-
Posts
1864 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ewtos
-
[quote name='Talagia']A tam, pare osób i tak zdecydowało się na wymarzoną weterynarie (wieczorowo...) - w tym ja!!! :D[/quote] To gratuluje decyzji :lol:. Jak można to trzeba uczyc się tego o czym się marzyło. Studia na zastepczych wydziałach są koszmarem. Wypada się uczyć ,żeby nie robić za durnia tylko po co ta wiedza? Tak robili faceci uciekając przed wojskiem ale dla nas to bez sensu.
-
[quote name='asymetria'] Pomóżcie, coo? Bo nie wiem co wybrać... Na zootechnice wydaje mi sie, że jest więcej zajęć, które mi się przydadzą do matury <anatomia, chemia, genetyka, mikrobiologia, ekologia, biologia komórki, biochemia, biofizyka> a na chemii jest matematyka, fizyka i odrobina chemii. Pomocy? :roll:[/quote] Znajoma jest na zootechnice i z tego co pamietam to na pierwszym roku jest (była) statystyka matematyczna,chemia potem zoologia,biochemia, chemia rolna. Najlepiej wejść w plan lekcji I roku uczelni i zobaczyć. Z drugiej stony jak Was czytam to nie rozumiem po co zastepcze wydziały i uczenie sie np. botaniki,albo łąkarstwa. Ja bym poszła do pracy i zapisała sie od pażdziernika do indexu na kursy maturalne z przedmiotu, który chcę poprawiać na maturze i skupiła się na durnych kluczach i materiale maturalnym. A jak się Wam spodoba na tych wydziałach i zostaniecie do końca? To bedzie zawód wybrany przypadkiem ! a tego robić nie warto!
-
[quote name='isabelle30']Moj pies wkrótce zostanie wykastrowany. ma 15 miesiecy wiec jeszcze szczyl. prosze aby wypowiedzialy sie osoby ktore przechodzily ten problem. wiem ze na psa trzeba uwazac, przemywac rane rywanolem, kolnierz itd. ale 1. jak dlugo ten kolnierz? 2. jak dlugo potrzebna jest obecnosc kogos w domu, kiedy pies moze juz zostac sam? 3. po jakim czasie zdejmuje sie szwy? 4. po jakim czasie psa mozna spuscic ze smyczy aby sobie pobiegal? 5. po jakim czasie u was zniknal poped seksualny? 6. u ilu z was pojawily sie niepozadane efekty 9komplikacje, powiklania?[/quote] Mój miał założony kołnierz po zabiegu i w kołnierzu poszliśmy na zdjęcie szwów. Dowiedz się czy lecznica w której bedzie miał zabieg dysponuje takimi kołnierzami. Mój miał plastikowy kołnierz wplatany w obrożę i nie ma opcji by pies go zdjął.Długość promienia ma być tak dobrana, by nie sięgnął rany pooperacyjnej. Problem mialam taki, że pies zaczepiał o futryny, zięmię na spacerze, niczego nie mógł wąchać miskę z wodą i karmę koniecznie musiałam ustawiać na wiekszym stojaku. Jak długo sam w domu to zależy od osobnika:lol:, ja byłam cały czas do zagojenia się rany i zdjęcia szwów czyli około 2 tygodni. Psa można spuscić jak będzie umiał poruszać się swobodnie w kolnierzu czyli 3-5 dzień.Rana pooperacyjna jest niewielka i nie jest przeszkodą w bieganiu już po 2-3 dniach.Najgorsze jest gojenie tuż przed zdjęciem szwów bo zaczyna się swędzenie i to psa wkurza. Hormony krążą jeszcze w organiżmie przez kilka miesięcy ale Twój pies jest młody , pewnie nie krył jeszcze suk i szybko mu minie wrażliwość "zapachowa". Przed komplikacjami pies jest zabezpieczony antybiotykowo i naprawdę problemy zdazają się bardzo rzadko.
