Jump to content
Dogomania

kasiainat

Members
  • Posts

    1627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by kasiainat

  1. Dzisiaj obrzęk zaczął powolutku się zmniejszać . uff Aisza dostaje encorton rano i wieczorem aż wszystko wróci do "normy" i dalej spróbujemy dawać jej po 1 tabletce, ewentualnie jedną co drugi dzień. Zachowanie Aiszy bez zmian - czyli jakby nic jej nie dolegało :-)
  2. Aisza nie zostanie jednak zaszczepiona. Musielibyśmy odstawić sterydy na minimum 6 dni ( 3 dni przed i 3 dni po szczepieniu) - niestety nie jest to możliwe. Aisza miała przerwę w sterydach wtorek i środa, w czwartek już zaczęła lekko puchnąć jej lewa strona szyi, bierze 3 dni steryd - na razie bez efektu :-( Wczoraj miała mieć sesje do kalendarza na przyszły rok - ze względu na obrzęk nie mogła wziąść w niej udziału :-( Trzymajcie kciuki żeby leki zadziałały bo serce boli jak się na nią patrzy :-(
  3. Zdrówko i apetyt dopisuje :-) ale apetyt to tylko na gotowane mięsko ewentualnie surowe. Karmy suchej nie tknie :-) Liderek już nie jest paróweczką - na pewno zeszczuplał :-) Bo smaruje pięknie przynajmniej raz dziennie na dłuższy spacer i to sam, bez przymusu :-) koledzy :-)
  4. U Aiszy na razie wszystko w porządku. Dostaje encorton co trzeci dzień jedną tabletkę. Sunia korzysta z życia :-) pięknej pogody i ukochanych spacerów :-) W piątek przyjeżdża wetka zaszczepić dziewczynę.
  5. Misia po kontroli :-) Wszystko pięknie się goi. Dziewczyna dostała 2 zastrzyki i była bardzo grzeczna - żadnych fochów. W samochodzie troszkę popiskiwała. Zarówno wczoraj jak i dzisiaj dopomina się o spacery i szczeka pod bramką jak nie chce je zabrać :-) Wczorajsza Misiunia :-)
  6. Dziękuje :-) Wstawiam paragon
  7. 240 zł całość :-) Jak na nią patrze to ona już doszła całkiem do siebie :-) przed chwilką poprawiałam jej kubraczek to ostrzegła mnie spojrzeniem :-) Ważyła chyba 17 kg jak do nas przyjechała ale to muszą potwierdzić dziewczyny, które zabrały ją do weta:-)
  8. My już dawno w domu tylko coś net nam szwankuje. Misia waży całe 13 kg :-) Oczywiście nie obyło się bez pokazywania zębów ale ostatecznie nikogo nie zjadła:-) Zapłaciłam 240 zł (27 za kubraczek bo nie miałam takiego a bałam się, że złośnica szybko zniszczy kołnierz). W piątek jedziemy do kontroli i na zastrzyk. Wieczorkiem wstawię rachunki.
  9. Wycofywanie czy ogólnie podawanie tego sterydu ??? Ja generalnie jestem przeciwna wszelakim lekom. Jedną dolegliwość zaleczają, a wiadomo niszczą narządy etc. Ale w takim przypadku jak Aiszy to brak leków spowoduję, że obrzęk będzie się powiększał i pies zwyczajnie się udusi ;-( bo puchnie jej szyja - najpierw był to opuchlizna lewostronna, ostatnia była już obustronna. Jeśli ktoś z Was zna specjalistę od nowotworów psich to proszę, skonsultujcie przypadek Aiszy:-( Na dzień dzisiejszy Aisza czuję się świetnie - nie wykazuję żadnych oznak bólu - jest pogodna, radosna jak zwykle. Apetyt dopisuje. Dokupiłam dzisiaj opakowanie encortonu za 36 zł.
  10. Aisza już po kontroli. Obrzęki ładnie poschodziły ale niestety powiększyły się węzły chłonne ;-( Chirurgicznie nie da się usunąć "przyczyny" ( wetka mówi, że jest to postępujący proces nowotworowy ), możemy tylko niwelować skutki( w tym przypadku obrzęki. Mamy dokończyć opakowanie encortonu (jeszcze 6 dni), po czym Aisza ma go dostawać 2 razy w tygodniu - w przypadku obrzęku codziennie do ustąpienia.
