Jump to content
Dogomania

lena13

Members
  • Posts

    557
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lena13

  1. Operka bardzo się boi, została zabrana od przyjaciół Griny i Moto, pojechała do nowego obcego domu do ludzi, których nie zna zawalił jej się już poukładany świat. Uciekła do ogrodu a jest ogromny i chowa się przed panią w krzakach, Koka spokojnie obserwuje koleżankę, jednak nie zachęca Operę do wyjścia. Pani bardzo przeżywa, iż Opcia tak się jej boi. Pani to wspaniała osoba a Opera to szczęściara, jednak muszą uzbroić się w cierpliwość ponieważ Opcia potrzebuje kilku dni by się wyciszyć. Prosiłam aby została wypuszczona w domu, aby znała drogę wyjścia na podwórko i wejścia do domu, po kolei powiedziałam co robić aby Opcia zaufała, wyszło inaczej niż mowiłam. Niestety idzie opornie ale spokojnie potrzeba czasu. Jestem z Panią w kontakcie telefonicznym wspieram dziewczyny. Dadzą radę, musi być dobrze. Żal mi małej tak tuliła się do mnie u weta tak ufnie patrzyła w oczy, jednak skoro mi zaufała pokocha i nową Panią tylko potrzebuje na to czasu.
  2. [URL]http://img641.imageshack.us/img641/3168/sl740262.jpg[/URL] [URL]http://img163.imageshack.us/img163/636/sl740259.jpg[/URL] [URL]http://img340.imageshack.us/img340/7139/sl740261.jpg[/URL] [URL]http://img684.imageshack.us/img684/2858/sl740264.jpg[/URL] [URL]http://img375.imageshack.us/img375/8030/sl740271.jpg[/URL] [URL]http://img687.imageshack.us/img687/7971/sl740270.jpg[/URL]
  3. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=TQs7ZIgLOMg[/URL]
  4. ja mam tylk ten numer do Ciebie 614 77 ... czy to jest numer kom. innego nie mam
  5. Tak wysłana została, dziewczyny od transportu mam adres, komu podać, proszę, tez wcześniej zadzwonić do Pani i umówić się z nią. Właśnie skończyłam rozmawiać z Panią poinformowałam, że Operka będzie jechać w niedzielę. Miejscowość to 42-360 Masłońskie
  6. [quote name='ata']Są na koncie od drugiego;) Troszkę namieszałam przy wpłatach, bo już w jednym poście, kolejne miesiące się nie mieściły.... [B]Lena13, [/B]doszczep proszę Samsona na te wirusówki, żeby czasami jakieś paskustwo się do niego nie przyplątało.[/QUOTE] Koszt szczepień jakie poniosłam to 30 zł, na razie nie będę po raz drugi stresować psa szczepieniami(trzeba było dać znać, że chłopak ma mieć te lepszą szczepionkę), u nas psiaki są sprawdzone nie ma możliwości zarażeń się czymkolwiek, mamy psów mało i z wiadomego źródła. Jak się chłopak poczuje lepiej psychicznie to wtedy zaszczepimy.
  7. Rozliczenie wydatków: kolniesz 15 zł leki 10 zł szczepienia 10 zł (na szczepienia dostałam 50 zl zapłaciłam 60) Malvi dopilnuj aby Stowarzyszenie zapłaciło doktorowi fv
  8. Szok normalnie szok przeżyłam, dziś na hotel przyjechały dwa psiaki Bokser i Buldożka francuska, siedziałyśmy sobie z ich Panią i rozmawiałyśmy. Psiaki nasi stali goście czuły się jak u siebie, buldożka podeszła do kojca Samsona za nią bokser, Samson wpadł w amok my ludzie nie istnieliśmy liczyły się tylko one patrzył jak w hipnozie, gryzł trawkę stykały się noskami, zabawa. Ja nadgorliwa wolałam Samson a on nie uciekał, z letargu wypadł po dłuższej chwili i się schował, teraz bawi się z Polą ale ja jestem tu przy kompie. Dzieciaki będą u nas 15 dni, a ja będę chodzić uzbrojona w aparat czyżby kolejny krok. Byli ludzie czyli ja która grzebie mu w rzeczach osobistych pije kawę w jego kojcu i obca mu osoba w postaci Pani owych dzieciaków co przyjechały do nas a on miał to gdzieś i swobodnie łaził po kojcu bawiąc się, szok siedziałyśmy blisko widział nas. Całą noc praktycznie pilnowałam Samsona najpierw zbudził mnie wrzask psów, poszłam sprawdzić tj ok 2 w nocy, a to nie były nasze psiaki tylko sąsiada, ok 4 Samson awanturował się z Moto poszłam ich uspokajać jestem niewyspana ale chyba szczęśliwa, a pobudkę miałam o 5 rano. Pełnią szczęścia będzie jak Samson zje mi z ręki lub chociaż pójdzie ze mną na spacer.
