-
Posts
314 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hell_angel
-
Dzień dobry wszystkim :D Mam nadzieję, że nie zostanie mi ścięta głowa za dogomaniactwo w pracy :P Ciężko zebrać do kupy wszystko co moje chłopaki dobrego uczyniły w ostatnim czasie, ale postaram się. Niedługo po tym, jak Avaloth wspomniała o Marcinie [psi brat], skontaktowałam się z Nim. Przyjechał, odbyła się rozmowa, obserwacja zachowań psów- jak w przypadku wszystkich poprzednich behawiorystów. Z tą różnicą, że trwało to nie godzinę/ dwie, a koło czterech:D Dostałam wtedy niezłego doła słysząc po raz kolejny, że nie panuję nad swoimi psami i jak się tego nie nauczę, nic nie da się zrobić, bo ich problem nie rozwiąże się, dopóki my nie zbierzemy się do kupy... Mówili mi to już wcześniej. Z tym, że nie bardzo wyjaśnili, jak to "zebranie się do kupy" ma wyglądać, albo obierali nieskuteczne metody. Nie wszyscy, oczywiście. Byli i tacy, którzy postawili dobrą diagnozę, mieli dobry pomysł na ćwiczenia, sukcesy w pracy z psami, ale do moich akurat czegoś zabrakło... i finalnie wracaliśmy do punktu wyjścia, z werdyktem "oddać komuś jednego". Marcin wziął nas na łąki za naszymi blokami, gdzie zwykle chodzę z psami, polecił mamie z Dżekusiem [mniejszy, stary pies] iść przodem, a mnie za nimi, kontrolując każdy ruch Buzziego. Pokazał jak to robić, by odwracać jego uwagę od Dżekiego, a wręcz "zabronić" mu na niego patrzeć. Psy miały po prostu iść naprzód, przy nodze, nie wchodząc ze sobą w żadną interakcję, nawet wzrokową. Dla mnie było to coś niemożliwego. Miałam takie nerwy, taki strach, że Buzzy zaraz się mi wyrwie i dopadnie Dżekusia, że chciało mi się wyć z rozpaczy. Ale w głowie miałam tylko: "jak nie to, to co? już rok skaczą sobie do gardeł, Aśka zrób coś..." No i dotrwałyśmy do końca, prowadząc psiaki jeden za drugim, na odpowiedniej odległości, przy nodze, bez spojrzeń, bez wybuchów złości... Z mniejszym lub większym skutkiem... Powiedzmy sobie szczerze- częściej z MNIEJSZYM :P I tak było przez pierwszy tydzień [bo Marcin przykazał codzienną taką mordęgę:D ]. Nie jeden raz w tym czasie, wybuchły, próbując do siebie skoczyć, ale wystarczyło konsekwentne postępowanie w tym czasie, wydawanie komendy, przerywanie niewłaściwego zachowania, aby po 2tygodniach prawie całkowicie zanikły wybuchy agresywne, a pozostała tylko frustracja, z którą również w późniejszym czasie zaczęły sobie radzić. Ale wracając do pierwszego spotkania z Marcinem... To ważne, bo zapewne wiele osób traci nadzieję, usypiając lub oddając swoje problemowe psy, będąc w takim stanie jak ja wtedy. Moje chłopaki przez miniony rok, doprowadziły mnie do kilku załamań nerwowych i myśli typu "Nie nadaję się do posiadania psów, mam tego dość, to wszystko nie ma sensu itp"... Czasem po jakimś wybuchu, bójce, hałasowaniu w mieszkaniu, ataku na siebie nawzajem, czy też obce psy, nie mogłam na nich patrzeć. Rzucałam się na łóżko, ryczałam, rwałam włosy z głowy i targałam ich zdjęcia... Tak bardzo byłam na siebie zła, że nie potrafię pokazać im, że nic się nie dzieje, że można normalnie iść gdzieś razem, że kochamy ich obu tak samo mocno... że żaden nie zostanie wyrzucony. Wściekałam się, że nie jestem mężczyzną, że jestem niska, chuda, słaba... Że nie potrafię być "surowym rodzicem". Właściwie tylko fakt, że Marcin ma 4 psy wyprowadzone z takich samych i większych defektów, oraz Jego pewność siebie i przekonanie o tym, że Dżek i Buzzy, wyleczą się ze swoich awersji, sprawiły, że w ogóle zdecydowałam się podjąć dalsze kroki. Było to dla mnie trudne, gdyż jestem osobą, przeciwną ludzkiemu panowaniu nad zwierzętami, która najchętniej wszystkie zwierzęta świata puściłaby wolno, szanując ich godność i wolę... A tu psikus. Muszę JESZCZE BARDZIEJ ograniczyć swoje psy... Chodzenie przy nodze, a nie z przodu- przed