-
Posts
702 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mruczka
-
Znam taką sytuację; w moim domu rodzinnym dokładnie w ten sposób zachowywał się nasz pies, który z nami był od szczeniaczka. Osobą "pilnowaną" byłam ja, i to "pilnowanie" również było tylko w moim pokoju. Pies warczał naprawdę groźnie na wszystkich domowników, którzy wchodzili do tego pokoju, jeśli oczywiście wtedy tam byłam. Nic z tym nie robiliśmy, przywykliśmy , że on tak ma i tyle. Poza tym miejscem to był super pies. Czasem tak po prostu jest, każdy ma swoje dziwactwa, pies też. Jeśli sprawa nie będzie eskalować, to da się z tym żyć.
-
Skoro Grey utknął w hotelu i wygląda, że na dłużej, to jestem bardzo ciekawa, czy tam go lubią i czy on to czuje. Wiem oczywiście, że opiekę ma tam super, jedzonko, bieganie, inne pieski itp., ale chciałabym, żeby był dla kogoś ważny. Dla mnie wiadomo, jest, ale on o tym nie ma pojęcia, a wydaje mi się, że psu jest potrzebne poczucie przynależności i takiej szczególnej akceptacji (choć pewnie przesadzam).
-
Nie jestem w tych klimatach, stąd moje zdziwienie. Pewnie zaraz się okaże, że w Radysach to po prostu raj dla psów był.
-
Widziałyście to: https://swiatrolnika.info/schronisko-dla-zwierzat-w-radysach Jestem w szoku.
-
Nie mam w ogóle doświadczenia w ogłaszaniu piesków, to może spróbujmy razem. Na początek taka wersja robocza: "Przemiły pies do adopcji Wprawdzie na imię ma Grey, ale w zasadzie powinien nazywać się Słoneczko. Bo taki właśnie to jest pies - bardzo ciepły, przyjacielski i pozytywny. Grey spędził ponad 5 lat w schronisku w Radysach, a mimo to ma fantastycznie optymistyczny charakter. Jest łagodny do ludzi i innych zwierząt, posłuszny, otwarty i nawet jak czegoś nie wie, szybko się uczy. I tu może info o tym, jak z chodzeniem na smyczy, zachowaniem czystości, zostawaniem w domu - tego nie wiem, trzeba uzupełnić. Grey ma około 8 lat, jest zdrowy, wykastrowany i czeka na dom w hoteliku pod Opolem." Co jeszcze można dodać/ująć? Już zazdroszczę przyszłemu domowi Greya takiego piesa.