zero agresji, obok kotów na parkingu przeszły jakby ich nie widziały, panią domu - Zdrapkę wylizały po pyszczku, więc jest zgoda. Pzylepka wyślizgnęła mi się pod domem z obróżki, bo to taka chudzina, że z niej zlazły najpierw szelki, potem obroża, mój mąż zawołał do niej stój, chodź tutaj i stanęła, siadła, podwinęła ogonek, dała się zapiąć. Zajęła teraz łóżko Zdrapki i schnie :) Zjadły Royala dla długowłosych. Przylepka chudzina, ale nie kościotrup straszny, bardzo chyda, powiedzmy, prawie szkielecik, ale jeszcze nie szkielecik. Ma cudowny charakter, słodka, mądra, posłuszna. Obie mają ok. 2-3 lata. Jak ktoś mi poda mila i potrafi szybko wrzucać zdjęcia, to bym wysłała, bo ja jak zacznę to może na jutro dopiero będą. Ewa
-
Bugi to gończy słowacki lub jego mix z jagdterirem, gończe geny na 100 %, pysk - gończy słowacki, te dłuższe łapy i pokrywa też się ze słowackimi gończymi zgadzają. Zadałam sobie w końcu ten trud i przejrzałam kilka tysięcy stron z posokowacami, jamnikoogarami i gończymi. Bugi miłości ty moja, czemu ja w totolotka wygrać nie mogę, żeby dom kupić z ogródkiem i ciebie zabrać??? Piesek, piesek ... Malwi, wysyłam Ci jutro paczkę dla niego. Napiszę czym wysłałam. Ewa
-
Poszło 100 zł przelewem ode mnie na Szakala/Championa. Ewa
-
[quote name='malagos']To co robimy? E-S, czy mozesz jutro zajrzeć do schronu i zabrać jamniczkę? Jeśli by u Ciebie sie juz znalazła, byłaby bezpieczna, a ja stanę na głowie, by jak najszybciej trafiła do mnie. Madallena miała rozmawiać z p.Grzegorzem...[/QUOTE] No mogę, mogę, ale nie będę się dublować z Teresz, wysłałam jej SMS, że może razem jedźmy, skoro tam trzeba auto zostawić na drodze i 2 km na piechotę przez pole i las zawalać do tego schronu, i raźniej i lżej nieść psa/psy, bo przeż iść same nie będą bo w łapy zimno i samochód wypchać jak się któraś albo obie zakopiemy. Teresz jest za tym, żeby, jeśli Atlanta-kościotrupka będzie faktycznie w zlym - oprócz chudości - stanie, najpierw przed podróżą ją weterynarz zobaczył i zdecydował, czy pies w tym stanie może taki kawał drogi jechać. Uważam to za mądre rozwiązanie. Mnie serce się ściska jak widzę tą maliznę ratlerkowatą tam ... Ewa
-
[quote name='malagos']Tak, teraz i ja już doczytałam. Czyli co, teresz dogada sie z E-S, można spać spokojnie? Tylko czy p. Grzegorz da radę zabrać tę jamniczkę do samochodu, czy sie jeszcze i ona zmieści?[/QUOTE] Spokojnie, jak się nie zmieści, to ja chyba 7 i 8 stycznia i zaraz jakoś znowu, w każdym bądź razie od 2 tygodnia stycznia jakoś 2 x w tygodniu mam Warszawę, więc przebiduje nawet gdzieś u mnie do tego czasu jak się jutro nie zmieści. Nasze psy zaszczepione na wszystko co na świecie z powodu jesiennej epidemii, może tragedia się nie stanie, pchły ewentualne się wytępi. Od wtorku ma być -18. Ewa