człowiekiem, zatrzymywanie się i wąchanie tylko wtedy, kiedy ja mam na to czas i przyzwolę, czekanie na zezwolenie do biegania gdy odepnę smycz, nie wpatrywanie się w psy, nie wymuszanie pieszczot, ograniczone szczekanie... i wiele innych, wydawałoby się banalnych i nic nieznaczących rzeczy. Okazuje się, że akurat przy tym typie osobowości, jaką mają moje psy- są znaczące I TO BARDZO. Pozwoliły nam na wyciszenie wzajemnej agresji psów i skupienie się w większym stopniu na opiekunach. Stały się wstępem do szkolenia klikerowego, które wcześniej- bez umiejętności opanowania psiaków, nie przynosiło efektu. Od tamtego czasu łącząc metody Marcina i pracę z klikerem na spacerach, oraz w Centrum Szkolenia Psów [ jak ktoś chce wiedzieć gdzie- pytać, bo nie wiem czy napisanie nazwy szkoły nie zostanie potraktowane jak reklama:D] złamaliśmy pierwsze lody. [B]Pierwszym większym sukcesem były spacery w odległości 3 metrów od siebie, bez ataków, szczekania, warczenia. Nasze pierwsze spokojne spacery.[/B] [B]Kolejnym- maksymalne skupienie psiaków na opiekunach podczas szkolenia, świetna motywacja, bezproblemowe wykonywanie ćwiczeń, za co zostaliśmy bardzo pochwaleni przez naszą Panią szkoleniowiec :D[/B] [B] Później pierwsze podejścia Dżekusia na 1.5 metra do Bazysia, nie okraszone awanturą[/B] [B]Następnie przyszedł moment spokojnych, błogich spacerów równoległych. Psy zaczęły pięknie chodzić obok siebie na odległości 3 metrów- a my wreszcie, zaczęłyśmy spacerować razem, nie wyglądając w oczach sąsiadów jak wiecznie pokłócone :D [/B] [B] Mijały dni i wreszcie... SPACERY BEZPOŚREDNIO OBOK SIEBIE I PIERWSZA PRÓBA PROWADZENIA PSÓW PRZEZ JEDNĄ OSOBĘ- UDANA[/B][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]! [/SIZE]Wtedy pierwszy raz pojechałyśmy z Kejsi- która pomaga mi z chłopakami, kiedy moja mama nie może, na Zakrzówek, na spacer z obydwoma, gdzie miały miejsce kolejne małe cuda: [B]Zniosły bardzo ładnie wspólny piknik, siedziały gdzie im kazano, Dżekuś nie zareagował na szczek Buzziego mający odgonić go od kanapki, na którą tamten miał ochotę:D co było dla mnie nie lada szokiem, świetnie jeździły razem środkami komunikacji miejskiej, szły obok siebie przy nodze przez kilka godzin spacerów, wykonały wszystkie ćwiczenia, łącznie z "siad, zostań" "waruj, zostań" [póki co- smyczy], spokojnie mijały WSZYSTKIE PSY, nie rzucając się ani na nie, ani na siebie... Co zabawne, Dżeki dwa razy, niespodziewanie wykonał "skok w bok:D" wiedziony jakimś niezwykle interesującym zapachem i wpadł przy tym swoim pyszczkiem w nogę Baziorka. OBA PSY ZIGNOROWAŁY TO ZAJŚCIE[/B][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][B] Z biegiem czasu, Dżeki postanowił nawet obwąchać co ten Buzzy TAM ma. Baziorek szedł przodem, nawet się nie obejrzał [/B][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]![/SIZE][SIZE=4]! :D [/SIZE][B] Zaczęłyśmy też już powoli wprowadzać psy do klatki schodowej, oraz mieszkania tak, aby się widziały [co wcześniej nie było możliwe] i jest o wiele lepiej[/B][SIZE=4]![/SIZE] A wszystko pod kontrolą, na smyczach, z zachowaniem środków ostrożności:] ..cd nastąpi w pierwszej wolnej chwili :D
-
Raaany, kto takie wspaniałe wieści rozpowiada :D ? Jest lepiej, dokonał się pewien przełom, niedługo opiszę i pokażę efekty- muszę tylko odgrzebać się ze swoją życiową rewolucją. Studia, nowa praca, jest mi na razie ciężko znaleźć chwilę na zebranie tego "do kupy". Tydzień, dwa i się ogarnę, wtedy wszystko opowiem :) Ależ mi miło, że ktoś się interesuje, kibicuje... DZIĘKUJEMY!! I PRZEDE WSZYSTKIM: DZIĘKUJĘ ZA WSPOMNIENIE O MARCINIE. Wreszcie ktoś, kto już to robił i wie jak. Ma nie tylko teorię, ale i praktykę. Połączenie tego, co polecił mi zmienić w życiu codziennym z chłopakami, oraz pozytywnego szkolenia w szkole dla psów, daje efekty, na które traciłam już nadzieję.
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwoniam']hell - kiedy się spotkamy?? może jutro?? tyrknij - puść sygnał - koniecznie Będę mieć aparat ze sobą. Zobaczę sunię, może coś doradzę..[/QUOTE] Ja tylko na chwilę, żeby odpowiedzieć, bo byłyśmy w KTOZ prosić o pozwolenie na zabranie Fiorda na akcję adopcyjną organizowaną przez Towarzystwo i zaraz lecę do pracy. Niestety niedzielna już zapchana, ale wpiszą nas na listę oczekujących na 16września i może tam nas wpuszczą z nim :) Będziemy tam natomiast prezentować jego zdjęcia i słownie przekonywać ludzi. Czy pisząc jutro miałaś na myśli dzisiaj czy sobotę? Dzisiaj jestem cały dzień w biegu a jutro chyba by się udało tylko od 16:00 jestem na zbiórce darów dla schroniska. W niedzielę natomiast też do południa zajmuję się Sonią a od 14:00 jestem pod Dżokiem na adopcyjnej. Puszczę sygnał ewentualnie bo na rozmowę nie mam... Dziękuję Ci za chęć poświęcenia nam czasu! -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb'] Trzymam kciuki żeby ten dom miał więcej cierpliwości do Sonii i żeby mała juz w nim została. :kciuki: Hell angell, ogloszenia suniek usuwać czy zostawić skoro tak wspaniale je wykorzystujesz ? [/QUOTE] Nawet jak wreszcie gdzieś zostanie to chyba nie ma sensu usuwać, bo faktycznie można je wykorzystać z korzyścią dla innych psiaków. Wszystkim dzwoniącym wysyłam kilkanaście opisów i zdjęć. [quote name='barb']Z przyjemnościa przeczytalam wiadomości z domku Marron. Czy da sobie radę ? Hm... Chyba należaloby spytać czy jej państwo dadzą radę? ;) Ale widać, że są dla małej bardzo wyrozumiali. No cóż takie są uroki z posiadania szczeniaka. Kto lubi spokój powinien decydować się na starszego psa. :lol: [/QUOTE] Miałam na myśli, czy da sobie radę na agility :D Ale to sport w sam raz dla takich żywiołowych psów i zazdroszczę córce tej Pani, że będzie miała okazję się w tym sprawdzić :D [quote name='barb']Marta czy to ma być bardzo mała sunia ? Kora od Iwoniam jest za duża? Jest grzeczna, spokojna, akceptuje psy i koty. Opis i fotki na watku ale postaram się tu wkleić. Podsyłalam link do jej ogłoszenia na załozony przez Ciebie wątek. [/QUOTE] Kora jest super! Ja też wszystkim ją wysyłam [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] [quote name='barb']hell angell robisz kawal dobrej roboty. A u kogo byl ten szczeniaczek ? U missieek ?[/QUOTE] Wykorzystuję potencjał dogomaniackiej współpracy po prostu [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Nie można marnować domeczków[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] O ile się nie mylę to tak. [quote name='barb']Jak mi przykro :shake: Nie udało się... Trzeba chyba jakoś zmienić opis Soni w ogłoszeniach, polecać ją do domu bez dzieci, przynajmniej małych. Musi pewnie trafić do domu, który będzie mogł poświęcić jej naprawdę duzo uwagi, żeby mogla zużyć te pokłady energii. Według mnie potrzeba jej doświadczonego i aktywnego opiekuna. Kto ? Sonia czy hell angell ?[/QUOTE] Właśnie podjęłyśmy z Kejsi decyzję o opracowaniu dla Sonieczki mini testu sprawdzającego ją w różnych sytuacjach. Chcemy dowiedzieć się co powoduje jej zachowania i czy są one naturalne dla szczeniaka, czy to już jakieś braki/ fobie. Potrzebujemy na to kilka dni... Mam nadzieję, że DT wytrzyma z nią ten czas. Jak będziemy ją miały rozszyfrowaną, zmienimy teksty ogłoszeń. Póki co uprzedzam ludzi telefonicznie, że piesek wymaga konsekwentnego prowadzenia i wyprostowania kilku złych nawyków. Jeśli dzieci to tylko takie jak dziewczynka, która opiekuje się Marron. Z innymi znowu może się nie "dogadać". Myślę, że obie jesteśmy trochę biedne [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] [quote name='missieek'][B]poszukiwany ktoś na wizytę dla szczeniaka, Kraków-Łagiewniki ktoś chętny do pomocy?[/B][/QUOTE] To dla Reszka? Jeśli nikt się nie zgłosi, mogę pojechać. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