  9. Twoja trasa: 190.27 km Drukuj › Pokaż na mapie Notatka Ta funkcjonalność jest dostępna jedynie na mapie interaktywnej. Przełącz na mapę interaktywną. 48-200 Prudnik 42-360 Poraj (Maslonskie) 190.27 km 02:59 h Fakt, może faktycznie patrzyłam mało dokładnie
  10. Prudnik do Masłońskie koło Poraja ok 180 km
  11. Rozmawiałam z wetem, zabronił wypuszczania Samsona z kojca, kazał przenieś mi się z kawą do jego kojca, usiąść w przejściu przebywać z nim, jak Samson koło mnie przejdzie i zechce wyjść to ok jest szansa,że do kojca sam wróci. Z dobrych wieści mam takie, że mieliśmy gości i Samson przestał się czaić, gdy my siedzieliśmy koło grilla on swobodnie chodził sobie po kojcu nie przeszkadzali mu obcy. Do kojca mogę wpuścić psa, który się mnie słucha aby w razie jatki odwołać psa. Wet powiedział, aby wszystko robić powoli i delikatnie, nic na chama a będzie dobrze.
  12. Szwy ściągnięte , Pani dzwoniła nadal kocha i chce Operę. Opere trzeba zawieść do nowego domu, teraz pytanie kto to zrobi. Moja rada i prośba do Opery darczyńców, nie wpadajmy w euforię, dopiero jak Opcia spędzi tydzień w nowym domu, rezygnujcie z wirtualnej opieki nad nią z doświadczenia wiem, że bywa różnie oby Koka zaakceptowała Operę.
  13. Nie faktycznie, licytowanie nie ma sensu, czy ja wiem czy mój post wniósł wiele goryczy trzeba pisać tak aby druga osoba wiedziała co autor ma na myśli, słowo nagrabiłaś można rozumieć na wiele sposobów. Moją winą było bo do anteny dostała się woda zaśniedział kabel i szlak trafił internet, moją winą jest, że żaden internet bezprzewodowy tutaj nie ściąga, moją winą jest że, dałam się wrobić w przyłącz internetu i za to zapłacić raz jeszcze, skoro usterka nie była z mojej winy. Moją winą jest, że Adam miał wypadek a nasza sytuacja bez jego pensji była nieciekawa, zresztą pewnie i ja winna jestem wielu jeszcze innych rzeczy. Pies miał przyjechać mały, takiego malucha nawet w głębokim stresie, można wziąć na ręce przenieść i dać do domu, miały przyjechać trzy małe strachliwe, przyjechały dwa i jeden duży, który przenosząc go w amoku mógł, mnie pogryź. Pies nie dał się przenieść bez pomocy weta nawet do kojca by mi się nie udało. Jak miałabym go z domu wyprowadzać. Masz rację, mam szczęście, że mam Adama inny, by tego nie wytrzymał. Podejrzewam, że po zasranych ścianach i zasikanym domu odszedł by i on, dlatego wybacz Samson nie nadawał się do przeniesienia go do domu. Dalej chcesz kontynuować tą rozmowę.
