-
Posts
922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aina155
-
[quote name='wiska']aina155-czasami daje ta samodzielnosc popalic,ale tylko czasami(gdy mamy tzw "gorsze dni" i to zwykle w cwiczeniach na dworze).Ogolnie to uwazam,ze sa swietne ;) a co do skokow to chodzi tu przede wszystkim o schodzenie ze schodow i wyzsze skoki, takie na zawody agillity(najnizsza klasa) moga byc.Plusem dla jamnikow jest zdecydowanie to,ze latwo sie je "nakreca" na nagrody[/quote] Kochana wiem, bo sama mam "jamnikopodobne cus", ktore chyba za duzo charakterku odziedziczylo po przodkach jamnikach bo nie potrafi dluzej na miejscu wysiedziec a za jakiekolwiek zarcie to mozna zolze w kostke pokroić :diabloti: Wczesniej mialam jamniczke, ale ze trafila juz do mnie jako starszy piesek to wiem tylko ze uwielbiala aportowac. Chociaz moze jako dodatek "zniechecajacy" dodam to, ze potwory potrzebuja duzej konsekwencji bo inaczej to one czasem chca nami rzadzic, a doskonale wiedza z kim na rzady moga sobie pozwolic a z kim nie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='wiska']dobrze wychowany/nakrecony na przewodnika jamnik jest swietnym towazyszem psich sportow itp sama mam "jamnika"(bez rodowodu)i jest to wyjatkowy pies,z ktorym swietnie sie pracuje.[/quote] No z tymi psimi sportami, to trzeba troche uwazac, bo jamnikom nie wszystko wolno ze wzgledu na swoja budowe, a juz na pewno jakiekolwiek skoki sa bardzo obciazajace dla nich. chociaz nie przecze ze te psy potrzebuja sporo ruchu, ale zawsze mozna znalesc cos co pasuje nam i psu. [quote name='wiska']Mialam juz psy ras uwazanych za bardziej wspolpracujace(np ON) i szczerze z jamnikiem pracuje mi sie najciekawiej i nalepiej-caly czas nowe wyzwania a z drogiej strony zaangazowana "paroweczka":lol:[/quote] A nie daje tu znac po prostu samodzielnosc jamnika? Samododzielnosc podejmowania decyzji, bardziej niezalezny charakter od labow czy onow? W koncu jamniki wpolpracowaly z czlowiekiem na polowaniach, ale nie byl to styl wspolpracy taki jak u labow czy spanieli. [quote name='wiska']Dodam,ze jamniki jak na swoj wzrost sa niesamowicie wytrzymale i kochaja ruch.[/quote] No coz, w koncu to psy mysliwskie. Tylko (niestety) wielu wlascicieli je krzywdzi robiac z nich kanapowce.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Martens'] Czytając Twój post zastanawiałam się, czy on jest w ogóle skierowany do mnie :razz: dopiero po króliku się zorientowałam. Już pominąwszy wielkość proponowanych ras, pierwsze słyszę, żeby szpice czy jamniki miały wrodzone zamiłowanie do pracy z przewodnikiem :eviltong:[/quote] To Ty nie wiesz, ze jamniki uwilebiaja pracowac z przewodnikiem?? Tzn pod warunkiem ze przewodnik robi to na co jamniczek ma ochote :diabloti: Bo inaczej to moze byc ciezki kawalek chleba. Jamniczek w koncu nie bardzo lubi sie podporzadakowac komukolwiek, a przynajmniej czasem ciezko wypracowac to aby sie podporzadkowal. No ale jamniki sa bardzo niezalezne. I takie musialy byc, zeby moc pracowac samodzielnie. PS A tak w ogole moja suka jamniczka, bala sie mojej krolicy. Obecna sunia (mix jamnika) uwazala krolika za przyjaciolke. Trafiam chyba na dziwne psy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
To jak wyjda to koniecznie pokaz zdjecia
-
