Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Tarzanko :D Inna sprawa, że te troczki od sukienki nie są najwygodniejsze i trochę uwierają...
  2. Takie ma "wilczaste" uszka :) I lisią kitę :) Psy tropiące! ;)
  3. U nas sunia dostała imię Szyszka (przypomina nam taką dłuuuugą świerkową szyszkę ;)). Na razie na otoczenie reaguje dość obojętnie - w nosie ma zarówno nasze psy, jak i koty. Ożywia się jedynie przy głaskaniu - wtedy puchata lisia kita nie przestaje merdać ani na chwilę :) Bardzo dużo śpi i odpoczywa. Z pewnością boli ją jeszcze pęknięta kość łonowa i panewka. Na to już może pomóc tylko Doktor Czas - musi się zrosnąć samo. Dwie narkozy w dość krótkim odstępie czasu też pewnie zrobiły swoje. Na razie nie zachęcam jej do włażenia na kanapę czy fotele, bo boję się o ten jej zadek. Zresztą ona sama nawet nie próbuje. Ma słaby apetyt. Przy suchej karmie patrzy na mnie z wyrzutem. Kupiłam puszki - też są niejadalne! Od środy zjadła praktycznie tylko pół krążka białego sera i odrobinę suchej karmy karmy "oszukanej" sosem z naszego obiadu. Dziś ugotowałam okrawki mięska z ryżem - wreszcie podpasowało! :) A oto Szyszunia już u nas, wreszcie na świeżym powietrzu :)
  4. Post rozliczeniowy: Pozostały po Szyszce "posag" w kwocie 281,02 zł przepisuję do skarbonki Imki, w oczekiwaniu na kolejną tymczasowiczkę ;) wątek Imki: http://www.dogomania.com/forum/topic/142833-w-ma%C5%82ym-cia%C5%82ku-wielki-strach/ Od Doktorów Szyszka dostała DRUGIE ŻYCIE. Na koszt lecznicy: - operacja strzaskanej miednicy i wszystko, co z nią związane - sterylizacja aborcyjna i wszystko, co z nią związane - odrobaczenie - szczepienie na wirusówki - chip - utrzymanie przez 4 tygodnie pobytu w lecznicy - sucha karma na "start" u nas - szczepienie na wściekliznę - worek karmy Hill's na sierpień Bieżący stan konta: 0,00 zł Wpływy: 777,28 zł - 30 zł - wpłata od jola_li - 138,28 zł - z mojego bazarku "Lektury na lato" (http://www.dogomania.com/forum/topic/147531-rozliczam-lektury-na-lato-na-szyszk%C4%99-tomiego-i-benia-do-1307-godz-21/) - 208 zł - z mojego bazarku (http://www.dogomania.com/forum/topic/147778-rozliczam-ksi%C4%85%C5%BCki-gry-i-filmy-dla-dzieci-na-szyszk%C4%99-do-2707-godz-22/) - 101 zł - z mojego bazarku (http://www.dogomania.com/forum/topic/147778-rozliczam-ksi%C4%85%C5%BCki-gry-i-filmy-dla-dzieci-na-szyszk%C4%99-do-2707-godz-22/) - 300 zł - od Szyszkowego DS Wydatki: 496,26 zł - 58,79 zł - karma w czerwcu: 23 dni (od 08.06 do 30.06) x 0,40 kg = 9,2 kg x 6,39 zł (karma Brit Premium Adult - 15 kg za 95,84 zł) - 20,00 zł - paliwo za podróż na wizytę PA (103 km) - 82,46 zł - karma w lipcu: 31 dni x 0,40 kg = 12,4 kg x 6,65 zł (karma Fitmin Dog for Life Adult - 15 kg za 99,80 zł) - 133,05 zł - wyzerowanie długu Poli (http://www.dogomania.com/forum/topic/147884-pola-z-pola-na-g%C5%82owie-torba-na-szyi-sznurek/) - 5,99 zł - wyróżnienie ogłoszenia na olx (na 30 dni - sierpień/wrzesień) - 11,98 zł - wyróżnienie ogłoszenia na olx na woj. śląskie i małopolskie - 5,99 zł - wyróżnienie ogłoszenia na olx dla Frygi z lecznicy (post 396) - 46,00 zł - karma we wrześniu: 18 dni x 0,40 kg = 7,2 kg x 6,39 zł (karma Fitmin Dog for Life Adult - 15 kg za 95,84 - 132,00 zł - koszt paliwa za transport do DS (652 km) - 281,02 zł - wyzerowanie konta - przeniesienie środków do rozliczenia Imki
