Jump to content
Dogomania

Bambino

Members
  • Posts

    1741
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bambino

  1. O cholerka! przeryłam konto i wyszło, że na czerwiec i na karmę nie wysłałam pieniędzy. Rudzik wybacz!!!! Już wysyłam.
  2. Napisałam do Alfy, że z powodu kupna i remontu domu od lipca jestem zmuszona wycofać większość stałych deklaracji, w tym tez niestety na Postera.
  3. Życzę, żeby udało się temu pieskowi ( nie doczytałam imienia ) wyjście w stronę życia u Czarodziejki. Finansowo niestety kiepsko.
  4. [quote name='Isadora7']Byłabym wdzięczna jakbyś te zdjęcia wysłała do mnie (wstawię też na wątek). Prośba aby były surowe, nie obcinane, nie przerabiane... surowe. Mój mail: [email]patyk@cad.pl[/email][/QUOTE] Będą jak najbardziej surowe, bo choćbym i chciała to i tak nic z nimi nie potrafiłabym zrobić.
  5. [quote name='3 x']ja znów po prośbie udało mi się kupić bardzo tanio musli to dla koni tak trochę awansem to zrobiłam bo kupiłam ale nie zapłaciłam naprwde tanio wiec stwierdzialam, ze takiej okazji nie mozna przegapis i długo się nie zastanawialam - kliknełam i juz a teraz sie zastanawiam jak zapłacić za 120 kilo mam do zapłacenia 210 zł (to jest ponad 100 zł taniej niż kupowaliśmy normalnie w sklepie) może ktos się dorzuci ? sama nie dam arady jeśli się nie uda zebrac na forum pieniązków zadzwonię do Izy z prośba o wykorzystanie pieniązków zebranych już wczesniej [COLOR="#ff0000"][B]złożymy się jeszcze raz?[/B] [/COLOR] ja daję 10 zł Gremlin tez 10 zł [B]czyli brakuje 190 zł[/B][/QUOTE] Ja dorzucę 50 zł. Na szczęście jeszcze mam. Proszę o konto
  6. Kochani jestem! Sorry, że dopiero teraz ale, ostatnio miałam dość mobilny czas i jak już byłam wolna, to .... szłam spać. Więc po kolei: To, o czym pisała joanna83 - z Grafitem to jest tak: czasem płacze od razu jak wychodzisz, a czasem dopiero po 5 godz. - on po prostu nie lubi być sam. Pani Kasia z hoteliku mówi, że to wspaniały pies-lubi jak koło niego coś się dzieje, ale on może sobie popatrzeć na to z boczku. Poza tym w upały świetnie mu jednak robi przebywanie prawie cały czas na świeżym powietrzu. W sąsiedztwie starsze osoby są takie, że chętnie zagadają na chodniku albo na cmentarzu, ale w życiu nie przyjdą do mieszkania gdzie są ( wprawdzie zamknięte ) 4 psy. Poza tym mieszkam na 4 piętrze i każdy kto wchodzi sapie jak lokomotywa. Po drugie każdy mi powie, że to jest spory obowiązek przychodzić parę razy, a on woli sobie spokojnie żyć. Część tych, którzy nie chodzą do pracy ma ogródki działkowe, więc prawie cały boży dzień spędzają na tym ogródku. Młodzież natomiast woli skate park lub boisko orliki lub też ma ogólnie dość szeroko zakrojone plany dzienne. I co najważniejsze chyba - Grafit jest czasem dość zaskakujący w odruchach - na początku łasił się do każdego, a teraz potrafi do obcej osoby przyskoczyć i wygląda to jakby chciał przyskoczyć do nogawki. Widzę, że ludzie mają trochę stracha, bo on może nie jest duży, ale w sumie dość masywny. Poza tym obawia się, że gdyby ktoś niechcący go wypuścił z pokoju czy kuchni, to miałby problem, żeby go tam z powrotem zaciągnąć. Tak, że w chwili obecnej nie widzę w swoim otoczeniu nikogo, kto mógłby być petsitterem dla Grafita. Z dobrych wieści - uzgodniłam z panią Kasią z hoteliku, że jeśli Grafit będzie hotelowany u niej dłużej niż miesiąc, to opłata za dobę będzie 15 zł. * 20 dni = 300 zł. Zawsze, to 100 zł. mniej. Na razie Grafit był w hoteliku: 2 dni robocze * 20 zł. = 40 zł. 5 dni roboczych * 20 zł. = 100 zł. Poza tym byłam z nim u wetki, bo od lewej dziurki od nosa aż pod pysk zrobiła mu się różowa skóra. Wetka powiedziała, że to od ciągłego oblizywania.Powiedziała, że to oblizywanie, to albo ma katar, albo jakieś zmiany nowotworowe. Zapisała mu marbocyl na 7 dni ( 35 zł.