Jump to content
Dogomania

kasiainat

Members
  • Posts

    1627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by kasiainat

  1. [quote name='Bjuta']Badania robiliśmy w grudniu i kosztowały koło 500 zł (ale same badania nie pamiętam, bo tam było też leczenie.) Może powtórzyć w maju? W sensie, że pół roku minęło? Tylko trochę trzeba by dozbierać.[/QUOTE] Tamtym razem Liderek miał dużo badań. Myślę, że teraz wystarczy zrobić 2-3 zdjęcia rtg ( klatki piersiowej i jelit bo tam były zmiany). Powinniśmy się zamknąć w 100 zł - chyba, że jakieś dodatkowe badanie krwi. Problem z rtg jest teraz taki, że ja do połowy sierpnia nie mogę być przy Liderku ( a on jest grzeczny tylko przy mnie, innych po prostu zeżre :diabloti:) i trzeba będzie go "ogłupić".
  2. [quote name='Bjuta'] Kasiu, a na czym stanęła diagnoza. Jest to raczysko czy nie ma?[/QUOTE] Nie robiliśmy powtórki badań więc cieżko postawić dokładną diagnozę. Jak na mój "chłopski" rozum gdyby to były zmiany nowotworowe to już by się coś działo a minęło ponad 3 miesiące i dzięki Bogu wszystko jest ok. Liderek nie ma żadnych problemów oddechowych ( a coś tam było na płuckach) ani jelitowych( robi piękne kupki i nie wymiotuje a apetyt ma ogromny :-) ). Ja bym go ogłaszała jako " egzemplarz niewadliwy" :-) A z drugiej strony każdy kto decyduję się na adopcję starszego psiaka powinien sobie zdawać sprawę, że "cuś" może niestety wyskoczyć .
  3. [quote name='Bjuta']Zapomnialam o tym.. Tablice mu odnawiam stale. Kasiu co myslisz? W jakiej on jest formie?[/QUOTE] Jak dla mnie w świetnej :-) i uważam, że trzeba go ogłaszać, ogłaszać, ogłaszać :-) Lider generalnie zrobił się ogromnym przekupnym łakomczuchem ale charakterek to ona nadal ma :evil_lol:
  4. Witamy wszystkich w ten piękny słoneczny dzionek :-) U Aiszuli wszystko ok. Szwy pościągane ( tylko na szyjce jeszcze zostały bo tam dalszy ciąg gojenia ale wszystko pięknie się "zrasta"). Aisza czuję się zdecydowanie pewniej - zdarza się jej pogonić kota albo inne psiaki od miski ( żeby nie prowokować sporów dostaje jedzenie osobno ). Apetyt jej bardzo dopisuje- nie jest wybredna- zjada wszystko przez suchą karmę, surowe i gotowane mięcho z ryżem. Bardzo lubi spacerki i aż tańczy z radości jak widzi mnie ze smyczką ;-) Troszkę jeszcze zdarza się jej ciągnąć na smyczy ale jak na psa wolno żyjącego niesamowicie szybko adoptuje się do nowych warunków. Nadal jest bardzo proludzka i przyjacielska aczkolwiek jest bardzo dobrym stróżem posesji :-)
  5. [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=766940_dsc01529.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=766942_dsc01537.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=766943_dsc01541.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=766944_dsc01542.jpg[/IMG]
  6. Dzień dobry wszystkim wielbicielom Tinki :-) [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=766935_dsc01471.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=766936_dsc01495.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=766937_dsc01496.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=766938_dsc01501.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=766939_dsc01502.jpg[/IMG]
  7. U Aiszy wszystko ok :-) Jest bardzo grzeczna i usłuchliwa. Ranki pogojone więc ściągniemy szwy. szkoda generować koszty i płacić komuś za ściąganie szwów - ja mogę zrobić to sama ( w sumie zawsze u wszystkich psiaków ściągam sama) a w przyszłym tygodniu zabiorę Aiszę na szczepienie i ściągnięcie tych szwów z szyjki bo tam już musi zajrzeć fachowiec.(oczywiście jeśli nikt nie ma nic przeciw ). Szyja wygląda zdecydowanie lepiej - przemywamy ją codziennie rivanolem i naprawdę jest nieźle. Na pewno ją swędzi i niestety musi cały czas chodzić w kołnierzu bo inaczej drapie się tam. Bez klosza chodzi za to na długie spacery ;-) Napiszę Wam, że mój tata, który generalnie lubi psy ale "na swoim miejscu" stwierdził że to najfajniejszy pies jakiego miałam :-)
  8. troszkę duży ale jest w nim bezpieczniejsza ;-) Obroży nie może mieć bo ma "poderżnięte" gardło w pionie.