  5. Niedziela... Trasa szybkiego ruchu, tzw. "siódemka", okolica Glinojecka. Samochody pędzą, jakby ich kierowcy za nic mieli nowe przepisy ruchu drogowego. Jeden z nich uderza psa i... pędzi dalej, kolejnych kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset też pędzi, mija psa, który usiłuje się podnieść, ale nie może, bo trudno "uciekać" tylko na przednich łapach! Aż w końcu kolejny samochód się zatrzymuje. Wysiadają ludzie, wracający z Gdańska do domu w Lublinie. Zauważyli szamoczącego się na poboczu psa i choć mieli przed sobą jeszcze długą drogę, nie zawahali się "zmarnować" trochę czasu. Włożyli psa do samochodu, zboczyli z trasy do najbliższej miejscowości, by dopytać czy nie stamtąd pies doszedł aż do trasy szybkiego ruchu. Napotkane po drodze dziecko zeznało, że to pies pana Mirka. Hmmm.... gdzie szukać pana Mirka w niedzielę? Pod sklepem! Bingo! Pan Mirek stwierdził jednak, że to nie jego pies. Może i nie jego... Ludzie ruszyli w trasę, wyszukując w internecie wszystkie lecznice weterynaryjne po drodze. Zajechali chyba do czterech po kolei. Bezpański pies? Nie, nie możemy się nim zająć. Kolejna na liście była lecznica w Nowym Dworze, a tam na dyżurze nasz nieoceniony Doktor Darek. Zaprosił ludzi do gabinetu, obejrzał psa (który okazał się być sunią), zrobił RTG - potrzaskana miednica, złamana kość łonowa i panewka kości udowej. Porażenie tyłu, nietrzymające zwieracze. Nie było sensu targać cierpiącej psiny dalej. Sunia została w lecznicy, ludzie ruszyli w dalszą drogę do domu..... Sunia (w lecznicy nazywana Siódemką, od nr drogi, przy której została znaleziona), przeszła operację miednicy - połamane kości zostały poukładane jak puzzle i skręcone za pomocą metalowej płytki i 6 śrub. Ku radości personelu lecznicy, gdy tylko Siódemka wybudziła się z narkozy, stanęła na wszystkich 4 łapkach! :) Tu niedługo po zabiegu: We wtorek Siódemka miała sterylkę, jak się okazuje aborcyjną :(, a w środę zabraliśmy ją do siebie. W końcu trzeba sobie nawzajem pomagać - Doktorzy pomagają nam, to należy im się "rewanż" z naszej strony ;)
  6. Moja znajoma i załatwiła grzecznościowo... Na razie najtańsza jest wersja wrocławska i zdecydowanie taniej jest kupować największą dawkę i dzielić w aptece. I chyba w Niemczech jest taniej niż w Anglii, ale tego jeszcze nie wiem na 100%.
  7. A może warto byłoby np. najpierw przesłać fotkę zbliżenia tego oka do okulisty? Może już na tej podstawie byłby w stanie choćby wstępnie określić rokowania?...
