Jump to content
Dogomania

E-S

Members
  • Posts

    7987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by E-S

  1. Ra_dunia, pewnie, że nie wszędzie są jatki :) Ale jednak gdzieniegdzie są :evil_lol: Dlatego zawsze przy dzieciach trzeba być wyczulonym. Z tą alergią u dzieci to jak jest nawet 5 i jedno dostanie alergii to scenariusz taki sam jak przy jedynaku.
  2. [quote name='ladySwallow']Czyli może jechać po piątkowej kontroli, tak? Dobrze, że wszystko poszło ok, chciał pogryźć weta - będzie żył :evil_lol: Nadal nie mamy natomiast żadnego transportu...[/QUOTE] Tak, mógłby jechać już w piatek. wiesz, drożej ta kastracja niż w Canisie - ale jak widać warto dla psa - nawet nie zauważył, że jajek nie ma :) Bo torebka mosznowa została. Będzie mu w ciągu 2 lat naturalnie zanikać. Nie ma szwów, może się lizać gdzie chce, bez kołnierza, mistrzostwo świata :) No i Funia nie przeżywa stresu i koszmaru z rozdzieraniem szwów, lizaniem, kołnierzami, szwami, użeraniem :)
  3. Fajnych Krzesimów ma wolontariuszy :crazyeye: Pogratulować.
  4. [quote name='mshume']Matko, Ewa skąd takie obrazki wzięłaś:crazyeye: Ja jestem z rodziny wielodzietnej, jest nas 4 siostry. Zawsze były u mnie w domu przygarniane psiaki (jeden mały i jeden duży). Rodzice wychowali mnie jak widac w miłości do zwierząt. Moje psy miały z nami raj: 6 spacerów dziennie :p Zaczynam sie tu czuć jakby posiadanie dzieci było jakims hendikapem. Dobre, kochane dzieci to dla mnie i moich psów najlepszy dar :loveu:[/QUOTE] :) ze swojej rodziny ADHD-owców :evil_lol: Z tym, że psy nie dawały sobie w kaszę dmuchać i dziabały jak się biliśmy - zawsze w dupsko. Ale za to z całej siły. A mama wtedy sucze chwaliła - wyręczały ją bowiem dzielnie i konsekwentnie w obowiązkach z zakresu wykonywania władzy rodzicielskiej :). Tak się to skończyło, że gdzie nie poszliśmy z psami - jak widziały bijące się dzieci - pędziły i wtapiały zębiszcza w tyłki małych agresorów, co już nie było fajne. Koszmar już był straszny zawsze na wakacjach nad jeziorem :evil_lol: O ile silne psychiczne, żywe, stawiające na swoim psy - jak najbardziej do takiej rozwydrzonej gromadki, o tyle pieski w typie Abbi - już nie. Ale Ilon podała BARDZO WAŻNĄ INFORMACJĘ !!! Małych dzieci jest tylko 2 w wieku 2 i 8 lat - a więc zbyt duża różnica wieku na bratersko-siostrzaną jatkę nawet przy założeniu ADHD (choć u nas różnica była dużo większa, hm) Więc przyłączam się do pytania IVV: [QUOTE]gdyby Abbcia byla Twoim pieskiem czy dalabys ja do tego domu bez wahania? mysle ,ze decyzje bedziemy mogly tylko i wylacznie podjac przy Twojej pomocy[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE]
  5. To masz 2 ideały na tymczasie :) Dzisiaj Atos jedzie do Rodziców Maciusia ?
  6. Słodka Fecia - już 5 rok w schronisku - bardzo prosi o domek ... [img]http://img136.imageshack.us/img136/7273/img7033dt9.jpg[/img]
  7. [quote name='fizia']Nie zorientowali się, że jest w ciąży Nie wiem czy mają otwarte oczka[/QUOTE] Wiadomo, jakie są schroniskowe decyzje ? Bo jeśli szczeniaczki nie zostały uśpione to wydaje mi się, że ogłaszanie Tulinki jest ... hmmmm.... przedwczesne ? Sunia jest uziemiona.
