Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Jakiś taki kurde mało pozytywny ten raport jeśli chodzi o Korabiewice.... pani Krawczykiewicz - może artykulik z tej okazji? /Agnieszka
  2. Jeżeli Jola li ma transport to wspaniale, może Ją porwiemy na kolejny wyjazd sobotni do Boguszyc :) Obie wręczymy Veguni posłanko i wstawimy w jej ulubione miejsce za fotelem. Ewa
  3. tiaaaaaa..... od Janki na przyklad szorsciak Fifus... no wkurzony na maksa po prostu :):):)/Agnieszka
  4. "sprzedam" psa , płeć męska , wiek ok 1,2 lata , wykastrowany, zachipowany, zaszczepiony, odrobaczony, czarny od czubka noska do końca ogonka, sierść gładka ,średniodługa, oczy dwa guziczki, spojrzenie ; co by tu zmajstrować ? no co ? uwielbia ręczniki papierowe, chusteczki higieniczne, klapki i eleganckie zamszowe pantofle, stanik też zły nie jest , książeczki szczepień całkiem fajnie się gryzie, lubi też wygryzać dziurki w narzucie. skakanie po człowieku, podgryzanie, szczypanie -jaka fajna zabawa, skakanie po starym kocie a czemu nie :angryy::angryy::angryy: Bardzo zdrowy dla człowieka pies ,co drugi dzień trening - bieg do lecznicy na kroplówkę . Bardzo nie lubimy dwóch stażystek nie pozwalamy im robić kroplówek ( ale jędze z tej Ewki i Agnieszki ) a co niech sobie ćwiczą na pluszowych misiach . Podczas gotowania zupki dla kolegi Zezika i koleżanki Tosieńki bardzo ładnie piszczy, wyje , skomle przed kuchenką dajcie mi dajcie , zjadasz ciasto, to samo. Gorzej niz trójka dzieci wrrrrr.... Sprzedam z dopłatą kto chce ? Acha , karma renal -sucha, mokra z malutkim dodatkiem odrobiny gotowanego kurczaczka , ociupinkę polana rosołkiem ( nie przyprawiany ) , do każdej karmy dodajemy łyżeczke ipakitine. I bardzo lubi wskakiwać na kolanka jak i być noszonym na rękach. Czy jest już chętny ? Dowieziemy.
  5. jakies takie wkurzone te oczy... przyznaj sie Zosiu, jak mocno go "namawialyscie" do wejscia do auta? :)/Agnieszka
  6. Wyroslo jej sie, co? :):):) /Agnieszka
  7. Zosiu następnym razem jedziesz z Elizą i Pawłem , przy Tobie człowiek się rozgląda no i znajduje :mad: Ewa
  8. Gajowa, z pięknym podziękowaniem przyjmiemy takie posłanko dla Vegi , powiadasz ciężki no chyba nie cięższy od naszych ludzkich tapczanów i kanap ;) Mamy trochę tzw. misek legowisk z tworzywa w to wrzucany jest kocyk albo duży ręcznik ( łatwopierne) Naszym marzeniem jest całkowite wyeliminowanie tapczanów i kanap, ich nie da się wyszorować...Da rade je upchnąć w aucie osobowym ? Ewa
  9. no ładnie, ładnie nikt tu juz do Reksa i Lilu nie zagląda :( :( :( Owszem telefonowal zainteresowany Reksem do mnie potem nawet sie umawiał na wizytę w Boguszcyach i... zaginął po nim słuch. A psiaki rosną ,rosną ... Ewa
  10. W budynku, z grupą psów w tym 4 swoich już dorosłych dzieci. Wiem od opiekunki,że utrzymuje czystość, robi się nieśmiała jak nas przyjeżdza cała grupa. Ciut schudła . Czasami wychodzi na wybieg i chowa się do budy, stoją 4, ale śpi w pomieszczeniu. W tej grupie mamy 22 psy. Mam kolejna kumpelke w schronisku - Osa :) od czasu szkolenia przybiega i radośnie wita juz nie jest taka nieśmiała. Z Vegunią to będzie dłuższa sprawa, raz bez nachalności przychodzi ,macha ogonkiem inny razem dyskretnie robi myk w jakiś kącik. Nie, nie ucieka w panice ale tak po angielsku. Ewa