  8. Najpierw trzeba chyba ustalić dni i godziny przyjęć okulisty. Jak tu wymyślić, żeby się nie najeździć, to jeszcze nie wiem ;)
  9. Z małego agresora jest też wielki... histeryk :) Dziś miała sporo wrażeń i sporo stresu - aż sierść się sypała jak śnieg zimą :(
  10. Na wszelki wypadek w minioną środę też trzymałam ;) I również na wszelki potrzymam jeszcze w tę nadchodzącą i w... następną! :)
  11. O tak, Maryniu, niech MOC będzie z Tobą i z Twoimi podopiecznymi! :)
  12. Basiu, czy Ty (za przeproszeniem) OSZALAŁAŚ!?!!?!?!?!? Jakie poczucie winy?!?!!? Jak to mówią "jest ryzyko, jest zabawa" ;) Każdy pies zabrany ze schronu to jedna wielka niewiadoma. Raz się "uda", pies jest zdrowy, normalny, zsocjalizowany, a w dodatku obiektywnie ładny, a innym razem trafia się chory, niszczyciel, dzikus i trzeba z tym żyć :) Imka jest kochanym psiakiem, przez te 9 miesięcy zmieniła się nie do poznania - wczoraj sama z siebie ładowała się na kolana zupełnie sobie obcej osobie! Znajdzie dom, tylko nie tak od razu jak Aszka ;) Jest bezpieczna, kochana, zadbana i szczęśliwa. I jest to również Twój wielki sukces, Basiu! Jedyne, czego możemy żałować to to, że na jej miejsce mogłybyśmy pomóc kolejnej bidzie. Ale całego świata i tak nie zbawimy, więc - tak jak pisałam w ślad za Elik - cieszmy się z tego, że choć te małe jego skrawki udaje się ocalić... Pokerku - co białości zaciskam kciuki za Twojego podopiecznego i za Ciebie. Widoku larw much w ranie nie zapomnę do końca życia i na samą myśl, wciąż mam odruch wymiotny, bleeeeeeeeeeeeeeee..............
  13. Imcia taką nosiła: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=10887
  14. Majtasy - tak, falbanek jeszcze nie ;) :)
  15. Uroczy są obaj! ;) A wiadomo już coś w temacie konsultacji okulistycznej?...
  16. Kochane moje Niezastąpione Wspieraczki - DZIĘKUJĘ! :) Na razie - dzięki niezastąpionej dogomaniackiej Przyjaciółce - udało się zdobyć lek w dawce, która wystarczy aż na 40 dni, a dzięki drugiej dogomaniackiej życzliwej duszy, która jest farmaceutką, lek zostanie równiuteńko podzielony z aptekarską dokładnością i zapakowany w odpowiedni osłaniacz - UFFFFFFF... Mattilu - dziękuję za zasięgnięcie języka. Wygląda na to, że najtaniej wychodzi wersja największej dawki. Tak więc, gdybyś mogła spytać o cenę 120 mg, byłabym zobowiązana. Lesio nic sobie nie robi z tego całego zamieszania i z godnością wchłania kolejne kapsułki, jeszcze z Doktorowego zapasu ;) Od środy jest u nas Szyszka - niebawem założę jej wątek. Jest jeszcze słabiutka (we wtorek miała sterylkę, w dodatku aborcyjną) i - co mnie martwi najbardziej - nie ma apetytu. Nawet rozmawiałam dziś z Doktorem na ten temat - jeszcze nie kazał panikować ;) Urocza z niej sunia - bardzo grzeczna i subtelna. Z resztą postrzeleńców jeszcze nie do końca złapała wspólny język, choć Kresia jej się zabawowo "kłania", a Imka aż piszczy z radości na jej widok. Wszyscy korzystamy z pięknej pogody i leniuchowania na świeżym powietrzu - niektórzy w słoneczku (ja, Kreska, chwilami Gapcia), inni (reszta) w cieniu :)
  17. Obie wielkie, jakby na szczudłach szły :) Duśka wreszcie jest w pełni "u siebie". I tytuł bossski :) Po starej znajomości, zaproszę również do naszej kolejnej tymczasi Szyszki: http://www.dogomania.com/forum/topic/147274-przegubowa-szyszka-cud-%C5%BCe-cho%C4%87-jedno-auto-si%C4%99-zatrzyma%C5%82o/
  18. Bardzo dziękuję za podpowiedzi. Do tej lecznicy we Wrocławiu, gdzie 10 kapsułek 60 mg kosztuje 145 zł, a 30 mg 120 zł już dotarłam. Udało mi się zdobyć dawkę 120 mg duuużo taniej i skwapliwie skorzystałam z tej okazji. Wystarczy nam leku na 40 dni, bo Lesio waży 12 kg i bierze po 30 mg dziennie. Lek podzielą mi w aptece na 4 części. O ewentualnej przyczynie choroby nie rozmawiałam z lekarzem - dopytam przy najbliższej okazji.