-
[quote name='LakusiowaPani'] Podobno jak pies uczulony jest tak jak mój to taką karme trzeba nieraz podawac do konca zycia. :placz:. Smutne ale jak trzeba i maluch dobrze sie po niej czuje to czemu nie?? Dla niego wszystko.[/quote] Dokładnie tak jak piszesz , do końca życia. Z alergii raczej się nie wyrasta choć są przypadki alergii pokarmowej która mija. Odczekaj długi czas i jak pies będzie naprawdę w dobrym stanie mozesz próbować wprowadzać inną karmę. Musisz sama zdecydować czy to robić, może się tak zdażyć , że i na tą po pewnym czasie się uczuli, może trzeba bedzie mu gotować różne karmy unikając składników alergizujących. Rozwoju alergii nikt nie jest w stanie przewidzieć, może zmieniać się z pokarmowej we wziewną to znów w skórną.Najlepiej zrobić testy i próbować odczulać.
-
[quote name='golden13'][COLOR=#0d0b0b][FONT="]Początkowe stadium zapalenia tarczki ogon. Pisałam do pewnego weterynarza, bo zaniepokoiły mnie pewne objawy. Powiedział, że to [/FONT][/COLOR][COLOR=#0d0b0b][FONT="]poczatkowe stadium zapalenia tarczki ogon. Co to jest. Szukałam w internecie, ale mało informacji na ten temat zdobyłam. Co trzeba zrobić, by choroba ,,umarła"? Bardzo proszę o pomoc:placz: [/FONT][/COLOR][/quote] To bardzo poważna choroba o podłożu hormonalnym. Potrzebna jest osobista wizyta z psem u naprawdę dobrego lekarza. Podobne początkowe objawy są przy alergii, uszkodzeniach mechanicznych i to należy wykluczyć w pierwszej kolejności.Jeśli naprawdę jest to ta choroba potrzebne jest zabezpieczenie chirurgiczne zmian, kuracja antybiotykowa, kastracja i kuracja hormonalna.
-
[quote=Tupsia;12709851 Są zdzwieni że chętnych jeszcze nie mają bo chcą sprzedać psiaka za 1200zł gdzie ceny suczek z rodowodem wachają się od 1800zł :-([/quote] Bo to pewnie szczenię po rodowodowych rodzicach bez uprawnień hodowlanych czyli suka niehodowlana bo niewystawiana , samiec nie ma uprawnien reproduktora (z tego samego powodu) więc szczenię za 1 200 jak na 20 stronach na allegro.
-
[quote name='ssylwia']Witam wróciłam własnie od weta po zastrzyku sterydowym dla psa (wylizuje lapy niestety jest uczulony na pylki) i wet powiedział żeby podawac mu clemastinum macie jakieś doświadczenie z tym lekiem?? Bo ja szczerze slyszalam negatywne opinie i się obawiam :/[/quote] Tak to jest z lekami ,wszystkie dają skutki uboczne, sterydy również i to dużo większe. Zwykle wybiera się mniejsze zło. Clemastinum jest lekiem starszej generacji i stąd skutki uboczne w postaci senności , spowolnienia reakcji itp. Są leki , które nie dają takich objawów ale wymagają 2-3 tygodniowego okresu tzw. nasączania organizmu potem jest efekt ich działania. Clemastinum działa w pełni po drugiej , trzeciej dawce.Jeśli wet przepisał to widać uznał, że trzeba działać już i to w odpowiedni sposób. Myślę, że nie masz się czego obawiać i spokojnie podać lek.Jeśli objawy wystąpiły teraz to najpewniej pies jest uczulony na trawy i okres pylenia jeszcze troche potrwa.
-
[quote name='rodzice']szmery w płucach[/quote] [B]Co u Was słychać ?![/B], jak się czuje maleństwo? czy te szmery są z powodu zachłyśnięć ?
-
[quote name='magorek'] Mirek (choć nie jestem pewna czy to imię zostanie) to psiak o zupełnie innym usposobieniu, upodobaniach smakowych i temperamencie niż jego poprzednik (i dobrze). On się musi nauczyć nas i my jego. ..[/quote] Magorek jak to dobrze, że odnallezliście się z Mirkiem w tym "wielkim świecie":loveu:.
-
[quote name='roots23']wkładałam ją do wody w jeziorze-woda stojąca-praktycznie bez fal. [B]spóbuję tak zrobic-wejśc i zacząc chlapac, może jak zauważy, że to[/B] [B]świetna zabawa, może sama wejdzie? Już nie wiem co robic.[/B][/quote] Spróbuj zaczekac aż pies podrośnie, moze w przyszłe wakacje ona jest jeszcze szczeniaczkiem i wcale nie musi sie kąpać w jeziorze.
-
[quote=Kamii;12678 [B]Potrafi caly dzien siedziec na balkonie obserwujac "psia laczke[/B]". Kiedy widzi jakiegos "kumpla" od razu koncert nie z tej ziemi!! :diabloti: :diabloti: ....Dostalam upomnienie, ze sasiadka sie skarzy. Osobiscie kilka razy wyzwala mnie przez balkon ze "ja nie moge wysluchac slowa bozego!!!! uciszyc mi tego psa!!" itepe to cytat!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy::angryy: Mam pytanie: czy grozi mi grzywna za szczekanie psa w bialy dzien??[/quote] Tak jak najbardziej możesz, ponieważ zakłócasz spokój. To,że pies szczeka [B]w ciągu dnia[/B] jak piszesz niczego nie zmienia.A może idż z nim na bardzo długi spacer, zmęcz psa, w domu daj jej zabawki, gryzaki, na balkonie można zrobić przesłonę , by nie odbierała wszystkich bodzców z zewnątrz.A czy Tobie szczekający cały dzień pies nie przeszkadza? Twoja sasiadka ma prawo mieć w swoim mieszkaniu spokój, czy po to,żeby "słuchać słowa Bożego", czy posiedzenia sejmu , to już jej sprawa.
-
[quote name='anii']Dzis mi na spacerze pies zjadl troche kupy ludzkiej. [B]Czy powinnam go odrobaczyc, jesli tak to jakim srodkiem? [/B] Zdarza mu sie raz do roku, jak jakis @#$#@ zalatwi swoje potrzeby w parku i to nie w zadnych krzakach niestety. :evil:[/quote] Nie ma potrzeby po takim incydencie dodatkowo odrobaczać, odrobaczanie 2 x do roku w zupełności wystarczy.
-
[quote=Zyleta1986;126714 Bo chodzi o to ze za 3 miesiace przyjdzie na swiat nasz nowy członek rodziny i obawiam sie jak zareaguje moj York czy bedzie zazdrosny i czy bedzie mu chciał zrobic krzywde?? I wlasnie ta sytuacja z tym szczeniakiem dała mi do myslenia ze moze tak samo bedzie reagował na niemowlaka. [/quote] Moi znajomi przynosili ze szpitala zużyte pieluszki noworodka, żeby ich pies poznał "nowe zapachy" zanim zjawi się w domu nowy członek rodziny,ale... tu chodziło o mixa amstafa. Pies do dziś dnia robi wrażenie swoją posturą, myślę , że w Twoim przypadku zachowanie yorka bierze się ze stachu. On po prostu boi się psów którym sięga do nadgarstka. Przy szczeniaczku nie reaguje,bo nie czuje z jego stony zagrożenia. Po urodzeniu dziecka tak jak powyżej piszą dziewczyny musisz przedstawić pieskowi dziecko i pozwolić Go obwąchać i obserwuj. Jeszcze dużo czasu upłynie jak maluch będzie raczkował i wtedy to On może zagrażać yorkowi:lol:.
-
[quote name='fibi:)']...... ma "ukochaną Sarę"-mix pinczerka którą niby tak kocha-to jak może być obojętna na cierpienie innych zwierząt? quote] I to jest problem, mnóstwo ludzi kocha SWOJE zwierzęta a nie wszystkie.
-
[quote name='karenina']Szarlotka odkryła wczoraj umiejętnosc stania :multi: [/quote] :lol: cudo, jeszcze trochę poćwiczy i postawa wystawowa opanowana.
-
Moim zdaniem można, w myśl powiedzenia "co nie jest zabronione jest dozwolone".
-
[quote name='meja']Mam pewien dylemat odnośnie Frontline. Pierwszy raz mój pies został zakroplony u weta, wszystko było w porządku, potem była obroża (działała bez zarzutów, ale teraz Elmo ma dłuższe włosy i robią się kołtuny), a później kupiłam Frontline w sklepie zoologicznym, no i nie działa!!! Mały złapał pchły i znalazłam u niego żywego, wbitego kleszcza:crazyeye: Powiedzcie mi jak to jest z tym Frontline - czy ten dostępny u weta różni się od tego w sklepach, tzn jest lepszy? :placz:[/quote] A może żle zakropiłaś , np. bardziej na sierść niż w skórę? to bardzo ważne , równie ważny jest termin następnego użycia po 4 tyg.Jak również to, że pies nie powinien być kąpany dwa dni przed zakropieniem i dwa dni po . Moim zdaniem Frontline u wet-a i frontline w zoologiku to to samo. Mogą się różnić ceną a nie skutecznością.
-
Moim zdaniem powinny być usunięte ze studiów w trybie natychmiastowym.
-
[quote name='Ataraxia']Zatem ostatnie pytanie, piesek sika po jedzeniu, spaniu, zabawie. Ale kupki w ogóle nie chce robić. Zrobił raz i to w nocy ;X To źle ze piesek nie robi kupki przez prawie 2 dni? Tamta była dosc rzadka[/quote] Jeżeli mało je jak piszesz w pierwszym poście to i mało wydala.Stolec prawidłowy powinien być uformowany, jeśli miał lużne wypróżnienie jednorazowe i jadł niewiele to może stąd taka przerwa. Bardzo ważne żeby pił, jest upał, psinka bardzo młoda i o odwodnienie łatwo.
-
[quote name='Shetanka']On miał jakieś szczepienia w hodowli, ale ja się na tym nie znam poza tym jest to po Czesku. I czy po wszystkich tych szczepieniach jest kwarantanna? I czy pies nieszczepiony na leptospirozę może wychodzić na dwór (na obcy teren)?quote] A może pokaż wet-owi te wpisy o szczepieniu, pewnie są po łacinie i wtedy będziesz wiedziała co robić. Po pierwszych szczepieniach jest kwarantanna bo samo szczepienie osłabia bardzo każdy organizm, oprócz tego potrzebny jest czas na odpowiedz imunologiczną organizmu.Największe zagrożenie jest ze stony parwowirozy i leptospirozy, wścieklizna jeśli pojawi się na danym terenie to są komunikaty lokalne, zakazy wstępu do lasu itp. Z tego co się oriętuję ostatnie takie zagrożenie było w 1999 r w Olsztynie i okolicach w warmińsko-mazurskim.
-
U nas to patyk i jezioro, jezioro i patyk, potem piłka i wysychanie na łące , żeby można było iść z patykiem do wody.