  11. Dzisiaj po południu dostałyśmy maila, którego obawia się chyba każdy wydający psiaka do nowego domu - pani stwierdziła, że jednak Śledzik jest psem ze "zbyt problemową przeszłością", a co za tym idzie, może być trudny na początku (o czym lojalnie i uczciwie uprzedzałyśmy) i... zrezygnowała :( Zamiast w sobotę przemieszczać się do Szwajcarii, Mały zostaje dalej w hoteliku u Donki... kompletnie się tego nie spodziewałyśmy, jest nam MEGA przykro.... potrzebujemy pomocy przy ogłaszaniu Śledzika, on nie może przecież mieć takiego pecha :(:(:( /Agnieszka
  12. Zosia ma uszy za szeroko otwarte :)/Agnieszka
  13. Ewuniu a jak Boguś ? Nikt nie ma na niego chętnych ? Zdaje się ,że zrobiłyśmy Ci spory kłopot... :oops: Zosia a Ty to musisz mieć oczy tak szeroko otwarte ? :evil_lol: wiem, wiem Ty masz ogrooooooomne serce . Ewa
  14. Zosiu, ale Ty masz wyczulone uszy, ze uslyszalas miauczaca Skode... :):):)/Agnieszka
  15. Jolu dziekuję za informacje ,taką sama mamy w Boguszycach :) Czekam na efekty rozmowy z Jamorem no i dalsze kroki. Sam Jamor powiedział mi,że łatwo nie będzie . Malinka wspaniale zniosła operacje przy okazji nasza nieoceniona dr Marzenka usunęła koszmarnie zepsute ząbki mleczne ( same nie wypadły, hmm to już i psy maja takie problemy stomatologiczne ) i zdjęła kamień-paskudny. ani zdecydowała,że sama pokryje koszty sterylki bo baaardzo promocyjnej cenie :) Ewa
  16. Państwo szalenie przejęci, a Hera ma nowe imie Hela , piękna obróżkę i adresatkę z swoim imieniem. Czekał na nia też piękny koszyk z kocykiem i miseczka na specjalnie zrobionym podeście . Mamy i wieści, niestety nie są one radosne o naszym ocalonym Nero. Otóż , Nero poluje i nie ma dla niego żadnej przeszkody aby wydostać się z posesji . Zagryzł już dwa prosiaki, kury,kaczki, o reszcie Pan juz się bał mówić . Jego Pan jeździ , przeprasza i płaci, ale czuje się coraz bardziej bezradny. Na pomoc uderzyliśmy do Jamora . Zgodnie z umową nowi właściciele wykastrowali Nera. Tymczasem dla bezpieczeństwa psa oraz innej zwierzyny ( jest super do innych psów i ludzi ) Nero jest zapinany na długi łańcuch . Sprawa prosta i łatwa nie będzie, jak zasmakował w polowaniu trudno będzie to wyplenić. Cała nadzieja w Jamorze. Czekamy na wieści o Malince dzisiaj miała zostać wysterylizowana. Czekamy tez na obiecane zdjęcia Korii , szczeniak onka podrzucony pod brame Boguszyc z rodzeństwem 1 czerwca br. Musimy sie dopomnieć o zdjęcia Pszczółki . Jutro przyjeżdza do nas do schroniska z wizytą nasza przyjaciółka Suzi . Jesteśmy w trakcie remontu salki operacyjnej, wreszcie będa kafelki na ścianach i terakota na podlodze. Ewa
  17. aisaK, czy dobrze zrozumiałam, kierownictwo schroniska mieleckiego podpisało umowy adopcyjne z osobami adoptującymi psiaki na stałe oraz z osobami dającymi dt ? Schronisko dla zwierząt w Mielcu jest jak przeczytałam pod kierownictwem TOZ, organizacją opp, dla mnie tylko ono było władne do podpisania takich umów.Chyba, że wszystkie psy (jakie wyjechały) zostały na mocy umowy przekazane fundacji niemieckiej ? Prawie 70 psów to OGROM . Nie było potrzeby obecności tam na miejscu, bo niby kto tu z dogo miałby sprawdzac i na jakiej podstawie dokumenty ? Dlaczego rodzą się wątpliwości , no cóż przyznajemy sie i my dostaliśmy gorzką lekcję . Komuś uwierzyłyśmy ( osoba znana i ceniona) a do tego nie znałyśmy języka ( niemieckiego)to był b. trudny