-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
I żeby było o czym pisać na wątku :) -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
Nutusia replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
U Dziuniek jak zwykle - jak w kalejdoskopie... -
I niech się dzieje jak najlepiej! A to, co Ci nie pasuje, pewnie podpowiada intuicja. Ta sama, która zadziałała u mnie w sprawie Szyszki ;)
-
Bieda z nędzą czyli Karmel już w najcudowniejszym DS.
Nutusia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Temu ostatniemu na szczęście można zaradzić ;) A przy okazji kilka innych rzeczy "wyprostuje" :D -
Napisałam PW z prośbą o pomoc banerkową ;)
-
A ile lat ma kicia? Może po prostu straciła ząbek ot tak?... A może ptaszka upolowała i sobie na kostce jednak złamała? Ludziom też się zęby łamią ;)
-
Się chciało mieć jamnika, to fotela niet :D
-
Felix w typie foksa, szczęśliwy, pokochany :)
Nutusia replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Całkiem nie o to... -
No właśnie! Chyba już czas zdjąć tę upiorną... kryzę...
-
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Cześć Dieguś - Twoje odpowiedniki sowiowolskie Cię najserdeczniej pozdrawiają ;) :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari, nie zgadzam się, że jesteś "tylko" BDT i masz nie mieć wpływu na to, gdzie pójdą psiaczki, które masz pod opieką! Nie wyobrażam sobie, żebym miała oddać na podwórko psa, który śpi ze mną w łóżku!!! Dla mnie jest oczywiste i nie podlegające dyskusji, że głos decydujący w sprawie adopcji ma ten, kto się psem fizycznie opiekuje. A taki opiekun nie odda psa w warunki gorsze niż pies ma u niego. Dlatego m.in. nie oddałam Szyszki w sobotę!!! Bo jak mi powiedział nasz Doktor: "w momencie, gdy pies trafił do pani, wskoczył na najwyższą półkę i diametralnie się zmieniły kryteria i wymagania co do przyszłego domu". U Ciebie Marysiu jest dokładnie tak samo!!! -
Pokaż suczkę ;) :)
-
Bieda z nędzą czyli Karmel już w najcudowniejszym DS.
Nutusia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
A może on nigdy nie był pieskiem domowym i dlatego tak się pcha na dwór? Chociaż moje tymczasy zazwyczaj szybko dochodzą do wniosku, że w domu jest fajnie i jest na odwrót - nie chcą wychodzić na zewnątrz ;) O jego "zewnętrzności" może świadczyć choćby sikanie w domu... Jeśli chodzi o sztuki cyrkowe przy skupianiu się, ogromny pies mojej sąsiadki Uli też tak robi i to dopiero wygląda komicznie! Pies sięgający człowiekowi do pasa, wdrapuje się tyłem najchętniej nawet nie na drzewo, tylko na krzak!!!! :D A maleńka suczka drugiej sąsiadki sika, stojąc na... dwóch przednich łapkach, a tylne ma w powietrzu - to jest dopiero sztuka :) -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dziś pierwszy raz widziałam nieśmiały... galop w wykonaniu Szyszoliny :) Wpadła do domu z ogrodu i pogalopowała... na fotel :D W domu się okropnie ślizga na kaflach - szczególnie, gdy chce zawrócić w miejscu. Widać, że tylne łapy jeszcze mają problem. Poza tym, manewrowanie tak długim ciałem wcale nie jest łatwe, jeśli się nie ma stalowych mięśni Kresi ;) -
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Nie ma letko - nie możesz mieć lepiej niż inni ;) :) -
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Łał - zasieki - temat mi baaaaaaaardzo bliski :D I podziwiam płotek wiklinowy. U mnie żywot takowego nie przekroczyłby jednego naszego dnia pracy ;) -
Złamany kręgosłup, zdarte do krwi tylne łapy. Diego-wielka wola życia
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Na tej stronce są też butki... -
Tekst dla Rudolfa: Rudolf – pies marzenie! Dla swojego psa jesteś najwspanialszym, najmądrzejszym i najmilszym człowiekiem, jaki kiedykolwiek chodził po ziemi. A pies dla ciebie?... Z pewnością dla tego, kto porzucił Rudolfa był on „tylko psem”, „jak nie tym, to innym”, „kupą futra”, a może „tylko kłopotem”. Niepojęte, bo Rudolf to miłość w najczystszej postaci! Pies łagodny, ufny, przyjazny, delikatny i wrażliwy. Pies – istota żywa, czująca, odbierająca emocje i mająca swoją godność. Rudolf to średniej wielkości (ok. 35 cm w kłębie), ok. 2-3 letni psiak. Jest zdrowy i wykastrowany. Potrafi chodzić na smyczy, uwielbia dzieci. Stań się dla Rudolfa najważniejszym człowiekiem na świecie, a będzie twoim najwspanialszym i najwierniejszym przyjacielem. Kontakt w sprawie adopcji: