Jump to content
Dogomania

gunia

Members
  • Posts

    744
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gunia

  1. A czy moje sto złotych doszło ? (dodam, że również mam na imię Magda:)
  2. Bardzo proszę o nowy numer konta na PW. Malwina wygląda kwitnąco, Farcisko zresztą też. Rzadko jestem teraz na dogomanii, a teraz nie mogę się połapać z tym nowym wyglądem forum. Chyba wolałam stare forum :)
  3. No to jestem. To ja Natasha :) Hop do góry Baisha !
  4. Hop do góry Jamniczku!
  5. Edytowałam wcześniejszy post, żeby watek miał ręce i nogi. Przy okzaji podrzucę sunię na pierwszą. Zapraszam na jej wątek w dziale dogo canario na molosowym forum.
  6. No tak, ale jak się wpisze zamiast kropek "molosy" to się powinno otworzyć.
  7. Historia życia Soczi zaczęła się całkiem przyzwoicie. Przyszła na świat w jednej z hodowli na południu Polski, około 1,5 roku temu. Przez prawie dwa lata miała swojego "pana", którego z pewnością kochała bezgraniczne. Niestety on nie odwzajemnił psiej miłości, a pies nie wiedzieć czemu zaczął mu zawadzać. Może dlatego, że oczekiwał niesłusznie od tej rasy agresji? A może jego znajomi śmiali się, że utrzymuje darmozjada, który jest bardziej psem do kochania niż agresorem? I tak kilka tygodni temu przyprowadził sunię do schroniska z wytłumaczeniem, że "nie szczeka, tyle ile by sobie życzył". Niby drobnostka, głupstwo, a zmieniło życie Soczi w koszmar. Soczi nie umie się odnaleźć w schroniskowej rzeczywistości. Nie umie spać w budzie, nie umie się przepychać do misek z jedzeniem. Zasypia pod budą, a wiadomo noce są coraz zimniejsze. Chudnie z tygodnia na tydzień. Na temat Soczi można rozpisać się w samych superlatywach. Jest młoda, rodowodowa, zupełnie pozbawiona agresji. Świetnie znosi towarzystwo psów każdej wielkości i płci, a przede wszystkim dzieci. Jest już po sterylizacji, jest również zaczipowana. Proszę, nie dajmy jej zmarnieć w schronisku bo to sunia, która kocha ludzi całą sobą. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/205/507265903116569emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/198/5fc34efbcd33d65fmed.jpg[/IMG][/URL] Sunia przebywa w schronisku w Józefowie koło Legionowa. Niestety schron chce za sunią 500 złotych, aczkolwiek jesteśmy w stanie uzbierać tę sumę o ile znalazłby się cudowny domek!
  8. Wiadomo, wiadomo zaraz napiszę więcej, chwila. Betula dziękuję za założenie wątku!
  9. Myślę, że niewiele można zrobić, bo psy nie wyglądają na chude, a przecież nie ma niestety nigdzie napisane, że muszą leżeć na kanapach i mieszkać w domu itd. Zdarzało mi się pisać i dzwonić do różnych organizacji z prośbą o pomoc lecz przeważnie, jeśli nie było rażącego zaniedbania to nie było reakcji. Jedyną jakąś deską ratunku byłoby gdyby szczeniaki były chore i to wyszłoby u przyszłych właściceli (oczywiście nie życzę tego szczeniakom). Można obserwować i zachowywać aukcje tego typa i napisać do Urzędu Skarbowego (może lepiej nie będę tego pisać tutaj). Mnie ręce opadają, jak ludzie nastawieni są na zysk na biednych zwierzętach, a nie wspomnę już o masowej produkcji psów w typie. Nawet ostatnio natrafiłam na stronę Borysa, pit bulla red nose i tam się chwalą 300 szczeniętami po nim, a pewnie już jego potomstwo dawno się rozmnaża. Do tego na zdjęciach z kryć widać, że niektóre suki po kilku miotach :shake:
  10. To czekamy na aktualne fotki Tomiego i można zacząć go już ogłaszać ! On jest wykastrowany, chyba nie, prawda?
