Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Psiaki wydaja sie byc pojetne, skoro znalazly sobie jedno miejsce, a nie beda jak niektore nasze w schronisku, ktore siusiaja gdzie popadnie. Na razie stajemy na glowie i trzymamy kciuki, aby te sliczne malenstwa znalazly szybciutko dobre domki/Agnieszka
  2. Kciuki trzymamy :) Ale mu sie oblednie lapy pokrzywily na pierwszym zdjeciu, buhaha /Agnieszka ps. w Boguszycach bedziemy jutro, jutro rowniez ma szanse na wyjazd Tinka (taka mala z wielkiiimi uszami), o Zare spytam pracownikow, pan Jozef nie kojarzy za bardzo, nam sie kolacze po glowie, ze pojechala z jeszcze jednym pieskiem do DT a potem do nowego domku, ale dopytamy.
  3. Jesli chodzi o utrzymywanie czystosci to... pieski nie wychodza na zewnatrz, aby sie zalatwic. Jest tu jakis problem logistyczny.Zalatwiaja sie w domu, ale w jednym miejscu, maja taka swoja toalete. Same w domu jeszcze zostac nie musialy, aczkolwiek podejrzewam, ze takie male szczeniaczki z ADHD na pewno czyms sie zajma ;)/Agnieszka
  4. Ja w imieniu Pani, ktora probuje znalezc im domki... psiaczki na razie nie maja imion, nadanie ich zostawiono nowym wlascicielom - tak wiec, mozna szalec. A jesli chodzi o szczepienia to maja komplecik. :)/Agnieszka
  5. na razie nie, jak tylko beda, to napisze/Agnieszka
  6. No biedna :( i teraz tez taka osowiala lezy, odwala cyrki jak chce ja wniesc na pietro, ale sama nie daje rady i tak sie silujemy na klatce... u dr Niziolka mamy sie zameldowac w srode o godzinie 14.00. Moze zmieni dawkowanie lekow albo co... zaraz jedziemy a Sreniawitow zdjac wenflon, bo strasznie wkurza Wielorybka, na szczescie transport juz mamy:)/Agnieszka
  7. Oczom własnym nie wierzę to jest Ślepka to jest Dakota ???!!! Ona się uśmiecha ? Ona ma tak piękne futro ? Niewiarygodne. Biafro dokonałaś wręcz niemożliwego, ogromny szacunek i podziw. Jaka szkoda ,że nie można Ciebie sklonować ... :) Chwilowo będę wpłacała tylko po 50 zł, w maju być może zafunduję kolejny worek karmy tym razem dla kogo i jakiej ? Na naszą pocztę schronisko@psiaszansa.pl, poproszę o dokładny adres dostarczenia. E
  8. Quennie miala w nocy bardzo silny atak dusznosci. W ciagu godziny praktycznie nie mogla oddychac, polecialam z nia migiem do lecznicy na Sreniawitow. Po 40 minutach podawania sterydow, adrenaliny i jakis tam innych cudow, nic sie nie zmienilo. Dostala tlen. Jako ze coraz bardziej panikowalam i przeszkadzalam zamiast pomagac, pan doktor odeslal mnie do domu i kazal wrocic za 2 godziny. Po drodze udalo mi sie namierzyc sasiadke, ktora zaoferowala sie z samochodem (do lecznicy nioslam Wielorybka prawie dwa przystanki). Na szczescie udalo sie opanowac atak, ale doktor powiedzial, ze w lato moze byc gorzej :( umawiamy sie do dr. Niziolka... Quennie po powrocie od razu poszla spac, dzisiaj jest mocno osowiala...ostatni tak powazny atak miala w polowie grudnia, ale wtedy wystarczyl jeden steryd i po krzyku :-( /Agnieszka
  9. Puszek szuka tez domku za granica - odezwala sie do mnie Pani z Holandii - znajoma Susi, ktora nam pomaga. Ma ogromny dom z ogrodem, do tego 12 starszych psiakow i kilka koni - wszystkie uratowane z kiepskich warunkow. Ma rowniez doroslego, niepelnosprawnego syna na wozku, ktory zachwycil sie Puszkiem. Wizyta adopcyjna po stronie Susi (Pani mieszka nlisko granicy z Niemcami), zdjecia i informacje zapewnione, a jako ze istnieje szansa na odwiedzenie Susi, przy okazji moglaby sie odbyc wizyta poadopcyjna :) Trzymamy kciuki za dalsze informacje, wypytam dzis Pania o to jej stado zwierzat dokladnie/ Agnieszka
