Jump to content
Dogomania

Koreksonowa

Members
  • Posts

    649
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Koreksonowa

  1. Ja zrobiłam mojemu szalonemu spanielowi sweterek, bardziej z nudów niż z faktycznej potrzeby:) Czasem jak sie nam w duży mroz przypomni to go ubieramy, ale ostatnio biegał sobie w sweterku po ogrodzie (już po spacerze) i udało mu się go z siebie zdjąć bez rozpinania guzików:D [URL="http://img692.imageshack.us/i/0904020058medium.jpg/"][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/63/0904020058medium.jpg[/IMG][/URL] Zachwycony w każdym razie nie jest:)
  2. Ale, że jak się ślini? Pożera paprochy i się ślini? Korczysław się ślinił jak ciągnął na smyczy, ale od kiedy się nauczył w miarę porządnego zachowania na smyczy spacery sie odbywają "o suchym pysku":)
  3. Ale ma śliczne ząbki! A Twój psiak ma cos nie tak z oczyma czy tylko tak to wygląda?:D
  4. Ten pierwszy to jest rasą Pies Wąski, względnie Pies Karmiony Butelką Bez Smoczka. To wytwór wyobraźni mojej przyjaciółki :P
  5. Ojej... przyznam się bez bicia, że nie miałam pojęcia o istnieniu takiej rasy jak manchester. Niesamowicie urocze jamniko-dobermany:) ale faktycznie najbliżej do pinczera, nawet mamy takiego jednego w okolicy, straszliwy nerwus i histeryk:D
  6. Łiiiii! Grzywacze łysolki zwinięte w kłębek są najsłodsze na świecie! Mój chomik czasem zasypia zwinięty w kulkę i oparty czołem o półeczkę, na której siedzi:D PS.: Udało mi się uchwycić chomika śpiącego w pozie "zdechlak" jak go pierwszy raz zobaczyłam w takim wydaniu to byłam przekonana że faktycznie się przeniósł do krainy wiecznych łowów:shake: [URL=http://img153.imageshack.us/i/chomikzm.jpg/][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/4969/chomikzm.jpg[/IMG][/URL]
  7. A ile roboty papierkowej! Akt zgonu, akt urodzenia:D
  8. W mojej okolicy uzywa się określenia "wilczur" właściwie dla wszelkich psów ONkowatopodobnych:)
  9. To ciekawe ile jest takich "rasowych kropków" na świecie:D
  10. Za moją ścianią, w pokoju rodziców jest taki "nawiedzony" regał, który wydaje dźwięki podobne do tych jakie wydaje włącznik światła. Jak się do tego doda poranne brzęczenie w rurach kaloryfera ("bdąg...bdąg...bdąg" i tak aż się nie nagrzeje) to mam istny dom strachów:)
  11. Znam to! Zaczęłam studia w Katowicach i mieszkałam na 3 piętrze (teraz na szczeście zmieniłam na parter). I któregoś ranka się obudziłam z głupim uczuciem że coś mi majta nogami. A to tąpnięcie było, skubane!
  12. Kundlica mojej cioci (pies-sklejka, 5 kg) zaczyna sie trząść z zimna kiedy założy się jej sweterek. Nieważne, że nadal jest w ciepłym mieszkanku, trzęsie się bo ma założony sweterek:)
  13. Nie no, ugotowac można z kościa tylko potem obrać mięcho:) Ale co do lekko zaśmierdłego mięska, to moja rodzicielka kiedyś kupiła udka dla rodzinki, które okazały się być jeszcze zdatne do spożycia ale już nie świeże. Psiak dostał całe zakupy na wlasność i ma się dobrze. Pies może bez problemów zjeść coś (np nadgniła żabę jak mój Dino), co właściciela wysłałoby na pogotowie:) Oczywiście bez przesady.
  14. [quote name='Greven'] Rozumiem przy tym ludzi, którzy nie chcą brać psa do łóżka - byle byli w tym konsekwentni, a nie jak szczeniak jest sweetaśny to śpi z pańcią, a jak "wyrośnie" to won na podłogę. [/QUOTE] Tu racja, mój pies nigdy w łożku nie spał, a pierwsze noce w nowym domu spędził w swoim tymczasowym kartoniku a ja na kanapie obok z ręką na podłodze żeby sie biedactwo miało do czego przytulić:D ale udało się psu wpoić, że tapczan i łóżko nie są dla niego jakoś atrakcyjne, co nam jest na ręke, bo Korek potrafi wrócić z ogrodu umazany jak nieboski stworzenie:roll:
  15. Pies reaguje na zmieniający się zapach potu/skóry/oddechu. Ma czuły nos więc wychwytuje zmiany w zapachu o których nie masz pojęcia. Ale raczej nie kwestia rasy tylko treningu:) Napewno jest to latwiejsze do wyjasnienia niż psy wyczuwające ataki padaczki a o takich też się słyszy.
  16. Są, są np pasozytnicze: Glista psia. U ludzi daje inne objawy niżu psów. Generalnie u psów spędza czas w jelitach, a u ludzi (na drodze braku higieny) może sie rozwinąć objaw pt.: "larwa trzewna wędrująca" czyli takie glisty buszują wszędzie i się otorbiają np w watrobie, na szczęście to się rzadko zdarza. I tasiemiec bąblowcowy. Tu konsekwencje sa wyjątkowo paskudne, bo wywołuje bąblowice, ktora może się nawet skończyć zgonem. Psiaki łapią bąblowce, np polując na gryzonie, a larwy mogą się znajdować na sierści (zwlaszcza przy pysku i przy zadzie:)) zakażonego psa. Głównym powodem zakażeń w naszym kraju są lisy które "nawożą" odchodami jagody w lasach. Dlatego jagody jak i inne dary lasu należny myć:) I to sa dwa głowne powody dla ktorych psy należy profilaktycznie odrobaczać raz na kwartał, bo jak odrobaczamy zwierza to nam nic nie grozi:)
  17. A może by ją faktycznie na sznaucera przerobić? Ciekawe jakby to wyszło?:D
  18. My gotujemy na zmianę serducha, udka kurczakowe, czasami wołowinke gulaszową (za szczyla częściej teraz raczej od święta), i czasem wątróbkę. A serducho możesz pokroić po ugotowaniu, wtedy wygląda bardziej jak,, no kawałek mięsa:) Ja się na wieprzowych douczałam na egzamin z anatomii, co trochę przerażało moją mamę:D
  19. Mój nie trawi makaronu, kasza jest przerabiana:) A i nie wygląda na szczególnie zabiedzonego. Sierść błyszcząca, paszcza zadowolona, sylwetka jak należy.
  20. Kasza nie? A czemu kasza nie? Korczysław lepiej trawi kasze niż makaron, nawet porządnie rozgotowany.
  21. No w sumie... Ciężko mi stwierdzić ile dokładnie mięsa dostaje Korczysław w swoich specjałach gotowanych przez moją mamę, ale pewnie niewiele mniej:D Ale z perspektywy studenta to wiesz - imponujące ilości białka:D
  22. [quote name='Fauka'] Raz usiała też przewieźć zwłoki windą z koleżanką, tak się stało że winda za nisko się zatrzymała i otworzyła, musieli jakość z tym trupem na lóżku wyjść, no ale trup ciężki i jak przechylili łóżko to zaczął spadać, uciekła wtedy i poprosiła sanitariusza o pomoc :P[/QUOTE] po mojej uczelni krąży opowieść o tym jak pan technik z katedry anatomii odwoził preparaty po zajęciach do magazynu i winda się zatrzymała między piętrami. Perspektywa spędzenia nocy ze zwłokami i w oparach formaliny zmusiła go do wrzeszczenia dopóki go ktoś nie uwolnił:D Miał szczęście bo popołudniami to raczej zbyt wielu ludzi się po budynku nie kręci.
  23. Ja bym zdecydowanie zrezygnowała z dalszego spaceru i przeszła w sprint do domu:D Ale tak apropo ponurych miejsc to naprzeciwko mojego domu jest stara fabryka (przed wojną Siemiens). Mniej więcej połowa teranu to odgrodzony zachwaszczony zagajnik. W zasadzie nie dzieją się tam żadne cuda na kiju ale historia jest sama w sobie nieciekawa. W ciągu mniej więcej 6 lat zgineły tam 3 osoby: 1. to jeden z okolicznych pijaczków, prawdopodobnie na zawał. Nic w tym dziwnego bo to zwyczajowe miejsce schadzek. Po jakichś 3 latach znaleźli tam bezdomną kobietą z rana kłutą (nie wiem czy kogoś złapali wtedy) a na końcu, akuratnie 30.10. dzieciaki z okolicy robiły sobie coś w rodzaju Halloween i postanowiły pobuszować w tych chaszczach. Pech chciał że znalazły na końcu zagajnika całkiem prawdziwego wisielca. To się nazywa niezapomniane Halloween, nie? Brrr.
  24. Ojojoj. To z tego co widze to raczej dość mocno daje po kieszenie taka dieta:/
  25. [quote name='Daga & Maks']ja ostatnio zaczynam wątpić czy na pewno mam psa, bo wczoraj już chyba z 3 raz usłyszałam że mam kota :lol:[/QUOTE] Kota?! Jeny, mój Korczysław to by chyba zawału dostał na taką obelgę!:D
×
×
  • Create New...