  11. Aisza już po kontroli. Obrzęki ładnie poschodziły ale niestety powiększyły się węzły chłonne ;-( Chirurgicznie nie da się usunąć "przyczyny" ( wetka mówi, że jest to postępujący proces nowotworowy ), możemy tylko niwelować skutki( w tym przypadku obrzęki. Mamy dokończyć opakowanie encortonu (jeszcze 6 dni), po czym Aisza ma go dostawać 2 razy w tygodniu - w przypadku obrzęku codziennie do ustąpienia.
  12. Aisza dzielnie łyka tabletki i opuchlizna powolutku schodzi. Pocieszające jest to, że Aisza ma normalny apetyt i ogromne pokłady energii. Biega jak szalona, tarza się w trawach,liściach także mam nadzieję że nie odczuwa bólu.
  13. "Od nas" bardzo dużo psiaków znalazło domki dzięki ogłoszeniu w dzienniku zachodnim także może Fifi też się uda :-)
  14. Dzisiaj Misię odwiedziła pani weterynarz. Miśka była bardzo grzeczna - obyło się bez warczenia i gryzienia ;-) Została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie i chorobom wirusowym. Zapłaciłam 68 zł. Wstępnie umówiłyśmy się na sterylizacje za dwa tygodnie.
  15. Dokładnie :-) ale jest zdecydowanie lepiej - już prawie przyzwyczaiła się do harmonogramu życia w naszym stadzie :-) Z sikaniem w domu jest znacznie lepiej ( w noc wytrzymuje :-), w dzień jeszcze się czasami zdarza). Największy problem jest z drzwiami ( jak zostaje w domu niszczy je od środka, zostawiona na ogrodzie niszczy je od zewnątrz ). I UWAGA Misia pokochała spacery :-) aż skacze do góry jak zapinam jej smycz i ruszamy w trasę :-) Chodzi już całkiem poprawnie - problem mamy tylko z leśnymi strumyczkami. Zdecydowanie nie lubi moczyć łapek :-)
  16. Lusia czuje się bardzo dobrze. Przespała całą noc, rano poszła na ogródek załatwić potrzeby a po powrocie wsunęła śniadanko ;-)
  17. Liderek odzyskał apetyt :-) Nadrabia zaległości, zdecydowanie poprawił mu się też humor :-) Wyniki badań .
  18. Dzisiaj wylądowaliśmy z Liderkiem w lecznicy - parówka zapomniała, że żeby żyć trzeba jeść. W środę zaczął strajkować, wczoraj dosłownie 2 razy dziubnął coś z miski,. Wieczorem zrobił się smutny i taki bardzo "stary", więc rano zapakowałam go do samochodu i pojechaliśmy. Osłuchowo niewydolność serca ale nie ma tragedii. Zrobiliśmy badania krwi morfologie i biochemie. Generalnie wyniki ma bardzo dobre tylko bardzo niski poziom sodu i potasu, który może być powodem braku apetytu. Liderek dostał zastrzyk z sodem i potasem, profilaktycznie antybiotyk na jelita i leki przeciwbólowe/przeciwzapalne na 6 dni. Liderek od razu po powrocie powędrował do miski i zjadł obiad :-) Wieczorem wstawię rachunek - zapłaciłam 130 zł.
  19. U Aiszuliny wszystko ok :-) Jak zwykle szaleje na spacerach :-)
  20. Ostatnie dwa słoneczne dni faktycznie dobrze na niego wpłynęły i pędził sam na spacer po lesie :-) Dzisiaj w nocy napadało śniegu i ochłodziło się więc i spacerować się odechciało Liderkowi ;-)
  21. Misia zdecydowanie brnie do przodu :-) Przesypia bez pisków całe noce. W dzień też jest dużo spokojniejsza i odczepiła się od drzwi :-) Teraz jak chce wejść do domu to najpierw popiskuje pod drzwiami a jak nie reagujemy to zaczyna głośno szczekać. Zdarza się jej nadal załatwiać w domu ale jest dużo lepiej. Zdarza się jej też pokazać zęby albo ostrzegawczo kłapnąć jak jej coś nie pasuje np. przytrzymanie za szelki. I jest mega obrażalska :-) idzie wtedy po krzaczki w ogrodzie i udaje, że nas nie widzi/nie słyszy :-)
×
×
  • Create New...