-
Posts
2425 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kosmaty Gałganek
-
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
Kosmaty Gałganek replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
Jest mi niezmiernie przykro. To straszne i nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić co musicie czuć. Ten briard powinien zostać uśpiony. A właściciel ukarany. To niewiarygodne jak ktoś może pozwolić, żeby jego pies stanowił takie zagrożenie dla innych. Jestem właścicielką briardki i wiem, że pies tej rasy, jeżeli pochodzi z dobrej hodowli i jest zdrowy psychicznie to nigdy nie powinien się tak zachować. Nie odpuszczajcie właścicielce. Jamniczce życia już nic nie zwróci ale może uchroni to inne psy przed tak strasznym losem. -
Moja się w niczym zapachowym jeszcze nigdy nie wytarzała ale ryje w tej ziemi tak, że potem długio muszę czesać, bo ziemia jest nawet w uszach. Fiona jest dość pamiętliwa, skoro potrafi nawet do 2 tyg. Ty już nie pamiętasz, nie pilnujesz, spryciarz :evil_lol: Ta łapka może ją boleć, tylko chęć zabawy jest większa. Taka mała łapka, a tyle z nią problemów :shake:
-
To niedobrze. Może chociaż będziesz wiedzieć z czego to się bierze. Ale bez sznurka chyba sobie nie poradzisz :evil_lol: Biedna , już widzę tą nieszczęśliwą minę na spacerze. A ja właśnie wróciłam z Luśką ze spacerku. Pobiegała sobie z kumpelą i pozagryzały się trochę ;) . Oczywiście najpierw musiała całą sobą zryć kilka metrów trawnika, bo ją wczoraj zakropiłam przeciw pochłom i kleszczom. Więc musiała się wytrzeć. Jak jej czyszczę uszy robi to samo :roll: A Fionkę ta łapa pewnie boli. Oby to nie było nic poważnego.
-
Ale fajny spacer psiaki miały :lol:
-
[url]http://images46.fotosik.pl/104/719e5c96e7f0819emed.jpg[/url] Jaka mina :roflt:
-
To trzeba mówić, że pies mądrala i właścicielka o wybitnych zdolnościach trenerskich, a nie zdradzać, że w kieszeni piłka :evil_lol:
-
Jakie cudeńka :loveu:
-
Poczwarkowo-gordonkowa galeria czyli Kudłata Dama Tina i Merida Waleczna
Kosmaty Gałganek replied to Talia's topic in Galeria
No i gdzie te zdjęcia? :motz: -
[quote name='aina155']Phi, moja chodzi przy nodze nawet jak nie mam ciasteczek. Ona po prostu idzie jak najblizej mnie, bo a nuż mam w kieszeni pilke i rzuce ja wtedy kiedy piesek akurat bedzie gdzies indziej patrzyl :evil_lol: [/quote] To się nazywa dobrze wyszkolony pies. Nie dość, że chodzi przy nodze to jeszcze jak ładnie potrafi skupiać uwagę na przewodniku :evil_lol:
-
[quote name='aina155'] A jak mi wstyd bylo podejsc do niej i ją z tamtad zabierac- bo ludzie sie na mnie patrzyli, jak na jakiegos potwora :oops:[/quote] Wyobrażam sobie :grin: A z mojej to rzeczywiście i żebrak i żarłok ale ma to swoje dobre strony. Jak kieszeń pełna to nikt tak ładnie jak ona nie chodzi przy nodze i to bez smyczy :evil_lol:
-
Bo psa trzeba karmić :evil_lol: Moja kiedyś poszła za chłopakiem, który jadł drożdżówkę. Odwracam się, a psa nie ma. Ulitował się nad głodnym psem i dał jej kawałek. Nasze psy mimo różnic w wyglądzie są do siebie dość podobne Już widzę co pomyśleli o Tobie ci którzy ją tą bułką dokarmili ;)
-
Gadziny to potrafią robić z siebie ofiary. Luśkowata człapie niekiedy za mną jakby zaraz miała się przewrócić ze zmęczenia. Wygląda tak, że można pomyśleć, że przeszła całą Polskę na nogach i najlepiej to wrzucić sobie te prawie 40 kg na plecy i zanieść do domu. No i ludzie się nad nią litują, głaszczą, itd. A niech tylko zobaczy jakiegoś chętnego do zabawy psa. Nagle już nie jest zmęczona i może z pół godziny szaleć :roll: Ale ludzie głaskali, zachwycali się nią i o to udawaczowi chodziło :mad:
-
Ja lubię takie psy, bo po nich widać jak cieszą się ze wszystkiego. Są takie radosne i zawsze gotowe na zabawę.