  10. Bardzo, bardzo proszę o zdjęcia Gwiazdy a ja spróbuje zdobyć zdjęcia, nowe zdjęcia córeczki Gwiazdy - Niki Wcześniejsze szlag trafił (całą masę różnych zdjęć niestety ) przez jakiegos wirusa.E
  11. Jakie piekne ogloszenia Puszka :)! Pieknie, pieknie dziekujemy, rowniez w jego imieniu. Chlopak juz sie pakuje, tak mu spieszno do nowego domku.../Agnieszka
  12. [FONT=Tahoma]Niestety nie potrafie wkleic więc przepisuje treść [/FONT] [FONT=Tahoma]UMOWA zwarta w dniu 15.12.2005 r pomiędzy gminą Starahowice zwana dalej Zamawiajacym reperezentowana przez ;[/FONT] [FONT=Tahoma]Sylwester Kwiecień - rezydent Miasta starachowice a Fundacją "Ostatnia Szansa " ul. Piwna 7/5A warszawa wpisana w dniu 18,11,2005 pod nmerem KRS 0000244990 do Krajowego Rejestru Sądowego... zwana dalej , "Wykonawca : reprezentowana przez Bożene Wahl -Prezesa Zarządu Fundacji . niniejsza umowa zostałart4 pkt.8 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r Prawo zamówień publicznych [/FONT] [FONT=Tahoma]1. W związku z organizowana przez gminę starachowice ochrona przed bezdomnymi zwierzętami, Zamawiajacy zleca a wykonawca przyjmuje do realizacji świadczenie usługi, związanej z chowem i hodowla zwierząt , polegającej na przeprowadzeniu na terenie województwa mazowieckiego akcji adopcji zwierząt domowych pochodzacych z terenu miasta Starachowice , w zakresie rzeczowym okreslonym w paragrafie 2 niniejszej umowy[/FONT] [FONT=Tahoma]1. [/FONT][FONT=Tahoma]. Zwierzęta o których mowa w ust.1 sa zwierzętami bedomnymi odebranymi na podstawie decyzji [/FONT] [FONT=Tahoma]2. [/FONT][FONT=Tahoma]Prezydenta Miasta Starachowice z dnia 16.05.2005 r znak KLDIV.4.7083/7/05 ich opiekunce Marzenie Krzętowskiej [/FONT] [FONT=Tahoma]§ 2 [/FONT] [FONT=Tahoma]Zakres rzeczowy przedmiotu obejmuje ;[/FONT] [FONT=Tahoma]1. [/FONT][FONT=Tahoma]Przejecie siedemdziesięciu trzech sztuk psów i jedenastu kotów w domu Opieki dla Bezpańskich [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT][FONT=Tahoma]Zwierząt domowych w Boguszycach Małych 25 96-200 Rawa Mazowiecka , zwanym dalej "domem opieki "[/FONT] [FONT=Tahoma]2. Czasowe przetrzymywanie w domu opieki zwierząt o których mowa w pkt 1. do czasu znalezienia osób zainteresowanych ich adopcją,[/FONT] [FONT=Tahoma]3. [/FONT][FONT=Tahoma]Znalezienie na terenie województwa mazowieckiego osób zainteresowanych adopcja psów i kotów i przekazanie im na własność zwierząt o których mowa w pkt 1[/FONT] [FONT=Tahoma]Pozostałe paragrafy dotycza sprawy wypłaty wynagrodzenia za realizację przedmiotu umowy.[/FONT][FONT=Tahoma] To, że jak twierdzi M.K stała sie "gościem " BW nie ma znaczenia prawnego. Psy na terenie schroniska są psami schroniska i nie ma znaczenia czy są czipowane czy nie . Poniewaz P. BW l przekazała psy ze Starachowic z powrotem pod opiekę Krzętowskiej to tym samym zostalo złamane prawo.zawarte w decyzji administracyjnej Prezydenta Starachowic . bo celem tej decyzji uchronic zwierzęta przed znęcaniem nad nimi przed Krzętowską. I decyzja Prezydenta Starachowic i umowa z Fundacją O.S dalej obowiazuja. A doszlo do ponownego złamania prawa w zakresie znęcania się nad zwierzętami bowiem nie dośc , że nie bylo mowy o żadnej adopcji to jeszcze obie Panie pozwoliły na ich rozmnażanie się wspominając tu również o warunkach w jakich zwierzęta były przetrzymywane a opiece weterynaryjnej nawet nie wspomnę ... Dlaczego MK nie oddaje psów tych ,które chcieliśmy przenieść( i przeniesiemy) ? Bo to.. Jej psy i Ona z nimi śpi. Żaden pies w schronisku nie należy ani do MK ani do BW . Również gwoli wyjaśnienia, nie znamy jak dotąd treści zeznań pracowników schroniska jak i innych osób zeznających w sprawie przeciwko BW o znęcanie sie nad zwierzętami w tym i "walecznej " MK /Ewa[/FONT]