Cześć wam :) I dziekuje No tak- zabawka była całkiem fajna, do momentu gdy Fionka jej prawie nie popsuła. Prawie- bo to pilka, klejona na srodku i Fionka doszła do tego ze jak ja kilka razy bardzo mocno nacisnie to klej nie wytrzyma. I diablica miała racje :evil_lol: Teraz przy najlzejszym nacisniecie powietrze z pilki ucieka i Fiona moze ja juz spokojnie nosic w pysku. Wiec tylko patrzec jak pilka zostanie podarta na strzepy :diabloti:
-
[quote name='zerduszko']Z tego co wiem, to tabletki też się daje. A co sie boisz ropomacicza, jak ją i tak wytniesz :razz: Zawszy lepszy zastrzyk niż aborcyjna :shake:[/quote] No dokladnie, przeciez nie dostanie ropomacicza jak bedzie wysterylizowana :evil_lol:
-
Po 30 minutach aportowania moja sunia nadal patrzy czy bede jej rzucac i czemu juz nie rzucam :evil_lol: Z reszta w ogole dla niej caly spacer skupia sie tylko na aportowaniu i nawet nie ma kiedy sie zalatwic, bo wtedy gdy chowam zabwke do rzucania to ona mnie pilnuje czy nie zaczne znowu rzucac :diabloti: Wiec załatwia sie "biedna" w biegu bo zaczna rzucac i co bedzie jak ona nie zdazy złapac zabawki? :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja swoja suke (wiem, ze mała, ale niesamowicie energiczna, bo to w koncu krzyowka z jamnikiem) potrafie nawet zmeczyc w domu jak trenujemy nowe sztuczki to Fiona czasem tak zieje jakby co najmniej maraton przbiegla. Za to dla odmiany czasem nawet długi spacer nie jest w stanie jej zmeczyc, bo brak na nim wysiłku umsyłowego.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Witam. Jaka Luna jest sliczna, zwłaszcza skarpetki i krawatka
-
Spokojnie, wybaczam ;) Dzieki za pozdrowienia. My rowniez pozdrawiamy.
-
Strasznie dawno nie wklejałam zadnych zdjęć wiec dzis porcja nowych. Oto Fionka ze swoja nowa zabawka. Jakby ja tu pogryzc? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/30/1518725195c7ae5a.jpg[/IMG][/URL] No nie, nie miesci sie do pyska [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/294/7a1dad92db93223c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/30/ecff2bf7a3ca3aaa.jpg[/IMG][/URL] Pelna radosc [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/30/9042111fd59d2a7d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/30/fa67c5ca9c9bbfb0.jpg[/IMG][/URL]
-
Kundel mi sie ucieszy- zamowilam zolzie frisbie :multi: (czy jak to sie tam pisze). Jak tylko przyjdzie zaczniemy z nim szalec :evil_lol:
-
Dzieki :) Dunia była krolikiem. To moje wstretne kundlisko to Fionka. Szczerze mowiac nie wiem jak to sie obajwia u ludzi, a królik byl jakby nieprzytomny, kompletnie niekontaktowy.
-
Bidulka :glaszcze: Miejmy nadzieje ze dalej bedzie juz tylko lepiej :)
-
No to co mnie dzisiaj spotkało to az mnie zamurowało, nmie wiedziałam co powiedziec. Ale od poczatku Wychodze rano zmieszkania, sama bez psa. Otwieram drzwi, a na mojej wycieraczce stoi cos wielkosci rotta z takim samym wielkim pyskiem, zjerzone na mnie z panem który w ogole nie reaguje ze ta suka sie na mnie jezy. Ba pan nawet nie skrocił temu smyczy i poszukuje kluczy od mieszkania :mad: Ja siue cofam do domu, z nadzieja ze pan zabierze to cos (ta suka jest b. agresywna pogryzła juz psa sasiadów, ale nie mieszka ona w naszym bloku), ale mogłam sobie czekac :angryy: W koncu pan wszedł do mieszkania Z tym czyms, a ja wyszłam z domu. Oczywiscie przepraszam nie usłyszałam :angryy:
-
Witam po dłuższej nieobecności. Ale nie mam, nietety, dobrych wiadomosci. Dzisiaj odeszła Dunia :-( na wirusowe ropne zapalenie opon mozgowych. Mimo wizyty u lekarza nie udało nam sie jej pomoc. Choroba zabiła ją w ciagu 20 godzin.