  8. Adamo, będzie dobrze, jest pod super opieką, diagnozowana, konsultowana, ZuziaM jest czujna - zobacz jak odkryła przyczynę dyskomfortu Iguni. Rufi z mojego banerka też miał łapkę połamaną - też mu puchła - teraz jest OK. Kudłatka się pozrasta, ustrojstwo metalowe z łapki wyjmą i raz - dwa znajdzie super dom, zobaczysz :)
  9. [quote name='Diora']Podrzucę dziewczyny z rana ;)[/QUOTE] Zazwyczaj nie hopam, bo się wstydam, ale dla dziewczynek to zrobię. Na pierwszą marsz !
  10. Akrum, doskonały pomysł :) To co, umawiamy się tutaj o 22 ? :) Każdy z niespodzianką !
  11. Jeszcze jedno: Wiem, że test nie jest na 100 %. Ale taka rzecz - jeśli zrobicie test na parwowirozę i wyjdzie negatywny - to już wiadomo, że należy mieć na uwadze nosówkę. Teraz co do leczenia: NIE MA LEKU NA WIRUSA - ani parwowirozy ani nosówki - leczenie jest faktycznie tylko objawowe. Nie takie samo - w nosówce należy stale podawać środki wspomagające odporność - wirus niszczy układ immunologiczny i komórki nerwowe. Ale wiedza na temat rodzaju choroby Lilki - pozwoli uczulić się na objawy choroby i jej kolejne fazy i podjąć słuszną dycyzję w razie zaostrzenia fazy neurologicznej - niestety pies nawet kiedy przeżyje jakimś cudem kosztem niewyobrażalnych cierpień tą fazę choroby - ma uszkodzony mózg i układ nerwowy, jest kaleką do końca życia, często z padaczką, niedowładami, niekontrolowanymi zachowaniami itp. i cierpi do końca życia. Więc warto zastanowić się w razie uzyskania diagnozy - czy warto taki los psu fundować - ze świadomością, że szansa na przeżycie - to ok. 5 %. Szpitale lubią leczyć takie psy - minimalny rachunek za leczenie po 3 tygodniach wynosi 2000 zł. Niezależnie od efektów leczenia - trzeba to będzie zapłacić. Jakoś.
  12. [quote name='Malwi']wątek "by sie nie zamknął" gdyby nikt go nie zgłosił... no już 10! MADALLENO!!! zadawająca za dużo niewygoodnych pytań .... gdzieś jest![/QUOTE] Ponoć do godz. 22 ma bana. Malwi, a skoro brak Ci wątku Lucyfci - to zapraszam do lektury naszego podlubelskiego Krzesimowa, od strony 9 - w której "wolontariusze" z tego schroniska stwierdzają, że nie wydadzą żadnego psa na żadne DT :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/180612-Krzesim%C3%B3w-w%C4%85tek-og%C3%B3lny.-Potrzebna-pomoc-w-og%C5%82oszeniach%21%21%21/page9"]http://www.dogomania.pl/threads/180612-Krzesim%C3%B3w-w%C4%85tek-og%C3%B3lny.-Potrzebna-pomoc-w-og%C5%82oszeniach!!!/page9[/URL] Konczy się :crazyeye::crazyeye::crazyeye: no zaskakująco, odzwierciedlając prawdziwe jestestwo "wolontariuszy" zajmujących się 300 psami w Krzesimowie - i tylko psów żal. Nie rozwinęłam tam skrzydeł, gdyż materiał był mi potrzebny dla organów ścigania, więc musiałam powściągnąć słowiański temperament i zachować się profesjonalnie, ale za to dla innych pole do popisu lepsze chyba nawet niż u Lucyfci :)
  13. [quote name='NiJaSe']barziej bym się skłaniała ku temu: [B]Koronawiroza[/B] Choroba wirusowa wywoływana przez koronawirus psi (CCV). U psów zakażonych koronawirusem obserwuje się początkowo brak apetytu, posmutnienie i osowiałość. Następnie pojawia się trwająca do 10 dni wodnista biegunka, często barwy żółto-pomarańczowej, z krwią i śluzem. Charakterystyczny jest silny, nieprzyjemny zapach kału. Do zakażenia dochodzi najczęściej u zwierząt młodych, u nich też objawy choroby są silniej wyrażone.[/QUOTE] Będę polemizować : [B]Objawy i przebieg choroby[/B] U dorosłych psów zakażenie koronawirozą przebiega najczęściej bezobjawowo. Natomiast szczenięta w wyniku zakażenia tracą apetyt, smutnieją, pojawia się biegunka i czasami wymioty. W kale może pojawiać się krew. Niekiedy może dojść do odwodnienia. Stan ogólny zwierząt jest dobry. Wymioty zwykle trwają jeden dzień, a biegunka - kilka, w wyjątkowych sytuacjach 2-3 tygodnie. Zwierzęta zazwyczaj szybko wracają do zdrowia. Rzadko zdarza się śmiertelna infekcja. Dotyczy ona wyłącznie bardzo młodych szczeniąt narażonych na silny stres (psiarnie handlarzy, schroniska), u których dodatkowo doszło do zakażenia mieszanego (np. parwowirozą). Koronawiroza i parwowiroza mają bardzo podobny przebieg ale ta pierwsza choroba dokonuje mniejszych zniszczeń w jelitach. źródło: [url]http://animalia.pl/artykuly.php?id=26[/url] A Lilka nie jest szczeniaczkiem.