  13. [FONT=Times New Roman]Dziś z Ewą skontaktowała sie dziennikarka z tok fm. Przygotowuje kolejna audycje. Będzie ona wyglądała następująco:[/FONT] [FONT=Times New Roman]To my napadłyśmy na Marzenę Krzętowską, w zemście za to, ze zeznawała przeciwko nam w Prokuraturze.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pani Krzętowska po tym jak ją „pobiłyśmy” , musiała na pożyczonym rowerze jechać na komendę, aby złożyć doniesienie ( nie skorzystała z naszej propozycji podwiezienia Jej samochodem ). Jest trzech świadków tego zajścia.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zastraszamy pracowników tym, ze przeczytamy ich zeznania, żeby zeznawali na nasza korzyść. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Przeciwko pani BW nie toczy się żadne postępowanie ( to podobno słowa prawnika Pani BW), najwyraźniej coś nam się zdawało…[/FONT] [FONT=Times New Roman]Kilka miesięcy temu pisaliśmy, ze nie ma jedzenia (chodziło o czas, kiedy przestaliśmy mieć możliwość kupowania łapek od jednego z dostawców),) więc pewnie sobie nie radzimy i psy głodują.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Mamy nowe budy i mamy zdjęcia tych jakie były latami za czasów byłej Pani Prezes , nigdy niczym nie ocieplane , gnijące , dziurawe ale te nowe budy… nie maja słomy. Oświadczamy są ocieplane styropianem.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pada pytanie o dwie sunie, które rzekomo są oddane do schroniska na terenie Niemiec, owszem oddane po zagryzieniu kota oraz jeża u P. Gitty i atakowaniu pozostałych kotów do małego przytuliska , gdzie [/FONT] [FONT=Times New Roman]głównie zajmują się psami starszymi, mało adopcyjnymi . [/FONT] [FONT=Times New Roman]A tak wygląda codzienność w Boguszycach:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Na pytanie czy są jeszcze suki do sterylek, Pani Krzętowska odpowiada to się zobaczy na wiosnę. Kiedy przyjeżdża lekarz na sterylki oraz kastracje pani Krzętowska odmawia wydania psów do zabiegów.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Wcześniej P. Krzętowska i mówiła (i pokazywała zdjęcia) w obecności kilku osób , że ma dowody, zdjęcia na to, co działo się w schronisku za czasów pani Wahl. Opowiadała o biciu psów metalowymi prętami, nie dawaniu im picia, albo dolewaniu Domestosa, o tzw „ścieżce zdrowia, jaką były partner pani Wahl robił psom, o wypuszczaniu psów luzem poza teren schroniska, aby sobie pobiegały itp. Teraz opowiada, że w schronisku nic złego się nie działo.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Po tym jak Pani Krzętowska rzuciła się na członków Zarządu, Pani BW informuje szereg osób o zajściu, twierdząc że to Fundacja napadła na biedną p. Krzętowską – dociera to do nas z wiarygodnych źródeł. . Na drugi dzień po zajściu w schronisku pojawia się dziennikarka.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Odnajdujemy w internecie decyzje Prezydenta Starachowic z 2005 r, o odebraniu wszystkich psów pani Krzętowskiej. Z Urzędu Miasta ze Starachowic otrzymujemy kopię umowy przekazania 73 psów i 11 kotów Fundacji Ostatnia Szansa celem czasowego przetrzymania, do czasów znalezienia im nowych domów…domy się nie znalazły, a psy i koty rozmnożyły.