Jump to content
Dogomania

Osa

Members
  • Posts

    9155
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Osa

  1. [quote name='terra']Dzięki Osa. Rozumiem, że osoba która się skontaktowała na pw dostała adres tej Pani? Jak ta opcja nie wypali, jest jeszcze jedna osoba chętna dać pieskowi dt.[/QUOTE] Tak, tak podałam adres - jeśli macie kogoś w Lublinie to może śmiało po niego pojechać i psiaka zabrać. Ta Pani odda go pierwszemu który się zgłosi a psina niekastrowana więc jest duża obawa żeby nie trafił do rozmnażali. [U]Pani jest stale w domu.[/U]
  2. Wiem że wyszłam na okropną małpę /wszystkie małpy proszę o wybaczenie za porównanie/ i tak się też czuję... Osobiście jest to dla mnie wielki dylemat bo jest to przedstawiciel rasy która jest mi szczególnie bliska. Wierzcie mi okropnie być takim "selekcjonerem" który musi koordynować sytuację w Azylu,przyjęcia nowych psów i decydować którego psa możemy wziąć a którego akurat nie - jest to bardzo niewdzięczna rola. Nie będę tu pisać banałów w stylu gdybym mogła to sama bym go wzięła bo nie mogę. Mam nadzieję że uda się nad nim popracować i że znajdzie dom a jeśli nie to wtedy będziemy myśleć.
  3. terra dzięki Tylko jest mały problem - to mocno starsza Pani i na bank nie ma komórkowego telefonu - nie wiem nawet czy ma stacjonarny... Mam jej adres więc przez informację można sprawdzić czy ma stacjonarny numer - Osoba która powiedziała mi o niej mówi, że ta Pani siedzi non stop w domu i nie wychodzi ze względu na te chore nogi więc jeśli ktoś tam pojedzie to ona zawsze jest w domu Pani jest bardzo miła i wie że ktoś może się po psa się zgłosić bo sama tę osobę prosiła żeby znalazła psu nową rodzinę.
  4. [quote name='Basia1244']Ale on nie jest agresywny do innych psów.[/QUOTE] I całe szczęście bo na pewno będzie łatwiej znaleźć mu dom z innymi psami niż taki bez ale to akurat niczego nie zmienia jeśli chodzi o Azyl Owszem można dołączyć go do reszty psów /chociaż z tego co czytam to on nie czuje się wśród nich najlepiej/ i co dalej jeśli nie ma możliwości poświęcenia temu psu dodatkowego czasu ani odpowiedniego zachowania przy nim czy obchodzenia się z nim -kąpanie jest pod godzinę- czesanie jest pod godzinę - nie ma chce czy nie chce -bierze się psa na ręce i robi się swoje.Pies bez problemu agresji lękowej po mizianiu i głaskach w wannie czy czesaniu i wycieraniu ma z tego przyjemność a przynajmniej jest spokojny. Codzienna obsługa takiego psa jak Disco wymaga dodatkowego czasu i dodatkowej osoby która się nim zajmie, która odczeka i spróbuje potem jeśli rzuci się z zębami lub poświęci mu swoją uwagę na spacerkach -pochodzi z nim, pokaże że ręka wyciąga się po to żeby nagradzać i tylko dla przyjemności i nie stanowi żadnego zagrożenia - osoby która przede wszystkim nie boi się ani ataku ani ugryzień i która jest pewna swoich działań i wie co robi a takiej dodatkowej osoby po prostu nie ma. Zwykły pracownik nie pójdzie do takiego psa.
  5. Rasowy owczarek szetlandzki do oddania za darmo na już /jego właścicielka jest chora na nogi i nie może z nim wychodzić na spacery./ Pies ok dwuletni - łagodny, nauczony czystości - przebywa w Lublinie Tylko tyle wiem - zainteresowanym podam tel na PW Zdjęć nie posiadam.
  6. [quote name='Basia1244']W tej chwili ja bardzo proszę o możliwie fajny tekst do ogłoszeń i te ogłoszenia - kto pomoże? W piątek organizujemy masowe focenie psów, więc może na zielonej trawie, jakieś fajne fotki uda się pstryknąć dogofotografowi specjaliście :)[/QUOTE] Zaproszę na wątek Oktawię - może się zgodzi - ona piesze dobre teksty ogłoszeniowe bo ja i tak już nie wyrabiam na zakrętach. I trzeba poprosić tu także kogoś kto wrzuci te ogłoszenia na różne portale.
  7. [quote name='Bella1'] Osa bedziemy robić co w naszej mocy żeby znaleść mu dom ale bardzo proszę nie skreślajcie go Jakoś lepiej się czuje wiedząc że maluch ma jakąś alternatywe że gdyby gasł w schronisku to mogę na Was liczyć jak dotychczas przecież nigdy nie zawiedliście naszych wrocławskich plaskatych w potrzebie[/QUOTE] Ja cały czas zaglądam na watek w miarę możliwości. Bellusia Ty sama dobrze wiesz że nigdy nie chowamy głowy w piasek. Kiedy brałyśmy Maksa z Krotoszyna jako nieadopcyjnego - agresywnego mix-shih pisałam wtedy że dając mu szansę być może przez długi czas nie damy takiej szansy innemu psu - niestety miałam wtedy rację. Ogólnie mówiąc jesteśmy dzisiaj w takiej sytuacji że nie możemy przyjąć żadnego agresywnego samca skądkolwiek by nie pochodził i w żadnym wypadku. Wiesz i wszyscy którzy nas znają dobrze o tym wiedzą, że bierzemy płaskonose psy, stare, chore, ślepe i nie pytamy o nic - ale teraz może być tak, że Kasia zostanie bez mojej fizycznej pomocy /mam nadzieję że tylko na jakiś czas/ i po prostu nie da rady przyjąć kolejnego już psa z agresją lękową. I to nie jest kwestia naszego skreślenia - to jest kwestia naszych fizycznych możliwości. Mam nadzieję że uda się Wam z nim na tyle popracować że pies się wyciszy i uspokoi. Oczywiście sytuacja w Azylu też musi się wyklarować a przynajmniej musimy wiedzieć co i jak z Wiktorią. Jeśli nie będzie reagował agresywnie i będzie w miarę obsługowy wtedy mogę dać mu taką alternatywę na przyszłość ale to naprawdę tylko w ostateczności. I tak jak pisałam nie może wymagać szczególnego czy indywidualnego postępowania czyli nie może rzucać się z zębami na opiekunów tak żeby łapać go przez koc,musi wychodzić w grupie i mieszkać w grupie i w niej w miarę funkcjonować.Niestety nie możemy sobie pozwolić na dodatkowe zajęcia bo rozwali nam to cały grafik.
  8. [quote name='haliza']Niestety, troszkę Cię przeniosło ;) coś muszę znaleźć na swoim terenie, ale najgorsze jest to, że Amanda się boi :-( i musi to być ktoś bardzo cierpliwy :roll:[/QUOTE] Ja mogę polecić Ci mojego kolegę Jarka G z Lublina - najlepszego psiego fryzjera po tamtej stronie Wisły. Facet zna się na rzeczy -świetnie przygotowuje psy do wystaw.
  9. Ja się mocno zastanawiam czy Azyl jest dla niego jakimkolwiek rozwiązaniem... Z tego co czytam to pies potrzebuje indywidualnej opieki [B]a przede wszystkim stałego kontaktu z człowiekiem,spokoju i stabilizacji. [/B]Dołączenie go do naszej grupy dwunastu psów /+ pięciu rezydentów / to nie jest dobry pomysł. Owszem mamy domowe warunki ale on musiałby przebywać z psami w grupie. Nawet jeśli wyprowadzimy go trzy -cztery razy dziennie i ktoś wpadnie w międzyczasie do pekińczykarni to żadna dla niego socjalizacja a nic więcej zaproponować temu psu nie możemy. Wiktoria pochłania lwią część i tak skąpego czasu jakim dysponujemy/często kosztem swoich prywatnych psów czy rodzin/ a jeśli Wiki w ogóle wyjdzie na prostą dojdzie dodatkowo jej rehabilitacja, jest Książę który wymaga dodatkowej opieki i zabiegów, jest Maks który jest w trakcie resocjalizacji - nie możemy wziąć jeszcze dodatkowo psa z agresją lękową bo i Maks się cofnie i on też. W końcu dojdzie do tego że Disco jeszcze bardziej stanie się agresywny i wycofany. Każde przebywające u nas zwierzę ma jakieś problemy mniejsze lub większe i też musimy się tym zająć. Wczoraj poważnie rozmawiałam na jego temat z szefową Kasią Strzelecką i obie doszłyśmy do wniosku że zabranie go tylko po to żeby zmienić mu miejsce pobytu to bez sensu i z żadnym pożytkiem dla tego psa. Ani Kasia ani ja nie jesteśmy w stanie dać mu tego czego on najbardziej potrzebuje i co mogłoby mu na prawdę pomóc. Żadna z nas nie jest w stanie być z nim nawet przez większą część dnia a bez bycia blisko, bez dania temu psu poczucia bezpieczeństwa nic się z nim nie osiągnie a wręcz przeciwnie może być gorzej niż jest. Doświadczone DT którymi dysponowałyśmy w końcu zatkały się starymi czy chorymi psami których nikt adoptować nie chciał i zostały tam już na stałe. Uważam że jednym rozwiązaniem jest DT z kimś kto przede wszystkim dysponuje czasem - Azyl w żaden sposób nie spełni swojego zadania. 1/ nikt kto chce adoptować psa i zgłasza się przez stronę / przeciętny Kowalski/ w takim stanie na pewno go nie weźmie 2/ pies bez pełnego,stałego kontaktu z człowiekiem i bez stabilizacji jeszcze bardziej się wycofa 3/ zablokuje nas kompletnie i nic już nie będziemy w stanie przyjąć żeby nawet zdychano w rowie na co pozwolić sobie nie możemy.
