Dexter to wspaniały młodzieniec. Na początku był troszkę przestraszony, drżał i uciekał wzrokiem przed moim spojrzeniem, ale po kilkunastu minutach merdał już ogonkiem z jęzorkiem na wierzchu :) Spędziliśmy chwilę na trawce, co bardzo spodobało się Maluchowi, powąchał troszkę zieleni, by po chwili bez ceregieli wyłożyć się na niej, wystawiając brzuszek do głaskania :) Dexter ewidentnie lgnie do człowieka, myślę, że będzie z niego wielki miłośnik przytulania ;) Jest sympatyczny i przyjaźnie nastawiony, w kontakcie ze mną i podejrzewam ze wszystkimi, zupełnie nieagresywny. Wierzę, że szybko znajdzie swój jedyny domek i jestem przekonana, że wniesie do niego mnóstwo radości i optymizmu.