Jump to content
Dogomania

ewtos

Members
  • Posts

    1864
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewtos

  1. [quote name='Cirilla888']Napisał [B]Cytrynka593[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1076/moj-pies-zjadl-skarpetke-129911/#post11652548"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/styles/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Dlaczego niby nie wolno, zwierzę instynktownie je ją, gdy próbuje się oczyscić, więc nie wiem, co to za wet tak wymyślił...:/[/I][/quote] Przerośnięte stare, zdrewniale żdzbło trawy przy wymiotach moze ranić do krwi przewód pokarmowy, może dlatego wet nie poleca.Młoda trawka bezpiecznie oczyszcza żoładek.
  2. [quote name='Aga i Buba']Dziś w nocy Ciapuszka urodziła 9 pięknych maluchów :multi: Mamy trzech chłopców i 6 dziewczynek :loveu: Moja świeżo upieczona mama spisała się na medal!![/quote] Dziewczyny górą:multi:, gratulacje, zdrowia dla mamci , maluszków i szczęśliwego odchowu. Rodzice : szczęściarz Mikrus z każdym dniem słodszy. Apetyt wspaniały chyba po "basenie".
  3. [quote name='sloneczQ71']Moj piesio ostatnio zaczal wymiotowac, gdy zglosilam sie do weterynarza zrobiono jej badania i okazalo sie ze ma zapalenie jelita i macicy, dodam, ze ma dopiero rok. Czy komus tez przytrafilo sie aby piesek tak mlody juz tak chorowal? nie wiem co mam robic, niby dostaje jakies zastrzyki ale mimo wszystko bardzo sie o nia boje:-(. Bardzo prosze o jakies rady.[/quote] Na podstawie czego wet stwierdził zapalenie macicy? czy miała jakieś wycieki z pochwy? to bardzo młoda sunia i może to cieczka? albo stan tuż po ?Co do zapalenia jelit to mój pies przechodził dokładnie tak jak opisuje BLACKBERRY i podobnie był leczony. Codziennie antybiotyk przez 5 dni , leki przeciwkrwotoczne, przeciwzapalne i rozkurczowe. Najważniejsze głodówka! Zachorował w czwartek rano i pierwszy posiłek dostał w sobotę i to była 1/3 jego normalnej porcji (na czas choroby jadł przez 5 dni karmę weterynaryjną). W czasie wymiotów miał też wydzielaną wodę,żeby nie prowokować wymiotów. Przeszło wszystko i teraz jest ok. Myślę , że to był błąd w diecie. Dostał wędzone świńskie ucho i zjadł je w 3 min,niestety to nie był mój pomysł, mogło tez to być wirusowe zapalenie jelit.Nic to nie zmienia bo była wyrażna krew w kale i trzeba było zabezpieczyć antybiotykiem . Teraz dostaje Fatrogerminę P, żeby odbudował zniszczoną przez antybiotyk florę jelitową.
  4. [quote name='Baski_Kropka'] Ale swoją drogą...rodzice i dziadkowie to poważny problem momentami xD[/quote] Żadnej rady Ci nie dam, bo uważam,że sytuacja jest beznadziejna bo mieszkacie razem. Ja ze swoim psem to nawet w gości do mamy nie chodzę bo biedak po wizycie ledwo idzie a potem 2 dni trawi.Ciągle słyszę, że taki chudy i że ciągle te surowe je , że takie ciasteczko "jedno" to nie zaszkodzi a,że tak prosi ...., a jak się cieszy jak dostanie..., że ja to bez serca jestem i psa głodzę. A potem, że nas troje wykarmiła i nikogo nie otruła i żadne nie grube a ja się tak o psa boję i tak nam schodzi wizyta. Jak przyjdę sama to zawsze pyta czy mu cos daję dobrego czy on aby się nie męczy i głodny nie chodzi no i kiedy w końcu przyjdzie ze mną. A ja mówie, że teraz nie może bo linieje i brudzi:cool3:.
  5. [quote name='Blackberry']Matko, co za paranoja :shake: Psudohodowca stwierdził na odległość wadę serca u psa, który wypróżniał się z glistami i miał napęczniały brzuszek...[/quote] A lekarz nie wiedział co psu jest - należy dodać
  6. [quote name='ramzes123']Trochę Was nie rozumiem. Wiem ,że temat [B]pseudo jest aktualny i ostatnio bardzo modny[/B]. Co niektórzy szukają nawet sensacji za wszelką cenę. quote] Jeżeli uważasz,że temat o pseudohodowlach to sprawa mody a walka z nimi to pogoń za sensacją to chyba to forum nie jest dla Ciebie.Może poczytaj podforum Psy do adopcji,albo o jakichś fundacjach, przejdż się do schronisk dla psów , może coś zrozumiesz.
