Jump to content
Dogomania

Alex78

Members
  • Posts

    660
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alex78

  1. Nie bzdury, tylko tak właśnie było, gdy chipowanie wchodziło do Polski. Ponieważ nie mam na codzień stycznosci z tym procesem, to mogę się mylić. Dobrze, że ktoś poprawia błędy, ale kurcze delikatniejszym tonem poproszę. A teraz mam pytanie. Jaką pewność ma klient, że każdy czytnik czyta każdy chip? Z chęcią posiądę taką wiedzę.
  2. "Prosto z Polski" to audycja w TVN24, w której pokazują różne reportaże. Moze do nich uderzyć? Bardzo proszę osobę, która o sprawie wie najwiecej o gotowy materiał: fotki, opis sprawy, jakaś petycja na mojego maila hamlet.06@gmail.com Mam pewien plan :) dzięki
  3. k....a, a gdzie jest policja??!! a gdzie jest powiatowy lekarz weterynarii??!! :angryy::mad: Ludzie, przecież personel schroniska kpi sobie z prawa !
  4. Nie rób tatuażu psu dorosłemu. To tak jak ze świadomością u dziecka. Tatuować powinno się tylko szczenięta, chociaż słyszałam, że w schroniskach to robią, np w Celestynowie. Warto zachipować, ale pod warunkiem, że mamy zachowaną pewną jednolitość w kwestii sprzętu do odczytu.
  5. Laster jest piękny (nie obrażając Spota) i dziwię się, że jeszcze nie znalazł domu. Jak tylko trafi się ktoś przyzwoity, do kogo by pasował, napewno damy znać :lol:
  6. A rozmawiał ktos z wójtem na ten temat? Znam DJ i myślę, że udałoby się go przekonać. Gdzieś czytałąm, że prywatnie zachipować można za 75 zł, ale nie wiem czy to ma sens. W naszym kraju lekarze wet stosują chipy różnych firm i tylko tych firm czytniki pasują do odczytania kodu. Jeśli zachipujesz psa w Mińsku a znajdzie sie w W-wie, gdzie np będzie inny czytnik powszechnie w uzyciu, to nie zczytają nr psa. Dlatego tak ważne są masowe akcje znakowania zwierząt, bo robi się to na materiale jednej firmy.
  7. No brawo!!! Zaglądam po dłuższej przerwie i widzę, że Norka w wysmienitej formie... kanapowej... :multi: Cieszę się, że szybko maluchy znajdują nowe domy. Oby tylko jak najmniej handlarzy dzwoniło. Toż to imbecyle. Dobrze, że masz intuicję i wiesz jak wyczuć gościa. Powodzonka :)
  8. Weryfikacja domów jest niezbędna. A najlepiej zrobić to właśnie poprzez wizytę. Przez telefon nie da się poznać szczegółów dotyczących warunków bytowych, jakie mają być zapewnione psiakowi :)
  9. W tej sytuacji wchodzi w grę rozmowa z wójtem gminy, aby przeznaczył środki finansowe na chipowanie psów. W w-wie obliczyłam, że na 1 psa UM przeznaczył 45 zł. Czy w Mrozach mieszkańcy płacą podatek od posiadania psów? Obliczyć mozna ile psów za pierwszym razem można zachipować i zrobić coś takiego, że wójt przeznacza np 4500 zł na zachipowanie 100 psów w terminie od 1.10 do 31.12.2008r. A na nastepny rok kolejne 100 psów, np na wiosnę. Nie wiem tylko czy trzeba rozpisać konkurs ofert, przetarg na takie usługi w lecznicy. Wtedy gmina płaci lecznicy, a lecznica chipuje nie pobierajac opłaty od właściciela psa. Jest to ciekawa sprawa, bo jednocześnie gmina moze prowadzić rejestr psów na swoim terenie. Zastanawiam sie tylko czy mozna wprowadzić OBOWIĄZEK chipowania.
  10. Słyszałam jak ostatnio wet powiedział do właścicielki psa, że psom nie podaje się żadnych kosci, ani mięsa wieprzowego. Nie uważasz, że to coś nie halo? Kości są OK, pod warunkiem, że nie drobiowe. Kości ptaków są pneumatyczne, a co za tym idzie ostre po połamaniu. Mięso wieprzowe można podawać, ale najlepiej gotowane.
