Jump to content
Dogomania

E-S

Members
  • Posts

    7987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by E-S

  1. Kurcze to kaszel ... długie leczenie ... drogie ... konieczne bo choroba może uszkodzić trwale układ oddechowy. Przydałyby się jej szeleczki, żeby nie drażnić tchawicy.
  2. [quote name='Niebieska713']Daruj te swoje wywody....Nie Ty zakladalas ten watek i nie Ciebie sie pytalam...[/QUOTE] Trzeba było pomyśleć zanim spytałaś. Chcesz zaśmiecić kolejny wątek ? Jakiej odpowiedzi innej niż "nie wiadomo bo pies jest w schronisku i nie ma możliwości sprawdzić go jak reaguje na dzieci" się spodziewasz ?
  3. [quote name='olga7']Szczerze mówiąc to nie znam tego o ktorym pisalaś wczesniej i wstyd mi bylo zapytać -dlatego tak jakos staralam się wybrnąć a potem na pw zapytać .:razz: Bo tyle tych nowych przyslow powstaje w naszych czasach ,że nie kazdy nadąża je poznawać -ja to starej daty raczej jestem..;). A chętnie poznam inne wersje-wspoczesne adaptacje -nawet wlasnego pomyslu .:p[/QUOTE] O ile pomne to Boy Żeleński - Nie rzucaj pereł przed wieprze - ale co zrobić skoro sa wieprze co to same na perły się rzucają. Alem też nie najświeższej daty i skleroza mogła mi namieszać źródło tego powiedzenia. Nie jest więc to współczesna adaptacja :) oj nie, nie.
  4. [quote name='ewexoxo']Wcześniej juz pisałam o tym, że Maks często wpada w taki radosny euforyczny wręcz szał - to jest za każdym razem jak ktoś podjedzie autem pod dom lub zadzwoni dzwonkiem do drzwi (nawet jak wracamy po 5 min.ze sklepu). Nie da się go zatrzymać, nie słyszy nikogo tylko leci z niesamowitym szczekaniem pod drzwi - tak się cieszy. Boję się czy to nie bedzie dodatkowo "nakręcało" małą i prowokowało do podsikiwania? A pytałyście weta czy to nie ma związku z jakimś stanem zapalnym pęcherza lub cewki?[/QUOTE] Nie, to nie zapalenie - ona sama w domu i w ciągu dnia z nami nie popuszcza, nawet jak się z nią bawisz, jak ją pieścisz, pisałam już - ona przecież wytrzymuje 9 godzin i załatwia się na spacerze - a w domu kałuży nie ma nigdzie. Natomiast wrażliwa jest dziewczyna, emocjonalna, potwornie potrzebująca uwagi i miłości. Maks nie spowoduje żadnych zaburzeń, takiego szaleńca jak Bugi to chyba nikt na dogo nie ma a Negra go olewa i jego szaleństwa, szczekanie, czy atakowanie innych psów albo wariowanie na dźwięk domofonu - nie robi to na niej żadnego wrażenia, idzie do mnie i patrzy pytająco co to się dzieje ?
  5. [quote name='ewexoxo']E-S możesz coś więcej jeszcze o tym napisać?[/QUOTE] Sorki :) Nie, nie popuszcza kilka razy dziennie :) Nawet nie codziennie. Zdarzyło się, nie wiem - 2 razy ? że popuściła jak wróciłam z pracy po 9 godzinach. Na początku. Nie zawsze popuszcza rano - jest to kwestia tego jak długo pozwolisz jej się cieszyć i skakac na siebie - im dłużej się cieszy tym większe prawdopodobieństwo, że popuści i dlatego rano jest najtrudniej - zanim się ubierzesz, sama wysikasz a ta piszczy i skacze pod klopem, sama wiesz jak jest. Jak zabałaganimy to popuści albo jak TZ zrobi eksperyment czy jak rano się z nią pobawi i pocieszy to popuści czy nie bo "powinna wiedzieć" żeby nie puszczać siku. Wiesz, my długo pracujemy, ja nawet po 12 godzin dziennie, ona ma straszny niedosyt człowieka, w nocy nie śpi z nami - i emocje powodują, że popuszcza. Trzeba olewać psa i wyprowadzać bez głasków, buziaków i takich tam - ale to ciężko .... Ona faktycznie musi mieć poczucie stabilizacji, jak już bedzie pewna, że jej ludzie są i jej nie uciekną - to pewnie przestanie popuszczać bo emocje się uspokoją.
  6. Martaipieski - ona taka samiuteńka na tych zdjęciach - wszystkie pieski ją odrzuciły przez to kalectwo ? atakują ją, czy jeszcze nie ?