  14. [quote name='Niebieska713']ES- moze nie prorokuj tak..!!! :shake: Sunia tyle wycierpiala po to tylko,zeby ja teraz uspic..?!:shake: :shake: :shake: Widacmze ona chce zyc,tylko ma nieodpowiednich wetow..na poczatku tak juz pisalam,ze nie potrafia jej stwierdzic co jej jest...:shake:. Tylko nabijaja sobie kase..Sama nie wiem co o takich wetach myslec...:shake:[/QUOTE] Ja się Niebieska też boję. A nie chcę prorokować - tylko wyciągam wnioski z tego co czytam, a ze wszystkimi wirusówkami niestety mam osobiste doświadczenie i obserwacje. Nie rozumiem zdania :" Sunia tyle wycierpiala po to tylko,zeby ja teraz uspic..?!" - usypia się psy aby uchronić przed dalszym bólem i potwornie bolesną agonią, niezaleznie od tego ile czasu wcześniej już cierpiały czy jak długo już były leczone. Poczytaj sobie o fazie neurologicznej w nosówce. O tym, co dzieje się z mózgiem chorego psa.
  15. [quote name='jamor']tu bedzie jego album, [URL]http://jamor.fotosik.pl/albumy/766332-5.html[/URL] wczoraj beczał całą noc, do tego pozostałe psy sie wku....iały i darły sie na niego : " zamknij ryj....." moze nie bede wypisywał szczególowo bo Bronek bluzga okropnie. mieszka obok niego, przez sciane. dzis troche z wieczora po kolacji nadawał, ale juz cisza. Ktos tu nasciemniał z tą agresją albo nie tego psa mi przywieziono. przylepa taka , ze miałem problem zrobic mu jakiekolwiek zdjecie. miałem załozony obiektyw 70-300 wiec aby złapac ostrosc obiekt nie moze byc blizej niz 2 m, a ten ciagle przy mojej nodze, kilka udało sie zrobic.apetyt wielki, do psów ok.[/QUOTE] Dzięki za dobre wieści. Link do albumu bursztyna przydałoby się wkleić na 1 stronę.
  16. [quote name='as_ko']Dzisiaj miałyśmy spotkanie z Labradorką, Negra się trochę bała tak dużego psa i miała podwinięty ogonek cały czas, ale spokojnie się obwąchiwały a potem Negra olała suczkę i zachęcała jej właścicielkę żeby ją głaskała :D oczywiście jej się to udało.[/QUOTE] Zawsze tak robi :) Pieskami jest bardziej zainteresowana niż suczkami, chce się bawić, nie bardzo jeszcze umie, Bugi ją nauczył podgryzania, że leżą obok siebie, kotłują się i łapią zębami i podgryzają w łapki i uszka - ale tak delikatnie, ale jakie mruki i sapanie przy tym :) Zdrapka nie chciała się z nią bawić bo jest potwornie o nią zazdrosna.
  17. Togaa, przecież test jej nie zaszkodzi, jest wykonywany z krwi. Szczerze - musicie wiedzieć czy to nie nosówka. bo moim zdaniem tak, w postaci pokarmowo-neurologicznej. i jeżeli postępy choroby nie staną i faza neurologiczna wejdzie w ostrą - to niestety najlepszym rozwiązaniem dla suni będzie jej uśpienie. jeszcze jedno można - niech wetka odciągnie Ci 3 -powiekę oczu małej i pokaże jej wewnętrzną część. Jeśli zobaczysz białe albo czerwone grudki, takie kulki malutkie - to jest bardzo, bardzo źle.
