Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Bardzo wazne jest, abysmy nie pisali na forum, ktorego psa planujemy zabrac, bo za chwile kazdy z tych 600 bedzie ulubionym. Jutro zostana poczynione pewne kroki, dzieki ktorym takie sytuacje nie beda mogly wiecej miec miejsca. Mamy nadzieje, ze wszyscy zobaczyli jak wspaniale pani Wahl opiekuje sie psami i dba o ich dobro. :shake: Szlag nas tylko trafia, jak pomyslimy, ze przez ta pokazowke nastrojow pani Wahl:angryy:, Dingo dalej musi siedziec w schronisku. Wicestarosta, na urlopie biedaczek, tez za bardzo nie mogl pomoc, niestety nie potrafil sie teleportowac. Umowe mamy z 12 miesiecznym okresem wypowiedzenia, chociaz pani BW usilnie probuje ja zerwac, niezgodnie z prawem, o czym zostala juz kilkakrotnie poinfromowana przez prawnika. Nie przyjmuje tego jedna do wiadomosci i jak nam dzis powiedziano, zlozyla na policji pismo, ze ziemie juz nam wymowila w trybie natychmiastowym. Policja i wladze Rawy dostana jutro odpowiednie papiery, zeby byli pewnie co do tego, jaka jest prawda. A na razie.... pozostaje nam pw w sprawach adopcji i w sprawie Dinga./Agnieszka
  2. Quennie byla na wakacjach! przez 4 dni wypoczywala w Chotumiu, gdzie do dyspozycji miala piekny ogrod, mnostwo lasow, basenik i cieple sloneczko, ktore ja grzalo. Zdjecia beda jak tyklo sie z nimi obrobie. Z najnowszych wiadomosci - Quennie dzielnie szczekala, jak cos ja zaintrygowalo, chodzila na dluuuugie spacerki, najchetniej chowala sie w kwiatkach w ogrodku, aby tam sie wylegiwac, grzecznie jechala samochodem, opalala na kocyku i wywalala brzuszek do glaskania kiedy tylko sie dalo. Ma swoja ulubiona zabawke - wieloryba, ktory wydaje przesmieszne dzwieki, kiedy sie na niego naciska (co juz opanowala) i w ogole jest super psem, ktory zasluguje na cudny domek.... I naprawde musi go znalezc szybciutko...
  3. Pani Wahl bedzie miala sprawe o przywlaszczenie psa. To jedyne co w tej chwili mozey zrobic. Przykro nam bardzo, ze na tym wszystkim ucierpial Dingo - biedny psiak, ktory mial szanse na wyjscie z Boguszyc, ale nie wyszedl, bo jest "ulubionym psem pani Wahl":angryy: Nie skomentuje, wszyscy mogli przeczytac w jakim stanie byl ten pies, godzine 4 osoby go strzygly, bo mial dredy do ziemi... Pani Wahl juz za dlugo udawala, ze podoba jej sie akcja wolontariuszy z Miau i Dogo, teraz juz chyba wszyscy widza jak to wygladalo do konca zeszlego roku, kiedy wydobycie psa ze schroniska graniczylo z cudem:angryy:/ Agnieszka
  4. Aniu, Agnieszka juz dzwonila, ze jest opoznienie
  5. Zaczelo sie...pani Wahl dlugo nie wytrzymala. W Boguszycach sa dzis Agnieszka z Rady i CC - Agnieszka przyjechala po Dinga (dredzik) i dwa szczeniaki. Dingus mial jechac do hoteliku, specjalnie po niego mial przyjechac transport do W-wy i go zawiezc. Ale...pani Wahl stwiedzila, ze to jej ULUBIONY pies i go nie wyda! W rozmowie tel z Ewa grozila jej, ze za miesiac straci Fundacje oraz ze straci prace i inne takie kwiatki. :shake: Obecnie na miejscu jest policja, Wicestarosta Rawy rowniez sie w to wlaczyl, mamy nadzieje, ze uda sie zabrac tego biednego, "holubionego" psa ze schroniska. Nas nie ma na miejscu i nie jestesmy w stanie tam teraz dojechac - nasz slynny poldek padl:placz: Jestesmy w kontakcie z policja, Wicestarosta. Tak oto bedzie za moment wygladalo wydawanie psow przez pania Wahl i jej nowa Fundacje:angryy:. Trzymajcie kciuki za Dinga.../Ewa i Agnieszka