I... znowu spadamy w dół... Sonia gryzie i warczy- dzieci się boją. Czyli to czego się spodziewałam. Gdybym wczoraj miała cokolwiek ludziom do zarzucenia, nie oddałabym jej, ale nie można było się do niczego przyczepić... I teraz mam scenariusz, którego się obawiałam. Przywożą ją dzisiaj z powrotem. Będziemy ją próbować ocenić pod katem osobowości i sprawdzić na ile problem tkwi w niej i co trzeba naprostować. Nie wiem czy nie musimy zrobić tego zanim oddamy do kolejnej adopcji bo to niezbyt dobre dla psa tak się tułać i zbierać negatywne doświadczenia. Chłonny szczenięcy móżdżek wszystko rejestruje i może się to odbić na jej psychice w przyszłości :shake: -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Aaaaaa! Kolejna wspaniała wiadomość! Szczeniak Reszko ma domek! I to poniekąd dzięki Sonieczce bo wysłałam go w zamian za nią! :multi: -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwoniam'][IMG]http://i48.tinypic.com/i6zhqd.jpg[/IMG] dzieeęęęki za Marron [SIZE=4][/SIZE][/QUOTE] Aaaaa patrzcie jakiego wspaniałego maila dziś otrzymałam z domku Marron!! :D Dzień dobry, przepraszam, że nie odpisałam od razu, ale wciąż mam wiele zajęć związanych z przeprowadzką i remontem. Marron miewa się świetnie. Ma zawieszkę z imieniem i numerem telefonu, ale raczej się nie zgubi, bo biega już bez smyczy i sama wraca do furtki od ogrodu. Wypadły jej 2 zęby i rosną nowe, w związku z czym gryzie wszystko i wszystkich. Oduczamy ją gryzienia z radości po rękach i zagryzania kapci, butów, itp. Znalazła sposób na wyciąganie maskotek z pudła z zabawkami, więc ogród wygląda, jak z horroru, wszędzie walają się szczątki,a to odgryziona głowa misia, ucho od pieska, Pinokio z odgryzioną ręką. Syn zdążył uratować gumową kaczuszkę do kąpieli. Dostała piszczącą świnię, ale ta już nie piszczy. Jej ulubioną zabawką jest kaczka kwacząca po naciśnięciu. Namiętnie ją zagryza i zakopuje gdzieś w ogródku, po czym odkopuje i znowu zagryza. Od karmy zdecydowanie woli surowe żeberka wieprzowe. Marron w ogóle nie boi się hałasów, nie przeszkadza jej wiercenie, szlifierka elektryczna, czy wyrzynarka. Znalazła bratnią duszę u sąsiadów - z ich psem potrafi ganiać się przez pół godziny, po czym pada zmęczona. Boi się wyłącznie dużych psów - od razu się jeży na ich widoki chowa przy naszych nogach. Zaaplikowałyśmy jej środek przeciwko pchłom i kleszczom, w przyszły poniedziałek wybieramy się na szczepienie.Córka nauczyła ją komendy "siad", chce ją uczyć agility - pokazywała mi już, jak Marron przeskakuje przez drążek na wysokości ok. 30 cm. Córka jeździ na hulajnodze, a Marron biegnie obok, a nawet ją ciągnie. Uwielbia kopać, próbowała już kilka razy wykopać słupek do sznura na pranie, który wbiłam w ogródku. W tej chwili drzemie w ogrodzie po schrupaniu kilku kości. Niestety, kot nie ma łatwego życia, kiedy tylko może - stara się wyjadać Marron karmę z miski, ale ona go przegania, a kiedy bierzemy go na ręce - łapie go zębami za ogon. Już kilka razy postraszył ją łapą, na szczęście bez pazurów. Marron nie szczeka zbyt dużo i jest bardzo "pogodnym" psem. Wczoraj w drodze do sklepu była obszczekiwana przez niewielkiego psa, ale w ogóle na niego nie reagowała. Bardzo zaprzyjaźniły się z córką. Za to u syna ma minus, bo pogryzła mu wczoraj teatrzyk zrobiony z dużego kartonowego