czas , nasze początki w 2009 r. ogromne zamieszanie. Mimo wielu telefonów , pism do dzisiaj nie znamy losu kilkunastu naszych boguszków. B,a były umowy ustne i pisemne, przekazania, ustalenia. Boli, wstyd ? Jak diabli. Pewne adopcje do Niemiec to nasza Piękna, Kędziorka i jej brat oraz Prosiaczek, znamy ich losy. Nie przeczę fundacje niemieckie pomagają i bardzo, bardzo im jesteśmy wdzięczni. ale inaczej np. przekazanie karmy, leków, środków na przeprowadzenie sterylizacji, zakup węgla itp. Tak masowy wywóz psów - wyrażam pełną dezaprobatę. Wiem, nie od sąsiadki,że w niemieckich schroniskach jest mnóstwo owczarków niemieckich lub w typie. Czy mam prawo zabierac głos ? Mam ! Pomagać trzeba mądrze,a przede wszystkim nie szkodzić. Ewa
  18. Kotka, ktora zmarla w Wigilie byla z Korabiewic. Tak samo jak inne koty, wyciagniete z nieogrzewanej kociarni. /Agnieszka
  19. [quote name='yoko100'] Moze lepiej przecierpiec droge ktora trwa kilka lub kilkanascie godzina potem miec godne zycie niz spedzic reszte zycia w boksie.[/QUOTE] No jakie przecierpiec, skoro kilka razy wychodza na siku??? /Agnieszka
  20. [quote name='waldi481']-------------------------------- Moja uwaga to był czysty sarkazm. Waldek[/QUOTE] wieeem, tak sie rozwinelam :):):) chociaz na zdjeciach powyzej jest chyba powyzej 30 klatek, czyli mozna upchnac jedne na drugich /Agnieszka
  21. no chyba to kilkukrotne wyprowadzanie na siku mozna miedzy bajki wlozyc - w gazecie ladnie wygladalo, to powiedzieli :(/Agnieszka
  22. [quote name='AgaG']A dodaj do tego ile godzin w takich warunkach!![/QUOTE] AgaG, wlasnie o to chodzi - jak one jada :(:(:(. Nie trzeba byc alfa i omega, aby to sobie wyobrazic, no chyba ze faktycznie TIR przyjechal... no i to wyprowadzanie - czy ci ludzie robili kiedys transport zwierzat i wiedza jak wyglada taki wyjazd? jak psiaki sie zachowuja? Strasznie wyluzowane psiaki musza jechac, z doswiadczenia moge powiedziec, ze nasze sa tak mega zestresowane, ze nawet wody sie nie chca napic na przystanku. /Agnieszka
  23. [quote name='yoko100']nie dwoma tylko trzema to po pierwsze a po drugie jak macie takie watpliwosci zapakujcie sie w auto i pojedzcie do Niemiec to sprawdzic. Połowa ludzi podpisująca się sie pewnie nawet zabardzo niewie o co dokladne chodzi. Przed komputerem to kazdy mądry. Możecie mnie zlinczowac ale jak tu czytam to sa same domysly, zero dowodów a kiedy zapytalam o nie to nie dostalam zadnej odpowiedzi. Mialam nie zabierac glosu w tej dyskusji ale jak to czytam to az cos mi sie robi[/QUOTE] W artykule jest mowa o DWOCH BUSACH. Poza tym bardzo ciekawi mnie technicznie kilkukrotne wyprowadzanie w ciagu drogi psow na siusiu.../Agnieszka
  24. [quote name='waldi481']Dwoma busami..Co Ciebie dziwi?Przecież mogły jednym a tu aż dwa..Cieszmy się!!! ---------------------------------------------------- Waldek[/QUOTE] A tak wlasnie mnie dziwi, bo wiem mniej wiecej ile psiakow mozna wlozyc w kontenerach do jednego busa (takiego wielkosci forda transita vana czy peugeot boxera) i w glowie mi sie nie miesci jak mozna upchnac do busa 35 psow!!! No chyba ze ratlerkow... nam sie tez zdarzalo zapakowac dwa psiaki do jednej klatki, ale: klatka byla duza, psy sie znaly i byly male... i nijak nie moge sobie umiejscowic 35 psow w busie, to jakis tir chyba jedzie... :( /Agnieszka
×
×
  • Create New...