  6. Kolejny news - Quennie mozna odkurzac:) sprawdzone przeze mnie godzine temu. :cool3: No prosze, jaka ona jest latwa w obsludze...i wciaz czeka na swoj nowy domek:-(
  7. [quote name='emilia2280']Biedne, wystraszone dziecko. Dobrze ze "szczésliwie" padl na tej trawie z wycienczenia a nie pomógl mu jakis okoliczny chlop...[/quote] Emilio, muszę oddać sprawiedliwość najbliższym sąsiadom, schroniska w Boguszycach. To gospodarz niedaleko mieszakający , zaofiarował się, że jeżeli " maluszka " nie uda się złapać może siedzieć na jego posesji,polu, a on da mu jeść i pić i spróbuje troszkę oswoić. Ze swojego podwórka go nie przepędzał. I to nie jest pierwsza taka sytuacja. Najgorzej jest z tymi co autem pod schronisko podjeżdzają i szantażem wymuszają przyjęcie psa. sOdsyłamy ich do gminy,która ma podpisana umowę ze schroniskiem w Łodzi, ale... Zdarzenie z wczoraj. Podjechało małżeństwo , samochodem a w nim... pies. Jakoby byli na urlopie na działce, przyplątał się pies, karmili go, dawali pić, mógł się schronić u nich przed deszczem ,ale oni już wyjeźdzają a poza tym on zagryzł jakieś pieska. Nasz kierownik próbowal skierować ich do straży miejskiej albo do schroniska w Łodzi. Oni na to ; za dużo zawracania głowy, czasu, jak go nie bierzecie to my go tu wypuszczamy :angryy:. A pies ? według relacji kierownika schroniska jako żywo przypomina... Dzidziusia. Jest uwiązany, odizolowany, dostał miskę z żarciem i wodą a na spacery wychodzi na smyczy. Już się zakochał w Panu Józefie :evil_lol: Ma go odpchlić, bo np. "maluszek-benek " miał pchlę na pchle i pchłą poganiała. Jak przyjedzie CC to go zaszczepi. W sobotę zrobimy mu zdjęcia. Ewa
  8. Mam prosbe - czy ktos wie, gdzie mozna oglosic Quennie - chodzi mi o to, aby pojawila sie w gazecie - pisalam do Zycia Warszawy, ale cisza, nie moge na stronie Metra znalezc takiego odnosnika do oglaszania zwierzakow w papierowym wydaniu (a na Cafe Animal juz jest), ona naprawde musi juz znalezc swoj nowy domeczek. Prosze o info na priva.Agnieszka
  9. Malenka sunia ma wspanialy dom staly w Michalinie, duzy ogrod do szalenstw i zabawy i 2 starsze sunie do towarzystwa. Niczego jej nie brakuje, a pierwsza noc nowi Panstwo zabawiali szczeniaczka na mziane, bo sie wyspala cwaniara w dzien w aucie i potem nadrabiala:loveu: Teraz domek dla QUENNIE!!!
  10. Nugacik pojedzie dopiero 8:placz: Biedne Malenstwo musi jeszcze poczekac na swoj nowy domek
  11. Maluszek z Boguszyc - byl u nas na chwileczke, zeby sie wykapac i ladnie zaprezentowac nowym Panstwu. Swietnie sobie z Quennie pobrykal na tej trawce, ciezko bylo je obfocic, bo Quennie lazi za mna nieustajaco i co sie oddalilam z aparatem, to ona juz pedzila radosnie sie pomiziac.:) A Sisi urazila sie okrutnie - nie bedzie sie zadawac z takim elementem:evil_lol:
  12. Niestety NIE :angryy: Rozwiązania są dwa, siłowe z policją albo przenoszenie psów z domu mieszkalnego BW. Szarpać się z 77 letnia kobietą? Szkoda czasu, zdrowia. W owej salce pooperacyjnej jest sypialnia ale i są psy m.in dredzik Dingo :shake: Dla części psów z domu jest już przygotowywane pomieszczenie z drugiej strony schroniska vis a vis domu ( pomalowane,podłączona woda, zainstalowane wc, trochę pozyskanych mebli w tym tapczaniki, ) Jak uda nam się pozyskać, niedrogo kupić kontener, a UW da obiecaną zdemontowaną siatkę ogrodzeniową , przeniesiemy kolejną grupę tzw. Haśki.
  13. Piszemy listy do wielu firm o pomoc, wsparcie, cóż priorytet to dzieci i osoby niepełnosprawne. I z tym się liczymy się z tym ,ale może... W sytuacji jaka jest , nawet nie ma szans na rozpoczynanie jakiś aukcji,działalności gospodarczej itp. no chyba , że zrezygnujemy z pracy zawodowej i przejdziemy na utrzymanie pomocy społecznej. Wszem i wobec ogłaszam, sprawdzone ; Hipcio wielkolud jest synem Ślepki czyli Dakoty. Dakota ze szczeniętami czyli Hipciem i Białą zostali zabrani przez P. BW ze schroniska w Polichnie ( chyba dobrze powtórzyłam ? ) pod Rawą Maz. Dakota była w bardzo złym stanie, to jej biedne oczko no i ogólnie niedożywiona, zaniedbana .Siostra Hipcia - Biała, podobna do matki odeszła za TM po sterylizacji, wynikły jakieś komplikacje i psa trzeba było poddać eutanazji. Psami wówczas zajmowała się dr Laudańska. A z ciekawostek, Hipcio daje się pogłaskać, nawet po brzuszku; P. Agacie i P. Józefowi. W Boguszycach jest ponad 7 lat . To co próbujemy chłopaka czyms dobrym, wyjątkowym przekupić w najbliższą sobote ? Może da się i nam pomiziać? Parówki czy to wieprzowe czy cielęce nie są u niego w łaskach . EW
  14. Malawaszko, wszystko zalezy od kosztow hotelu, teraz mamy Quennie na tymczasie i rowniez szukalysmy jej hoteliku, ale ceny byly powalajace...
  15. Niufek jesli tylko znajdzie sie dla niego dom WYJEDZIE Z BOGUSZYC. Stan w jakim byl :angryy: absolutnie wyklucza jakiekolwiek dyskusje z pania BW na temat jego zostawienia. Jezeli tak wygladaja te ulubione psy, ktore znajduja sie w domu, to bardzo bysmy chcialy je obejrzec. Ogromne dzieki dla CoolCaty za fachowe zajecie sie Niufkiem, pielegnacje, strzyzenie i serce, jakie okazala temu biedakowi:loveu: Agnieszka i Ewa
  16. HIPCIO jest na wybiegu z grubiutką onkowatą ,bardzo przytulaśną sunią -Rudą ( jedyna z tego wybiegu,która lubi kontakt z człowiekiem) długowłosym onkowaty rudzielcem .On jak i Hipcio, nie biegną do miziania, raczej trzymają się na wyciągnięcie ręki albo i dalej. Mają budy. Pamiętam, że jak chcieliśmy założyć z P. Józefem , Hipciowi obrożę zwiał do jednej z bud. Do toreb zagląda,ale jak jesteśmy co najmniej 5 metrów dalej. Z tym jego wiekiem... :shake: Podobno w mrozy są zabierane do budynku. Najdłużej pracuje P. Agata o szczegóły w sprawie Hipcia Ją zapytamy. On jest taki trochę bezpaństwowiec ,nie przypisany konkretnie do żadnego pracownika. Zapewne dlatego Dakota i Siwa, on i Rudzielec-Nieśmiały mieli słaby kontakt z człowiekiem, tak się zachowywali na uboczu. Jedynie P. Jóżef od czasu do czasu się do nich odzywał i próbował pogłaskać, skubnąc wystające skołtunione kłaki. Uwaga, Uwaga ,widziałam Hipcia w akcji jak się rzucał na siatkę niby to że taki groźny dla innych psów i ich postponuje głośnym,gardłowym ujadaniem ;) Taak, gów.....y żywot, tyle lat w schronisku :placz: myślę, że byli chętni, czytałam jeszcze na starej stronie Fundacji ( lipiec 2007 r. jako wolontariuszka )niemało o tym maili , tak jak kiedyś na Żwirki,ale ... Pani BW, powiedziała - NIE! Tak było z Sunią spod schodów, kilka lat temu z Charcikiem, zainteresowana usłyszała m.in