  11. Madziaino, dokładnie wiem o czym piszesz, jak psica coś zje nieodpowiedniego i jakie są tego efekty :razz: Moja Figa może nie zjada jakiś śmieci, ale kilka razy zdarzyło jej się zjeść surową rybę, a nawet zdechłą mysz (jak się zorientowałam, że coś je to podleciałam żeby jej to wyrwać ale wisiał jej już tylko koniec ogonka z pyszczka fuuuujjj). A największe sensacje ma po ziemi. Psica jest w typie jamnika i często kopie doły i w związku z jej wypracowaną metodą efektywnego kopania po prostu najada się ziemi..:razz: A potem nie daje mi spać, bo ją boli brzuszek i muszę ją ratować wypróbowanymi sposobami. Chociaż to w zasadzie miłe, że zawsze jak ją coś boli to przychodzi do mnie, bo zawsze jej pomogę sama czy zawożąc ją do weta. Ale wracając do tematu to ostatnie 2 tygodnie trochę się o nią martwiłam w związku z jej łapkami i tym, że zdarzało jej się popiskiwać. Byliśmy u weta i dostała nowy lek na poprawę pracy stawów. A wczoraj okazało się, że to jej "popiskiwanie" i jęczenie było spowodowane zbliżającą się cieczką :) Trochę mnie to zdziwiło bo zawsze miała co 8-9 miesięcy, a teraz minęło 6 miesięcy i jest cieczka. Ale z drugiej strony to dobrze, że jej "marudzenie" to był objaw cieczki, a nie bólu.
  12. Wiesz co, nie mam pojęcia jak jest z tymi narkozami. Wydaje mi się, że wziewną miała robioną, ale może się pomyliłam (przed operacjami Figi po prostu chodzę jak w transie ze strachu i nic prawie do mnie nie dociera). Jak będę następnym razem to zapytam z ciekawości.
  13. Boże, obejrzałam tylko bokserki. Ta jedna fotka to wygląda jak by koleś się odganiał od nich łopatą.. I tekst, że będą się [B]gonić[/B] za 3 tygodnie :shake: Może dać to do Bokserów w Potrzebie? Masakra.
  14. Wziewne, tak mi się wydaje. A które są bezpieczniejsze?
  15. No dobrze, ale jaką przyjemność ma z tego np. suczka, która nie daje się pokryć, piszczy i ucieka, a ktoś na siłę trzyma ją i psa i wszystko robione jest na siłę? Chyba wtedy nie ma mowy o endorfinach, ale raczej o stresie.
  16. Malawaszka, ja już chyba gdzieś to pisałam : moja suńka miała 2 operacje wycięcia guzów jak już miała Cushinga (brała Vetoryl). Do tego ma chore serce. Narkozy w obu przypadkach przeszła moim zdaniem fenomenalnie, nie było żadnych wymiotów itd. Do tego ma 13 lat więc jest starsza od Twojej.
  17. Stenia, skoro tak kochasz psy, jesteś taka wspaniałomyślna, że powołałaś kolejne szczenięta na ten świat, a psy mają u Ciebie jak w raju to zostaw sobie te szczeniaki i będzie cudnie. Po co Ci ten wątek, skoro na dogomanii tyle "bezdusznych" osób :cool3: P.S A tekst z wpadką i z porównaniem dziecka to szczeniaka, po prostu wymiata :evil_lol:
  18. No ale słuchajcie, przecież psy nie nie osiągają orgazmu więc na jakiej zasadzie ma to być przyjemne? Suką w czasie cieczki kierują hormony i powiedzmy, że "natura". To nakazuje jej takie, a nie inne zachowanie i na pewno nie jest to chęć spełnienia seksualnego ;)
  19. To był taki czekoladowy prawiejamnik:) Już od jakiegoś czasu jest w nowym domu.
  20. A ja jednak mam takie samo zdanie (tylko w kwestii krycia, przy którym "pomaga" stado osób) jak Isabell. Dla mnie to jest obrzydliwe lekko i w życiu bym nie zafundowała takiego stresu swojej suczce. Bila1, z tego co wiem, psy nie czerpią radości z aktu kopulacji więc wątpię w ich przyjemność o jakiej pisałaś.
  21. Najlepsze jest zdanie : "Obecnie skupiam się na rozwijaniu hodowli labradorów - zwłaszcza zapewnieniu hodowli [B]liczebnych szczeniaków[/B] tej rasy". Gdzie tu logika? Co to są liczebne szczeniaki? :-o
  22. To i ja podniosę bo coś tu cichutko.
  23. 12) [B]Posejdon [/B]- ma około 3 lat, jest dużym psem, który najlepiej nadawałby się do pilnowania (oczywiście nie na łańcuch ale do kojca już tak). Nie jest wykastrowany, ale ma czipa i aktualne szczepienia. Dogaduje się ze wszystkimi suczkami, oraz z niektórymi samcami. Jest to pies bardzo łagodny do ludzi, ale równocześnie bardzo czujny i wzbudzający swoją posturą i donośnym szczekaniem respekt. Nie nadaje się do mieszkania. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/202/882d04044f7dbaadmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/198/9c2585364472bf53med.jpg[/IMG][/URL]
  24. Już jest temat tego pana w dziale pseudohodowli. Pozwala na krycie suk przy pierwszej cieczce i w każdej następnej. Co można z nim zrobić? Bo psy w miarę zadbane. Liczę na to, ze nie ma pozwolenia na charty i działać na tym polu, ale co to da?
×
×
  • Create New...