  9. Musi nosić szelki bo do nich przyczepiony jest kołnierz. Inaczej go od razu ściąga. A szelki ma luźno - nie ocierają jej ;-)
  10. [quote name='Mysza2']Aiszunia dostawała środki przeciwbólowe, ale teraz już tylko antybiotyk. Pytałyśmy i powiedzieli nam że teraz byłoby to niewskazane. Psu, jak człowiekowi się nie powie żeby ograniczał gwałtowne ruchy które naruszają rany. Kasia mówiła Agusi, że dzisiaj jest już o wiele lepiej:) Jest już zdecydowanie lepiej i Aisza przespała praktycznie całą noc. Raz tylko musiałam w nocy do niej wstać bo zaczęła wyć, pogadałyśmy i poszła spać dalej :-) Wczoraj została na 2 godzinki sama i była bardzo grzeczna - spała sobie w naszym łóżku :-) Apetyt jej bardzo dopisuje, wcina wielkie tabletki z parówkami. Załatwia potrzeby na spacerkach, qupki bardzo ok. Generalnie jest przesłodka, cały czas chce się przytulać i głaskać. Nadal popiskuje i ma czasami chwile pobudliwości - chodzi wtedy bez przerwy i nie może sobie znaleźć miejsca. Zachowuje się wtedy jak moja prywatna sunia, która bardzo cierpiała z powodu raka kości ( pomimo bardzo silnych leków morfinopodobnych). Próbuję się też ocierać o różne przedmioty np. wchodzi pod ławę i trze grzbietem ( zapewne z powodu swędzących gojących się szwów). Dzisiaj muszę poobcinać krzaki płożące bo włazi pod nie jak jest na ogrodzie i też trze ciałem a przy tym wyje :roll: Wszystkie ranki ładnie się goją, tylko ta na szyi kiepsko. Dzisiaj zaczynamy przemywanie jej rivanolem - może będzie lepiej. Aisza jest cały czas w kołnierzu - wali nim wszędzie - ja już mam całe nogi porysowane :-) Psy przed nią uciekają :-) ja tu piszę a ona właśnie wgramoliła się na łóżko :-)
  11. To ja zacznę od tego, że gdybym nie miała "swoich prywatnych " psów to Lucky już grzałby u nas dupkę :-) Bardzo mnie zauroczył ten psiaczek:loveu: U Aiszy dzisiaj zdecydowanie lepiej:-) Wczorajszy wieczór i noc były tragiczne. Aisza chętnie weszła do domu, przywitała się z kotami , obwąchała teren i miski i zaczęła się lekka masakra. Tuliła się do wszystkich, merdała ogonkiem a jednocześnie cały czas piszczała i drapała po drzwiach próbując się wydostać. Cały czas chciała wyjść na zewnątrz a jak była na ogrodzie próbowała otwierać bramkę. Do 24 cały czas piszczała, wyła i szczekała :shake: Później się zmęczyła i spała z krótkimi przerwami na wycie :roll: Po 6 rano się obudziła i zaczęła piszczeć więc poszłyśmy na spacer w ulewie z moimi psiurami - bez najmniejszych zgrzytów poszła na spacerek po lesie. Po powrocie poznała resztę mniejszej części stada i też wszystko jest ok. Teraz właśnie śpi obok mnie i zdecydowanie jest spokojniejsza. Zdarza jej się jeszcze popiszczeć ale jest dużo, dużo lepiej niż wczoraj. Nie drapie już po drzwiach i wręcz nie chce wychodzić. Natomiast strasznie zaczynają ją denerwować szwy i próbuję się drapać, zwłaszcza po szyi więc dostanie dzisiaj kołnierz. Zastanawiamy się też czy to piszczenie nie jest spowodowane bólem bo jednak jest cała pocięta :-(
  12. [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753085_dsc01391.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753086_dsc01396.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753087_dsc01398.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753088_dsc01399.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753076_dsc01377.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753078_dsc01383.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753079_dsc01384.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753083_dsc01389.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753084_dsc01390.jpg[/IMG]
  14. [quote name='magda222']Kasiu, jak będziesz miała jakiś dzień wolny to ja chętnie przyjadę. Broń boże nie "w gości" tylko pomóc :) Mogę Ci pomóc w sprzątaniu (przy takiej czeladce na pewno roboty nie brakuje). Możemy też razem powyprowadzać i "obfocić" psy.[/QUOTE] Zapraszam ale właśnie w gości :-) Przy psiakach zawsze jest co robić ale dajemy radę - właśnie dlatego przyjmuję tylko kilka psiaków. Z Tinką jest problem z fotkami - ona bardzo, bardzo nie lubi aparatu. Muszę się do niej skradać :-) [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753065_dsc01314.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753066_dsc01341.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753068_dsc01358.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753071_dsc01369.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=753073_dsc01372.jpg[/IMG]
  15. [quote name='Panna Marple']Zaokrąglił?:crazyeye: Liderek jest kwadratowy:diabloti:[/QUOTE] A właśnie że nie jest kwadratowy :evil_lol: ma nawet piękne wcięcie w talii :eviltong: Poważnie :p Na zdjęciach taki okrągły wyszedł chociaż apetyt ma ogromny ale ruchu też nie mało ;) paula_t adresówki zamawiam na allegro.