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jednej z pracownic, pani Wahl oferuje zatrudnienie, podobno legalne, jeżeli tylko odwoła swoje zeznania w Prokuraturze i będzie jej świadkiem przeciwko Fundacji. W/w osoba złożyła pisemnie stosowne oświadczenie[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pani BW jak wyjeżdżamy z Boguszyc, zabiera na górę grupę psów, a potem telefonuje, że potrzebuje ludzi do pracy. Przed naszym przyjazdem spowrotem je sprowadza i tak w kółko. Zostały założone zamki, pani BW dobija się do drzwi, krzyczy tak długo, aż ktoś jej otworzy. Psy w tym czasie dostają szału.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pani BW od soboty ma nowe zajęcie – schodzi na dół domu, otwiera drzwi jednego z pokojów gdzie mieszkaja psy na wybieg i ucieka do siebie. Psy wychodza na zewnatrz bez zadnego dozoru, jezeli w tym samym czasie zostanie wypuszczona druga grupa, dojdzie do tragedii. Po dwóch takich akcjach, kierownik schroniska zakłada na furtkę łańcuch i kłódkę, pani BW przy świadkach wyzywa go i okłada pięściami.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zarzad Fundacji Ostatnia Szansa[/FONT]
  14. tylko tu jest samochod osobowy, a do odbioru jest 400kg suchej karmy.../Agnieszka
  15. A jesli tak, to nie zrozumialam :). Na pania BW nikt z nas nie bedzie sie rzucal, bez przesady - zreszta po incydencie z pania MK chyba udowodnilam, ze do bijatyk nie nadaje sie absolutnie ;) Wlasnie Ewa rozmawiala z jedna z pracownic, podobno nie byl to pojedynczy incydent w weekend, pani BW otwierala drzwi na wybiegi i uciekala - to jest niebezpieczne i nie ma nic wspolnego z nabijaniem sie z kogokolwiek. Jezeli otworzy drzwi dwoch grup i one sie spotkaja - bedzie niewesolo. Pan Jozef zaklada dzisiaj klodki gdzie sie da. Musimy szybciej przeniesc psy z domu niz myslelismy - dla ich wlasnego bezpieczenstwa. /Agnieszka
  16. niesmaczne jest to, ze pani BW rzuca sie na pracownikow (nie pierwszy raz) z piesciami. Chyba o tym tez mozna pisac, odnosnie sytuacji w Boguszycach? /Agnieszka i Ewa
  17. na starosc sie robia....a to dobre ;)/Agnieszka
  18. pytacie o uroczego mlodego psiaka z wybiegu Bilusi, po lewej strony od bramy. Wlasnie jemu potrzebne jest oglaszanie i nowy domek - jest przeuroczy, pelen energii (zadatki na ADHD;)), bardzo lagodny i niekonfliktowy, nie ma objawow agresji. Zabrany w wyniku interwencji. Jest juz wykastrowany :) Czyli gotowy do wyjazdu. Mamy trzech takich mlodziakow. Lolek (ten o ktorym piszemy), Amstaf Popcio i Charcik Cezarek. Nie sa to male pieski. A teraz ploteczki - pani BW przypomniala sobie, ze istnieje pokoj na dole domu, gdzie Fundacja ma psy (chodzi o ten pokoj, z ktorego Soema z Ania zabrala Asie). Nie zagladala tam latami. A wczoraj, niespodzianka, zabrala sie za otwieranie drzwi i wypuszczanie psow na pole. Istnialo zagrozenie, ze nie inna grupa psow zostanie wypuszczona w tym samym czasie i dojdzie do groznego w skutkach spotkania. Kierownik schroniska natychmiast zareagowal - w odwecie pani BW ruszyla na niego z piesciami (czyzby wplyw pani MK?). Wybiegi zostaly zabezpieczone, zeby w/w sytuacja nie powtorzyla sie. A my nieustajaco zapraszamy gosci do odwiedzin :)/Agnieszka i Ewa
