-
Posts
702 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mruczka
-
Myślałam, żeby to była sunia Aura (bo mąż prowadzi firmę o podobnej nazwie i byłaby przedstawicielką), ale to oczywiście nie ma znaczenia; nie znam psinek, są do siebie bardzo podobne (i do naszej Pandy, która też była trikolorką), dlatego napisałam, że może to być Aira lub Aura. Zdam się na los, chyba, żeby jedna z nich byłaby wyraźnie większa, to prosiłabym o większą; na filmach jednakowoż wyglądają na tak samo malutkie. Z podjechaniem do Tomaszowa Lubelskiego z Wrocka to raczej byłby kłopot; to kawałek jest jednak. Koszt transportu oczywiście pokrywam w całości. Jeśli nic nie uda się zorganizować, to skorzystamy z transportu komercyjnego, choć wolałabym kogoś z polecenia, wiadomo - chodzi o bezpieczeństwo i komfort maluszka. Trzymam kciuki za podróż Aski7 i Almy.
-
Jeśli można, to chciałabym adoptować psiątko dla naszej rodziny - czy mogłaby być to Aura lub Aira? Pożegnaliśmy niedawno naszą ukochaną Pandę - zabrał ją złośliwy, bardzo agresywny nowotwór. Była z nami 13 lat, najlepszy pies na świecie. Jest straszna tęsknota i żal, ale też i pustka, którą trudno znieść, gdyż w domu pies był zawsze. Psinka miałaby dobrze - mimo, że nie mamy ogrodu (trawnik wielkości dywanu, jak to w szeregówce, się nie liczy), to w sąsiedztwie są fajne tereny spacerowe. Mąż pracuje w domu, także musiałaby zostawać sama. Mieszka z nami jeszcze syn (student), a córka dwie ulice dalej, także w razie ewentualnych wyjazdów nie ma problemu z opieką. Przy czym na wakacje Pandzia z reguły jeździła z nami - pływała kajakiem, kąpała się w morzu, wędrowała w górach….. Sterylizacja to oczywistość. Jestem oczywiście gotowa na procedurę adopcyjną.
-
Ale o przyjaciela/rodzinę się dba! W sąsiedztwie mam takiego Pana Menela, chodzi wszędzie ze swoją kudłatą sunią, w każdą pogodę, nie raz nawalony, że ledwo stoi, ale pies, mimo, że brudny i pewnie karmiony byle czym, ma super - w sensie, że nie jest sam, ma swojego pana i tak sobie żyje życiem psa. A nie, że zamknięty, głodny i się boi. Ale wiem, że ludzie czasem z sobą sobie nie radzą, to co dopiero z opieką nad innymi .
-
Tak się zawsze zastanawiam, po co komuś takiemu pies.
-
klaus i enzo >>> Klaus nadal czeka na swojego człowieka... Enzo ma dom! <<<
Mruczka replied to Olena84's topic in Psy do adopcji
Co słychać u piesków? -
klaus i enzo >>> Klaus nadal czeka na swojego człowieka... Enzo ma dom! <<<
Mruczka replied to Olena84's topic in Psy do adopcji
Jakie nieśmiałe! Czarny piesek to już całkiem dzikusek, Enzo wprost wzruszający jak bardzo się stara, jego łatwiej będzie oswoić. Poproszę o nr konta, prześlę coś na smaczki .