  7. [quote name='olga7']Znam także takie o perłach rzucanych przed wieprze. To starsze znaczniej. :razz: Przecież te poczciwe wieprze są świetnymi poszukiwaczami b.drogich trufli także.Trufle nam tu nie grożą/na wątku/ ,choć i w naszym kraju można je znalezc. Im mniej czasem ktoś wie ,tym lepiej - czasem tak bywa .:cool3:[/QUOTE] Paniała żaluzju. Więcej nie rzucam :) Kamyk wytrzymaj chłopaku, proszę.
  8. Kurcze ... ile kosztuje doba w szpitaliku z leczeniem ? A te dziąsła - jednak bebeszjoza ? Czy jeszcze insza inszość ?
  9. [quote name='Ada-jeje']E-S mysle ze nie trzeba isc do sadu, jesli umowa naprawde jest tak napisana jak na watku, wystarczy pojechac z Foksia, wezwac Policje i psa zabieramy. Pan nie spelnil warunkow adopcji, ktora podpisal swiadomie i dobrowolnie, a skanu nadal nie mam.[/QUOTE] Ba, ale no właśnie - Policji też trzeba coś pokazać, jeśli nawet bez sądu się obejdzie ... :( A skanu nikt nie ma ...
  10. Przepraszam bardzo, ale muszę pospamować, cudna sunia szczeniaczek bez łapki, odrzucona przez inne pieski :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/187073-malenka-2-miesieczna-kuleczka-BEZ-%C5%81APKI-PSIE-DZICKO-w-schronie!!!-pilnie-DT[/url]
  11. Muszę pospamować, cudna sunia szczeniaczek bez łapki, odrzucona przez inne pieski :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/187073-malenka-2-miesieczna-kuleczka-BEZ-%C5%81APKI-PSIE-DZICKO-w-schronie!!!-pilnie-DT[/url]
  12. Amelka prześlicznie :) Nie wiem - DT ? Jakieś gdzieś ? Pomoc bardzo potrzebna !
  13. [quote name='Niebieska713']A nie wiadomo jak on do dzieci..?[/QUOTE] A przeczytałaś przynajmniej gdzie on przebywa ? Jeśli tak, to jak myślisz, kto może wiedzieć "jak on do dzieci" ?
  14. [quote name='olga7']Oj Niebieska ciotko -znasz takie przyslowie o ojcu i dzieciach ?;) Pewnie tak.Uczysz starsze /stażem i wiekiem może też / jak mają pisać umowy ? :cool3: Przecież one wiedzą o tym lepiej niż ty.Jednak to nie byla umowa z dogo-jak wiesz już chyba. Może byś bojowo nastawiona pojechala w strony Kamyka i osobiście a nawet ręcznie wytlumaczyla upartemu,pewnemu siebie i dość aroganckiemu facetowi w sile wieku -że dostal psa i umowę adopcyjną ,ale jednak ma ci oddać psa -bo obiecywal nie trzymać psa na lancuchu i drugi raz po Kamyka nie będziesz jechać z Gdyni do Tarnobrzegu,aby go zostawić w Lodzi ,czy W-wie-w drodze powrotnej.[/QUOTE] Olga, znasz takie powiedzenie o wieprzach co się same na perły rzucają ? Niebieska nie przeczytała nadal wątku - nie ma pojęcia jak widać z jej postu czyja była umowa i czyjego autorstwa. Nie wie co zawierała. Ale nadal "pomaga". Pozoruje jakąś tam treść, żeby bezsensownie nie hopać. Tymczasem aby zrobić cokolwiek niezbędny jest skan umowy - nie przepisana wyrywkowo jej treść, z tym nikt do Sądu nie pójdzie bo nie ma z czym.
  15. [quote name='ladySwallow']Dziewczyny, czy któraś z Was nie wybrała by się jutro po 12 do schroniska? Bo ja tak planuję, ale jechać nie mam czym - a nie uśmiecha mi się samej gonić przez pola i lasy z przystanku busów...[/QUOTE] Nie dam rady, jestem zarżnięta.
  16. Togaa napisz CZYM Pipi była odrobaczana, wypytaj ludzi kiedy - o jakich porach kaszle, czy są pory dnia, w których nie kaszle. Jak zobaczysz psa - uciśnij jej tchawicę - nie mocno, jeśli zacznie kaszleć, to na pewno kaszel kenelowy, długo się to leczy, ok. miesiąca będzie kaszleć. Potem może jeszcze pokasływać. Jeśli kaszle głównie wieczorem i rano i nie kaszle przy uciśnięciu tchawicy - to robaki z obiegiem płucnym.