  16. [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751566_dsc01381.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751567_dsc01385.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751560_dsc01366.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751561_dsc01370.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751562_dsc01373.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751563_dsc01375.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751564_dsc01378.jpg[/IMG]
  18. Pozdrowienia od Liderka :-) [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751554_dsc01268.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751555_dsc01307.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751556_dsc01314.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751557_dsc01340.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=751558_dsc01354.jpg[/IMG]
  19. Przepraszam, że tak rzadko wpadam na wątek ale ostatnio kiepsko się czułam:oops: Telefonu żadnego niestety nie miałam :shake: Tinka miewa się bardzo dobrze. Można by rzecz, że grzeczna z niej sunia:-) Tak jak pisała Alfa zdecydowanie woli spędzać czas w domu. Strasznie dobija się do drzwi i szczeka żeby ją wpuścić. Przejęła kontrolę nad psim stadem i trzeba ją troszkę kontrolować bo czasami odgania wszystkie psiaki od miski:p Pięknie chodzi na smyczy i bardzo lubi spacery. Widok smyczy wprawia ją w euforię a za bramką podskakuję jak sarenka :-) Postaram się jak najszybciej zrobić nowe fotki tylko ciężko się współpracuje z Tinką - nie bardzo lubi aparat.
  20. [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=743088_dsc01357.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=743090_dsc01359.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=743092_dsc01360.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=743093_dsc01361.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Gabi79'] Państwo mili jechać po Majeczkę jutro, ale Pan zadzwonił do Kasi z informacją, że będą dzisiaj. [/QUOTE] Majeczka już pewnie grzeje dupkę w DS i faktycznie domek zapowiada się świetnie. Państwo zapoznani z "wadami" Mai - wycałowali ją i wyściskali. Sunia rezydentka bardzo przyjazna. Maja raz pokazała jej zęby z zazdrości ale myślę, że będzie bardzo ok:-) ostatnie zdjęcia Majeczki u nas :-) [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=743080_dsc01298.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=743083_dsc01324.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=743084_dsc01326.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=743086_dsc01327.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=743087_dsc01342.jpg[/IMG]
  22. [quote name='AgusiaP'] O Majeczkę miałam telefon z Zawiercia. Pani zaginęła sunia w sylwestra i szuka teraz nowej suni... Majeczkę trzeba bardzo pilnować, Kasia mówiła, że o spuszczaniu ze smyczy nie ma mowy, bo jak wyczuje jakąś gadzinkę, gdyby była spuszczona leci na oślep. Nawet Kasia nie ma odwagi jej puścić ze smyczy. Chodzą na spacery na 4 metrowej lince. Powiedziałam to pani uczciwie i pani zapytała czy w takim razie nie mamy innej suni. Szkoda mi tej która zginęła :( pani nie szuka tamtej, tylko za nową już się ogląda...[/QUOTE] Trzymam mocno kciuki za Figunie ;-) A Maja najlepiej gdyby trafiła do domku doświadczonego z psami myśliwskimi. Bardzo, bardzo trzeba uważać na ucieczki i jedzenie. Ja osobiście próbowałam puścić ją "luzem" na 5-metrowej lince na łąkach przy domu - jest totalnie nieusłuchliwa. Dopiero jak się wrzaśnie to ona reaguje. Ale to żadna przyjemność ze spaceru ;-( Także Maja chodzi na spacery tylko na smyczy. Ona generalnie spacery traktuję jako okazje do węszenia- prawie nigdy nie załatwia na nich potrzeb - toalete ma na ogrodzie. Za to nauczyła się pieknie utrzymywać czystość w domu. Druga sprawa to jedzenie. Maja pochłania doslownie wszystko i w każdej ilości. Nie ma najmniejszej możliwości zostawić przy niej "czegokolwiek" jadalnego np. karmy kociej czy suchej kromki chleba na stole. nawet jak jest mega najedzona dosłownie zeżre wszystko :roll: A póxniej zdarzają sie właśnie problemy jelitowe. Ogólnie jest przekochana, przyjacielska, miziasta :loveu:
  23. [quote name='Doda_']Co u Liderka? :)[/QUOTE] U Liderka wszystko w najlepszym porządku ;-) Jest tak samo upierdliwy jak zawsze :diabloti: czyli od razu pokazuję, że np. nie ma ochoty na towarzystwo innego psa w swoim legowisku ;) Apetyt ma ogromny, kupy bardzo 'ładne" :p i znowu utrzymuje czystość w domu :lol: Muszę się zabrać za jakąś fotorelacje .
  24. [quote name='AlfaLS'] meguniu - u nas już wiosna. U ciebie też?[/QUOTE] U nas była ale się zmyła - od kilku dni pada i jest szaro, brzydko i zimno :-( Alfa zapomniałam napisać, że Meggi dzisiaj skończyło się szczepienie. Miałam z nią podjechać wczoraj ale sama z sobą musiałam jechać do doktora, dzisiaj się kuruję więc jutro rano pojadę z Meggi ;-)
×
×
  • Create New...