Jump to content
Dogomania

Koreksonowa

Members
  • Posts

    649
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Koreksonowa

  1. Moja mama przeczytała gdzieś o sadzeniu tulipanów w specjalnych koszach które wkopuje sie w ziemie. Z 5 koszy 4 zostaly wydobyte na powierczchnie w rekordowym czasie 3 minut :) A mój śp jamnik.. to był pies-demolka. Upodobał sobie nową kanape ktróra darł pazurami jak tylko nie bylo nikogo w poblizu. A już hitem było jak wyjadł dziure w biszkopcie ktory miał być podstawą tortu dla mego szwagra:D
  2. Korczysław zeżarł mi tylną część obudowy z ko órki, porpostu została przemielona. Ze o tych wszyskich porozwlekamych z kosza chusteczkach nie wspomne.. A! I ulubiony numer Koka - snieg w lazience. Zakradl sie cichcem i rozkurzył paczke waty po całej lazience...
  3. No to racja, wychodzącego kota nie upilnujesz. Znam przypadek gdzie pies po śmierci właścicielki przekopał sie pod ogrodzeniem i uciekł, udało się go odnaleźć (chyba nawet sam wrócił) dopiero po kilku dniach.
  4. A tam! Czysty bigiel! Na tyle czysty że bez czarnego:)
  5. Aż ją zje:) O ile trzymasz ją w suchym chłodnym miejscu to raczej krzydwa jej się nie stanie. my trzymamy coprawda mniejsze porcje ale w takim wiaderku z klapką. I nic zlego sie nie dzieje.
  6. A jest jakieś zdjęcie na którym zmieściły się wszystkie?:loveu: Chociaż taką gromadę chyba cieżko utrzymac w jednym miejscu:)
  7. A ja wszędzie czytam że gotowane z suchym szkodzi, a mój potwór wcina gotowane na obiadek, a suche na kolacje. I ani razu nie słyszalam żeby mu się coś "wympsknęło" nie licząc soczystych beknięć po zakończonym posiłku:) Wygląda niczego sobie i apetyt ma.. bardzo dobry:) No ale każdy psiak jest inny.
  8. Ale w sumie po co skoro jest tyle szamponów dla psów w cenach róznych róznistych?
  9. A bo to zależy od miejsca zamieszkania i dostawcy wody. Ja swojej kranówie na tyle ufam że zdarza mi się jej żłopnąć jak nic innego nie ma pod ręką. Ale takiej wody jak mam np w moim studenckim mieszkanku to bym psu nie dawała... Fuj.
  10. Korkowi niestety minął młodzieńczy zapał i teraz sika w pozycji telemarkowej: jedna łapa malowniczo wygieta w tył i caly pies niziutko na nogach:pnoga
  11. Apropos sikania na powitanie.. Po pierwszym tygodniu studiów wróciłam do domu i Korczysław z radości mnie obsikał:eviltong: Fakt, było w tym troche mojej winy ale nie mogłam się powstrzymac żeby się schylić i wyściskać dziadyge!:oops:
  12. Tran. Gdzieś przeczytała że można podawać, aKorek codziennie czeka na swoją kapsułkę, którą... rozgryza :-?
  13. [quote name='*kleo*']A ja ostatnio usłyszałam, że yorki w ostatnim miocie rodzą szczeniaki z białymi znaczeniami :evil_lol: [/QUOTE] No przecież to jest logiczne:) Tuszu braknie to i się białe plamy robią :P
  14. No tak.. 5 kilo kota na klacie to tak jakby zasnąć z 5 litrowym baniaczkiem wody mineralnej (no może troszke bardziej miękko:P) Ja tam kota nie posiadam, ale nawet jakbym posiadała to bym była bezpieczna.. bo na plecach nie sypiam. Nie zasnę i już!
  15. Czarownica świetna! A jak fotomontaż to jeszcze lepiej bo ktoś ma talenta niezłego :D
  16. A bo te spaniele to wszystkie takie ołepy:D
  17. Ta żwirownia na której bylam z Korkiem to odnoga Odry i niby nie jest brudna ale pies śmierdział nieziemsko, a musze powiedzieć że widywałam tam nie raz kąpiące się dzieciaki.... bleeee!
  18. My RAZ pojechaliśmy z Korczysławem na żwirownię i to był raz ostatni. Pies wparował do wody i zaczął płynąć wzdłuż brzegu prosto pod wędkę jakiegoś faceta. Całe szczęście udało się go w porę odwołać, ale rybi smrodek który potem roztaczał był niezapomniany... :D
  19. Dzięki wielkie tym osobom które kilka stron wcześniej pisały o doszorowywaniu psa płynem do higieny intymej! Korczysław dzisiaj znalazł przepiękne żółciutkie.. no. I wytarzał sie tak zgrabnie że miał wszystko na szyi pod uchem. Całe szczęście udało się go doszorowac (mimo protestów) gąbką, płynem i duuużą ilością wody:lol:
  20. Korczysław nosił kołnierz przez 3 dni bo sobie zababrał oko (geniusz). Nie było mowy o zdejmowaniu bo pies iał straszliwą panikę przy próbie zdjęcia kołnierza, ale w krótkim czasie się do niego przyzwyczaił. Polecam stawianie miski na niskim stołeczku:p Jedyne straty wynikające z chodzenia w kołnierzu to wykoszone kwiatki po obu stronach ścieżki do ogrodu:angryy:
  21. Tez słyszałam! Ponoć to dlatego że widzą ruszającą się szyję i atakują. Moja siostra tez została podduszona przez kota który sie na niej zdrzemnął, ale dziadek w pore zainterweniował, a kot został wywieziony do rodziny na wieś.
  22. Grypa żołądkowa może się przenosić droga kropelkową, a głównie "brudno-łapskową". O zarażeniu obrzygiem źródła milczą. Nie martw się [B]Korenia[/B], jest nas dwie dziwne.. chyba że ja czegoś nie pamiętam:roll: Nasza ostatnia domowa epidemia psa ominęła mimo że był w podeszłym wieku.
  23. A tak swoją drogą, to ci ludzie co w mity wierzą to mają ciężki zywot. Moja ciotka miała kiedyś bokserke. I jak przychodzili goście, ciocia otwierała drzwi a sucz (zwana Agatą) biegła witać gości. Zdarzało się, że goście przeskakiwali przez furtkę spowrotem na ulicę:p Ja usłyszałam że każdy spaniel ma coś niepokolei w głowie.
  24. Mojego jamnika nigdy nic nie dopadło, ale faktycznie on nie należał do zbyt przytulastych psów, owszem drapanie za uszami uwielbiał, ale do przytulania się nie garnął. Korczysław niczym się jak narazie nie zaraził (tfu tfu), ale też staram się go omijać jak jestem zagrypiona.
  25. Myśmy się nie ważyli za często, ale wetka powiedziałą ze bardziej miarodajne jest otłuszczenie żeber, póki sie da wyczuć, a nie wystają jest ok:) Korek waży 15 kg, ale fakt że jako nierasowy troche za bardzo wybujał w górę.. Szczupły jest ogólnie.
×
×
  • Create New...