cyt. "chamka, złodziejka, handlara (?) itd. " ( już szczęśliwiec, jak pamiętacie zabrany :multi:) i wieloma, wieloma innymi. Ja sama słyszałam; Farcikowej nie dam NIGDY ! Ona kocha mnie a ja Ją...:crazyeye: Uchowaj Boże przed taką miłością:shake: W sobotę kolejny wyjazd do Boguszyc, Wiesia ( lek.wet z Rawy ) będzie szczepić i czipować i spryskiwać fiprexem z częścią dziewczyn , CC pewnie ciach jakieś dziewczyny czy chłopaków no i strzyżenie kolejnych dredziarzy też tu trzeba pomóc, nożyczki , nożyce dowieziemy . Ewa
  17. Oris ... słów brakuje, piekne dzieki :loveu: Poryczałam się z radości.Do licha trudności mamy moc, przeszkód i różnych paści, ale co tam, dla takich wiadomości, dla takich widoków, WARTO!!! Może i chudziutki jest Bazyl ale ma już iskierki, radość w oczach. Ewa
  18. hehe, kot na szczescie zdazyl sie z w/w koszyczka ewakuowac, zgnieceniu ulegla tylko zabawka.:evil_lol: A.
  19. moje lozko tez probuje anektowac. Cale szczescie, ze jest spore, ale i tak czesto budze sie z Wielorybem na poduszce:cool3: /Agnieszka
  20. Wydaje mi sie, ze to zalezy od psa - jego charakteru, odpornosci itp. My mamy teraz na tymczasie (dosc juz dlugim) kochana Quennie, ma ok. 9 lat i mniej wiecej 5 spedzila w schronisku - nie miala problemow z przystosowaniem sie do mieszkania w bloku, windy, 4 kotow itp. A do rozwalania sie w lozku to wydaje sie byc po prostu stworzona :loveu:- tak bardzo trzymamy kciuki za jej nowy domek.../Agnieszka [quote name='Ewa i flatki']No i narobiłam :placz: Jasne, że ta - ostatnia szansa- każdemu się należy. Tylko im starszy pies, tym więcej rozwagi musimy wykazać. Ja się zastanawiam teraz, gdzie Hipcio spędza zimę?[/quote]
  21. Nugacika zabiera Pani wet z W-wy i zawozi do swojej mamy 140km od Warszawy - tam tez Nugacik bedzie sobie mieszkal - z prywatnymi kolankami do siedzenia i rekami do miziania:multi: [quote name='sleepingbyday']o matko, super!!!! ale nie kumam, o co chodzi z ta matką 140km od wawy. nugat jedzie do tej mamy, czy do wetki? mały, do dwóch lat... może któryś z dżekraselterierowatych? ciaputka za duża pewnie?[/quote]
  22. Zdjecia porobie w niedziele - dzis i jutro jezdzimy do Boguszyc. Quennie bardzo dzielnie zachowuje sie podczas burzy - ma koncertowo w nosie deszcz, pioruny i grzmoty. Wyszlysmy wczoraj w nocy na spacerek, zaraz po tej wichurze i dzielnie przedzierala sie przez kaluze, a potem zalegla szczesliwa na poslanku owinieta recznikiem:multi:
  23. Według wstępnego szacunku , Boguszyce opuściło ok 200 zwierząt, napływają do nas umowy adopcyjne, umowy adopcji tymczasasowych, umowy przekazania . Mamy nadzieję, że w sierpniu będzie znana dokładna liczba oraz będziemy mogli przedstawić pełną ewidencję tych, które w Boguszycach pozostały. Dzięki CC mogliśmy kupić ostatnie 81 sztuk czipów po obniżonej, atrakcyjnej cenie. W ciągu tygodnia dom mają zapewnione dwa malutkie szczeniaczki i niezwykle miziasty zupełnie jak kot - Nugacik zwany też Czarusiem. niestety takiego szczęścia nie ma ani Gwiazda (ogłaszana od blisko 4 miesięcy przez Chandler) ani Quenni, Dzidzius w DT też czeka w kolejce.
×
×
  • Create New...