  18. [quote name='mshume']Nikt nie doczytał,że Dina na razie będzie diagnozowana, bo zasłabła :( Zaden z tych domow by Diny nie dostał. Zero pytan, co pies lubi, jaki jest...[/QUOTE] A to święta prawda. Obie propozycje trochę takie "a może zrobię wielką łaskę jeśli .... i lista życzeń"
  19. [quote name='mshume']No i co z tego,ze pięcioro ? Moj Kiki ma na codzien dwoje dzieci do towarzystwa, a jak przyjadą ich kuzyni to i z 6. Tak samo moje tymczaski. Jesli pies lubi dzieci, to jemu w to graj. Więcej ludzi do rzucania piłki, głasków i zabierania na spacer (dziecko 8 lat i więcej).[/QUOTE] Abbi chyba nie jest aż tak ... hm, ŻWAWA - nie wiem czy dobrego określenia użyłam bo po 8 godz. w stroju służbowym w zepsutej klimie i z nieotwieralnymi oknami trochę nie teges, w każdym bądź razie mam wrażenie, że 5 dla Abbi to trochę za dużo. 5 dzieci już się gania, tłucze, leje i robi sobie na złość - często znęcając się nad ukochanym zwierzątkiem braciszka/siostrzyczki którym chce dopiec w ten sposób. A jak przyjda ich kuzyni czy koledzy/koleżanki, to już będzie pewnie z 10 dzieci. nawet bugi by nie zdzierżył a dwoje małych dzieci z ADHD to dla niego mały pikuś - ale np. już nie 3 na co dzień. Przez kilka godzin do zabawy jeszcze tak. Dłużej - nie.
  20. Pierwszy dom szuka pieska dla dziecka. są zainteresowani o ile ktoś podwiezie pod dom. Jak pies zachoruje to też poszukają weterynarza, który przyjedzie i wyleczy najlepiej za darmo ? Drugi jakiś chyba sensowniejszy - nie zostawi psa nikomu, będzie z nią jeździć, pyta o normalne, życiowe rzeczy. Tak myślę.
  21. [quote name='togaa'] Byłysmy u malutkiej z Irenką, chorą zresztą....... Lilka własnie była pod kroplówka, ale wet. ja wypięła i nam przyniosła. Postawiona na stolik tak dziwnie wykręcała główkę do tyłu i prostowała łapeczki. Jakby ja kurcz łapał czy była zdrętwiała.... Nie podobało mi sie to.... [/QUOTE] czy zrobili jej test na wirusówki? 40 zł za ten test nie robi już różnicy a jeśli ma nosówkę i weszła w fazę neurologiczną to ... może lepiej nie przysparzać jej jeszcze większych cierpień ? Sory że tak piszę, ale jeśli poczytacie sobie co pies czuje w neurologicznej fazie nosówki, jakie są szanse, że przezyje i jaki jest po tym przezyciu to zrozumiecie :( Strasznie mi smutno.
  22. To Ezekiel już się popisał. inni wolontariusze krzesimowscy mają coś może do powiedzenia ale tym razem bez lania wody i atakowania innych i KONKRETNIE - JAK POMAGAJĄ PSOM ? I JAKIEJ POMOCY TE PSY POTRZEBUJĄ ? bo chyba po to założony został ten wątek ? Ogłoszenia można w internecie samemu zrobić, bez konieczności zakładania na ten temat wątku na dogomanii.
  23. [quote name='ezekiel']w czym masz problem wolontariuszko badz wolontariuszu czytaj miedzy wersami[/QUOTE] ...........................................................................................................................................................................................
  24. [quote name='ezekiel']piesiory masz w dup..ie dal ciebie sie liczy tylko kasa jaka mozesz na nich zarobic pieknie w cale sie nie dziwie ze caly swiat sie smieje z Polski szkoda ze nie ma wiecej takich wolontariuszek i wolontariuszy jak ty ale najpierw sie dowiedz co lub kto to jest WOLONTARIUSZ a potem zabieraj glos[/QUOTE] ...............................................................................................................................
×
×
  • Create New...