  7. [quote name='tortilla']a jednak. koles ktory sprzedał mi bafiego wkoncu odebral telefon i powiedzial,ze jesli szczeniak jest taki chory to on go wezmie z powrotema nam da innego miotu napewno zdrowego. :( jak ja mam go teraz oddac:( juz sie do niego pzywyczailam.... wszystko jest zle! :( koles powiedzial,ze sam bedzie go leczyl, w co watpie.[/quote] Ale co właściwie psu jest? to ,że ma robaki to już wiesz i był odrobaczany , wet określił dawke i w razie potrzeby powtórkę zabiegu odrobaczania. I po robakach a że pies po odrobaczaniu nie je, czy jest osowiały przez 1 czy 2 dni to normalne( a raczej często ma miejsce).Dostał antybiotyk , więc to nie parwo tylko przeziębienie ? i co nic nie lepiej?
  8. [quote name='gops'] miala na sobie tylko obroze, bez adresowki bo oczywiscie glupia ja zdjelam zeby nie zgubila :roll: dobrze wiedzialam ze sucz ma poped mysli[/quote] No to obie miałyście duzo szczęścia , bo zdejmowanie adresówki, jak sama piszesz , u takiego psa było nie do końca przemyślaną decyzją:evil_lol:.
  9. [quote name='rodzice']Niestety nie zawsze oplaca się być szczerym . Dzisiaj spotkała mnie przykrość od osoby która takze śledzi losy Mikrusa[/quote] Bo są ludzie i ludziska . Jedyna rada to olać to (przepraszam za kolokwializm),kierują nimi badzo niskie pobudki, zazdrość , zawiść .Najważniejsze ,że wygrywacie walkę o Mikrusa,że wszystko się układa a takich gadzin całe mnóstwo wszędzie i należy je lekcewżyć, bo nic nie da im większej satysfacji jak Twoje przejmowanie się ich gadaniem.A faktem jest,że Wasz Mikrus zdominował to podforum bo jest cudowny a to co piszecie bije szczerością i prostolijnością.[B]I tacy[/B] [B]pozostańcie[/B].:loveu:.
  10. [quote name='rodzice']właśnie wrócilam........... - jestem szczęśliwa :multi:[/quote] :sweetCyb: i to jest bardzo dobra wiadomość !
  11. [quote name='ankael']Ciachnięty wita ciachnięte :lol:[/quote] Dołączamy do klubu ciachnietych i pozdrawiamy. Ciachnięty.
  12. Chyba mu się te gatki nie podobają, wyglada na obrażonego. Ale cudny !!!!!
  13. [quote name='rodzice']Witajcie wszyscy , akurat zasiadlam przed komputerem a tu pytanie o Mikruska. ...... Teraz oddycha prawie normalnie ( ciągle słychać jakieś trzeszczenia ale tak jakby mu w nosie coś zalegało ) no i mam wątpliwosci czy on widzi ..........jutro jadę z nim na akademię rolniczą przebadać go [/quote] Nie było dnia zeby moja rodzina nie pytała o Mikrusa, kazali sprawdzać , może córka cos napisze o jego zdrowiu? Dobrze, że przybiera ale niepokojące są Wasze podejrzenia co do zdrowia Mikrusa. Czekamy w dalszym ciągu na wyniki badań , życzymy zdrówka Mikrusowi a Wam rodzice niskiego rachunku za telefon:lol:.
  14. [quote=Asiqs;12852127 Ile takie coś może kosztować (jak na psa 38 cm.) Czy jest ryzyko jakiejś choroby lub powikłań? Słyszałam że pies się potem zmienia. Czy ta zmiana już zostanie ?[/quote] Kastracja kosztuje średnio 200 zł. Zabieg jest wykonywany pod narkozą i to jest jedyne niebezpieczeństwo, ale jeśli pies jest zdrowy to zagrozenie maleje. Około 10 dni po zabiegu musisz zapewnic mu opiekę(czas na wygojenie rany), potem już będzie tylko lepiej, choć natychmiast popęd nie zniknie, hormony jeszcze będą w krwiobiegu i potrzebny jest czas na ich wygaśnięcie. Zaleca się karmić kastraty karmą light ale przy dużej dawce ruchu można uniknąć otyłości nawet przy zwykłej karmie.
  15. Absolutnie nic! Olać babsztyla. To ona ma problem a nie Ty , nie wyobrażam sobie żeby takie pretensje komuś zgłaszać. Niech zajmie się swoim psem zamiast wiazać go przy kwaterze.
  16. [quote name='Daja_']Przynajmniej nie będą Cię traktować jak dzieciaka- Proszę Pani :diabloti:[/quote] Ale pomyśl jak krótko ludzie traktują nas jak dzieciaka, a jak długo mówią -proszę pani-. Mnie już nikt nie traktuje jak dzieciaka:-(.
  17. [quote name='karineczka88']Nie. Przestala szukac jedzenia. Nawet kiedy przedwczoraj robilismy grilla, i na stole bylo pelno pachnacej kielbasy, to pies nie podchodzil do stolu... Teraz raz probowalismy dac jej plasterek szynki, to pies odwracal glowe...[/quote] To dla mnie za trudne, u ludzi takie objawy wystepują np. przy kamieniach żółciowych , zapiaszczeniu przewodów żółciowych (nawet po usunięciu woreczka ).Pacjent trafia na cito na stół . Niestety psy są w 90% leczone objawowo, bez badań i dociekania przyczyny. A czy pies ma gorączkę?
  18. [quote name='betka-sp']może moje pytanie będzie głupie...ale dlaczego nie pojechałaś sama po pieska do wrocka ???? moała byś możliwość zobaczenia w jakich warunkach się chował /choćby/ Nysa-Wrocław...to nie jest koniec świata i są bezpośrednie połaczenia.............:angryy:[/quote] Właśnie ! i to nie chodzi Tortilla, żebyś się tłumaczyła, bo już jesteś właścicielką pieska ale taka propozycja dowozu szczeniaka przez własciciela już powinna wzbudzić Twoją podejrzliwość. Obejrzenie miejsca skąd pochodzi szczeniak daje często odpowiedż na wiele pytań w dalszym odchowie.
  19. [quote name='karineczka88']Witam serdecznie. Moj pies od ponad dwoch tygodni notorycznie wymiotuje prawie sama czysta zolcia (choc problemy jedzeniowe i wymioty delikatnie pojawialy sie juz miesiac temu). Wymioty powtarzaly sie wczesniej w nocy (po wieczornym jedzeniu), teraz sa raczej podczas dnia (na dzien dzisiejszy bez jedzenia), nawet do 3 razy dziennie. Pies nie ma apetytu, jest apatyczny i osowialy. Z bigajacego i szczesliwego psa zrobila sie smutna i bez checi do zycia. Brak biegunki, stolce stale (o ile sie pojawia, podejrzewam ze z braku jedzenia jest ich mniej...), bez jedzenia pojawil sie stolec w kolorze zoltym (identycznym jak wymioty). Stolce napewno nie sa krwawe (brak krwawienia z okolicy jelita grubego i wyzszych partii przewodu pokarmowego), i nie sa tluste. RTG katki i jamy brzusznej nie wkazalo zadnych zmian. Morfologia i biochmia krwi w normie (AST i GammaGT lekko podwyzszone, ale chyba nie zbyt istotne - ok 25jednostek) Pies takze nieznacznie wiecej pije. W ciagu 3tygodni nastapila utrata wagi z 25kg do 17,50kg, i dalsza w ciagu kolejnych 4dni do 15,30kg. Poczatkowo pies byl leczony antybiotykami co pare dni, zostal odrobaczony na wypadek tasiemca i bylo podejmowane rozne inne dzialanie bez zadnych badan! Nie zalecono tez glodowki. Po zmianie weterynarza 4dni temu - 3dniowa glodowka z kroplowkami, ale to nie powstrzymalo wymiotow. Czy ktos jest w stanie powiedziec co moze jej dolegac? Wyniki RTG nie wskazja na zmiany nowotworowe watroby i trzustk (dodatkowo totalny brak biegnki, pies ma caly czas stale stolce). Czy jest mozliwe, zeby cokolwiek co jej dolega, bylo w tej chwili przewlekle? Jest to suczka rasy owczarek belgijski, 10lat i 8msc i jest po sterylizacji. Bardzo prosze o pomoc![/quote] Może gastroskopia coś wykaże? Po każdych wymiotach stosuję głodówkę, przynajmniej jednodniową.Dziwne, że początkowo lekarz tego nie zalecił. Nic nie piszesz jaką karmę podajesz? Czy pies miał badania pod kątem nerek? rozumiem,że biochemia jest dobra, czyli poziom mocznika też? A jaki jest poziom cukru ? Przy tak uporczywych wymiotach należy dawkować ilość wody, to nie znaczy zmniejszyć ale jednorazowo podawać w mniejszych ilościach . Duża ilość wody wypita jednorazowo również może wzmagać wymioty.Poić często ale małymi porcjami.