- faktury jeszcze nie wystawiła, bo leczenie trwa dalej ), w piątek kuracja marbocylem się skończyła - podobno wygląda to lepiej i zmian nowotworowych raczej nie widać. Teraz zapisała atecortin, ale niestety w aptekach nie było i pani aptekarka dała w zamian sulfarinol. Smaruję mu ten nochal, choć trochę mam utrudnione zadanie, bo zaraz próbuje sobie to zlizać. Poza tym Grafuś ma trochę przystrzyżony kołnierz pod pyskiem i ładnie wyrównane włosy na ogonie i łapach. Zdjęcia mam już porobione z początku czerwca, jak chodziliśmy na pole. Prześlę w tygodniu - tylko komu je wysłać ??? Nevio już skończył kurację zastrzykową - i całe szczęście, bo kilka ostatnich zastrzyków musiała mu dawać wetka, bo mi próbował odgryźć igłę albo palce :mad::mad:. Poza tym radzimy sobie. Jak przywiozę Grafita w piątek, to praktycznie przez te 2 dni ( poza nocą ) jest on ciągle ze mną. Pozostałe koniki muszą ustąpić miejsce Grafitowi.Ale odbiją sobie przez kolejne 5 dni.
  7. dziewczyny, przekażę zaległą deklarację za maj i czerwiec. Ale w chwili obecnej jestem na etapie kupowania i remontowania domu na wsi i przenoszenia się tam, więc niestety muszę od lipca wycofać na czas ? deklarację na Patosa. Przepraszam Was i ciebie Patosku bardzo.
  8. Kochane, napiszę Wam tak: W chwili obecnej jest ALERT, ale na szczęście nie sytuacja patowa. Jak pisałam wcześniej Grafit jak zostaje sam już nie szczeka, tylko popłakuje i ..... DRAPIE W DRZWI. I to jak drapie - tak naprawdę nie ma większego znaczenia wydrapana dziura w drzwiach kuchennych i w ścianie w kuchni, oraz podarta wykładzina pcv w kuchni również. Największe znaczenie ma niestety hałas, kiedy Grafit drapie z całych sił w drzwi kuchenne. Dziś Grafit był w domu - w kuchni, bo pogoda upalna i mieszkająca pode mną sąsiadka mnie poinformowała, ze Grafit cały dzień drapał w drzwi i to było już naprawdę nie do zniesienia. Poza tym koleżanka mnie poinformowała, że ktoś komuś mówił, że to nie może tak być, żeby pies był cały dzień w samochodzie i należałoby zawiadomić jakąś ochronę zwierząt. Więc nie namyślając się wiele wsadziłam Grafita do samochodu i zawiozłam go do znanego mi hoteliku ( był tam 8 dni Grafit kiedy wyjechałam na urlop ). Plan mam taki : Na dni robocze zawożę Grafita do hoteliku, a w piątek po południu zabieram go do domu na weekend. Bo problemem jest to ,że nie mam z nim co zrobić jak jestem 8 godz. w pracy. Ponieważ jestem na etapie kupowania i remontowania domu na wsi ( ale może przeprowadzimy się tam dopiero zimą ) sytuacja taka może potrwać kilka miesięcy. Dni roboczych jest w miesiącu ok 20 * 20 zł. doba = ok. 400 zł. Połowę mogę zapłacić ze swoich, [COLOR=Red]ale o tę drugą połowę muszę was prosić, bo sama nie dam rady tego dźwignąć. [/COLOR]Kocham bardzo Grafita i chcę żeby został z nami, ale tak naprawdę będzie to możliwe, jak cała operacja z domem się uda. Bardzo proszę o jakieś komentarze z waszej strony, no i w ogóle o jakiś odzew.
  9. Serce strasznie boli na taką wieść. Teraz dopiero zobaczyłam, że w podpisie mam banerek Lakusia :-(:-(:-(
  10. Wiesz, Twoja sąsiadka, to chciała sprawdzić czy nie dzieje sie krzywda psu ( jeśli mówiła prawdę ?? ), ale mojej przeszkadza, że szczeka 5 min. rano, jak wychodziłam do pracy, a mąż chciałby chwilkę pospać - ku**a mać !!. Zapowiadają ciepłe dni - aż strach myśleć. Znaleźć ogród na 8 godz. dla psa, to wbrew pozorom w takim małym miasteczku nie jest łatwa sprawa. Ale myślę, że NIEBO nie zostawi mnie z tym problemem samej.
