-
Posts
9155 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Osa
-
[B][SIZE="3"]A oto najnowsze zdjęcia Amelci [/SIZE][/B] :) [IMG]http://images41.fotosik.pl/256/38873273b1c16f08med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/115/a987aaac749d15cd.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/256/f7173a117a3ab493med.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/147/8c399c989cb5d8ec.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/256/2568f83fd9b73442.jpg[/IMG]
-
[SIZE="5"][FONT="Georgia"] Nasza kochana babcia Amelka ma szanse na odzyskanie wzroku Dr. Garncarz chce podjąć się operacji jej oczek i ta wiadomość jest dla nas bardzo radosna. Operacja będzie kosztowała ok 1800 zł. i nieukrywamy że jest to dla nas i naszych zwierzaków duże obciążenie. Wszystkich którzy zechcą wspomóc Amelkę zaprosimy na organizowane aukcje cegiełkowe i fantowe na Allegro oraz bazarki na Dogomanii [/FONT][/SIZE] [quote name='Qti'][SIZE="4"]Nie chciałbym być źle zrozumiany i źle odebrany - zaznaczam na wstępie. Babcia Amelka jest przez nas kochana i kibicujemy jej ze wszystkich sił. Uważamy jednak - zarówno moja kobieta, jak i ja, że dla 15 letniej, niedawno operowanej - w celu ratowania życia - suczki, taka operacja może być: 1. bez sensu - cierpienie pooperacyjne, ewentualne powikłania i brak gwarancji na pełne powodzenie. 2. niebezpieczne - 4.12.2009. - była pod narkozą, założono jej 80 szwów. 3. jak dużo ( oby jak najwięcej ) zostało Babci Amelce życia, w którym umie sobie radzić bez wzroku? Rozumiem, że rozpatrywałyście wszystkie za i przeciw ale ja ich nie znam. Podzielicie się tą argumentacją i spróbujecie mnie przekonać?[/SIZE][/QUOTE] [quote name='koci-świat'][SIZE="4"][B]Wcale źle nie odbieram Waszych wątpliwości...szczególnie, że same je mamy. Ale- Amelka WCALE sobie nie radzi z tym kalectwem-z powodu ślepoty która spadła na nią pewnie nie tak dawno temu, bo to zaćma starcza, jest zupełnie wycofana. Gdyby to był Czarek lub Rycerzyk o których trzeba wiedzieć że nie widzą żeby uwierzyć nawet bym się nie zastanawiała. Natomiast na Amelcię żal patrzeć. Chce spać wyłącznie na tapczanie z którego, jak się mości na okrągło spada, na podwórku załazi w różne dziwne kąty z których nawet nie umie się wycofać i podobnie w domu. Jak wlizie w kąt miedzy kuchenką a zlewem to po prostu tak stoi... Wiadomo że nie ma gwarancji, ale oglądali ją u dr Garncarza-ma naprawdę duże szanse-z ich punktu widzenia nie jest to bardzo poważne. Może jak zdecydujemy się na operacją obu oczu, to chociaż jedno się uda, a na pewno nie będzie gorzej, bo w jej wypadku nie pomogą żadne kropelki i inne cuda. Operację w grudniu, choć wszyscy padaliśmy z niepokoju znosła znacznie lepiej niż nie jeden młody pies. Jest w tej chwili zupełnie wyremontowana, nie ma żadnych przerzutów i mogłaby choć przez (mam nadzieję) kilka lat, nawet niech to będą dwa-trzy, wieźć szczęśliwe życie ....gdyby nie brak wzroku. Nie znamy jej przeszłości, lecz sądząc po stopniu wyniszczenia to była gehenna-więc może to będą najszczęśliwsze z jej lat...[/B][/SIZE][/QUOTE]
-
[QUOTE]Osobiście to koniaczek, brandy, łyskaczek :):):) a ze słodyczy: śledzie, tatar, bekon, dobra kaszanka.[/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Fiuu...Fiuuu... Isadorka.. [quote name='Teutonka']Nio nio.....dietka zrobiła na mnie wrażenie...... piorunujące.....Nie dalej jak wczoraj TZ znęcał się nade mną słownie z powodu monotenatyczności mojego jedzonka (dżemik, miodek, twarożek i na przegryzkę mandarynka z jabłuszkiem).[/QUOTE] A jakie na mnie...:-o Twoja jest bardziej w moim typie.. :evil_lol: [quote name='Teutonka'] [B]Zgadnijcie co mymła od rana????[/B][/QUOTE] :hmmmm: Co on takiego może mymłać...:hmmmm: Wiem ! Małoletniego???? :evil_lol:
-
