-
Posts
1627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by kasiainat
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W sumie Agnieszka napisała wszystko. Aisza miała jeszcze robione badanie krwi i oprócz podwyższonych leukocytów wszystkie parametry są w normie. Za ok dwa tygodnie wypadałoby sprawdzić poziom hormonów bo sunia ma wyciętą tarczyce i doktor mówi, że napewno będą wahania hormonów. Miałam okazje zobaczyć na zdjęciach tą operacje i wyciętego guza w misce :-\ wielki ;-( Zbieg trwał ponad 3 godziny i starali się usunąć wszystko. Aisza w tym wszystkim jest niesamowicie dzielna. Sama wsiadła do samochodu, po powrocie do domu pozwiedzała ogródek, napiła się wody i oczywiście nie odpuściła spaceru. Poszłyśmy tylko z 200 m żeby jej nie męczyć - miała ogromną ochotę wytarzać się w trawie ale w ostatnim momencie sobie darowała. Ma założony opatrunek uciskowy i pewnie on jej trochę przeszkadza. W sobotę jedziemy na kontrolę. zaległe paragony i dzisiejszy -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W sumie Agnieszka napisała wszystko. Aisza miała jeszcze robione badanie krwi i oprócz podwyższonych leukocytów wszystkie parametry są w normie. Za ok dwa tygodnie wypadałoby sprawdzić poziom hormonów bo sunia ma wyciętą tarczyce i doktor mówi, że napewno będą wahania hormonów. Miałam okazje zobaczyć na zdjęciach tą operacje i wyciętego guza w misce :-\ wielki ;-( Zbieg trwał ponad 3 godziny i starali się usunąć wszystko. Aisza w tym wszystkim jest niesamowicie dzielna. Sama wsiadła do samochodu, po powrocie do domu pozwiedzała ogródek, napiła się wody i oczywiście nie odpuściła spaceru. Poszłyśmy tylko z 200 m żeby jej nie męczyć - miała ogromną ochotę wytarzać się w trawie ale w ostatnim momencie sobie darowała. Ma założony opatrunek uciskowy i pewnie on jej trochę przeszkadza. W sobotę jedziemy na kontrolę. zaległe paragony i dzisiejszy -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aisza już wraca do "normy:. Opuchlizna zeszła, "przetoka" zasklepiła się ( nie ma żadnego wysięku) natomiast guz niestety urósł :-( W piątek ewentualnie sobotę pojedziemy na kontrolę i zobaczymy co powie lekarz. Generalnie Aisza dobrze się czuję - apetyt dopisuje, na spacer jak zwykle pierwsza :-) -
-
-
Strasznie dawno nas tu nie było ;-/ Misia całkiem poprawnie się zachowuje :-) Pięknie chodzi na spacery, wcina suchą karmę i pilnuje domu. Bardzo intensywnie obszczekuje obcych:-)
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj wieczorem Aisza znowu nabrzmiała i dzisiaj pojechałyśmy do lecznicy. Sunia dostała środek przeciw obrzękowy, tym razem długo działający ale zobaczymy jak zadziała na jej organizm. Zapłaciłam 35 zł. Pomimo tych wszystkich przeciwności to bardzo pogodna i ciesząca się życiem sunia - aż beczeć się chce, że to dziadostwo nie chce odpuścić :-( -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ostatnie paragony \\ i dzisiejsza Aiszunia :-) -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aisza generalnie nie wykazuje żadnych oznak jakiegoś dyskomfortu/bólu. Jest aktywna jak zawsze, chętna na spacery i apetyt dopisuje. W zasadzie jest to teraz najważniejsze. Guzek jest na krtani czyli odrasta dokładnie w tym miejscu, gdzie nie dało się dokładnie wszystkiego usunąć z powodu biegnących tam naczyń krwionośnych i nerwowych. Tak jak pisała Agusia nowotwór bardzo agresywnie zabrał się do odbudowy :-( -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też nie potrafię zrozumieć :-( Aisza to taka radosna, dzielna sunia a jak nie z jednej to z drugiej strony "coś" wyłazi :-( w środę jedziemy na kontrolę ale doktor się zmartwił - na dzień dzisiejszy są dwie opcje. Albo zebrał się płyn i uciska jakąś tętnice i stąd obrzęk. Albo to cholerstwo odrasta :-( Aisza zachowuje się jakby nic się nie działo/nie dolegało. Po powrocie z lecznicy od razu