Moria
Members-
Posts
1054 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Moria
-
[IMG]http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/100_4726.jpg[/IMG] [IMG]http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/100_4807.jpg[/IMG] [IMG]http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/100_4813.jpg[/IMG] [IMG]http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/100_4814.jpg[/IMG] Kładka z "niemieckimi kurami" x]
-
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Codziennie dostaje czopki przeciwbolowe i tabletki Metronidazol (przeciwzakazne, przeciwbakteryjne) Od wet dostal jakies antybiotyki a na miejscu w hotelu zastrzyki silne przeciwbolowe dostaje w sytuacjach krytycznych (czyt. kiedy otwierają się przetoki) -
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
Moria replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/100_5212.jpg[/IMG] [IMG]http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/100_5214.jpg[/IMG] [IMG]http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/100_5215.jpg[/IMG] Alf z dziś -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Renatko na mrozy i zawieje to go nie biorę raczej na sloneczko jak jest i nie za długo, tylko tak żeby sie rozchodzil troche i mial jakąś rozrywke a nie tylko siedzial i lizal tyłek. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze napiszę jak wyglada dzień Gufiego, rano Gufi idzie na spacer, już tak rześkoi rażnie jak kiedys nie chodzi, ale idzie, ja jestem tak wredna że chce żeby chodził, pojdzie załatwi się popije wody, wróci zje śniadanie, ma toaletę, posiedzi trochę na poslanku, pogryzie suszone uszko lub ogonek. Potem jak jest słońce i robi się na dworzu przy innych zwierzętach Gufiego zabieram też na dwór, po co ma biedak sam siedziec, wita się z psami, chodzi za czlowiekiem krok w krok. Wraca do siebie okolo 15 godziny, dostaje czopek przeciwbolowy, robię mu toaletę odbytu, dostaje jedzonko, spi, ciężko go przykryć, bo ciagle sie odkrywa, wieczorem też wychodzi na spacer, potem dopiero zwija się na posłanku i twardo zasypia do rana. Fakt wychudł, chodzi wolniej, ale walczy i radzi sobie pomalu, coraz bardziej pomału. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Walczymy i radzimy sobie. Sonikowa poprosiła abym napisała ile potrzeba na Gufiego miesięcznie,koszty ktore doszły przy jego chorobie to napewno leki, tabletki, zastrzyki przeciwbólowe, opatrunki, zasypki, ostatnio w aptece na linomag, pyralgin, alantan, olej parafinowy wydałam 30zl, konczą się tabletki i opatrunki, srednio w aptece na Gufiego wyda się w ciągu miesiąca około 70zl, w przypadku kiedy ma mocne bóle od weterynarza wykupuję zastrzyki na 6 dni okolo 50zl. Do tego potrzebne mu są koce, powłoczki, prześcieradła różne. Drogie są puszki dla nie jedna puszka RC 10zl, aby nie było to codziennie nawymiennie daje mu z carny animonda po 4 zł. Gufi apetyt ma bardzo duży dostaje jeszcze suche z wbitym żółtkiem jaja, dostaje ode mnie gryzaki przysmaki, ale to już mój wydatek wracając do puszek przynajmniej 15 sztuk RC conwalescens to daje koszt 150zł, 15 puszek animondy to koszt 60zl. Zbierając to wszystko razem jest to koszt 330zl miesięcznie. Pobyt Gufiego u mnie to koszt 250zl, panie z Niemiec jeżeli przysyłają jest to 70-80 zl w zależności od kursu. Wasza pomoc jest potrzebna i o nią prosimy. No i zawsze może coś się zdażyć. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Gufiego jest to podstepne raczysko, ponieważ po usuniecie przez rok rozwijal sie od środka, tak jak pisalam jest to guz bardziej do wewnątrz niż na zewnątrz, nie wiem nie znam sie może organizm zacząl sie bronic i zaczęły sie robic przetoki które spowodowaly iż zaczął wylewać sie na zewnatrz, stalo sie to w grudniu i zaczęła robić sie martwica brzeżna tego co na zewnatrz. Najgorsze jest to że kiedyś może dojść do sytuacji że guz spowoduje zarost odbytu, dlatego potrzebna jest parafina aby ulatwiac mu oddawanie kału, potrzebna dobra dieta ktora nie powoduje zatwardzeń. Obserwuję Gufiaka, mam na początek czopki przeciwbolowe w momencie kiedy będzie go bardzo bolało wykupie zastrzyki. Gufi ma teraz apetyt okropny tak jak ludzie z nowotworami nieraz zjedliby duzo i wszystko. Przy waszej pomocy postaram sie ułatwic mu te jego ostatnie nie wiem dni miesiace, bedziemy pomału sobie radzic. Gufi spaceruje, interesuje sie psami jest towarzyski, w tej chwili na dzień dzisiejszy nie jest psem apatycznym obolalym niechetnym otoczeniu. Waldi nie wiem jak nazywa sie ten guz wczesniej mowiono że to z typu narośli kalafiorowatych, nie można mu go usunąc, bo razem z nim trzeba bedzie usuwać zwieracze, konstruowac odbyt, wtedy stworzy sie mu gehenne, bo bedzie wydalal mocz nie kontrolując sie. Dziekuje za kazdą pomoc. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ihabe ty i tak bardzo duzo zrobilas dla Gufiego. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/Zdjcie0016.jpg -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem czemu wkleily sie dwa posty, przepraszam. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gufi miał badania per rectum. Wczoraj byl umowiony na zabieg gdyby było to mozliwe napewno ten zabieg by sie odbyl. Dostałam pieniążki madcat 17 zl fizia 55zł panie z Niemiec 76 zl Wczoraj na dojazd i wizyte wydałam 200zl dzisiaj wykupie jeszcze recepcty i zamówie Gufiemu puszeczki. Wczorajsza opinia była drugą już opinią co do nieoperowania Gufiowego guza. Dlatego chciałam pojechac z nim do Gdańska aby sie upewnić. Aby po pierwsze nie męczyc juz Gufiego a po drugie nie wpedzać was w koszty badania histopatologiczne i USg nie są wskazane. Uwierzcie mi gdyby można bylo Gufi dzisiaj bylby juz po zabiegu i nawet nie chodzi tu o wzgledy finansowe. Długo zastanawiałam sie ze względów estetycznych i co jest smieszne szacunku do Gufiego czy wkleic zdjęcie jego guza. Ponieważ sporo osob jest zainteresowanych losem Gufiego i łoży na jego leczenie, higiene dietę i polepszenie komfortu życia uznałam że wkleje to zdjecie. Dziekuje wam wszystkim bardzo za pomoc, za to że z Gufim i jego problemem nie zostalam sama. Ja ze swej strony zapewnie mu jak najlepszą opieke. Może macie jakies inne sugestie w leczeniu Gufiego lub propozycje? -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gufi mial badania per rectum i gdyby sie tylko nadawal do zabiegu, wczoraj mial by guz usuniety. Wcześniej w grudniu mial badania krwi, a zdecydowałysmy sie na Gdansk ponieważ chcielismy miec opinie drugiego weterynarza niezaleznego. W Elblagu w grudniu weterynarz stwierdził że Gufi nie nadaje sie na operacje. Daliśmy mu druga szansę. W zwiazku z tym wszelkie inne badania USG czy histopatologiczne raczej nie są potrzebne, po pierwsze aby juz nie stresowac Gufiego i dac mu w spokoju dożyc ostatnich chwil po drugie aby was nie wpedzać w koszty. Chyba że jestescie innego zdania, bo naprawde uwierzcie mi gdyby tylko było to mozliwe Gufi wczoraj jechal tak jakby miał miec robiony zabieg. Przyszły pieniążki od Madcat cioteczki 17ł od fizi 55 zł i od pan z Niemiec 76 zł.Czyli 96 zł. Na wizytę plus