pudła. No i walczyli o ringo. Obiecałam córce kupić dla niej friesbee. Mnie uważa za głównego dostawcę mięsa. Nie rzuca się na nie, tylko delikatnie zabiera je z mojej ręki i zjada. Przeżyliśmy ukąszenie przez osę w łapę - było straszne skomlenie, przytulanie i głaskanie. Teraz z wielkim szacunkiem schodzi osom z drogi. Kocyk nie jest już niezbędny, Marron ma dwa posłania, jedno w domu, drugie w ogrodzie - zrobimy jej budę, żeby miała gdzie się schronić, jak będzie chłodniej, kiedy my będziemy poza domem. Nie chcemy jej zamykać na cały dzień, bo świetnie czuje się w ogrodzie. Kocyk można przekazać innemu pieskowi. Zdjęcia prześlemy później, bo w tej chwili nie mamy ładnych. Pozdrawiam, Agility! CUDOWNIE! :loveu: To o czym ja sama marzę i nigdy chyba nie będzie mi dane... Jak myślicie, Marron da sobie radę :)? To żywiołowy piesek... Powinna być w tym świetna:) -
Kraków-Nasz zwierzyniec-małe wielkie ZOO.Czynne 24/7
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
ależ to życie jest... raz w górę raz w dół... ;( tylko po co w dół kiedy człowiek się stara..? ;( niech śpi maluszek spokojnie... [*] P.s. Ile jest obecnie u Ciebie szczeniąt gotowych do adopcji? Są w ogóle jakieś? Wszystkim ludziom, którzy dzwonią o pieski których już nie mam, podsyłam inne szczeniaki, więc jakbym miała gdzieś aktualny przegląd Twoich/ kogoś od Ciebie, mogłabym wysyłać ich ludziom więcej. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Sonieczka ma domek. :loveu: Zawiozłyśmy ją z Kejsi dziś rano. Oby tym razem na stałe. Wszystkim zainteresowanym podsyłam inne pieski, głównie od Iwoni i Missieek. Właśnie skończyłam to robić i padam. Więcej napiszę następnym razem;) -
[quote name='Bączek']A życie, jak to się mówi, toczy się dalej. Tylko już bez Eltonika-Misia. Ten obraz wiszącego bezwładnie psa zostanie mi w głowie go końca życia. Był po prostu niespokojnym duchem. Dwa lata temu uratowałam mu życie jak zeżarł futrzak. Siedział sobie cichutko w kątku i darł ten futrzak na pasy. Skończyło się operacją, cieli go od płuc po siurek, bo te paski wkręciły się w kosmki jelitowe i zrobiły w jelicie masakrę. Przeżył, ale dalej zżerał niejadalne rzeczy. Kochał papier toaletowy i myjki do naczyń. Zęby miał zniszczone do dziąseł, bo w schronisku prawdopodobnie gryzł kraty. Wylizywał sobie łapy do gołej skóry. Ech dużo można by jeszcze pisać. Był przy tym przełagodnym psiakiem. Brakuje mi go. Alfik, który miał pierwszy odejść na tamten świat, żyje. Nie ma się lepiej ani gorzej. Sam wstaje na siku, choć w drodze do drzwi potrafi się 3 razy przewrócić, ma apetyt. Nie jest głuchy i nie ma katarakty. Śpi sobie cichutko i gdyby nie fakt, że troszkę śmierdzi to nie byłoby go wogóle widać. Widzę też, że posuwa się jednak w latach. Już nie wychodzi przed dom i nie oczekuje, że go weźmiemy na spacer, często jak przyjeżdżam po pracy nie wychodzi nawet z domu. Po traumie przeżytej z Miśkiem z obawą patrzę na moje pieski. Ktory będzie następny. Sarunia ma 11 lat.[/QUOTE] Misio był wyjątkowym psem. Podbijał wszystkie serca... Nie zapomnę w jaki sposób domagał się by wyprowadzić/sprowadzić go po schodach i jak wtedy szybko po nich biegł, mimo swojego stanu zdrowotnego... Jakby czegoś się bał.. że spadnie, że nie zdąży..? Był cudownym i wyjątkowo urodziwym psem. Zawsze będę go kochać. Aż się boję przyjechać do Was kiedyś i odczuć jego brak. ;( Sarunia jest małym pieskiem i ma się świetnie! Bez obaw;) nie panikujemy! Trzeba żyć i wierzyć, że pożyją sto lat:)
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