  10. Ilonka u Wiktorii bez zmian bo tak szybo jej stan się nie zmieni ona jest u nas dopiero siódmy dzień - suczka nadal walczy z zapaleniem płuc- na pewno jest dużo lepiej niż było bo antybiotyki robią swoje ale stan zapalny jeszcze się utrzymuje nie zapominajmy że dodatkowo były one odbite . Niedowład jest taki jak był - na jakąś poprawę możemy liczyć dopiero po zejściu krwiaka. Główka dalej się trzęsie, nadal karmiona jest strzykawką i nadal nie kontroluje czynności fizjologicznych - z tego co mówią weci to trochę czasu trzeba na stabilizację zważywszy w jakim była stanie. Tu nic nikt konkretnego i pewnego nie jest w stanie powiedzieć. Jest pod stałą opieką wet. dostaje to co w takich wypadkach może dostać i zobaczymy jak organizm sobie poradzi. Najważniejsze że ma chęć i wolę życia i walczy. Zachowuje się tak jak człowiek po wylewie który sobie przypomina zachowania i uczy się od nowa podstawowych czynności.
  11. [SIZE="3"][B]Artykuły o Wiktorii:[/B][/SIZE] [SIZE="4"][B][URL="http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110406/POWIAT0206/775308291"] Szokujące bestialstwo! Bez litości dla małego pieska[/URL][/B][/SIZE] [SIZE="4"][B][URL="http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110413/POWIAT0206/407928673"] Dramatyczny los Wiktorii! Jej historia budzi złość i wzrusza[/URL][/B] [B][URL="http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110414/POWIAT0206/694118041"] Cegiełka dla Wiktorii[/URL][/B][/SIZE]
  12. [quote name='marmosia']Ciotka Osa- poszłoooo :)[/QUOTE] Wiktoria pięknie dziękuje :Rose:
  13. [URL="http://images50.fotosik.pl/799/b50568acd9a07fc4gen.jpg"]http://images50.fotosik.pl/799/b50568acd9a07fc4gen.jpg[/URL] To mój faworyt:) Amanda śliczna ! Tomik też oczywiście ale Amanda cudo!
  14. Super że sobie pochodził z Basią! Żeby tak ktoś się znalazł i wziął biedaka do domu.
  15. [quote name='Basia1244']Pozwól nam jeszcze kilka dni z nim popracować, jutro postaram się zabrać gryzonia na spacer inna metodą :) - jeśli się uda, to połazimy i zobaczymy, co Disco na świezym powietrzu potrafi - pomyslałam tez o szelkach, byc może problem lezy w obrozy jako takiej - stąd to gryzienie - on do mnie wyszedł, dał się objąć obróżką i dopiero przy przypinaniu tej klamerki zaatakował , więc spróbujemy może z petelką a może z szelkami - w końcu przez tych 12 lat jakoś na spacer musiał wychodzić![/QUOTE] Z szelkami to dobry pomysł - na obróżce może się przyduszać. Dobrze też byłoby mu coś włożyć - jakiś kubraczek żeby się nie przeziębił na tym spacerku - zimno teraz okropnie a on ogolony - nie wiem tylko czy Wam na to pozwoli ...
  16. Przerażony jest to na bank... Jak powiedziałam w ostateczności go weźmiemy ale to za ok. miesiąc jak Irka wróci -szkoda żeby tyle czasu kwitł w schronie-chociaż wiem że mu się tam krzywda nie dzieje ale zawsze dom to dom chociażby i tymczasowy...
  17. [COLOR="#ff0000"][SIZE="4"][B]Aukcje Allegro na Wiktorię - bardzo prosimy o pomoc![/B][/SIZE][/COLOR] [SIZE="3"]1/[B][URL="http://allegro.onet.pl/shih-tzu-skatowana-sunia-z-worka-pomoz-i1557913229.html"] SHIH-TZU SKATOWANA SUNIA "Z WORKA" POMÓŻ[/URL][/B] 2/[B][URL="http://allegro.onet.pl/bestialsko-skatowana-sunia-shih-tzu-posi-o-pomoc-i1557914502.html"] BESTIALSKO SKATOWANA SUNIA SHIH-TZU POSI O POMOC![/URL][/B][/SIZE]
  18. A czy on z pysiem ma wszystko OK? Może ma chore zęby może zapalenie w pysiu i jeść nie może Coś na pewno mu jest - stąd to pocieranie noskiem takie niby zakopywanie. Coś go boli- na pewno odczuwa jakiś dyskomfort-stąd to zachowanie i agresja...
  19. Dzisiaj przyjechała do małej nasza Pani wet. Niunia przeważnie śpi, pije ale nie chce jeść- na razie tym się nie martwimy bo może to być skutek wczorajszego znieczulenia. Między innymi dostaje dwa antybiotyki bo najgorzej jest z płuckami. Mała ma posłanko tuż przy Kasi łóżku i jest stale na oku. [SIZE="3"]Dzisiaj wystawię dla niej Allegro cegiełkowe - bardzo wszystkich zapraszam do pomocy[/SIZE]
  20. [quote name='Osa'][B]marmosia[/B] skontaktuj się z [B]bros[/B] ona jest na bieżąco - u nas stan alarmowy Dzisiaj przyjeżdża sunia bestialsko skatowana - uderzona tępym narzędziem w głowę,wrzucona do plastikowego worka i porzucona na wysypisku śmieci - była w stanie krytycznym - została wybudzona ze śpiączki - ma krwiaka na głowie i na oczku - ma niedowład tyłu.Przychodzi jako pekińczyk ale ze zdjęć wygląda na shih- tzu Dzisiaj wieczorem przejdzie pełną diagnostykę i zobaczymy co wykażą badania. [IMG]http://www.echodnia.eu/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=ED&Date=20110406&Category=POWIAT0206&ArtNo=775308291&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1[/IMG] Irenka we wtorek wyjeżdża na miesiąc a to sunia specjalnej troski więc nie damy rady na razie wziąć tego shih- tzu Przykro mi - może powiem tak [B]W OSTATECZNOŚCI GO WEŹMIEMY ALE ZA MIESIĄC PO POWROCIE IRKI WIĘC SZUKAJCIE MU CHOCIAŻ DT[/B][/QUOTE] Jestem w kontakcie z [B]Bella1 [/B]
  21. [quote name='Agucha']Z niecierpliwością czekam na jakiekolwiek informacje o skatowanej maliźnie...[/QUOTE] Mała już po badaniach - mam tylko strzępki info - jutro wszystko dokładnie opiszę Na razie wiem tyle że ma połamane końcówki kości kręgosłupa,odbite płuca,zszytą sporą ranę na boku,potężnego krwiaka na głowie i oczku. Ma tzw czucie głębokie więc jest szansa że będzie chodzić. Na pewno wymaga wizyty u dr. Garncarza ale to ciut później. Tyle na razie wiem. Kasia po nią właśnie pojechała do kliniki.
  22. [quote name='marmosia']Tylko proszę o więcej informacji o bidulku...[/QUOTE] [B]marmosia[/B] skontaktuj się z [B]bros[/B] ona jest na bieżąco - u nas stan alarmowy Dzisiaj przyjeżdża sunia bestialsko skatowana - uderzona tępym narzędziem w głowę,wrzucona do plastikowego worka i porzucona na wysypisku śmieci - była w stanie krytycznym - została wybudzona ze śpiączki - ma krwiaka na głowie i na oczku - ma niedowład tyłu.Przychodzi jako pekińczyk ale ze zdjęć wygląda na shih- tzu Dzisiaj wieczorem przejdzie pełną diagnostykę i zobaczymy co wykażą badania. [IMG]http://www.echodnia.eu/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=ED&Date=20110406&Category=POWIAT0206&ArtNo=775308291&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1[/IMG] Irenka we wtorek wyjeżdża na miesiąc a to sunia specjalnej troski więc nie damy rady na razie wziąć tego shih- tzu Przykro mi - może powiem tak [B]W OSTATECZNOŚCI GO WEŹMIEMY ALE ZA MIESIĄC PO POWROCIE IRKI WIĘC SZUKAJCIE MU CHOCIAŻ DT[/B]
  23. [B]Szokujące bestialstwo! Bez litości dla małego pieska[/B] [I][COLOR="#0000ff"]10 - letnia suczka rasy pekińczyk została uderzona w głowę i zapakowana w foliową torbę. Zwierzę porzucono na dzikim wysypisku śmieci w Radomiu przy ulicy Prażmowskiego. Psa znalazła przypadkowa osoba, która zawiadomiła Straż Miejską. Funkcjonariusze szybko wydostali nieprzytomnego psa i skontaktowali się ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt na radomskim Wincentowie. Suczka została natychmiast przewieziona do placówki, gdzie została podjęta akcja przywracania funkcji życiowych. – Pies trafił do nas w makabrycznym stanie, miał rozległy krwiak na głowie i był nieprzytomny – relacjonuje Anna Kamińska, kierowniczka radomskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. – Podjęliśmy natychmiastową akcję medyczną w celu ratowania życia. Po podaniu kroplówek i medykamentów pies odzyskał przytomność i powoli wraca do "żywych”. Jeszcze przez jakiś czas pozostanie pod opieką lekarzy w specjalnym pomieszczeniu naszego schroniska - powiedziała Anna Kamińska. Zwierzę najprawdopodobniej zostało uderzone ciężkim przedmiotem w głowę i po utracie przytomności zapakowane do foliowej torby, aby później zostać porzuconym na wysypisku śmieci. Nie można też wykluczyć, że czworonóg uległ wypadkowi, a ktoś, kto potracił samochodem psa w obawie przed konsekwencjami postanowił się w ten sposób pozbyć niewygodnych dowodów. Jak dowiedzieliśmy się w schronisku pies wyglądał na zaniedbanego i nieodpowiednio traktowanego. .[/COLOR][/I] Psem zajął się lekarz ze schroniska. (fot. Schronisko dla bezdomnych zwierząt) [B][URL="http://www.echodnia.eu/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=ED&Date=20110406&Category=POWIAT0206&ArtNo=775308291&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1"]http://www.echodnia.eu/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=ED&Date=20110406&Category=POWIAT0206&ArtNo=775308291&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1[/URL][/B] [B]Jesteśmy w kontakcie ze schroniskiem- Nie wiadomo co z nią będzie czy wyżyje, czy ma jakieś obrażenia wewnętrzne, czy nie ma złamań itp. bo była za słaba do badań. Trzymamy rękę na pulsie - jak tylko będzie można zabieramy ją do Warszawy.[/B]
  24. O [B]marmosia[/B]!:multi: Szukaj mu coś kochana na miejscu i daj mi znać jakbyś coś znalazła bo my w razie czego weźmiemy tego biedaka tylko jak zwykle z transportem problem i musimy najpierw coś zorganizować a to potrwa No a jak już będzie transport to żeby ktoś na darmo taki kawał drogi nie jechał. Dlatego proszę o PW jakby udało Ci się coś znaleźć.
  25. [quote name='monika083']wstawilam wczoraj tego shih tzu na shih tzu w potrzebie: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/198023-SHIH-TZU-w-potrzebie!/page4[/URL] ale chyba wsrod mlodszych i pieknych nie zostal w ogole zauwazony....eh dogo mnie zalamuje ostatnio.[/QUOTE] Został, został - i nikt nie siedzi 24godziny na dobę na DOGO. Ja dostałam dzisiaj info o nim od lili13 Może do nas przyjechać ale musi być pewne że pies będzie czekał bo to kawał drogi i musimy transport zorganizować.Chodzi o to żeby ktoś nie jechał na darmo.
×
×
  • Create New...