paliwo wydałam wczoraj 200zl dzisiaj wykupie recepcy i napiszę ile jeszcze wydam. Zamówie Gufiemu jeszcze puszki ponieważ powinien jeść potrawy które nie powoduja ani zatwardzen ani rozwolnien, a RC convalescens jest polecany z racji dużej przyswajalnosci tego pokarmu przez organizm, oczywiscie jest to bardzo drogi biznes karmic go tylko tym więc na zmiane karmie go animonda Carny i daje mu równiez żółtko co drugi dzień. Długo sie zastanawialam czy wkleic zdjecie tego guza, są tu rożne wzgledy i estetyczne i co jest smieszne z jakiegos tam sacunku do Gufiego. Jednak ponieważ jest sporo osob którym los Gufiego nie jest obcy i osoby te partycypuja w kosztach utrzymania, higieny , leczenie i komfortu życia Gufiego zdecydowałam, że wkleje to zdjecie dzisiaj. Dziekuję wam wszystkim bardzo w imieniu Gufiego, ponieważ te ostatnie dni może miesiące zależą rowniez i od was i dzieki wam przyczynią sie do lepszego komfortu Gufiaczka. Ja z mojej strony co mogę to przy nim zrobie napewno. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Guz Gufiego rozwija się do środka to co widac na zewnątrz to nic w porownaniu z tym cojest w środku, niestety nie jest on operacyjny, należołyby razem z guzem usunąć zwieracze i wyprowadzić sztuczny odbyt co u psa raczej jest to niemozliwe. Może byc tak, że po zabiegu gufi nie bedzie kontrolował załatwiania się i będzie robił pod siebie. W związku z tym Gufi niestety dla poprawienia konfortu życia w stanie jakim jest powinien być w przypadkach potrzeby na środkach przeciwbólowych, należy mu smarować i zasuszać to co jest na zewnątrz, a w momencie kiedy przyjdzie czas, że cięzko mu się bedzie załatwiać trzeba mu będzie wstrzykiwać olej parafinowy, natomiast już kiedy będzie bardzo z nim zle trzeba będzie zdecydować o najgorszym, mam nadzieję że zostanie nam to oszczędzone. Gufi potrzebuje kocyków i dobrej karmy myślę żenajlepsze będzie tu RC conwalescens, niestety bardzo drogi, zdecydujcie same czy możemy mu w jego ostatnich chwilach życia kupowac takie puszki, myśle że naprzemian z Animonda Carny. Rozliczę wszystko jak dogomania będzie lepiej chodzic. Gufi dzisiaj był załamany że wyjezdza niewiadomo gdzie, zagłodzony cały dzien i trochę przestraszony, jest niestety bardzo chudy szczególnie po ostatnich dniach swojego braku apetytu. Gufiego cicha wielbicielka, która dokłada sie do hotelikowania Gufiaczka zadzwoniła i spotkała się z nami po drodze, przyniosła Gufiaczkowi gryzaczki i poszwy i przescieradła. Teraz Gufi spi zjadł kolację i myslę że jest zadowolony, że wrócil do domu, trochę mu sie nie spodobały badania, ale ogolnie zachowal sie grzecznie i nie sprawiał żadnych problemów podczas jazdy, jutro wykupię recepty. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gufi walczy, daje sobie radę. Najgorzej że ciężko go przykryc kreci sie i kręci i ja chodze do niego i chodze a i tak rano odkryty spi. Tylko w niedziele mial napad zimna, ale mimo to go przykrywam, tera na sniezyce wybral sie po ogrodku na spacer. pomimo tych roznych przypadlosci Gufi załatwia sie na spacerkach. Jutro jedziemy do weterynarza, oby pogoda sie unormowała bo dzisiaj widze że u nas jest szok. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj jest tak zimno że biedny Gufi wyszedł na siusiu, jest w tej chwili przykryty 5 kocami i zrobię mu termofor.Najlepiej jak sie Gufi ułoży to wtedy łatwo go przykryć.Wypytam o wszystko i dziękuję w imieniu Gufiego. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gufi juz czuje sie coraz lepiej nie wiadomo na jak długo. Na wtorek na godz. 14 jest umówiony do weterynarza. Może byc tak, że bedzie miał usunietą tę narośl.z obaczymy jak to bedzie wtedy wszystko opiszę dokładnie. W tej chwili Gufi ma niesamowity apetyt, musi sie najeść za trzy dni bez apetytu, nie jest może raczym jelonkiem, ale pomału wszystko u niego wraca do normy. z pewnościa jest to do czasu az znowu cos mu sie nie wydarzy. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Postaram sięjak najszybciej w nastepnym tygodniu może już we wtorek pojechać. Renatko patrzę i staram sie pilnowac aby nie lizał teraz w ciągu dnia jak chodzi spaceruje i ma zajecia jakie takie to raczej nie liże gorzej wieczorem, bo na noc Gufi jak zasnie to juz spi jak kamień. Taks faktycznie może to i blad że przy pierwszym zabiegu nie zrobiono mu badań hostopatologicznych, wszyscy popadlismy w euforię że Gufi odżyl wtedy w kwietniu bylo że ma kalafiorowatą no i oczywiście zawsze finanse. Będę pisać nabierząco co i jak i jak najszybciej już tak sie ustawie aby bylo to we wtorek, pojadę z nimi zobaczymy co dalej. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Własnie wczoraj próbowal. Ganie go za to. Wczoraj nie moglam go na noc ulożyc, ciagle cos mu nie tak a raczej chcial lizac, ale w koncu zasnal. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I juz w nastepnym tygodniu pojedziemy. Bylybysmy teraz ale Gufi zachorował. Renata fakt faktem ma racje, dlatego staram sie z tym sluzem aby bylo jak najmniej kontaktu. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Renatko wszystko jest pod kontrolą, Gufi ma swoje poslanko ja myję recę, ale staram sie aby jednak wychodzil na zewnątrz i sobie chodzil wszedzie przynajmniej kilka godzin w ciagu dnia poki chce. Teraz te rzeczy z poslania najbardziej zakrwawione wyrzucę. Jest to napewno niechigieniczne i nieestetycznie wyglada. Gufi nie ma takiego bezposredniego kontaktu ze zwierzetami jest na klatce schodowej w moim domu, czasami przejdzie obok niego kot, a jak Gufi wyjdzie na spacer to teren jest tak duzy że spokojnie. Gufi strasznie chodzi za czlowiekiem krok w krok doslownie.Dzisiaj juz tylko troche plami, może zrobie mu zdjecie tego co tam ma pod ogonem, a najsmieszniejsze jest to że w grudniu mial robione badania krwi i wszystko w normie. Postaram sie przepisac wam te badania, znaczy w normie nic nie bylo zle. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze Renato o wszystko popytam. Z obserwacji moich Gufi tak jak pisałam zalatwia sie dobrze, w normalnych przypadkach apetyt ma dobry i funkcjonuje tak jakby nie cierpial. Jednak co miesiac ponieważ bylo to w grudniu teraz w styczniu gorzej, Gufi zaczyna sie zle czuc, traci apetyt ledwo chodzi, po dobie pęka mu guz, leci smierdząca krew z ropa, widac wtedy że Gufiego boli, ledwo powloczy nogami, po trzech dniach jak z guza wszystko wyleci Gufi znowu wraca do formy. Nie może tak byc że co miesiac dzieja sie takie historie, ale wyglada to tak. Teraz Gufi bardzo schódl. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
Moria replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fiziu dziekujemy bardzo. Jednak niestety o Gufim trzeba myslec jak naiintensywniej bo wrocimy z nim z Gdanska i co dalej? Ja wiem, że Gufi jest cięzkim przypadkiem, ale niestety on juz raczej do końca swego życia bedzie wymagal opieki weterynaryjnej. Na razie jak pisałam na tydzien jest spokoj i Gufi jest wyposażony, zobaczymy co bedzie dalej. Mam nadzieję że cioteczki Guyfiego nie opuszczą, bo chyba nie po to byl ratowany, aby teraz pozostac bez pomocy.