[quote name='a.piurek'] Oso z batonikami było by gorzej ale wierzę w siebie.[/QUOTE] Wiedziałam....:diabloti:
-
[quote name='a.piurek']Oso ja jako że chitrusek nie jestem oddaję Tobie wszelką nalewkę od Teutonki.[/QUOTE] Tiaaa..Ty to nalewek nie lubisz (ciekawe czy batoniki byś tak łatwo oddała:)) ale co zrobisz z Isadorą?;) Mówi się trudno ale suma sumarum narobiłyście mi smaka ... :)
-
[quote name='Teutonka'][B]Osa [/B]wystawia nowy bazar! Z pekinią w roli fanta!!!:megagrin::megagrin::megagrin:[/QUOTE] Śmiejcie się...Kurna... Zaraz ja strzelę focha.. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='Teutonka']Ciiii..... mam rokitnikową..... o niebo lepsza![/QUOTE] Nie znam rokitnikowej a wiśniową TAK - a tu Isadora chce mi ją capnąć...:placz:
-
[quote name='a.piurek']Oso dobrze i dobrze będzie to naprawdę domek pełen miłości[/QUOTE] Super -:loveu: Ja też chcę nalewki wiśniowej...:cry::cry:
-
A może chcecie jeszcze do kompletu rudą sunię piekińczyka - wałśnie Kaśka wiezie ją z Katowic...:cool3: Komu..Komu..Komu..:evil_lol::evil_lol:;)
-
Ale słodziak Cudny jest:multi: [quote name='Teutonka']Pierwsza doba ok. Fili jest grzeczny, milusiński, nie dał się uczesać, obraził kota, wypiął się na zupkę ryżową z mięskiem, ukradł kotleta ze stołu, ma lekkie problemy żołądkowe (wet zaleciła dietkę i kontrolę w poniedziałek), wytaplał się w śniegu na potęgę, umie poprosić o spacer i jest wpatrzony w swoją Panią jak w obraz!!![/QUOTE] Ale matko jedyna to dobrze czy żle bo już sama nie wiem...:-o Trzymam się wersji że to OKi... :evil_lol: A Luśka arcy odważna dziewczynka .. Bojuch mały...:evil_lol:
-
:multi: Super - ogromnie się cieszę!:multi: Z tej relacji wnioskuję, że naprawdę trzeba by tu jakiegoś kataklizmu żeby go oddali... :evil_lol: Ale kciuki trzymam...
-
[quote name='a.piurek']Jakby ktoś miał potrzebę rozładowania emocji to zapraszam do moje kuchni, koniecznie przed wiosną.[/QUOTE] Rzuć tylko hasło kiedy - obędzie się bez siekiery - dokończę gołymi rękami i zębami "tyż"...
-
Teutonko a to ode mnie za "sąsiada" czyli zakapiorka numer2 :calus: A Twoje relacje czytam i pękam ze śmiechu...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Psiaki i kociaki z Fundacji Azylu Koci Świat - SZUKAMY DOMKÓW
Osa replied to paros's topic in Schroniska
[FONT=Georgia][SIZE=5][URL="http://www.kociswiat.org.pl/index.php?ac=animalDetales&animal=465"]Babcia[/URL] Amelcia[/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=5]Nasza kochana babcia Amelka ma szanse na odzyskanie wzroku[/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=5]Dr. Garncarz chce podjąć się operacji jej oczek i ta wiadomość jest dla nas bardzo radosna.[/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=5]Operacja będzie kosztowała ok 1800 zł. i nieukrywamy że jest to dla nas i naszych zwierzaków duże obciążenie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=5]Wszystkich którzy zechcą wspomóc Amelkę zaprosimy na organizowane aukcje cegiełkowe i fantowe na Allegro oraz bazarki na Dogomanii.[/SIZE][/FONT] -
Psiaki i kociaki z Fundacji Azylu Koci Świat - SZUKAMY DOMKÓW
Osa replied to paros's topic in Schroniska
Super!!!:) -
Dorotko - ja bym radziła dawać gotowane osobno bez rosołu czyli drobno pokrojonego kurczaka z warzywami Np rano suche a na wieczór gotowane czy odwrotnie. Moje nie chcą jeść tylko suchego i żadna głodówa nic tu nie radzi-owszem podaję im karmę moczoną- tak z ręki -wtedy coś tam zjedzą ale jakbym nasypała w michy to mogłoby tak stać do "święty nigdy" Ja się wtedy bardzo niekomfortowo czuję jak nie jedzą tylko szukają po kątach. Powiem szczerze że moje suki na samym suchym wyglądałyby niebawem jak wióry. Myślę że to dodatek rosołu niekożystnie pdziałał na Albina ale nie rezygnowałabym z podawania im mięska i warzyw.