  19. Kosci nie sa glownym pozywieniem naszych psiakow - pisalam wyzej, kosci sa gotowane i psy jedza mieso z tych kosci, a rosolem zalewa sie makaron. Gory kosci nie byly przygotowane na niczyja wizyte, bo nikt z pracownikow nie wiedzial o kontroli powiatowego (specjalnie, aby nie dotatro to do glownej skontrolowanej osoby, jak zobaczyli komisje powiatowego, to wpadli w panike, ze to ktos na nas naslal:) Susi, ktora u nas byla w weekend rowniez nie potrzebowala wizytowki w postaci fury jedzenia w kazdym kacie, bo byla to jej bodajze piata wizyta i wieeeele juz widziala. Kup na terenie schroniska jest niewiele, bo pracownicy je sprzataja. Mamy nowych pracownikow (nawet chwalilam siostre pana Jozefa, ktora nam z nieba spadla, nie opiekuje sie konkretna grupa psow, ale wlasnie sprzata, doprowadzila do niezlego stanu wybiegi). Kiedy jestesmy w schronisku, czesto widze wywozenie psich odchodow taczkami, zwlaszcza rano (i nie bynajmniej na pokaz ;), widzialam jak wygladaly pomieszczenia, ktorymi zajmowala sie osoba "niezbyt przejmujaca sie czystoscia" i tam akurat byl niewyobrazalny syf (w/w osoba zostala zwolniona). Anna_33 napisala juz, ze zajmie sie zakladaniem watkow psow z OS, jesli ktos zechce pomoc, z przyjemnoscia udostepnie zdjecia i opisy, prosze o info na [EMAIL="wesi@gazeta.pl"]wesi@gazeta.pl[/EMAIL], bo mi poczta na Dogo srednio dziala./Agnieszka
  20. Pan Jozef mi podpowiada, ze nasze pieski na deser dostaja kosci boczkowe :)/Agnieszka
  21. Hehe, to dlatego, ze wymienilam wszystko co dostaja, ale nie maja teraz na jeden raz :) To prawda, mamy problem ze spasionymi psami, uparcie tlumaczymy co poniektorym pracownikom, ze rekompensowanie psiakom pobytu w schronisku dodatkowa porcja jedzenia, bynajmniej im nie sluzy :( Chocby moja Quennie - w Boguszycach wazyla 22 kg, co znacznie utrudnialo jej walke z choroba (ataki dusznosci). Po 10 miesiacach wazy 14 kg i naprawde jej sie poprawilo. Kampanie odchudzajaca zaczal tez nasz lekarz weterynarii, ktory przy co grubszym psie (czytaj: prawie kazdym) ucina pogawedki opierniczajace. Wydaje nam sie, ze powoli zaczyna docierac. Ale zeby no. Zwirka odchudzic, to musowo musi opuscic Boguszyce/Agnieszka
  22. Psy w Boguszycach dostaja - grzbiety i lapki drobiowe, watrobka gotowana, rodnice wieprzowe kosci schabowe, karkowe, porcje rosolowe, czasami sie skrzydelka trafiaja, wedliny oraz makaron. Od razu sprostuje - psy nie sa karmione koscmi! Kosci sa gotowane i z tych kosci psy jedza mieso, a rosolkiem jest zalewany makaron, ktory dostaja glownie starsze psy. Oprocz tego mamy suche jedzenie (ostatnio dzieki uprzejmowaci fundacji z Francji pol tony purina dog chow oraz kolejne pol tony suchej karmy dzieki Suzi z Niemiec), Suzi rowniez zatroszczyla sie o ok. 180 duzych puszek z mokra karma. Mamy jeszcze zapas suchej karmy od fundacji z Holandii. Kosci psy obgryzaja sobie faktycznie z nudow. Ale na pewno nie jest to ich glowne pozywienie... To wszystko brzmi jak bysmy oplywali w jedzenie, ale prawda jest taka, ze jak przez tydzien nie bylo dostaw miesnych, to nam caly zapas ok. 2 ton suchego poszedl w tempie ekspresowym./Agnieszka
  23. Chcialam bardzo podziekowac Soemie, Ani i... koledze ktory tez byl (zapomnialam imienia) za przyjazd, zabranie psiakow i zwiedzanie schroniska. Miny mieliscie faktycznie bezcenne - coz, ja bylam czwarty dzien w Boguszycach, wiec juz sobie smigalam pomiedzy psiakami. Faktycznie fajnie, ze Jozef Was przez psy Henia (te duze) przeprowadzil, jak widzieliscie, sa ekstra lagodne, miziaste i krzycza - wez mnie, wez mnie. Zapraszamy na czestsze wizyty, pochodzimy sobie po innych wybiegach (jak wejdziecie do Jozefa, to macie po czekoladzie :)) /Agnieszka ps. bardzo sie ciesze, ze Asia pojechala z Wami.Bardzo.
  24. To niestety nie jest plaskonosy piesek. To Klusia, ktora teraz wyglada zupelnie inaczej, bo zostala fachowo ostrzyzona. Jak dokopie sie do zdjec, to je wkleje, bo na razie mam bajzel nieziemski/Agnieszka
×
×
  • Create New...