Jump to content
Dogomania

AnnaB

Members
  • Posts

    337
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnnaB

  1. A Gagata pewnikiem śpi , bo raniutko pobudka i Pigułka na spacerek...
  2. Lotto ? Napad na bank ? Skarb jakiś ukryty wykopać ?
  3. obawiam się że u Reksiu miłość do koni idzie "łeb w łeb " z miłością do psów - więc nic z tego. Najwyżej mogłaby spróbować powiększyć trochę jedne i drugie...
  4. A z tą piłą to może coś wymyślę-ma tu sąsiad taką. Jakbyśmy znależli w tygodniu trochę czasu to może mąż by to pociął. Tylko ten czas u nas towarem strasznie deficytowym jest... Ale będę o tym myśleć .
  5. Powinnaś jeszcze dopisać , że lubi rano wstawać :diabloti:
  6. Cieszę się, że znalazłaś chwilkę żeby napisać i wstawić fotki. Cóż ja jestem szczęściarą która wie w jakich dobrych rękach są nasze psie panienki...cała reszta czeka na jakieś "potwierdzenie"-najlepiej takie które można zobaczyć ;) Super że doceniłaś Poziomeczkę - ja też myślę że ona jest super- przede wszystkim wesoła ,spontaniczna i otwarta na ludzi...Troszkę "ogłady" i do domku do swojego człowieka !
  7. Przejeżdżałam nocą koło Krakowa -myślałam o was. Może w przyszłym tygodniu (poniedziałek) będę w Krakowie na lotnisku to wpadnę na kawę o ile czas pozwoli.Mam 30 zł od halci dla Barbi... Nie pisz JOSI że niewiele czasu jej zostało-nie chcę nawet tak myśleć.Przecież Barbi to "bajkowe" imię a w bajkach żyje się długo i szczęśliwie...:-(
  8. Chciałam napisać coś bardzo ważnego- do udanej podróży Poziomki i Lejdi przyczyniło się wiele osób. Chciałam zebrać je wszystkie w jednym poście i naprawdę BARDZO PODZIĘKOWAĆ A więc : Dziękuję Reksiu21 że zgodziła się wziąć do siebie oba pieski,zaopiekować się nimi i poszukać im dobrych domów :loveu: Dziękuję Gagacie, która była "koordynatorem" całej akcji,wykonała mnóstwo telefonów żeby wszystko "dograć" ,sfinansowała szczepienia Poziomki oraz jej pobyt w hoteliku :loveu: Dziękuję Weronice1 za "pertraktacje" z panią Romą ,sfinansowanie czipowania suniek, szczepień Lejdi, oraz pomoc w transporcie. :loveu: Dziękuję Zabie88 i Halci za pomoc w dostarczeniu piesków do mnie :loveu: Dziękuję właścicielce podrzeszowskiego hoteliku za wspaniałą opiekę nad Poziomką,za wożenie jej do weterynarza oraz za "wyprawkę" na drogę dla obu panienek-pani ta kupiła miseczki na wodę ,adresówki przypinane do obroży (gdzie umieściłam dane Reksiu,coby się psiny nie zgubiły w obcym kraju) oraz zapas suchej karmy na drogę :loveu: Dziękuję Agbar, Dusje i Reksiu (oraz może jeszcze komuś o kim nie wiem) za pomoc finansową Dostaliśmy od Reksiu -100 euro za które zatankowaliśmy benzynę na całą powrotną drogę :loveu: Dziękuję mojemu mężowi, który dostarczył nas na miejsce i z powrotem szybko i bezpiecznie :loveu: Dziękuję mojej mamie, która opiekowała się przez dwa dni niesforną gromadą moich dzieci i zwierzaków :loveu: Oraz wszystkim którzy trzymali za nas kciuki :loveu: JESTEŚCIE SUPER
  9. Dzięki ,że napisałaś bo od rana o niczym innym nie mogę myśleć :???::iloveyou:
  10. Ja ostatnio na wątku umierającego Maksia przeczytałam o hoteliku gdzie psy miały gorzej jak w schronisku...i to za pieniądze Normalnie okropność. Na pewno trzeba by sprawdzić miejsce do którego ma trafić żeby nie było "z deszczu pod rynnę" Dla chorego starszego psa to by była katastrofa... Pewnie lepszy byłby tymczas nawet płatny Tylko o takie też trudno-ja nie znam nikogo kto mógłby pomóc...
  11. tak bym chciała żeby dla Barbi był już tylko ciepły rękaw JoSi ,spokojne spacerki,przytulanie...czemu życie jest tak okrutne ,że nie pozwala na tak proste rozwiązania :-( Z bazarku który zrobiła kochana Mru będą kolejne pieniążki dla Barbi...Wolała bym żeby na witaminki i smakołyki a nie na operację i Weta ale skoro tak trzeba...Ja już na pewno dwie noce nie prześpię...:-( Trzymajcie się ty Barbi :loveu: i Ty JOSI :loveu:
  12. Ale te (dokładnie te ) co na zdjęciu to ja wiozłam- wszystko na ich temat wie Albiemu- skąd i za ile. Ja ewentualnie mogę (chyba?) podać numer telefonu bo dzwoniłam do tego pana żeby się umówić co do transportu.( na PW ?)
  13. Ustalcie coś kochani,bo w niedzielę chyba będę przejeżdżać przez Warszawę a Aganela to moja (prawie:diabloti:)sąsiadka ,więc sunię mogłabym zabrać...
  14. Wszystkiego najlepszego Perełko..niech ci się super wiedzie w nowym domku!!! A nowej Pani życzę dużo serca i dużo cierpliwości w razie jakichkolwiek problemów.