-
No ale w stosunku do szczeniaka tym bardziej powinien sie nie "pomylic". Szczeniak jest pod specjalna ochrona, szczenkowi wolno wiecej niz innemu doroslemu psu, dorosly pies na wiecej szczenikowi pozwoli. A robienie szczeniakowi (nawet w obronie terytorium) dziur w podniebieniu jest z lekka mowiac dziwne. I jakos nic mnie nie przekonuje ze to jest typowe psie zachowanie, amiałam nie raz stycznosc z gryzacymi sie psami, ale zaden nie mial pozniej dziur w roznych miejscach. Chcoiaz dla nas to wygladało groznie to przewaznie bylo to tylko zademonstrowanie ktory z psow rzadzi na danym terenie. No i na tym sie konczylo.
-
Dzieki :) I tak juz jest coraz lepiej, teraz nawet czesc szczeniakow uznaj ze fajnych towarzyszy do zabawy. Niestety, tylko bez smyczy, bo na smyczy nadal uwaza ze wiekszosc szczeniakow moze stanowic zagrozenie dla niej. Z reszta podobnie rzecz sie ma z innymi psami. Naszczescie czeste spacery z innymi psami wplywaja na moja suke pozytywniue, oswaja sie z mysla ze te psy nie beda z nami mieszkac w domu. A to ze sie gryzc umie- nie mam zadnych watpliwosci, biorac pod uwage ze nie ma kawalka ucha, kilka szram na nosia i miała pogryziona łape jak ja brałam ze schronu. I od razu wie co trzeba zrobic jak pies ja atakuje- skacze prawie natychmiast temu psu na grzbiet.
-
Gratulujemy- moja Fionka jest juz u mnie 5 m-cy i 3 dni (dokladnie od 27 maja)
-
Na tej samej zasadzie ja nie powinnam oduczac mojej suki rzucania sei na psy, które ja głaskam i z którymi sie chce troche pobawic. Bo to przeciez normalne ze moja suka mnie broni, ze potrafila nawet do szczeniaka wystartowac z zebami (co prawda zazwyczaj konczy sie to tylko na klapaniu kolo pyska tego drugiego psa, ale pare razy juz przesadzila). A moim zdaniem własnie to nie jest normalne. Własnie tego chce ja oduczyc i powoli notuje postepy- fakt trwa to juz 5 miesiecy, ale nikt mi nie mowil ze bedzie latwo z psem ze schronu.
-
W sobote byłyśmy z Fioniastą na szkoleniu. W sumie to mi sie tak sobie podobało. A była to nasz pierwsza wizyta na takim szkoleniu, ale teraz zastanawiam sie czy dalej chodzic czy nie. Mam jakies miszane uczucia. Potwor nawet wykonywał wszystko co od niej chcieli- nawet zostan w siadzie, leżeniu i staniu. Na koniec zostałysmy pochwalone, ze ta pani ktora prowadzila szkolenie bardzo lubi takie psy jak Fiona i ze jak na pierwszy raz było całkiem niezle (zołza tak naprawde uczy sie od czerwca, bo jak na razie sama z nia pracowałam). :lol: A co jedza zrobila jak wyszłysmy ze szkolenia? Wystarczyło przejsc 50 m i moj pies zapomniel wszystko co sie uczył, niewspominajac o tym, ze juz zupelnie nie umiala chodzic przy nodze. :mad: To jak to jest? Tam umie, a jak juz nie ma pani szkolacej nas to juz "zapomina"? Na szczescie chwila powtarzania i juz pamiatała o co chodzi w chodzeniu przy nodze (aha, chodzic przy nodze "uczymy" sie juz chyba z miesiac i moj pies nadala wkolko to "zapomina" :evil_lol:)
-
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
aina155 replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Tez, cozywiscie, zaglosowałam. Z powlowa rodziny siedziałam i trzymałam kciuki. Nawet moja mam była w szoku, ze psa mozna tyle nauczyć. A, ze do tej pory uwazała, ze nauka psa to meczenie go (wreszcie mi sie udało jej to wybic z glowy :multi:) i zobaczyła jak Tai sie ślini do talerzy i cieszy z pracy z Agnieszka, to zaproponowała zebym moja Fionkę czegoś takiego nauczyła.