-
[quote name='doris2']Barbi już znalazła nowy domek.:lol: [url]http://www.diamondparadise.pl/szczenieta.html[/url][/QUOTE] Tak ...Już dawno zapomniałam tu zaktualizować Gratulacje!:)
-
Zdublowało mi posta - :roll:
-
Super wygląda w ubranu Ślicznie :multi:
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Osa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Dostałam właśnie info o takim psiaczku w Krężlu... Ponoć jest w Nowem Bożem u Pani Biedrzyckiej [url]http://www.adoptujpsiaka.pl/psiak,110.html[/url] [IMG]http://images47.fotosik.pl/253/2a027a00a39faf40.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/108/24c28e7b5fca43ee.jpg[/IMG] -
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Słyszałam że teraz dużo psów zamarza w schronach. No a o tych wywalonych do lasu czy rowu aż ciężko pomyśleć...
-
W pażdzierniku myśliwi urządzili sobie polowanie niedaleko mojego domu który stoi na końcu "osiedla" i dotyka pasa zieleni który ciągnie się aż pod las... Ponieważ dokarmiam bażanty i jeden jest moim ulubieńcem taki ze złamanym skrzydłem w desperacji wyparowałam jak stałam w kapciach prosto na jednego z owych Panów... Pan odwrócił się do mnie i wycelował we mnie - patrzyłam z odległości trzech metrów w dwie dziury jego strzelby Za moimi plecmi - za siatką stała jedna z moich shih... Krzyknęłam żeby opuścił broń i wynosił się jak najszybciej- nie reagował Pomyślałam sobie trudno jak strzeli to to strzeli za mną jest mój pies nie cofnę się Facet cały czas mierzył do mnie z broni - miał świetną frajdę zaczełam krzyczeć do sąsiadki która akurat wyszła z domu żeby wezwala policę dopiero to go otrzeżwiło i szybko odszedł nie oglądając się za siebie... Możecie mi wierzyć trzęsłam się jak galareta a potem rozpłakalam z nerwów. Zgłosiliśmy tę sprawę na policję - dało to tylko tyle że mam do nich zadzwonić jeśli by myśliwi pojawili się znowu niedaleko domu...
-
[quote name='Osa']Może wyciągnijmy z tej dyskusji jakieś wnioski -edukacja przeciwników sterylek? Tylko że sami - czyli my ANIMALSI- nie bardzo możemy się w tej kwestii jak widać dogadać -siła w spokoju -umiejętność prowadzenia dialogów na poziomie Na pewno choć to bywa trudne. Ktoś ładnie powiedział że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Inny punkt widzenia mamy wtedy, kiedy sami chcemy psa adoptować lub ogólnie mało mamy doświadczenia z "patologią" na szeroką skalę i patrzymy na kogoś przez pryzmat własnego zachowania a inny jeśli jesteśmy na co dzień wśród porzuconych, skrzywdzonych zwierząt -umierających na naszych oczach czy rękach i często przytłacza nas ogrom ich cierpienia i naszej bezsilności.Wtedy ciężko jest być takim wyrozumiałym, bez emocji. Niektórzy to potrafią i chwała im za to chociaż czy zawsze i w każdej sytuacji? [quote name='Martens'] Odrzućcie całą swoją wiedzę na temat sytuacji psów w Polsce, tego co robicie dla psów i spójrzcie na to wszystko okiem osoby kompletnie nie w temacie, ale wrażliwej... Martens właśnie o tym piszę że jest to trudne po tym co się widzi czy już widziało. Widzisz że prawie każdy interpretuje te słowa inaczej każdy patrzy na tego maila i na tę Panią inaczej Powiem tak - mnie osobiście ta dyskusja dużo dała. Pozwoliła mi spojrzeć oczami różnych ludzi na tę samą sytuację. Wiele osób wypowiedziało się tu bardzo rzeczowo i mądrze i warto wyciągnąć z tego dla siebie wnioski.