No to tak: Podesłałam zamiast Sonii Korę od Iwoni, oraz pieski od missieek: Dżinę, Trudi, Foxę, Florkę, Platę, Gusię, Bonnie, Hessi, Kudłatkę, Rudzię, Runę i Syrię. Oby którejś z dziewczyn się poszczęściło. Bardzo bym tego chciała. Mam nadzieję, że Pani nas nie "oleje" i odpisze cokolwiek na temat suczek. Co do Sonii, oto co zrobiła tuż po wejściu do nowego tymczasu: [IMG]http://i45.tinypic.com/4ui9t5.jpg[/IMG] :diabloti: Wyjaśniam: mała postanowiła włożyć łebek do kosza na śmieci i... w efekcie wędrowała po pokoju z pokrywą od tegoż kosza na swojej ślicznej główce :D O 8:00 rano ma spotkanie z kolejnymi chętnymi... Ale mają 2-letnie dziecko więc nie mam zbyt pozytywnych przeczuć... Przecież jak Ona capnie malucha ząbkami to szybko im się odechce. No ale jedziemy, nie tracimy żadnej szansy na domek, za to na miejscu będziemy szczerze opowiadać jaka jest nasza diabliczka... Przez ten stres związany z niepokojem o małą, nie idzie mi praca nad pogodzeniem moich chłopaków... Czują, że jestem zmęczona i poddenerwowana i wykorzystują to by się atakować :-( nie dobrze... Trzeba wziąć się w garść. Domku Sonieczki- przybywaj!:shake: A tutaj ku pokrzepieniu serc, zdjęcie siostry Sonii- Marron z nowego domku: [IMG]http://i48.tinypic.com/i6zhqd.jpg[/IMG] DOBRANOC wszystkim zwierzakowym aniołom stróżom :) -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb']hell angell, dużo psiuakow jest u missieek - rowniez średnich. Na jej wątku są nowe foty. Moze ktoregoś możnaby podesłać za Sonię. ?[/QUOTE] spróbuję. mogę prosić o link do wątku:)? -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb']Też nie wiem która to Sonia. To nie jest jedna z tych suniek szczeniorków ? Jeśli Pani chce małego i niekłopotliwego pieska to może Kora albo Sarcia od Iwoniam ?[/QUOTE] Tak, to ta z białymi łapkami, o której mówi Iwoniam. Imię z domu, który miał być stałym, ale ją oddał. Jeszcze nie do końca na nie reaguje. Małego pieska to Pani nie chce :D Średniaczka. Miała brać Sonię, ale uważa, że wyrośnie za duża:( [quote name='Malgoska']biedna Sonusia a która to?[/QUOTE] J.W. :) [quote name='iwoniam'] Oj, znajdzie. Na pewno. Nie wolno myśleć negatywnie.. szkoda tylko, że znów ma zamęt wokół siebie. Czy ten tymczas jest choć taki na dłużej? jest w Krk? Może te zdjęcia na które się umawiałyśmy wstępnie kiedyś w końcu jej zrobimy? Tumczas MIAŁ BYĆ do końca. Do znalezienia domu stałego. MIAŁ. Rano odebrałam telefon: "mamie nasiliła się alergia, nie rozumiemy dlaczego, bo nasz owczarek jej tak nie uczulał, a teraz nie może w ogóle funkcjonować". Czyli znowu jesteśmy w łysym polu... Mam jeszcze jeden tymczas na oku, ale nie wiem czy podoła. Temu psu trzeba kogoś charakternego chyba :/ Zdjęcia jak najbardziej- kiedy? Sunia w Krakowie. Maluszki muszą poczuć się lepiej. Musząąąąąąą.. I poczują!:) Pozostaje Kora, ale ona waży 14 kg. Za kilka dni będzie miejmy nadzieję Giza. Ona waży 5 kg i jest super. Czasem zapiszczy gdy ją zostawiam, ale nie na długo. Kładzie sie (mam nadzieje) i grzecznie czeka aż wrócę. Proszę o zdjęcia bo gubię się, która jest która:) Kora to taka czarnulka, tak? A Giza:)? [quote name='barb']Czyli Sonia to jest ta sunia, którą oglaszamy ? Tak, hell angell ? TAK:) [quote name='Bączek'][INDENT]To są pieski bardzo żywe i trzeba włożyć dużo wysiłku, żeby je utemperować. Kiedyś, jedna z suczek, nie powiem która, rzuciła się na mnie z zębami z taką wściekłością, że jak nie biję psów, dałam jej w dupę. Nie pamietam o co chodziło, ale to był jakiś bzdet. One mają terierowatą naturę i jeżeli ktoś marzy o spokojnym psiaku, to spokoju w tych psach nie znajdzie. Ja mam wszystko pogryzione, krzesła w kuchni ( nowe) wyglądają jak zeżarte przez termity. Wszędzie dziury od zębów i poszarpane drewno. Pranie zdarte i podarte. Na koty dalej szczeka, koty się jej boją. Gryzie po nogach, wiesza się na ubraniu robiąc dziury. Ja to wszystko spokojnie znoszę i uczę, uczę uczę. Ale tu trzeba przymknąć oko a potem meblować się od nowa. Mało kto ma taką cierpliwość. U mnie psy mają ruch, chodzę z nimi na długi spacery. Mała czasami jest tak zmęczona, że ledwo zipie. Wyobrażam sobie, co się dzieje w bloku przy trzech krótkich spacerach. [/INDENT] [/QUOTE] Nic dodać, nic ująć. Niestety trzeba mieć czas i upór do tych psów. Muszę dowiedzieć się czy Marron- ta która była cała brązowa też sprawia takie kłopoty. Dziś wyślę maila do jej Pańci. P.S. Sonia wczoraj użarła mnie w rękę z całej siły kiedy próbowałam ściągnąć ją z siatki, na którą mi wskoczyła i usiłowała potargać idąc ze mną na smyczy... Charakter:evil_lol: P.S. 2: Coś mi się popsuło z tymi cytatami, wybaczcie :lol: -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Podziwiam Was wszystkich, że nadążacie za tym co się tutaj dzieje, bo ja nie daję rady... To jest tak dynamiczny wątek, że wysiadam :D Fiord nie miał szczęścia- ale na pewno cieszy się z powrotu na "stare śmieci" :) Oby teraz już szybko znalazł nowe- na zawsze... Trzymam kciuki za zdrowie psiaków u Iwoni, oraz wszystkie inne sprawy, które już zlewają mi się w jedną, sporą kupę nieszczęść... Ja to zawsze mówiłam, że nie mogę czytać dogomanii :roll: U nas też nie dobrze- Sonia miała dzisiaj spotkanie z kolejną chętną. Niestety zdecydowała, że nie weźmie suni tej wielkości... A szkoda bo domek super i kobieta doświadczona... Chętnie podeślę jej jakieś suczki średniej wielkości, więc jeśli ktoś ma to proszę o wiadomość. Zależy jej na tym by była to suka, nie mała ale też nie za duża, chętnie jeżdżąca środkami komunikacji, lubiąca dzieci i akceptująca inne zwierzęta. Bez przewlekłych chorób (Pani miała już bardzo chorego psa i nie ma już na to siły). Kogoś podesłać? Będę jutro pisała do niej maila z propozycjami. Sonia po tej kolejnej nieudanej próbie znalezienia domku, pojechała na trzeci już w swoim życiu tymczas... :( nie licząc pośrednich miejsc między nimi.. Za dużo tego ;( Domku, gdzie jesteś :(? Robię co mogę, ale zaczynam mieć obawy, że ona ma w sobie coś co ludzi odrzuca... I nie znajdzie domeczku :( -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb']hell angell, otrzymałam mail w sprawie suni z gumtree. Podałam zainteresowanej osobie Twój mail i przekierowalam na Ciebie.[/QUOTE] Dziękuję za kawał dobrej roboty, którą robisz! Niestety ta osoba także się nie odezwała mimo odzewu z mojej strony... :shake: Ja też wrzucam do internetu ogłoszenia. Niech no mała jedzie już do domku a nie kolejnej przechowalni:roll: Można w ogłoszeniach pisać, że ma 15 tygodni bo już trochę od czasu ostatnich ogłoszeń minęło i podrosła. Może będą nowe zdjęcia niebawem. Ponoć zaczyna ładnie chodzić i mniej sikać... A mówili, że taka "złośliwa"... ech -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Mała ma 5dni... ;( -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb']Będę ją w takim razie od jutra oglaszać - dobrze, że zachowałam foty. Ogłoszenia czarnej tez nie usunięte - może sie przydadzą. A możesz podać mi link do ogloszenia na tablicy brązowej suni ? Moze bym z niego skorzystała?[/QUOTE] [url]http://tablica.pl/oferta/daj-mi-dom-pomoz-mi-uwierzyc-ze-czlowiek-nie-musi-byc-zly-ID1lVxd.html[/url] Proszę bardzo i dziękuję! Ja też startuję z wklejaniem nowych ogłoszeń... :roll: -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