  19. A to "niewdzięcznik" jaki, no! ;) :)
  20. Czyli już chodzi, tylko jeszcze czekamy na sikawkowanie? Obyśmy się doczekali jak najprędzej :) I jeszcze w kwestii formalnej (bo chciałabym definitywnie zamknąć bazarek) - czy doszła moja wpłata (144,56 zł)? Jeśli tak, poproszę również o potwierdzenie tu: http://www.dogomania.com/forum/topic/146228-rozliczam-domowe-pyszno%C5%9Bci-i-inne-cuda-na-odiego-do-2804-godz-2100/
  21. Rudek, masz szczęście, że się na czerwono nie opalasz ;) :) Z długości to byś się z "naszą" Szyszką zgrał wprost idealnie :)
  22. Biedna malutka... Ale agresor z niej pierwsza klasa! Doktora chciała zjeść, aż się zaczął odgrażać, że też ją... ugryzie! ;) Myślę, że bolesność i to, że nie staje na łapce jest spowodowana tym, co piszesz. Ponieważ Doktor nie miał pewności o co chodzi z tą kulawizną, a właściwie problemami przy wstawaniu i niechęcią do biegania, powykręcał nóżkę na wszystkie strony przy robieniu RTG, a potem przy pokazywaniu nam gdzie tak naprawdę leży problem. Może szkoda, że jednak nie wzięłyśmy jakiejś tablety p\bólowej na dziś. Gdyby problem się utrzymywał, zadzwoń może Mazowszanko do lecznicy jutro między 10 a 11 po poradę jaki lek można podać. Mazowszanka prosiła, żebym napisała, co zapamiętałam z medycznego wywodu. Oto moja wersja ;) Łapka: Przy operacji przepukliny czy mastocotomy, bo nie pamiętamy co po której stronie było, skóra się skurczyła (została wycięta) i jest jej teraz trochę za mało. Pewnie gdyby od razu łapka była ćwiczona na rozciąganie tej skóry, nie zrobiłby się taki skórny (a także podskórny) zrost, który teraz ciągnie i powoduje, że Kulka nie jest w stanie w pełni wyprostować łapki. A co za tym idzie, zrobił się przykurcz, łapka jest oszczędzana i jest spory zanik mięśni z tej strony. W tej chwili, jedyną metodą, żeby przywrócić sprawność tej łapki jest rozćwiczenie, uelastycznienie skóry poprzez jej naciąganie i odbudowa masy mięśniowej poprzez masaże (p. Beata, lecznicowa rehabilitantka, pokazała jak to robić, żeby było najskuteczniej i najmniej inwazyjnie). Kolanko: Na RTG wyszło zwyrodnienie kolana (ale nie aż takie, by powodować ból). By zahamować dalsze zmiany, Kuleczka będzie brała preparat z glukozaminą. Łzawiące oczko: I ostatni problem - oczko. Tu Marysia będzie pewnie pamiętała dokładniej fachowe określenie. Przerost gruczołów trzeciej powieki (czy coś jakoś tak ;)) i trzeba do oczka wpuszczać kropelki. Sposób na zakrapianie wyłupiastych oczek został zademonstrowany :) Będzie dobrze - teraz trzeba trzymać kciuki za Mazowszankę i jej skuteczność w nakłanianiu Kulki do grzecznego leżenia podczas masaży, ćwiczeń i zapuszczania kropli do oczka :) A Milusia biedna z chorymi ucholkami - czeka ją zabieg za ok. 2 tygodnie. I też będzie dobrze, bo jakże mogłoby być inaczej ;)
  23. Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami! Wiem, łatwo pisać... Ale jednak jest się z czego cieszyć! Nie skończy, moim zdaniem. Tym bardziej - patrz, jak wyżej! Tak sobie patrzę na to nasze małe utrapienie, czyli Imkę i myślę, że jednak mogłaby już iść na swoje, a nie egoistycznie okupować miejsce dla potrzebujących ;)
  24. Bardzo się cieszę - na zdrowie! :) I jeszcze tylko prośba o potwierdzenie tutaj: http://www.dogomania.com/forum/topic/146228-rozliczam-domowe-pyszno%C5%9Bci-i-inne-cuda-na-odiego-do-2804-godz-2100/
×
×
  • Create New...