-
To czekam, bo suńka śliczna:loveu: Biedna Paulinka :placz: Tyle tych psiaków w schroniskach.
-
Jaki fajny mini labek :loveu: A w jakim ten "szczeniak" jest wieku?
-
To się nie nudzisz :evil_lol: A mój leniuszek właśnie sobie śpi obok mnie i starsznie chrapie. :loveu: Pobiegała na spacerze o 5 rano, potem wzięłam ją jeszcze raz ale już jej się nie podobało i po 10 min postanowiła wracać do domu. Zjadła sobie żwacza, fuj jak to śmierdzi i śpi. Tak spać to potrafi dłuuugo i nawet gdybym zawołała teraz spacer, to się nie ruszy :evil_lol:
-
Znam to. Lenka po sterylce miała przykazane spokojne spacerowanie. A ja jej opanować już dzień po zabiegu nie mogłam. A dodam, że ona do tych wyjątkowo energicznych nie należy :evil_lol: To już sobie wyobrażam jak to jest z psem, którego energia rozpiera :lol: Może ona zagania, bo jest pastuszkiem z wyboru. Np. suka mojej mamy jest briardem z wyglądu, a chartem z wyboru ;)
-
8-go dnia Bóg stworzył Bearded Collie o imieniu Panda :)
Kosmaty Gałganek replied to DorkaWD's topic in Bearded Collie
Uwielbiam kudłacze. Sama mam briardkę :loveu: Zdjęcia dwóch szczeniaków (ludzkiego i psiego) są wyjątkowe. Szykuje się przyjaźń na długie lata. Już teraz widać, kto jest tym wyjątkowym członkiem rodziny dla Pandy :lol: -
Ja chciałam weterynarię ale tam jest chemia, więc nie dla mnie :evil_lol: Może faktycznie to jeszcze ślady po tym zwichnięciu i jak łapkę przemęczy to jest taki efekt. Jak się okazało, że Lenka ma problemy ze stawami to lekarz zabronił jej wszelkich podskoków i biegania z nagłym zwrotem, czy zatrzymaniem się. Ale ona uwielbia zaganiać inne psy, jak przystało na pastucha i jak tu uniknąć nagłych zwrotów? Więc przez jakiś czas też taka kulawizna się jeszcze pojawiała. Teraz nie pozwalam jej tylko skakania w górę, czy zeskakiwania. Może Fiona też zwyczajnie nie daje łapce odpocząć. I przez to proces wracanie do stanu sprzed zwichnięciem się wydłuża.
-
Zarządzanie. Mam nadzieję, że z tą łapką to nic poważnego :shake:
-
A kto by nie był? Przecież to czysta rozrywka :evil_lol:
-
[quote name='aina155'] Ehh, a zeby klopotow nie bylo za malo to w sobote musze jeszcze oddac prace licencjacka a jej stan obecnie przypomina posmiewisko :roll: No mam nadzieje ze mi sie uda ją jakos stworzyc[/quote] Dobrze, że ja to mam już za sobą. Trzymam kciuki, żeby się udało :kciuki: Miło mi, że Lenka się podoba.
-
[quote name='aina155']No to cale szczescie, ze lepiej sie czuje. Mam nadzieje ze bedzie sie tak czula jak najdluzej.[/quote] Ona mnie przeżyje :evil_lol:
-
U Lenki najpierw było podejrzenie jakiegoś zapalenia, a później się okazało, że to początki dysplazji. Na szczęście po trudniejszym okresie jest już w porządku, brak kulawizny i jakichkolwiek oznak bólu przy wstawaniu :multi: Ograniczamy tylko skakanie. Ale Lenka to taka trochę większa od Twojej. Prawie 40 kg i do tego owczarek francuski, więc predyspozycję do dysplazji ma. Nie mam jeszcze galerii ale w profilu mam albumik, więc możesz sobie gadzinę zobaczyć ;)
-
A może to dysplazja? Moja miała podobne objawy i okazało się, że to stawy :placz: