Jump to content
Dogomania

Tascha

Members
  • Posts

    1166
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tascha

  1. No ja do tej pory byłam bardzo z Josery zadowolona- nie było problemów...ale ten worek mnie nieco przestraszył- własnie zamówiłam Acanę spowrotem- z nia nigdy nie było problemów.Trudno- cena dwa razy wyższa, ale boję się co bedzie dalej jak szczeniaczki będą to jadły co teraz (JFamily)... :( Znajoma hodowczyni , która takze od jakiegos czasu przeszła na Joserę ,teraz tez miała problem z Joserą Family- buldożki francuskie sie jej po tej karmie zafajdały...i biegiem poleciała kupić Pro Plan czy co tam wczesniej miała w hodowli... A producent chyba sie nie zmienił? Moze coś z warunkami przewozu,przechowywania przez importera jest nie tak? Joserę produkuje niemiecka firma zdaje się- a Niemcy są przeciez bardzo dokładni ...a z drugiej strony te nieco inne granulki niż zwykle- zupełnie nie wiem co o tym myslec...
  2. No ja do tej pory byłam bardzo z Josery zadowolona- nie było problemów...ale ten worek mnie nieco przestraszył- własnie zamówiłam Acanę spowrotem- z nia nigdy nie było problemów.Trudno- cena dwa razy wyższa, ale boję się co bedzie dalej jak szczeniaczki będą to jadły co teraz (JFamily)... :( znajoma hodowczyni , która takze od jakiegos czasu przeszła na Joserę ,teraz tez miała problem z Joserą Family- buldożki francuskie sie jej po tej karmie zafajdały...i biegiem poleciała kupić Pro Plan czy co tam wczesniej miała w hodowli... A producent chyba sie nie zmienił? Moze coś z warunkami przewozu,przechowywania przez imortera jest nie tak? Joserę produkuje niemiecka firma zdaje się- a Niemcy są przeciez bardzo dokładni ...
  3. Słuchajcie- z ostatnim workiem mam problem...Do tej pory granulki w workach Josera Family były nieco innego koloru- jasniejsze i takie bardzo ładnie okrągłe, gładziutkie. W obecnym worku granulki są ciemne, nie są tak gładko okrągłe i teraz tak: suki ,które jedzą tę karmę puszczają okropne bąki, do tego kupy jest więcej niz norma u nich i jest trochę miększa.Szczenieta które dostają tę karmę robia także bardziej niż norma smierdzące kupki, których konsystencja nie jest zachwycająca...czy ktos ostatnio miał podobne spostrzeżenia po ostatnich dostawach karmy ??? poprzednio było wszystko ok i byłam bardzo zadowolona-psy równiez.
  4. Tascha

    Barf

    Czosnku i cebuli nie powinno sie podawac psom- powoduja niedokrwistośc. W okresach zimowych,czy np jesiennej chlapy- ogółem wtedy gdy pies jest bardziej narazony na przeziebienia, nalezy zwiększyć ilośc dobrej jakości białka zwierzęcego /najlepiej o czerwone mieso/. Nawet ,gdy pies juz jest przeziebiony i zwiekszymy ilośc miesa w diecie- organizm psa szybko zwalczy infekcję. U nas teraz szczeniaczki /2 mioty/ i koźleta (dzisiaj znowu sie dwa maluchy urodziły), rury nam po mrozach (było -34 w nocy) w stajni pozamarzały- więc ganiamy z wiaderkami z woda do stajni ,koźlarni, drewnem do kominka itp itd [B]panbazyl[/B] - nieco się ze zwierzyńcem i "urokami" zimy ogarnę to siądę do stronki - bo chwilowo prace zostały "zawieszone" ;)
  5. Toller - a czy nie mozna wysłac sliny do badania? Wtedy to koszt jedynie listu i patyczka do wymazu ( jesli trzeba go kupic samemu- często laboratoria oferują specjalne patyczki do pobierania sliny.) W ten sposób robiłam test dla basenji (tez w USA)-po opłaceniu kartą dotałam pocztą zestaw do pobrania śliny z policzka i odesłałam to listem.
  6. [quote name='Person Unknown']Ostatnio oglądałam tę stronę [URL="http://www.wilcze_serce.ovh.org/"]http://www.wilcze_serce.ovh.org[/URL] i zastanawia mnie dlaczego umierają tak młode psy!? \[/URL] Coś komuś wiadomo na ten temat?[/QUOTE] To jest hodowla ZAREJESTROWANA w PKPR - bądź co bądz także organizacji kynologicznej. A zanim zaczniesz siać zamęt- poczytaj dokładniej na ich stronie- psy zostały otrute.Właściciele robili co mogli.Z pewnością to ogromna tragedia.
  7. Tascha

    Barf

    [quote name='Sylwia M.'][B]Martens[/B] a jakie są objawy przy nadmiarze witamin? (oprócz tych zębów) proszę napisz. Mnie też p. weterynarz mówiła, żeby oprócz suchej nawet dobrej karmy (tu wspomniała o RC) podać codziennie witaminy (mowa jest o szczeniaku) do 16,-go miesiąca życia. Dodaję cały czas, najpierw do suchej, teraz przy barfie również. Przestraszyłaś mnie, wetka twierdziła, że: "młodego psa nie mozna przewitaminizować". Ale przypomniało mi się, jak mój syn był mały i dostał antybiotyk, bez żadnej osłony, pytam lekarza dlaczego? A on na to: wystarczy jak da pani jedną pomarańczę na dzień, a będzie miał więcej witamin, niż w sztucznych świństwach. Koniec z CAN-Vitem od dziś nie podaję.[/QUOTE] Że niby RC to ma być ta dobra karma? Bo padnę chyba zaraz...droga to owszem - ale same sztuczności tam są...bleee...a że weci ja sprzedaja i mają odsyp to reklamują... no i witaminki oczywiście tez-" podawać, podawać"- a potem do pani doktor przyjśc bo cos sie dzieje z pieskiem ( a mozliwości dziania sie po RC i witaminkach codziennie to sporo może byc )...i tak w kółko;a jak pies bedzie jadł naturalne to juz nie bedzie dobrym klientem kliniki bo przyjdzie zwykle tylko na odrobaczano i szczepienie he,he
  8. Tascha

    Barf

    [B]Panbazyl[/B] - bedziesz dawac mrozonki na wyprawki? Ja sie od pewnego czasu własnie zastanawiam czy i jak skomponować wyprawkę barfową... szczeniaki i tak będa dostawały rózne pożywienie ( i trochę gotowanego i suchego też- niestety czesto rady hodowcy sobie, a potem nowy nabywca malucha i tak sobie:mad: , wiec wole zabezpieczyc maluchy i przyzwyczaić je do rózengo jedzonka). Do tej pory dawałam wyprawki z Acany,na pismie dotawali dotychczasowy jadłospis do czego maluchy sa przyzwyczajone i moje sugestie co do zywienia.
  9. Tascha

    Barf

    [quote name='Martens'] Przy karmieniu barfem NIE WOLNO podawać takich preparatów!!! Jedyne co jest dopuszczalne to preparaty z samą glukozaminą i chondroityną (wyciąg z chrząstki rekina), ale nie wzbogacone żadnymi minerałami. Zobaczyłam skład tego Can-vitu i włos mi się zjeżył. Barf to pożywienie które w swoim składzie zawiera mnóstwo wapnia i innych minerałów, wręcz nie wolno podawać dodatkowych preparatów zwłaszcza z wapniem, bo grozi to najróżniejszymi schorzeniami. Witaminy to nie cukierki - nadmiar minerałów organizm odkłada w tkankach miękkich, bardzo często w nerkach, co może doprowadzić do ich niewydolności i zwapnienia. Z mniejszych problemów możecie mieć cyrk z wymianą zębów, bo nadmiar wapnia w pożywieniu powoduje, że pies nie resorbuje go należycie z mleczaków i nie chcą one wypadać - a to może powodować wykrzywienie zgryzu i bolesne stany zapalne; bywa że takie mleczaki trzeba usuwac nawet pod narkozą. W barfie nie podaje się żadnych sztucznych dodatków witaminowo-mineralnych poza konkretną suplementacją danymi związkami np. w leczeniu chorób; wszystko jest w pożywieniu i naturalnych dodatkach. Can Vit i podobne wynalazki sa przeznaczone do suplementacji pokarmu gotowanego: samo miękkie mięso plus wypełniacz i warzywa, bo tam praktycznie nie ma źródeł wapnia - ale nie do suplementacji diety, w której pies spożywa mnóstwo kości i nabiału. Nadmiar bywa bardziej szkodliwy niż niedobór; przeczytajcie jeszcze raz wątek i poszperajcie w dziale; macie szczeniaka dużej rasy, błędy będą mściły się całe życie psa.[/QUOTE] Popieram tę wypowiedz w całej rozciagłości
  10. Przecież Ci odpisali,ze wysyłają do tych,co mają licencję- więc nie widze problemu. Zapytaj tylko, kto wystawi certyfikat. Laboratoria mają czesto umowy między sobą i faktycznie w Laboklin może byc taniej mimo,ze są jedynie w tym wypadku "podwykonawcą".
  11. Jesli robisz badanie genetyczne to robisz je raz na całe życie psa ;) Jeśli jeżdzisz do weta okulisty aby badał psu wzrok że tak powiem "ręcznie i wzrokowo"-wypada powtarzac badanie raz na 1-1,5 roku.Dysplazję robisz raz. Jesli chcesz hodowac przebadane i zdrowe psy- zapytaj weta o książkę odnosnie chorób predysponowanych do danej rasy ( niektórzy weci mają tę książkę ,nie pamietam tytułu-sorry )- tam sprawdzisz na jakie choroby moze być narazona rasa która hodujesz
  12. Jesli robisz badanie genetyczne to robisz je raz na całe życie psa ;) Jeśli jeżdzisz do weta okulisty aby badał psu wzrok że tak powiem "ręcznie i wzrokowo"-wypada powtarzac badanie raz na 1-1,5 roku.Dysplazję robisz raz. Jesli chcesz hodowac przebadane i zdrowe psy- zapytaj weta o książkę odnosnie chorób predysponowanych do danej rasy ( niektórzy weci mają tę książkę ,nie pamietam tytułu-sorry )- tam sprawdzisz na jakie choroby moze być narazona rasa która hodujesz
  13. Powiedzmy ,że jesli oboej rodziców jest "clear" i do tego dalsi potomkowie także byli "clear" , to prawdopodobieństwo wystapienia mutacji u szczeniat jest 1%, a byc może nawet ułamkiem procenta. Ale NIKT nie moze bez badania genetycznego tego stwierdzić na 100% bo to nie jest po prostu mozliwe... To jest NATURA. Dlatego tak czy inaczej szczenieta po takim skojarzeniu, przed uzyciem ich w hodowli powinny zostac przebadane. Badania sa potrzebne- łącząc przebadanych,zdrowych rodziców minimalizujesz wtedy ryzyko wystapienia danych chorób,wad u potomstwa. A tak na marginesie- w hodowli nie ma nigdy nic pewnego na 100%, kojarzac w odpowiedni sposó mozna tę pewność zwiększyć, ale powtarzam- to jest tylko natura.
  14. Niema takich certyfikatów które obejmuja także potomstwoza jednym zamachem.Badanie genetyczne dotyczy wyłacznie rodziców.Jeśli są po badaniu oboje "clear" to najprawdopodobniej dzieci tez będą "clear". Najprawdopodobniej , bo mutacja genów moze zawsze się zdażyć i po zdrowych rodzicach także moze być szczenię chore /chociaz to malutkie prawdopodobieństwo,ale jest- natura jest niezbadana/. Wszystko jedno czy przebadacie w Laboklin czy w Opti Gen.
  15. Tascha

    Barf

    [quote name='jola123']Witajcie Mam 11 miesięczną borderkę, która waży 14 kg i...czego to ja już do jedzenia jej nie dawałam... oh i nic jej nie smakuje, a z drugiej strony chcę by jadła zdrowo. No więc tak sobie pomyślałam o tym BARF'ie w końcu taki wychwalany. No więc chciałam z korzystać z gotowego jadłospisu. Tego: [url]http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_jadlospisy.html[/url] dokładnie tego: "[B]dla psa wielkości border collie, airedale terriera, czyli waga około 20kg. [/B] Szczeniak" W końcu Lili jest jeszcze szczeniakiem, ale mam zastrzeżenia do tego jadłospisu np. 11 dzień kośc wieprzowa lub wołowa, 12 dzień rybka- czy to wystarczy?? Nie wydaje mi się, żeby Lili ZJADŁA te kości, co najwyżej może "pomulać" I jak zdobyć lopatki cielece, żwacze, kurze łapki, ewentualnie czym to zastąpić ? Bardzo proszę o pomoc :D[/QUOTE] Te wszystkie tabelki,przeliczniki itd są tylko orientacyjne.Każdy pies , nawet tej samej rasy moze miec inny metabolizm,inne potrzeby. Trzeba obserwowac w jakiej jest kondycji i pod tym katem dopasowywac ilość jedzonka. Pod pojęciem kości nalezy rozumiec kość obrosnieta mięsem- samą kością pies się nie naje.W naturze , wśród dzikich mięsożerców pozerane są w całości jedynie drobne kostki z małych zwierzat (wraz z całym zwierzakiem -ptactwo,zające,króliki),chrzastki, z większych kości główki. Jak to jak zdobyć- wybrac się do sklepu mięsnego...
  16. [quote name='xMsMartax']Witam. Od 8 lat jestem szczesliwa posiadaczką jamnika :P . Najadłam sie już wystarczająco dużo nerwów z tym psiakiem. Jest on w sumie posłuszny, ale tylko wtedy gdy ma na to ochotę. Poza tym rzuca się nas, właścicieli, zaś gdy do domu zawita ktoś obcy "broni" go przed nami. Nie raz dotkliwie mnie pokąsał. Psiak do młodych już nie należy, pragnę sprawić jemu oraz rodzicom towarzysza/ towarzyszkę w niedalekiej przyszłości. Chcę psa "do przytulania" , ten rudy gnom ( :D ) już wystarczająco zagrał nam na nerwach (co nie zmienia tego , że życiu dobie bez niego nie wyobrażamy ;) ) . Mój wybór pada na 2 rasy. Beagle lub York. Moj chlopak ma beagle i jest to wyjatkowo slodki i spokojny psiak , da sie tarmosić itd. sunia będzie w przyszłości z pewnością rozmnażana i zastanawiam się nad jednym szczeniakiem. Zaś Yorki... zawsze mi się podobały, lecz na temat ich charakteru niewiele wiem. Mieszkam w bloku, na parterze, 2 pokoje z kuchnią dlatego większa rasa na razie odpada.[/QUOTE] Beagle to nie jest rasa do typowego przytulania- byc może trafiają się czasami takie osobniki, ale generalnie to psy bardzo zywiołowe, potrzebujące zajęcia-zreszta to pies mysliwski, stworzony do konkretnych zadań; yorki mają Charakterki -celowo napisane przez duże Ch, to sa typowe teriery,psy mysliwskie,z charakterem, szybko potrafia stac się domowym terrorysta hi,hi i do tego generalnie najlepiej czują się posród psów własnej rasy; a że wygladają jak maskotki -no cóż- to tylko wyglad-bardzo mylacy ;) Na przytulankę nada się zapewne mopsik - pies nie potrzebujący intensywnych spacerów, bardzo pogodny,niekonfliktowy. Byc może takze gryfoniki - są opisywane także jako wesołe i niekonfliktowe psiaki- ale po więcej info o nich najlepiej zajrzeć do odpowiedniego działu, to mało popularna rasa.
  17. Tascha

    Barf

    [quote name='gops']moja w poscieli nie zakopuje ale kiedys znalazlam skrzydelko w moim buucie ;/ chyba jej nie smakowalo :)[/QUOTE] bo pewnie wsadziła do buta coby lepszego aromatu nabrało hi,hi,hi moje bardzo lubia zakopywac cos "na potem",w końskich boksach, w oborniku-widac bobki daja lepszy smak ha,ha
  18. Tascha

    Barf

    [quote name='bonsai_88']Tasha specjalnie dla ciebie pytałam się dzisiaj pana profesora w czasie zajęć - stacja badawcza z Uniwersytetu Krakowskiego na 100% sprzedaje króliki prywatnym osobom, nawet po parę sztuk ;). Jak to określił mój profesor - pieniądz nie mówi, skąd przyszedł :D. niestety profesor nie wiedział ile taki królik może kosztować, jak byś chciała kupić to musiałabyś sama do nich przedzwonić[/QUOTE] Bardzo dziękuję :) oczywiście ,ze do nich zadzwonię :)
  19. [quote name='Flaire']Ja Ci wszystko mogę napisać, na priw albo w innym topiku, ale ten topik chciałabym zostawić do jego pierwotnego celu, czyli rekrutacji jakiejś suczki w cieczce - już na przyszły tydzień... To nadal aktualne... Jak już będzie po, to wszystko napiszę. :)[/QUOTE] Oki- czekam na wieści:)
  20. Tascha

    Barf

    [quote name='*Monia*'] Dostała dzisiaj jakiejś energii na spacerze wieczornym (zwykle jest siusiu i lot do domu) i zastanawiam się czy to po tym kolanku czy po stress out (petardy były wcześniej i postanowiłam wypróbować). Śmiałam się że jest naćpana i ma radochę ze wszystkiego, bo nawet cieszyła się do psa na którego od początku szczekała :evil_lol: [SIZE=1](a może moja praca nad nią w końcu rezultaty jakieś daje?[/SIZE] :razz:)[/QUOTE] Prawdopodobnie to po stress out- mój pies tez tak reagował na poczatku - jak dostał pierwszy raz na próbe to cieszył sie jak idiota nie wiadomo z czego pół dnia :)
  21. Tascha

    Barf

    Nam wet kazał do badania pod katem robaczków zbierac kupy przez 5 dni
  22. [B]Flaire[/B] - mam prosbe, czy mozesz mi napisac jak technicznie załatwiasz taką wysyłkę- kiedy właściciel suki wpłaca kasę, ile / koszt nasienia,pobrania,pojemnika-coś jeszcze i ile srednio to wynosi ),czy nasienie wysyłasz mrozone,schlodzone ,czym wysyłasz,co w wypadku jesli nasienie nie dojdzie na czas itp a- i jeszcze przy okazji gdzie pobieracie /ja nie jestem z Warszawy,ale pewnie tam najpewniej/ , czy nasienie wysyłasz na adres właściciela suki,czy do lecznicy ? Sorry za aż tyle pytań, ale niegdy tego nie robilismy, a kwestia warta przemyslenia (dla mnie jako właścicielki wartościowego repa,importa,ale tez jako włascicielki suczek ;)-moze byc na pw Z góry dziękuję :)
  23. Tascha

    Barf

    [B]panbazyl[/B] -wiesz, własie zastanawiam się dlaczego do tej pory na te dalsze wyprawy nikt nie brał turystycznej lodówki ? a takie zamrozone na kość miecho dla psa,można zapakować w worek foliowy (jak zacznie rozmarzać to nie przecieknie)+ w folię bąbelkową + wetknąc to wszystko w pudło styropianowe-jesli się nie posiada lodówki- wytrzymuje w stanie mrożonym dłuuugo- sprawdzone .
  24. Tascha

    Barf

    [quote name='panbazyl']ja ze swoimi często jeżdżę na wystwy i to w lecie i do cieplejszych rejonow niż Polska. Nie wożę się z worami mięcha surowego, bo by mnie z busa wykopali na pierwszym postoju razem z takim worem i psem.... [/QUOTE] No moze nie pierwsza noc, bo jakbyś zamrożone na kośc wzięła to przez noc powinno wytrzymac- ale dłużej to faktycznie- nie byłoby czym oddychac hi,hi. Ja też na wystawy biorę suche -szczególnie latem.W chłodniejszych miesiacach mozna zabrac coś w puszce, albo ugotowane ( nie zepsuje się tak szybko jak surowe), Na ostatnim dłuższym wyjeździe miałam zamrożony na kośc barf -wytrzymał spokojnie przez całą noc+dzień,i jako że nie było wtedy gorąco (jesień), nawet następny dzień rano psy miały resztki na sniadanko.A na potem jadły pieczonego kurczaka (na wystawie był totalny niejadek, który w innym miejscu to wogóle może nie jeśc czasami i momentalnie "się spala", więc musiałam się przygotowac odpowiednio) i suche żarełko ;)
  25. [quote name='LadyDobermann']to co oni pisza to jedno a to jak jest sie na miejscu to drugie, ja bylam rok temu w bulgari w sofii na podwojnym cacibie i z tej wystawy przywiozlam ch bg, grand bg i balkan ch za 2 cace - roznie jest i tak na prawde nie dojdziemy co w danym momencie trzeba miec na championa[/QUOTE] interesujący kraj...hi,hi
×
×
  • Create New...