  14. Nagrabiłam sobie, mówisz Ata jak dojdziesz do takiej liczby adopcji psów w Polsce i do mojego doświadczenia to może przejmę się Twoim słowami, teraz szczerze mało mnie one obchodzą. Nie wytrzymałabyś tu jednego dnia, lekko nie jest jednak zawsze powtarzałam, że dla nich warto. Żal Ci tych miesięcy, była zima śnieg zalegał, robił się twardy czyli to jakieś 50 cm bliżej do końca siatki, mówiłaś, że Samson ma nie uciec i Bogu dzięki nie uciekał. Sorry ale ja w zimę nie zostawię psa w kojcu, a może te kilka miesięcy potrzebował by być dziś właśnie takim jaki jest. Jeszcze nie jest dobrze, ale już powolutku lepiej. Nie musisz pokazywać mi wątku hotelu Aliny s od początku powtarzałam nie jest dobrym hotelem ten co bierze masę psów, siedzi w domu i liczy kasę, nie docierało, może w końcu dramat tych psów skończy ten proceder. Ja mam nadzór weterynaryjny, mam mieść mało bo mam mieć komfort, aby każdy z tych psiaków był tu szczęśliwy, mógł mieć swobodny dostęp do zieleni i przede wszystkim dla każdego z nich mam czas. Ja żałuję tylko, że czas jaki miałam spędzać z Nerem, bo był to już kres jego drogi(jednak skąd miałam wiedzieć,że okrutny los mi go zabierze) spędzałam z Samim, który ma mnie gdzieś bo woli psiaki. Jednak dziś rano patrzył jak pije kawę obserwował, może w niedługiej przyszłości będzie chciał siedzieć koło mnie. Jeżeli uważasz, że jest mu tu źle zawsze możesz go ode mnie zabrać. Co do otworzenia kojca, ta mała boksereczka przeskakuje ogrodzenia nie jest dobrą nauczycielką dla niego, bo pójdą w długą oboje. Kojec otworze pewnie, że tak jednak wet musi zadecydować kiedy. Chętnie porozmawiam z behawiorystą nie ma problemu. Samson jest pierwszym psiakiem w takim stanie jakiego widziałam w życiu ku jego szczęściu jest młody, psy starsze poddaje się eutanazji jeżeli zachowują się jak on. Co do nagrabienia masz racje, nagrabiłam sobie u bliskich bo zamiast wziąć boksera chciałam pomóc Samiemu. Robi się miło na wątku mówisz i lepiej by tak zostało. Jeżeli chcecie odwiedzić Samsona lub nasz hotel serdecznie zapraszam.
  15. Grina to diabeł wcielony, osobiście wolałam jak się bała, oczywiście żartuję, mamy 5 wybiegów, tak aby wszystkie psiaki mogły równocześnie być na wybiegu, nie były pozamykane, byłoby wszystko fajnie jakby one się lubiły i mogły biegać razem nie zawsze się to udaje, z stąd 5 wybiegów. Niby fajnie ale... Grina przełazi przez płot, jeżeli jest sama to ok ale jak już z Moto to nie ma na nich mocnych i afera gotowa. Grina bardzo fajnie zachowuje się przez płot jazgota, cieszy się natomiast bez płotu troszkę nieufna jednak gdy pójdę gdzieś bez niej to drze japę za mną. Gdy jestem łazi za mną krok w krok czasem mam wrażenie, że mam fajny cień. Motto ją ożywił rozbawił, od poniedziałku zaczniemy trenować ze smyczą Motto będzie modelem ona będzie patrzeć, kto wie co będzie dalej...
  16. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=2JTHPNt8ZVo[/URL]
  17. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=qR8zuc7I50o[/URL]
  18. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=v7eHnnUvL_Y[/URL]
  19. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Oogqt7HSXsA[/URL]
  20. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=k7dTYyt3Wl4[/URL]
  21. Wgrywam kolejny filmik,wiecie co najbardziej mnie boli, że ja z nim tyle siedziałam mówiłam tłumaczyłam a on miał mnie w 4 literach a teraz ta mała sfiksowana boksia rozbrykała chłopaka. O tym, że liczowaliście mnie tutaj nie wspomnę- nie czytałam, nie wiem i niech tak zostanie,teraz szukam suni co by mu do kojca dokooptować lokatorkę a potem pora ten kojec otworzyć, no chyba, że doktor zaleci inaczej.
  22. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=BOILsyZDrTU[/URL]
  23. [quote name='gonia66']Jestem w mega szoku po obejrzeniu filmikow i bardzo szczesliwa:):) PAtrzac na Samusia z daleka- naparwde wyglada "normalnie":) Rozbawilo mnie, gdy na dźwięk głosu twojego Lenka- dal od razu dyla do budy..taki wielki, a taki bojaxliwy:) A jak sie zachowuje, gdy przychodzisz z jedzonkiem do niego..??Ucieka do budy i udaje, ze go tam nie ma..??[/QUOTE] A wet zabronił do niego mówić, a ja nadgorliwa i gwizdałam. Jak niosę michę mamy kontakt wzrokowy wchodzi do budy ale patrzy na mnie nie chowa się tylko spokojnie obserwuje co przyniosłam ale z budy, wet kazał rozpieszczać jedzeniem, co czynię.
  24. Po remoncie na szybko, dawna kwatera główna Samsona teraz pokój dzienny dla psiaków, obecnie żaden tam nie mieszka, Mega pokazuje Boryskowi, a tu było łóżko Samsona mojego kumpla. [URL]http://yfrog.com/jbsl740161j[/URL]
  25. http://www.youtube.com/watch?v=5EO-0ItoZPs
×
×
  • Create New...