  17. Podnoszę szorściaka cudnego na dobranoc.
  18. Byłyście u Luki ? Woda w boksach opadła ? Wychodzi sunia na zewnątrz ?
  19. [quote name='mshume']Dziewczyny, moje ostatnie doświadczenia są takie,że nie powinno się 'rezerwować' psa, ja i Poker ostatnio tego doświadczamy, że domy się wycofują, mimo wcześniejszych ustaleń :( jedynie podpisanie umowy adopcyjnej z wcześniejszą wizytą przedadopcyjną i z zaznaczeniem terminu przekazania psa jest według mnie jakąś rękojmią...[/QUOTE] Ewaxoxo ma być w niedzielę za tydzień. Jeśli udałoby się zorganizować przedadopcyjną wizytę i podpisać w niedzielę umowę, to byłaby jakaś gwarancja. Ale As-ko - nie zdejmuj ogłoszeń Negry, być może na jej ogłoszenie uda się wyadoptować inne psy.
  20. Kurcze, ludzie są ślepi ??? Nie wierzę, żeby nikt nie miał domku z miejscem dla ślicznych, przemiłych 2 przyjaciółek.
  21. Ewaxoxo ja mam na jej popuszczanie radosne sposób - ona śpi w drugim pokoju, jak wstanę to od razu się ubieram, zapinam swoje psy na smycze, otwieram drzwi do jej pokoju, od razu cap i na spacer - skacze na mnie i cieszy się, że nas widzi i normalnie na trawce już robi siusiu. Gorzej jak nie zdążę. TZ się uparł, że ją nauczy nie lać ze szczęścia i pierwsze co zrobił rano to otworzył do pokoju drzwi, oczywiście ciap mokry :) U nas w sypialni jak spała i widziała że się budzimy to stawała merdając ogonem i wywijając jęzorkiem przednimi łapkami na łóżko i kropelki się lały na dywanik pod łóżkiem. Po pracy to wiadomo, że zbieram wszystkie psy od razu na spacer tylko teczkę rzucę, więc rzadko kiedy zdążyła się posikać.
  22. Prześliczna, kaleka malizna. Ale wygląda, że radzi sobie bez łapki ?
  23. [quote name='Sankja']Rozumiem, że schronisko w Krzesimowie ma tyle adopcji, że Dt nie są potrzebne. Tym samym schronisko nie jest przepełnione, są pieniądze na leczenie, jedzenie a każdy psiak ma należytą opiekę w postaci kontaktu z cżłowiekiem, socjalizacji oraz luksusowego, pojedynczego apartamentu. Bo jak dla mnie jest to jedyny argument niewydawania psów na DT.[/QUOTE] O ile wiem w Krzesimowie wcale nie jest tak różowo. Dojazd tragiczny, drogą leśną przez las, schronisko nieoznakowane - trudno trafić, daleko od jakiejkolwiek większej miejscowości - bliżej jest schronisko w Lublinie, więc przeciętnie zorientowani ludzie w mieście nawet nie wiedzą o istnieniu Krzesimowa. Warunki też ciężkie - niewiele rąk do pracy, brak wątków psów, tą sunię szarpejkę widziałam jeszcze rok temu w sierpniu jak adoptowałam Zdrapkę stamtąd, szarpejka była wtedy zgrabna i szczupła, piękna była, więc adopcje raczej kiepskie skoro taka sunia nie poszła. W zimie zawalił im się dach na budynku gdzie były szczeniaki i mikropieski. Zdrapka nie była niczego nauczona, była zestresowana, nie potrafiła chodzić na smyczy, miała odgryziony kawałek ucha - czego nie było widać pod dredami. Tam na stałe były tylko 2 osoby - nie sposób sobie poradzić w tej liczbie. Tam jest pomoc potrzebna. Także o odmowie wydawania psów na DT muszą przemawiać inne ideologiczne względy. Np żeby piesek nie cierpiał jak z DT pójdzie nauczony czystości w domu, dobrego zachowania i chodzenia na smyczy do DS - bo już lepszy schron i bycie psim matołem nieadopcyjnym od takiego straszliwego cierpienia, czy inne filozoficzne dyrdymały w tym stylu. A psy przed adopcją ze schroniska są kastrowane i sterylizowane, czy wydawane płodne ?
  24. [IMG]http://i48.tinypic.com/1zx42vq.jpg[/IMG] Ja je uwielbiam :) Wiem, że długi weekend, ale tak nieśmiało spytam - coś może drgnęło ? Jakiś odzew ? Najmniejszy ? Bardzo bym chciała, że miały swój dom.
  25. To jest słodkie :) [URL=http://img411.imageshack.us/i/dsc9595.jpg/][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/5959/dsc9595.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img267.imageshack.us/i/dsc9586k.jpg/][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7672/dsc9586k.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img338.imageshack.us/i/dsc9628.jpg/][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6411/dsc9628.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img24.imageshack.us/i/dsc9615.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/7506/dsc9615.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] znalazła podgrzybka, na LSM :) zdolna bestia :) [URL=http://img696.imageshack.us/i/dsc9583.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8210/dsc9583.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
×
×
  • Create New...