  15. Tak mi strasznie przykro że nic nie mogę zrobić , no nic...nie mam jak go wziąć do siebie,zapewnić opieki.A w schronisku...byłam tam nie dalej jak w niedzielę.Wiem jak tam jest mimo tego "lepiej niż było".Tam jest trudno młodym,zdrowym psom a co dopiero takiemu Grotowi.Bezsilność jest straszna...
  16. Zdjęcia cudowne ! A wątek jest moim ulubionym... Za póżno go znalazłam żeby pomóc ale nastraja tak optymistycznie że zaglądam tu aby poprawić sobie humor
  17. Wiesz co Mru ,normalnie cie uwielbiam Uśmiać się na "dogo" nie jest łatwo a twoje posty nie pierwszy raz ubawiły mnie do łez :lol:
  18. Ona tak leży i myśli : ciekawe czy JoSi też jest człowiekiem ? Ci których znałam nie mieli czasu wchodzili wychodzili czasem któryś kopniakiem przepędził...A ona ? pogłaszcze przytuli Może to anioł a nie człowiek ?
  19. Bo z lekarzami tak niestety jest ... Człowiek musi jeszcze sam dodatkowo myśleć nie wystarczy zaufać diagnozie. Z psami akurat doświadczenia nie mam bo dotychczas (odpukać) wszystko w porządku,ale z dziećmi... Mój średni syn przy każdym zwykłym przeziębieniu strasznie kaszle. I jest to taki brzydki kaszel (tak po dogomaniacku opisując; jakby psa zamknąć w blaszanej beczce) Po każdej wizycie u lekarki diagnoza : zapalenie krtani antybiotyk + Encorton W tamtym roku wybrał trzy takie kuracje w przeciągu dwóch miesięcy !!! Na moje sugestie że nie dusi się ani nie gorączkuje odpowiedż jedna :kaszel krtaniowy. Pomyślałam trochę porobiłam wymazy z gardła poszłam na konsultacje do laryngologa i...Następne recepty wyrzuciłam do kosza.Idę do doktorki żeby go "osłuchała" bo nigdy nie mam pewności czy to nie jakieś oskrzela ale jak słyszę że krtań to robię w domu syrop z cebuli i miodu i po tygodniu samo przechodzi.Od roku nie brał antybiotyku !
  20. [quote name='li1']Kierownik Artur zamowil bude dla chlopakow, czyli zimno im nie straszne. Samotnosc tylko..........[/quote] Może to coś wyjaśnia ??
  21. Nie to nie Funia bo Funia jest ruda a tamta czarniutka...i prawie tak mała jak Perełka
  22. Napiszcie mi ile razy trzeba odwiedzić schronisko żeby się na to wszystko "uodpornić " 5000, 500, 50 ? Ja byłam dopiero piąty raz...i znowu mam "doła" Chodziłam pomiędzy boksami bo nie było mnie tam ponad miesiąc i chciałam zobaczyć co się zmieniło...i te wszystkie wyciągnięte psie łapki ta prośba o chociaż chwileczkę uwagi te oczy... Ja się chyba do tego nie nadaję...Wczoraj w Orzechowcach padało było troszkę błota Ciapek i Tofik brudni jak nieszczęście zostali wygłaskani..Ich kolega z wybiegu też.Na spacerku byłam z moją ulubioną Krówką (oczywiście) ze Szpilką i taką dużą sunią która ma wybieg naprzeciw Digerka (czarna troszkę białego na łapkach i szyi czerwona obroża, sama na wybiegu) Digerkowi puściłam tylko "oko" W końcu nie dalej jak przedwczoraj całował się z Neczką.;)Wygłaskałam takiego pieska który "mieszka" w tylnych betoniakach gdzieś tak mniej więcej za Krówką. Taki "tygrysi"kolor ,troszkę w prążki.Tak strasznie łasi się i przytula ale nie dał się wziąśc na spacerek.Gatka chodziła za mną ale jakaś smutna i zrezygnowana... Po powrocie do domu przytuliłam Lumpka który wtulił nosek w moje ramie i zasnął i który tak ślicznie pachnie "domowym" psem I chciało mi się płakać .
  23. Gatka tak urosła że pewnie bym jej nie poznała gdyby nie ten jej niesamowity kolor Jest taka śliczna ...i taka smutna...Ona chyba już wie że nikt jej nie chce:-( Nie mogę tego pojąć to taka piękna sunia... Tego czarnego malucha brali jak akurat byłam po Perełkę Jacyś młodzi ludzie trzech chłopaków i dziewczyna .Niestety nie było mnie ponad miesiąc w schronisku więc nie wiem który to i czy jest ogłaszany na tym wątku. A jeden "lisek" brał kroplówki i wyglądał niestety kiepsko :-(
  24. PEREŁKA i jej koleżanka schowały się przede mną w budzie i za żadne skarby nie chciały wyjść...Musiałam podnieść daszek do góry i Perełkę zabrać Do tej pory serce mi się kroi na wspomnienie oczek tej drugiej maleńkiej suni jak wychodziłam z Perełką z boksu Beciu może teraz na tamtą kolej ????? Zróbcie jej wątek i szukajcie domku proszę (Neczka jedzie jutro robić zdjęcia ,Może pomoże :modla:)
  25. Proszę nie piszmy już nic na temat Poziomki i pani Wet Na tym wątku i na żadnym innym .Ja i bez tego podle się czuję . Wszystko tak jakoś beznadziejnie wyszło. I ja też mam w tym swój udział... Mądre słowa: milczenie jest złotem.
×
×
  • Create New...