-
Posts
1627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by kasiainat
-
W nocy też popiskuje i drepta - dzisiaj np. zrobiła nam pobudkę o 4:30 i zeżarła następną cześć drzwi :-( Zrobiła się natomiast bardziej pro-ludzka - za mną chodzi jak cień ( oczywiście dobija się do każdych drzwi, które przed nią zamknę np. do wc :-) ). Nawet głaskanie zaczęło jej sprawiać przyjemność :-) Myślę, że małymi kroczkami pójdziemy do przodu .
-
Dzisiaj Miśka obraziła się śmiertelnie ponieważ założyłam jej szelki, zapięłam smycz i zmusiłam do 100 metrowego spaceru. Po powrocie do ogródka od razu poszła pod swój krzaczek i nie reagowała na proszenie ani smaczki :smile: Wczoraj została sama na 2 godzinki i dobrała się do drzwi wejściowych. Ogólnie zamknięte drzwi do jakiegokolwiek pomieszczenia strasznie ją denerwują . Chyba miała otwarte cały czas jakieś pomieszczenie bo praktycznie cały czas stoi pod drzwiami i piszczy ( w domu bo chce wyjść na ogród a po dosłownie 30 sekundach pod drzwiami, że chce wejść). I tak w kółko by chodziła. A jak jej nie chce wpuścić od razu to dobiera się do drzwi :-( taka jest szczęśliwa na spacerze :-)
-
Biegnę donieść, że Misia robi malutkie postępy ;-) Dzisiaj została dziewczyna wykąpana bo strasznie śmierdziała ( generalnie w domu śmierdziało kurami i kozami :-) ) - nie zjadła mnie przy tym chociaż zadowolona nie była. Dopiero wycieranie i drapanie po grzbiecie bardzo się jej podobało. Dzisiaj pierwszy raz sama weszła do domu - już nie musimy biegać za nią po krzakach tylko dobitnie sama dobija się do środka :-) Nauczyła się też grzecznie wycierać łapki - na początku łapała za ręce. Całkiem fajna sunia z niej :-) Jeszcze tylko nauka czystości przed nami bo z tym jest masakra .
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miejmy nadzieje, że Aisza jeszcze długo będzie cieszyć się dobrym zdrowiem i w dodatku w własnym DS :-) -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Aiszuszka bez zmian :-( Do wczoraj wieczora opuchlizna powiększyła się i na razie nie zmniejsza się. dostaje małą dawkę sterydu i jeśli do wtorku nie zejdzie to musimy jechać do weta. Dobra wiadomość jest taka, że raczej nie sprawia jej to dyskomfortu bo jak zawsze upomina się o spacery i apetyt jej dopisuje ;-) -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Charakter rzeczywiście ma wspaniały - jest totalnie bezproblemowa - psiak bez wad :-) Piękna też jest :-) dla mnie pies idealny :-) Jeśli chodzi o zdrówko wszystko jest ok. Wszystko pięknie się wchłonęło. Aisza jak zwykle szaleje na spacerach, apetyt dopisuje. Teraz musimy ją obserwować bo niestety mogą się pojawiać obrzęki albo krwawienia ( np. w wymiotach):-( -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam, że tak późno pisze - normalnie urwanie głowy dzisiaj :smile: U Aiszy zdecydowanie lepiej - od rana zadowolona, podskakuje z radości i szczeka bo chce iść na spacer :-)Wszamała rano michę suchej karmy. Obrzęk zszedł i jest niewidoczny dla oka - natomiast czuć nadal "coś" twardego przy dotyku. Na pewno jest jakaś zmiana w kości krtani - i zmiany malutkie rozrzucone w płucach - miejmy nadzieje, że są to zmiany starcze. Wyniki badać krwi - biochemia i morfologia idealne - tylko mocznik podwyższony i podwyższone leukocyty ( silny stan zapalny). Wetka zrobiła punkcje i okazało się, że w wymazie są bakterie i komórki mastocytomy czyli guza komórek tucznych :-( Leczenie polega na wycięciu guza z marginesem i podaniu chemioterapii :-( Musimy poczekać aż organizm Aiszy pozbędzie się bakterii i myśleć co dalej :-( Może ktoś z Was ma możliwość konsultacji z dobrym chirurgiem ? Aisza dostaje antybiotyk i lek przeciwzapalny. Koszt wizyty + leki 230 zł. -
Pozdrawiamy zimowo :-) Fifi doszła już całkiem do siebie. Szaleje po ogrodzie - ustawia niesforną Bezę, z którą szalały przed wyjazdem Fifi. Pilnuje domu dzielnie obszczekując obcych :-) Na mnie też szczeka jak wracam do domu ale macha przy tym ogonkiem i zagląda z ciekawością do reklamówek :loveu: A i Fifua zaczęła bronić miski - nawet jak nie je to leży sobie parę metrów od michy i warczy na zbliżającą się najczęściej Tośkę :-)
-
Liderek wczoraj odwiedził panią doktor :-) w celach kosmetycznych czyli manicure i pedicure :-) Był całkiem, całkiem grzeczny- tyko jeden raz próbował powiedzieć wetce co o niej myśli :-) A ogólnie wszystko u niego ok :-) apetyt dopisuje i nawet troszkę częściej chce wychodzić na spacery - co prawda króciutkie ale są. Ostatnio zrobił się natomiast bardziej "przyjemny" do ludzi i bez marudzenia daje się pogłaskać nawet obcym :-) Zdjęć nowych niestety brak bo gwiazda nie chce współpracować :nerwy:
-
Cała psia rodzinka szczęśliwa w swoich domach. Dziękujemy za pomoc!
kasiainat replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
pozdrowienia od ślicznotki :-) -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pozdrowienia od Aiszy wieczorową porą :-) -
Tosia to kanapowa dama :-) bardzo energiczna, żywiołowa, kochana zazdrośnica :) praktycznie pies bez wad :-) Dzisiaj odwiedziłyśmy z Tosią panią weterynarz bo suni wypadła sierść na "udzie". Okazało się,że Tosia ma powierzchowne, ropne zapalenie skóry i dziewczyna dostała antybiotyk. Przy okazji zostały jej wyczyszczone gruczoły odbytowe bo były zatkane. Tosia była bardzo grzeczna podczas wizyty i w czasie jazdy samochodem - oczywiście całą drogę tam i z powrotem przesiedziała mi na kolanach z ciekawością wyglądała przez okno :-) Zapłaciłam 60 zł.