  20. Teraz jest okres linienia , może potem znów będzie ok. Każdy pies musi zgubić szatę letnią tym bardziej, że pisałaś że była poprawa po podawaniu leku. My też toniemy w sierści . Mój pies w typie szpica najpierw gubi podszerstek(wełnisty, obfity) potem włos okrywowy dwa razy w roku, w dwóch etapach.
  21. [quote name='zaginiona sara']jakis czas temu znalezlismy suczke byla w trakcie cieczki minelo juz miesiac moze 2 patrze dzisiaj a ona opuchnieta jak na cieczke i lize sie, wszytsko poza tym jest w porzadku bawi sie, ale kiedys powiekszaly jej sie troszke sutki i miala cieply brzuch sama jest wychudzona, przeszla odrobaczanie bo kostki z niej wystawaly jutro dopiero do weta mozemy[/quote] A może sunia jest w ciąży? Wizyta u wet-a wszystko wyjaśni, jeśli to ropomacicze tym bardziej nic sama nie poradzisz.
  22. [quote name='Cirilla888']Mam problem z moją sunią. Półtorej doby temu urodziła 4 szczeniaczki, jedna niestety była martwa, ale na szczęście reszta maluchów cała i zdrowa:) Przed urodzeniem ostatniego szczeniaczka była Pani weterynarz i poprawiła malucha, bo źle leżał i był bardzo daleko w macicy, ale skórczy nie było, więc podała coś aby je wywołać i 15 minutek później mały był już przy mamusi. Ale problem jest taki, że sunia krwawi po każdym siusianiu(około łyżeczki od herbaty tego jest). Wiem, że musi sie wszystko zagoić, tylko nie wiem ile to może trwać, aż dojdzie do siebie. Drugi problem to to, że Sunia bardzo sapie do tej pory, a jest 28godzin po urodzeniu ostatniego malucha (poród nie był w sumie zbyt długi, a szczeniaki były dość małe i Sunia nie wykazywała zmęczenia ani w trakcie, ani po wszystkim). Pani weterynarz badała też brzuch Suczki i powiedziała, że poza ostatnim maluchem nic tam nie ma.A dzisiaj sprawdzałam jej brzuch i wydzaje się jakby coś tam było, chociaż nie jest on twardy, jak wtedy gdy rodziła. Temperaturę ma 38,5, czyli normalną oda dzisiaj rana, więc chyba łożysko nie zostało... Proszę o poradę w tych sprawach, bo boję się aby nie było później problemów, bo narazie wydaje się wszystko w miarę dobrze...[/quote] Może w dziale [B]hodowla [/B]poczytaj albo zapytaj [url=http://www.dogomania.pl/forum/f972/]Ciąża i poród - Dogomania Forum[/url]
  23. [quote name='Zebrrra']Kleszcze nie tkwią pod skórą! Nie włażą pod skórę. To pasożyty ZEWNĘTRZNE![/quote] Tak masz rację . Wpuszczają w skórę [B]swój aparat gębowy[/B] i ssą krew , jednocześnie wprowadzając toksyny .
  24. [quote name='Jami'] [B]Ja nigdy się kleszczami nie przejmuję[/B]. Być moze dlatego że nasze koty w tamtym roku codziennie przychodziły z co najmniej dwoma kleszczami.[/quote] Kleszcze roznoszą śmiertelną dla psów chorobę babeszjozę. Leczenie psa zakażonego jest dużo droższe, nie mówiąc o bólu i powikłaniach niż profilaktyka.
  25. [quote name='mala90210']Witam :) Mam pytanie , czy wy także macie do czynienia a w zasadzie wasze psy z dziwna odmianą kleszczy ??hmmm , często chodzę z moim psem do lasu , po powrocie go oglądam "macam" czy nic nie złapał i z reguły znajdowałam jakieś 3-4 kleszcze , od pewnego czasu macam go i nic nie ma a za jakiś czas[B] znajduję na podłodze parę sztuk bardzo wielkich opitych kleszczy[/B] bleeeee które chyba sobie wydrapuje , a dzisiaj rano poszłam sie do niego przywitać , patrze na jego pysk a tu wisi mu taki ogromny kleszcz wielkości dużego paznokcia u reki :/ wczoraj go jeszcze nie było a dziś rano już taki wielki ?? jak to możliwe ??[/quote] Nie są dziwne tylko jak piszesz opite krwią, wyglądają jak w kokonie i opadają same lub jeszcze tkwią pod skórą. Czym zabezpieczasz psa przeciw kleszczom? obrożą , kroplami, może za małe dawki. W dziale werterynaria , podforum pasożyty jest dużo info na ten temat.[url]http://www.dogomania.pl/forum/f361/[/url]
×
×
  • Create New...