  11. [quote name='Kociabanda2']Kurcze, podziwiam Cię, że dajesz sobie z tym wszystkim jakoś radę...[/QUOTE] Jak Nevio będzie mógł już chodzić po schodach i w górę i w dół, to wtedy poczuję się jak na wakacjach. Teraz rano i po południu wychodzę po 4 razy ( każdy pies osobno ), a ponieważ mieszkam na 4 piętrze w bloku to i rano i po południu wchodzę na 20 piętro ( 4 x 5 pięter ) Mogłabym wyjść z 2 dziewczynami razem, ale wtedy Nevio zostaje sam i szczeka, a głos ma lepszy niż Grafit, choć to taki mały czarny konusek. Potem będę wchodziła TYLKO na 10 piętro.
  12. Grafit, syneczku mój - nikt do Ciebie nie zajrzał :-(:-(:-( Neviusiowi dalej robię zastrzyki z Nivalinu, bo pani doktor stwierdziła, że jeszcze nie jest stabilny na nogach. Wydaje mi się, że Grafit jak go zostawię samego w kuchni i wyjdę z domu, to już nie szczeka, tylko płacze, skomli i drapie dość energicznie w drzwi - ale nie szczeka !!. Oby nie tylko mi się wydawało. Ogrodu szukam pilnie i energicznie. Gałgan ściągnął sobie ze stołu ciastka w torebce i oczywiście ze smakiem wtrząchnął. :cool3::cool3:
  13. Ja zaraz po 1-szym wyślę 30 deklaracji i 20 na karmę. Będzie brakować trochę mniej. ;)
  14. [COLOR=Magenta]modjeska[/COLOR] - moje dane są ok. Katarzyna z Grodziska Wlkp- bambino [COLOR=Magenta]3x [/COLOR]- poproszę o numer konta na pomoc budowlaną dla Biafry.
  15. Kochani żyjemy nie najgorzej. Hm, właściwie gdyby przyjąć jako punkt odniesienia sytuację Biafry, to żyjemy jak pączki w maśle. Grafit jeździ ze mną do pracy i zostawiam go w samochodzie. ( A do pracy mam 400 m :evil_lol::evil_lol: ) Ma całe tylne siedzenie do swojej dyspozycji, otwarte 2 okna i mnie na wizytach co parę godzin z jakąś bułą i miską wody. Samochód stoi w wąskiej alei lipowej, gdzie przez cały czas jest tylko cień. Dlatego dziękuję Bogu, że u nas jest pogoda jaka jest i wcale mi nie śpieszno do słońca, przynajmniej jak jestem w pracy. Wiem, że to nie jest ogród, ale niestety nie znalazłam nikogo, kto ogród by mi użyczył. A nie mam już nerwów, żeby codziennie się zastanawiać czy Grafit rano szczekał i drapał w drzwi, czy nie. O dziwo, w samochodzie w ogóle nie szczeka, czasem tylko koleżanki mówią, że siedzi i z tylnego siedzenia "obserwuje" kto idzie chodnikiem. Po pracy idę z nim na pole, żeby sobie zdrowo polatał. Wczoraj porobiłam mu zdjęcia na polu. Jak dopytam znajomego jak je przerzucić do komputera, to rzecz jasna wkleję. Nevio już powoli chodzi po schodach do góry, po płaskim lata już prawie bez wywrotek. I nawet próbuje wskakiwać na tapczan. Tylko gałgan nie pozwala robić sobie zastrzyków z Nivalinem, a mamy jeszcze całą serię do wstrzykawkowania. Jutro jadę do kliniki na wizytę kontrolna i zobaczymy co pani doktor powie: czy jeszcze dawać ten Nivalin czy nie. Wszystkich pozdrawiamy serdecznie.
