Jump to content
Dogomania

Osa

Members
  • Posts

    9155
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Osa

  1. Powiadomiłam koci-świat o Gremlince. Ja nie jestem teraz w obiegu - Kasia już wie o niej - napisze co i jak. Bierzemy ją natychmiast Tylko trzebaby ją do Warszawy przywieść
  2. Kurna a co to za szczęnię było ... Yorkshire terrier czy Chihuahua że tak się bało shih?:crazyeye:
  3. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Liczę że mu wyjdą koniakowskie stringi..........:diabloti:
  4. Nie wchodzę więcej na ten wątek...(zanim mi z tuzin gatek nie wyschnie..) To piszę ja Osa... :x
  5. [quote name='Isadora7']Ja tam wysłałam bloczek faktur za pampersy do zapłacenia :)[/QUOTE] Ja stanowczo też... Noż w końcu trzeba być odpowiedzialnym za to co się pisze .. Nie można tak bezkarnie prowokować ludzi do sikania po piętach. Protestuję! :offtopic: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  6. :modla:No i posikałam się w majty... Ja to czułam..Czułam że nastąpi taki moment... :biggrina:
  7. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wyszedł super- nastawiłaś pranie ręczne czy też pełny program z praniem wstępnym? To tak jak u mnie - jeden jest prany,suszony i"fiokowany" a reszta chowa się w bezpieczne miejsca i z odległości tylko ze zgrozą zerka na nieszczęśnika mając płonne nadzieje na uniknięcie jego losu...:evil_lol:
  8. I tak ma być:diabloti:
  9. [quote name='andzia69']pw do Osy było napisane...Erka pisała...na razie nie ma odp...to co o nim wiemy to napisałam...[/QUOTE] Mały już pod opieką "KŚ" Jakim cudem minęła mu ta biegunka bo nie ma po niej śladu. Bardzo pezyjazny, wspaniały psiaczek tak do ludzi jak i zwierząt. Czeka na kastarcję. Prosimy o przypomnienie jego imienia. Natomiast kot okazał się być kotką która jest bardzo chora i przebywa w szpitaliku.Kotka je i to jest najbardziej pocieszające
  10. [quote name='MARCHEWA']Dziękuję za odzew. Kicia jest w Szczytnie,nikt ze znajomych jej wziąć nie może,nie mam zdjęć(pożyczyłam aparat rodzinie,która jechała do W-wy) Koci-świat,a dokąd miałby być ten transport?[/QUOTE] Kasię czyli koci-świat wywaliło z DOGO wieć prosiła mnie o udzielenie odpowiedzi: Kotka musiałaby przyjechać do Nasielska lub Warszawy
  11. Niestety pekińczykarnia ma ograniczoną pojemność - w tej chwili pod naszą opieką są prawie same samce które niekoniecznie lubią się nawzajem i które wymagają domów spełniających pewne wymagania a niełatwo o takie domy. Z uwagi na to przyjmujemy tylko przypadki potrzebujące pomocy na CITO
  12. U małej wszystko w porządku. Nic na szczęście złego się nie dzieje i sunia w spokoju dochodzi do siebie. Tak jak pisałam nosi ubrano podtrzymujące wiotką skórę na brzuszku. Jest bardzo miłym, kochanym pieskiem który bardzo lubi się przytulać. Postaram się zrobić małej nowe zdjęcia. Mamy obecnie wysyp kleszczy - wszystkie zwierzaki są systematycznie zakraplane ale wiadomo że żaden środek nie chroni 100% więc z uwagi na bezpieczeństwo Tasia wychodzi tylko na teren Azylu
  13. Na parwdę z wielką przyjemnością tu zaglądam
  14. [quote name='Teutonka']Przygotowania świąteczne w pełni. Psiaczki - zbóje pasztetowe korzystając z nieuwagi "zaopiekowały" się koszykiem ze święconką. Albin jako wprawny himalaista, skorzystał z nieco odsuniętego krzesła przy stole i sprawnym ruchem wężowym wśliznął się na blat. Ponieważ nie jest egoistą - podzielił się zdobyczą koszykową z Lusią. Czyli inaczej mówiąc stoczył na podłogę jaja. Sam zeżarł kiełbachę i rozmymłał święconkową babeczkę. Pomijam fakt, ze była to druga mini kiełbaska - pierwszą wrąbał TZ "pomagając" rozpakowywać zakupy. O tym, że Małoletni też "pomagał" i napoczął mazurka nie wspomnę.... No cóż... liczę na to, że uda mi się jutro "reanimować" zawartość koszykową...albo pójdę do kościółka z jajami...[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a.piurek-dopiero zobaczyłam tego "przodownika" :megagrin:
  15. [SIZE="3"]Pomimo moich licznych monitów nie mam żadnego odzewu dlatego zgłaszam [B]Omar[/B] i[B] pychoa[/B] do wyjaśnienia Przykre to tym bardziej że musiałyśmy do tego interesu dołożyć jeszcze po wielkiej bąbelkowej kopercie. Naprawdę po co to licytować a potem nawet nie napisać dwa słowa wyjaśnienia...:shake: [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/178424-KONIEC-ROZLICZAMY-TANIE-CIUSZKI-CIUCHOLAND-ZAJRZYJ-NIE-POA-AA-UJESZ-Do-12-02"] KONIEC ROZLICZAMY-TANIE CIUSZKI -CIUCHOLAND- ZAJRZYJ-do 12.02 [/URL][/B][/SIZE]
  16. [SIZE="3"]Niestety do tej pory nie dostałam od Niani żadnej odpowiedzi
  17. [quote name='Agucha'][B]Małgosiu[/B], pozwolę sobie tu napisać: jak się miewa Mikoś? Dogadał się z tą rodzinką? Nie daje mi spokoju ta psinka i nadal kawałek miejsca w moim serduchu ma :) Tak mocno zaciskam za niego kciuki! :) :loveu:[/QUOTE] Jeśli chodzi o Mikiego jest nadal w Azylu. Coraz bardziej niepokoi nas jego irracjonalne zachowanie- jego agresja wciąż narasta pomomo naszych wysiłków. W jego stanie strach nawet myśleć o oddaniu go do adopcji. Od jutra Miki zaczyna leczenie farmakologiczne za ok. dwa tygonie będzie miał również powtórzone RTG głowy. Lekarze mają pewne podejrzenia które mam nadzieję nigdy się nie sprawdzą. Wiesz jak shih leżą mi na sercu - szczerze mówiąc jestem strasznie zdołowana prognozami wetów.
  18. Na pewno - to na prawdę fantastyczny psiak i z całą penością dom znajdzie prędzej czy póżniej.
  19. Ogi wrócił dzisiaj do Azylu. Radośnie przywitał Kasię - wpadł do "swojego" pokoiku gdzie przywitał się z Tasią i Diną (odtąd z nim zamieszka) Latał jak wariat po całym Azylu i odwiedzał wszystkie kąty (oprócz kociarni oczywiście;)) Dobrze że tak specjalnie tego powrotu nie przeżył - gorzej z tymi ludżmi - na prawdę szkoda mi ich było a najbardziej chłopca. Niestety wczoraj o mały włos nie doszło do bitwy więc dłużej nie było już na co czekać.
  20. [SIZE="4"][B]SUNIA ADOPTOWANA:)[/B][/SIZE] Przed samymi Świętami Wielkanocnymi trafił do nas szczeniaczek - ma ok.12 tygodni Razem z mamą koczował na przystanku autobusowym - mama to typowy ratlerek więc sunia będzie docelowo malutka. Mała została zbadana i odrobaczona. Jest zdrowa- szuka kochającego domku. Tel.w sprawie adpocji: [B]603-651-833[/B] lub PW do koci-świat lub do mnie [IMG]http://images41.fotosik.pl/274/1f6ca956f165a570.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/166/2ae529d65bb2f06c.jpg[/IMG]
  21. [SIZE="3"]Na dzień dzisiejszy jesteśmy kompletnie zakorkowane jeśli chodzi o przyjęcia psów. Ogi wrócił z adpocji i mamy w tej chwili pod opieką prawie same samce. W najbliższych dniach przyjeżdżają trzy psy z wcześniejszych ustaleń. Adopocji jak na lekarstwo pewnie dlatego że domy są na prawdę dokładnie sprawdzane a i psy które mamy mają swoje problemy i trudno dla nich znależć odpowiednich opiekunów..:roll: Aleksandra zadzwoń do Kasi- ja naprawdę nie wiem czy będziemy w stanie pomóc [B]603-651-833[/B][/SIZE]
  22. Na dzień dzisiejszy jesteśmy kompletnie zakorkowane . Ogi wrócił z adpocji i mamy w tej chwili pod opieką prawie same samce. W najbliższych dniachj przyjeżdżają trzy psy z wcześniejszych ustaleń. Adopocji jak na lekarstwo pewnie dlatego że domy są naprawdę dokładnie sprawdzane. Aleksandra zadzwoń do Kasi żebyś wiedziała na czym stoisz 603-651-833
  23. Sytacja jest specyficzna i nie łatwa. Podejrzewamy że Ogi musiał z jakiegoś powodu dostać od dominującego kota po ryjku i stąd jego agresja. Koty to wielkie kastraty - wychodzące samce,które są bardzo pewne siebie. Niestety i Ogi i kot nienawidzą się szczerze i mamy PAT. Kasia Strzelecka jest fachowcem z długoletnim doświadczeniem - oczywiście rodzina dostała instrukcje i wsazówki jak ma postępować aby dać zwierzakom szansę dogadania się i wypracować kompromis. Przyznam jednak szczerze że ciężko wytłumaczyć dwunastolatkowi czego tak na prawdę od niego oczekujemy w relacji z Ogim i kotem. To są sytacje które pisze życie i nie dam głowy że błędy pomimo wszystko nie są popełniane. Po dzisiajszej wizycie powiem tak - ja tego dalej nie widzę... Ciężko będzie go z tamtąd zabrać - chłopiec śpi z nim i bardzo się do niego przywiązał...Cała rodzina ogromnie to przeżywa i jest płacz.Mówią że jeszcze nie mieli tak wspaniałego pieska. Jednak boję się żeby nie doszło do poważnej bitwy między Ogim i kocurem. Niestety nie da się tego bezboleśnie załatwić ale mając na względzie dobro obu zwierząt poważnie rozważamy jak najszybsze zabranie psa.
  24. [quote name='mshume'] Może małej jakieś ubranko by się przydało?[/QUOTE] Tasia nie wychodzi na zewnątrz bez swetrosków.:razz:
  25. Są wyniki histopatologiczne - dodzwoniłam się na 99% guz nie jest złośliwy (nigdy nie dają 100% pewności więc jakaś obawa jest..) Tak jak pisałam wcześniej Tasia czuje się dobrze- na słońcu się nie wyleguje - jak dla niej jest jeszcze stanowczo za zimno i nie chcemy żeby się dodatkowo przyplatało jakieś przeziębienie. Pamiętajmy że sunia jest ostrzyżona i po operacji więc trzeba zachować dużą ostrożność w wyprowadzaniu jej na dwór.
×
×
  • Create New...