pognała do misek, chwile później już tarzała się w mokrej trawie :-) -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie z powodu tych naczyń krwionośnych Aisza nie miała założonego sączka i dlatego płyn się nazbierał. -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aisza ma wyciętą tarczyce, przytarczyce i węzły chłonne. Na dzień dzisiejszy nie musi brać żadnych leków - jeśli wystąpią jakieś obrzęki to będzie dostawała niesterydowe leki przeciwzapalne. Mam nadzieję, że jak najdłużej obejdzie się bez leków. . Wczoraj byłyśmy na wizycie - Aisza już bez szwów, rana sucha pięknie zagojona. Dostała zastrzyk - zapłaciłam 20 zł. Jeszcze kilka dni będzie dostawać przeciwbólowy środek. -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aisza ma wyciętą tarczyce, przytarczyce i węzły chłonne. Na dzień dzisiejszy nie musi brać żadnych leków - jeśli wystąpią jakieś obrzęki to będzie dostawała niesterydowe leki przeciwzapalne. Mam nadzieję, że jak najdłużej obejdzie się bez leków. . Wczoraj byłyśmy na wizycie - Aisza już bez szwów, rana sucha pięknie zagojona. Dostała zastrzyk - zapłaciłam 20 zł. Jeszcze kilka dni będzie dostawać przeciwbólowy środek. -
Ubyło, ubyło ale mam wrażenie, że znowu zaczyna go przybywać :smile: Chociaż na spacer dalej maszeruje ale tylko rano :smile: A przyjaciel Liderka czyli Joszi przepada za psami - kiedyś sypiała nawet z jedną z naszych tymczasowych suniek - Gienią. Teraz namiętnie przepędza koty od misek bo kocha kocią karmę :smile: W tym tygodniu przyjeżdża pani doktor zaszczepić naszego Liderka :-)
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aisza ma się bardzo dobrze :-) Byłyśmy na kontroli - wszystko ładnie się goi i w czwartek jedziemy na ściągnięcie części szwów. Dzisiaj zapłaciłam 20 zł- za tabletki przeciwbólowe/przeciwzapalne i na ostatniej wizycie Aisza dostała zastrzyki za 30 zł. i dzisiejsza Aiszunia :-) przepraszam od razu, że zdjęcia w jednym stylu ale ona jest tak piękna i fotogeniczna, że ciężko mi wybrać które wstawić :-) -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wklejam paragony - niestety dużo się tego nazbierało :-( Dzisiejsze zastrzyki + środki przeciwbólowe 45 zł i 20 zł zapłaciłam w aptece za antybiotyk. Aisza jest naprawdę bardzo dzielna - mam nadzieję, że pocieszy się jeszcze życiem . -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spokojnie :-) Aisza grzecznie spała.Ja nie spałam w ogóle- tylko nasłuchiwałam czy nie piszczy, nie drapie się. Ale jest ok - szwy jej nie interesują więc na razie nie męczę jej kołnierzem. Rano poszła pięknie na spacer, wytarzała się w trawie a po powrocie wsunęła miskę suchej karmy. -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aisza wpadła do domu jak burza i od razu pobiegła do misek a ponieważ były puste to dosłownie pożarła suchy chleb (leżakował sobie na klatce świnki :-) ). Jutro jedziemy na kontrole i zastrzyki. Mamy dostać receptę na antybiotyk. Jutro wstawię rachunki bo dzisiaj już padam ... -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aisza czuje się zdecydowanie lepiej. Na razie ma założony opatrunek bo cały czas sączy się szyjki. Zryczałam się po drodze do lecznicy jak bóbr. Lekarka myślała, że obie z Aiszą przyjechałyśmy z wypadku drogowego:-( Nie bardzo wiem co napisać - Agusia już wszystko opisała :-( Zdjęcia Aiszy z środy dzisiaj Aisza obudziła się z czymś takim :-( -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
kasiainat replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aisza czuje się zdecydowanie lepiej. Na razie ma założony opatrunek bo cały czas sączy się szyjki. Zryczałam się po drodze do lecznicy jak bóbr. Lekarka myślała, że obie z Aiszą przyjechałyśmy z wypadku drogowego:-( Nie bardzo wiem co napisać - Agusia już wszystko opisała :-( Zdjęcia Aiszy z środy dzisiaj Aisza obudziła się z czymś takim :-(