  16. [quote name='Anna_33']Bazarki przekopiowane na Miau:-) Biafra podala tez dwie rzeczy, ktore beda Jej bezwglednie potrzebne. Prosilam o to, bo troche po omacku sie poruszamy, a z Izy ciezko te potrzeby wycisnac... Jako, ze natura przez chwile byla laskawa, poprosilam zeby mi je dokladnie opisala. Znamienne, ze nadal nie mysli o swoich potrzebach, tylko o zwierzecych.... [COLOR=Blue]"Jeśli dobre dusze z dogo/miau mają jeszcze cheć i sile pomagać to najbardziej poza folią będą potrzebne rury drenażowe o średnicy 10 cm = 100mm i kilka złączek. Tak to wyglada : [URL]http://www.allegro.pl/item1021884613_rura_drenazowa_100_rury_drenarskie_drenarska_dren.html[/URL] rury są potrzebne żeby woda nie stała już nigdy w psich kojcach i zagrodach. Trzeba wysypać kojce warstwą specjalnego kamienia, w tej warstwie układa się rury- mają dziurki i zasysają wodę a potem odprowadzają tam gdzie się chce. Potrzeba ich około 180 mb Może ktoś ma dojście do producenta/hurtowni Na allegro nie bardzo, bo transport tego byłby nierealny. U mnie we wsi mozna kupić z dowozem, ale nie wiem czy cena bedzie tak korzystna jak na allegro. To teraz artykuł pierwszej potrzeby. Do tych rur jeszcze jest potrzebny specjalny kamień/żwir przez który przesącza sie woda. Pełny samochód (wywrotka) kosztuje 800 zł. Też mam we wsi. Wtedy kojce już będą pancerne :-)"[/COLOR][/QUOTE] Ta Twoja wieś nieźle zaopatrzona. ;)
  17. Ode mnie pieniądze na koncie modjeski powinny być jutro. Biafro, z jednej strony bardzo Ci współczuje, ale z drugiej strony cieszę się, że Twoja chata stoi.
  18. 3x - Ja też poproszę numer konta na wóz Biafry. Niewiele tego będzie, ale zawsze o te trochę mniej do zbierania. Jestem ogólnie mówiąc przerażona ogromem zniszczeń na tym terenie, a Biafra jawi mi się przy tym jak dziewczyna ze spiżu. Kobieta to jednak siła hartu i woli. Pozdrówcie ją od nas z Wielkopolski.
  19. Po wypłacie prześlę za 20 zł. na karmę dla Rudzika : - )
  20. Cudnie Elizko !!!!. Moje 15 zł. jak Baguś wróci do Wieliczki może iść na Żuczka. I tak siano zostaje u Kikou i tak.
  21. Wuniu, dzięki za ponowne zaproszenie na wątek Lakusia. Ale niestety finansowo nie dam rady wspomóc. Dobrymi myślami o znalezieniu domku - jak najbardziej.
  22. [quote name='kikou']znowu Pani pomyliła.... złote auto ma Agatka ;), a auto na zdieciach należy do milego Pana, który podrzucił Bagusia[/QUOTE] Twoje, jak jest umyte, to też jest prawie [B]złote[/B].
  23. Maduś, 7 kwietnia wysłałam 10 zł. dla Kamyka. W rozliczeniu za kwiecień mnie nie ma. Nie doszły te pieniądze, czy gdzieś ci zwiałam ???? Za maj wyślę 17-go ale nie wiem, czy całość, bo mam w trakcie leczenia swojego domowego psa ( już wydane ok. 700 zł. ), ale gdyby co, to wyrównam w czerwcu
  24. Śliczny jest ten już nie bagienny Baguś. Dziewczyny pamiętam o deklaracji, ale w związku z leczeniem mojego własnego psa za maj przekażę sianko w czerwcu. Baguś jechał w tym pięknym złotym samochodzie cioci KIkou ??? Ależ szczęściarz !!!!
  25. Rozliczenie się zgadza, pieniądze doszły : - ). Nie mam niestety pomysłu na Grafita. Teraz już mu nie wystarcza kość czy ucho. Drapie w drzwi i robi hałas, a kość zostawia jak ja przychodzę do domu. Nie chce być sam, a z moimi psami w jednym pomieszczeniu nie może być. Jedyne miejsce, gdzie nie szczeka - to samochód. Chyba zostało mi trzymanie go w samochodzie na tylnym siedzeniu jak idę do pracy. Otwarte okna w samochodzie, który stałby w zacienionej aleji lipowej pod moją pracą. A ja co 2 godz. pójde zobaczyć jak mu tam i dam wody. Nie mam innego pomysłu. Teraz u nas jest pochmurno, ale jak będzie lato, to aż boję się myśleć, co dalej. Zadzwoniłam do gazety o powtórne ogłoszenie i wystawię kolejne allegro. [COLOR=red][B]CZY KTOŚ MÓGŁBY MI INTENSYWNIEJ POMÓC W SZUKANIU DOMU DLA GRAFITA ???????????? [/B][/COLOR] [COLOR=red][/COLOR] Nevio ma zwyrodnienie kręgu szyjnego. Przez tydzień jeździłam do kliniki do poznania na badania i zastrzyki. Teraz sama robię mu zastrzyki ( nivalin i cocarboxylaza + 2 x tabl.B complex ). Powoli wychodzi z tego, ale łapki dalej niesprawne i siku w pampersa.
×
×
  • Create New...