  11. [quote name='iwona&CAR']Swojego psa karmie tylko i wylacznie wg porad i wskazan weta , z tym ze ja chodze do wetow z prawdziwego zdarzenia :) Kazda rada mojego hodowcy nie byla dobra dla mojego psa. Rady hodowcy sa czesto tez jak leczyc sposobami domowymi nie wydajac pieniedzy ;) czesto konczy sie to bardzo tragicznie. Ja ufam dobrym wetom we wszystkim.[/quote] Tzn, że ciapa nie hodowca.
  12. Młodzież? Miło mi :)
  13. Czytałeś kiedyś cały wątek przez 45 stron na raz? :diabloti:
  14. Jesli chodzi o doradztwo żywieniowe, to niestety prawda jest taka, że to hodowca częściej wie co dobre dla jego psów, niż lekarz weterynarii, który spędza na etacie cały swój czas w lecznicy i tylko z książek wie, czym karmić psy.
  15. [quote name='friccolo']Kolejne przestępstwo właścicieli psów. Tak jest panie m.! Hodowca nie bierze zupełnie odpowiedzialności za to, co hoduje, przycina, maskuje, koloruje. Za geny też, bo geny z założenia są świetne. GDYBY WŁAŚCICIELE NIE KUPOWALI PSÓW CIĘTYCH TO BY ICH NIE BYŁO. Proste i przejrzyste. Weterynarz jest w porządku, bo robi to na czyjąś prośbę- sam się przecież nie naprasza.[/quote] Nie rozśmieszaj mnie, proszę. Wterynarz ma prawo odmówić, więc jeżeli dokonuje kopiowania, jest współwinny okaleczania zwierząt. Wg twojego rozumowania, jeżeli ktoś będzie chciał obciąć 2 łapki kotu, to weterynarz jest niewinny, bo wykonał prośbę klienta? Taki weterynarz jest zachłanny na kasę i głupi.
  16. Znam przypadki, że psom rodowodowym obcinano lewe ucho, w którym był tatuaż, aby po numerze nie można było trafić na dane właściciela. Ja wiem, jak od strony technicznej wygląda funkcjonowanie chipa w organizmie psa. Ale czy nie trafi się idiota, który rok po zachipowaniu nie zechce scyzorykiem wyrwać spod skóry? Różne rzeczy potrafią oprawcy czynić ze zwierzętami.
  17. Zaraz, zaraz, bo nie rozumiem. Czy w w/w hodowli kopiują uszy?
  18. Czy w miastach, gdzie chipowanie jest darmowe (W-wa, Łódź) pobierany jest podatek od posiadania psów? Jeśli tak, to w jakiej wysokosci?
  19. Zalecany termin odsadzenia szczeniąt od matki to po ukończeniu 8-go tyg życia.
  20. A słuchajcie, czy urząd miasta rozpisuje przetarg na lecznicę, która ma chipować? Bo, jeśli w 38-tysiecznym mieście są 4 lecznice i każda chciałaby chipować?
  21. Ludzie dzwonią i przyjeżdżają oglądać. Zapisujemy ich dane skrupulatnie. Niebawem Szefowa zdecyduje kto dostanie Spota do adopcji.
  22. "Podać do publicznej wiadomości" a "szykanować" to różnica.
  23. [quote name='rybon36']a tymczasem po Spota domki walą jak po świeżutką bułeckę....... a my notujemy i zdecydujemy komu go damy. Na czoło wysuwa się niepełnosprawny Pan Darek z rodziną z Siedlec oraz Pan z warszawy, który miał dobermankę która umarła na raka, ot co[/quote] Przypadło mi dziś w udziale przedstawienie Spota wspomnianemu wyżej Panu z Warszawy, który miał dobermankę chorą na raka. Spot z lekką nieufnością podchodził do niego, ale nie ma się czemu dziwić. Mijał czas, a on coraz wiecej machał ogonem. Widać, że ten Pan współczuł pieskowi losu. Po parunastu minutach pojawiła się córka kandydata na właściciela wraz z jego wnukiem. Chłopczykowi Spot spodobał się bardzo. Maluch mądry, bo najpierw dawał rączkę do powąchania, a potem głaskał. Ale jak już Szefowa wspomniała, "wywiad rodzinny" musi się odbyć. Decyzja napewno będzie trudna, bo przecież komuś będzie trzeba odmówić.
  24. Acha, a co dalej z potomkami? Rasowe mieszańce, bo miały rasowych pra-pra-pra-dziadków? W 5 pokoleniu będzie to taki mix, że nie dojdziemy, co było na początku!
×
×
  • Create New...