Jump to content
Dogomania

Alex78

Members
  • Posts

    660
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alex78

  1. Wczoraj u Gałki była wizyta :) Narazie nie opiszę całości, bo nie chcę zapeszyć ;) Zapowiada się, że Gałka wiosne przywita w nowym domku :)
  2. [quote name='olalolaa']trzba pieskowi domku szukac.. ten moj odpada rczej na pewno bo ludzie stweirdzili ze wola szczeniaka :( nie moge im znalezc szczniaka coz.. wszyscy tylko chca szczeniaki a co z tymi mlodziutkimi , slicznymi eh :shake:[/quote] Szczeniaka ON można znaleźć w schronisku. Wejdź ewentualnie na [URL="http://www.owczarki.eu"]www.owczarki.eu[/URL] A jeśli moze być kundelek, to wejdź w wątek z banerku w moim podpisie.
  3. Kruszyn jest w Mińsku Mazowieckim w przychodni wet.
  4. Zdążyć uratować psa, jak będzie coś nie tak? Hmmm... ja staram się nie zakładac z góry, że ludzie są źli. Jesli czytaliby ten wątek, to poczuliby się dotknięci. Wczoraj gallegro odpisał na moją wiadomosć. Zaproponowałam, żeby skontaktował się z pajdą67 i zapytał czy to on ma przeprowadzić wizytę, bo mieszka tylko 6 km od Kotunia. Pajda67 nie musiałaby jechać z Siedlec. Ale właśnie teraz przyszło mi do głowy, że mogliby również razem pojechać. Pajda przy okazji zobaczyłaby jak kolega po fachu prowadzi rozmowę. Podzielam opinię, że pajda67 musi spróbować własnych sił w takich sprawach, bo inaczej nie nabędzie doswiadczenia. Do mnie też dzwoniła i pytała jak postępować przy rozmowie. Niestety nie jeździłam na takie wizyty, ale z wykształcenia jestem zootechnikiem, a do tego ze specjalnoscią związaną z psami, więc podsunęłam kilka pomysłów. Do dogomaniaczki Wandy - mysle, że nie wolno uogólniać i wrzucać wszystkich do jednego worka. Menatlność ludzi na wsi jest jaka jest. Ale to nie oznacza, że wszyscy mają psy na stracenie. Jamniczka nie wymaga leczenia specjalistycznego. Fiprex mogą sobie kupić u weta bez względu na to jaką opinię ma lekarz. Jak będzie problem zdrowotny, to przyjadą do nas. Wszystko da się załatwić. Nie jesteśmy w stanie znaleźć domów dla wszystkich naszych podopiecznych w pobliżu naszej przychodni, aby mieć na nich oko.
  5. Ależ on ma piekny wyraz pyska. Nic, tylko do reklamy :) A skad wiadomo, że to pit bull, a nie amstaff? Kibicuję BAronowi i hop do góry :multi: po nowy domek
  6. Dziś szykuje się wizyta u Gałki. Zapowiadała się rodzina, która chce ją adoptować i o ile dobrze pamiętam przeprowadzają się niebawem w nasze okolice, zatem byłby kontakt z opiekunami. Odbieram również inne telefony w jej sprawie. Zbieramy informacje o kandydatach na właścicieli i podejmiemy decyzję. Mam nadzieję, że znajdzie dobry dom. Szkoda mi tylko szczeniaczka, bo malutka upatrzyła ją sobie jako dobrą cioteczke, do której można się przytulić. jestem w trakcie przygotowywania strony internetowej naszej przychodni. Na stronie będzie "kącik adopcyjny", w którym będzie można na bieżąco śledzić nowe ogłoszenia w sprawie adopcji psiaków.
  7. Dzięki, a póki co - podbijamy do góry :multi:
  8. Dziwi się niezmiernie co to za zwierzę, ten kot :) Wyglądał jak szczeniak, który pierwszy raz widzi żabę.
  9. A może mi ktoś przypomnieć jak się robi banerek w podpisie, bo zapomniałam. Kiedyś wiedziałam, ale to było daawnoo :)
  10. Malutka, hop do góry :multi:
  11. Wstrzymaj się jeszcze z tym telefonem. Wczoraj rozmawiałam z pajdą67 z Siedlec. Ona zgodziła się w środę pojechać na wizytę. A nie chciałabym, żeby nagle do tych Panstwa przyjechało kilka niezależnych osób, bo się zdziwią :)))
  12. Dzisiaj Kruszynek wszedł do szpitaliku dla kotów. Placek i Kostka leżeli sobie w duzej kaltce z otwartymi drzwiczkami. Kruszyn dorwał ich miskę z jedzeniem i spałaszował wszystko. Natomiast nie warczał w ogóle.
  13. Tak, tylko przegapiłam niedzielny termin zgłoszenia do jednej z gazet, bo nie mam netu w domu do końca m-ca i nie miałam jak wysłać mail'a, niestety. W drugiej gazecie pójdzie w tę środę, ale bez fotki.
  14. Dzwoniło do mnie kilka osób w sprawie Gałki. Rodzina, która odezwała sie powtórnie ma jeden minus - chcą, aby nie była sterylizowana, bo chcieliby po niej zostawić sobie szczeniaka. Niestety nie jestem w stanie tego zaakceptować. Zero rozmnażania psów adoptowanych!
  15. Ogłoszenia robię, ale też nie przesadzam. Bo jak za duzo się porobi, to też nie jest dobrze. Może ktoś zrobiłby banerek, bo ja nie umiem? Byłabym wdzięczna. Malutka biega w towarzystwie 3 psów, które mamy do adopcji. Czwarty nie jest aż tak wylewny w uczuciach do innych psiaków.
  16. Gdybyś była uprzejma i zadzwoniła zapytać czy to nadal jego numer i czy może podskoczyć pod adres, który mu podałam w wiadomosci prywatnej, byłabym Ci wdzięczna. I Ampułeczka też :) Ja bym przekazała Ampułke małżeństwu z Kotunia, ale liczę się z decyzyjnością dziewczyn, które chciałyby poznać opinię innego dogomaniaka :) Czy mogę liczyć na twoją pomoc?
  17. Malutka najpierw spała z Dziadkiem, ale chyba jego szosrstka sierść oraz chrapanie spowodowały, że zaczęła spać z Gałką, co wygląda przecudnie, bo Gałka to duzy kudłacz, a malutka jest.... malutka. Gałka cierpliwie lezy podczas, gdy szczeniak wtula się w jej ciało.
  18. Dziewczyny, a nie macie nr tel do gallegro?
  19. Na koty powarkuje. Bliższych konfrontacji nie przeprowadzaliśmy. Co do sensu wożenia na wyjęcie gwoździ, to sa różne opinie. Jedna osoba uzna, że nie ma sensu, bo koszt paliwa. Ale ktos inny wie, że i tak poniesie małe nakłady biorąc pod uwagę koszt zabiegu, który pokryła przychodnia oraz wartość psa. Do tego dochodzi sentyment. Ale cóż... nic na siłę. Rozumiem przedmówczynię.
  20. W przychodni. A dlaczego pytasz?
  21. A nie macie znajomej dogomaniaczki z Siedlec lub blisko Kotunia?
  22. Kruszyn ma gwożdzie w kości udowej do wyjęcia za jakiś miesiąc-półtora. Trzeba byłoby przyjechać z nim na ten zabieg do Mińska, bo nasz chirurg gwoździował i musi je usunąć. Zawsze lepiej jak t sama ręka to zrobi, bo wie gdzie i co było wkładane. Poza tym zdrowie jest OK. Nie ma już przeziebienia. Widać po nim, że do ludzi si garnie. Chce być głaskany, ale ja nie zawsze mam czas. Mamy pacjentów.
  23. [quote name='__Lara']A gdzie teraz jest suczka?[/quote] Suczka jest teraz w Mińsku Mazowieckim. Oczywiście zaznaczam, że jak znajdzie się chętny na adopcję, to podpisujemy umowę adopcyjną. Sterylizacji nie robimy, bo jest za młoda, więc to będzie warunek adopcyjny dla przyszłego właściciela.
  24. Aha, wpadłam dziś na chwilę z córką do przychodni. Powiedziałam, aby przywitała się z Kruszynem. Ona ma 8 lat. Jak do niego podeszła, to machał ogonem i dał się pogłaskać.
  25. Ampułeczka po sterylce OK.
×
×
  • Create New...