-
Brak apetytu po narkozie (nastawianie, kastracja)
ewtos replied to silent-night's topic in Chirurgia
[quote name='silent-night']Dziękuję za zainteresowanie, Ashley :) Roger 3 godziny po napisaniu tego posta zjadł swój pierwszy posiłek od wielu dni :) Co prawda niewiele tego było, w porównaniu z jego możliwościami, ale zaczął. Teraz jest już w miarę ok w tej kwestii :) Niestety oślepł na jedno oko... Ma wysokie ciśnienie w gałce ocznej - dostaje Trusopt i Pilocarpinum 2% od 10. dni, ale to nic nie daje - jego oko wciąż nie reaguje... Jutro mamy wizytę u weta, może coś poradzi. Oko wciąż jest powiększone. Może ktoś kompetentny odpowiedziałby mi: czy ślepota po całkowitym obniżeniu ciśnienia w oku może minąć? Czy to może być jaskra? Piesek ma zaczernienione białko oka (przekrwione), powiększoną gałkę i nie widzi. Często śpi i mruży to oko.[/quote] Często wysokie ciśnienie śródgałkowe jest wynikiem jaskry:-( ,krople które podajesz mają je obniżyć , bardzo ważne jest byś podawała krople regularnie ale musisz liczyć się z tym ,że bez względu na przebieg choroby widzenie nie powróci a w najlepszym przypadku będzie bardzo upośledzone. -
[quote name='Shetanka']a na parwowirozę się szczepi wtedy kiedy na wściekliznę?[/quote] Nosówka 7-8 tyg, 11 tyg, 12m-cy,i co 12 mc-y Parwowiroza 7-8 tyg, 11 tyg, 12m-cy,i co 12 mc-y leptospiroza 15 tyg, 20 tyg, 12 mc-cy i co 12 mc-y wścieklizna 15 tyg, 12 mc-y lub 24 mc-a i co 12mc-y.
-
[quote name='Rafola']Hmmm...mam pytanko z zupełnie innej beczki. Ze względu na ukierunkowanie na wete zaczelam chodzic na praktyki, żeby już powoli nabierać wprawy (ide do drugiej liceum). No i pojawił się problem - omdlenia przy operacjach :roll: hmm...czy myslicie, że ta słabość to kwesta przyzwyczajenia? Zdarzało Wam się? Ja teraz po ostatnich przeżyciach, kończących się pobytem w szpitalu mam stracha w ogóle wejść do swojej kliniki :shake: Troche się stresuje, bo myślicie, że to kwesta za słabych nerwów na te studia? Co o tym myślicie? :roll:[/quote] Próbuj , ale to jest pewien problem. Pamiętam jak z ćwiczeń wynosili co niektóre osoby , raczej to nie pomaga pozostałym a co dopiero przy poważnej operacji? No i nie chcę Cie zmartwić ale ta osoba zrezygnowała.
-
[quote name='moniq9']Pomóżcie bo to był super piesio Monika[/quote] Spaniele choć bardzo urokliwe nie są psami do "towarzystwa".To psy myśliwskie , potrzebują więc dużo ruchu, szkolenia i nie są bardzo łatwe do ułożenia ( moze złe słowo , może właściwiej byłoby -niepokorne). Zachowanie suni wydaje mi się nie ma nic wspólnego z zabiegiem. Jej lizanie brzucha? może - jeśli został jakiś szew, albo coś robi się z raną pooperacyjną, to samo jak szczeka wówczas pracują mięśnie brzucha. Cała reszta to chyba błędy wychowawcze. Przeanalizujcie czy sunia ma odpowiednią dawkę ruchu, zajęć na spacerach,inaczej, czy jest"wymęczona" przed pozostawieniem w domu, czy ma odpowiednią karmę- mam na mysli niszczenie ścian, często zdarza się takie zachowanie przy niedoborach makro i mikro elementów . Radzę też skontrolować wyniki moczu aby wykluczyć schorzenia pęcherza. Wet jesli uzna ,że jest potrzeba to może wprowadzić hormony, choć sunia jest jeszcze bardzo młoda .Popuszczanie moczu u suk sterylizowanych może występować. Jeśli chodzi o wchodzenie na stół, zjadanie z niego to chyba jakieś zaniedbanie. Zrób tak , by było to niemożkiwe technicznie. Wsuń krzesła, nie karm suni przy stole , nigdy czymś ze stołu. Na forum był poruszany problem agresji u spanieli, szczególnie złotych , jest to problem genetyczny u tej rasy a raczej problem z którym zetknęły się liczne hodowle złotych spanieli w latach 90 tych. Z tego co wiem już nieistniejący .Ale nie zmienia to faktu,że sunia wymaga konsekwentnego, stanowczego traktowania przez wszystkich członków rodziny i szkolenia.