iwoniam- Pomyślę o tym ogłoszeniu, portale też przejrzę. barb- tak to ta psinka. Justyna Lipicka- nie może przyjechać do mnie bo u mnie jest to: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/218164-Buzzy-wybitny-mieszaniec-Rottweilera-i-jego-historia-Póki-starczy-nam-sił/page3"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/218164-Buzzy-wybitny-mieszaniec-Rottweilera-i-jego-historia-Póki-starczy-nam-sił/page3[/URL] i ani rodzina, ani sąsiedzi nie zaakceptują kolejnego psiaka, zresztą powoli brakuje na to wszystko miejsca:shake: -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malgoska']no i jeszcze wydarzenie na fb by się przydało, ma? jak nie to może ktoś pomoże zrobić, tam dużo ludzi zagląda.[/QUOTE] Ogłaszałam tam ale osobnego wydarzenia nie ma. Może warto spróbować. Muszę się kłaść niestety bo wcześnie wstaję, ale za wszelkie wieści będę wdzięczna. I o zaginionym i o jakimś wolnym tymczasie dla małej:) -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malgoska']Przepiękny. Miesiąc to kawał czasu. A pytali w schroniskach? Szukali na portalach znalezionych/zagubionych?[/QUOTE] W krakowskim schronisku pytali, portale chyba nie. Jutro spróbuję znaleźć takie portale bo dziś już padam. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Śliczna... ale to jej najwyraźniej nie pomaga;( Pies zaginął w Bęczarce. Ma 8-lat. Wyleciał za ogrodzenie i zniknął... Dla znalazcy nagroda. Państwo bardzo go kochają. [IMG]http://i50.tinypic.com/rvdb8g.jpg[/IMG][IMG]http://i45.tinypic.com/qsmdc2.jpg[/IMG] Możliwe, że ktoś go znalazł i przetrzymuje... Oni zjeździli wszystkie okoliczne miejscowości, rozwiesili ogłoszenia... I nic. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i45.tinypic.com/so1zzk.jpg[/IMG] Ta ślicznotka po lewej... Jeszcze mam pytanie... Gdzie najskuteczniej można ogłosić zaginionego psa? Staram się pomóc w poszukiwaniu Munsterlandera, którego nie znałam, ale złapało mnie za serce poświęcenie i rozpacz jego opiekunki... Zaginął już jakiś miesiąc temu... -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Pięknie Wam idzie z tymi adopcjami. Tyle już w nowych domkach... :) A ja niosę smutne wieści tym razem... Niestety Soni- brązowej sunieczce z białymi łapkami nie poszczęściło się tak jak się wydawało :( Ludzie, którzy ją adoptowali, kilka dni później stwierdzili, że "nie mają już cierpliwości" i że "jest złośliwa". Brak mi słów po prostu bo przez półtora roku tłukłam im do głowy jaką odpowiedzialnością trzeba się wykazać biorąc psa i że łatwiej jest z dorosłym niż szczeniakiem. Myślałam, że po półtora roku myślenia, decyzja jest przemyślana porządnie. Niestety... Zwracają mi psa. Bo czasem siuśnie i gryzie... Szczeniak. Nie mam gdzie umieścić małej... Czy ktoś mógłby dać jej dom tymczasowy, pozostając jednocześnie ze mną w kontakcie i dając mi możliwość wyboru ewentualnego domu dla niej? Codziennie odbieram rozpaczliwe wiadomości o treści: "zabierz już tego psa bo jest tragedia"... ręce opadają! -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że znowu z takim opóźnieniem odpowiadam, ale walczę obecnie bardziej intensywnie z problemami moich własnych psów:roll: TAK będę przekierowywać do Iwoni :) Póki co był jeden NIEPOWAŻNY telefon więc żadna strata:) Zdjęcia będą jak się "odkopię". -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
hell_angel replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
UWAGA UWAGA :evil_lol: Czarna sunieczka zostaje u Bączka na stałe! Dom już zapsiony od deski do deski:lol: Brawa dla Bączka:loveu: Dziękujemy za ogłaszanie- już nie trzeba:multi: Tym sposobem wszystkie trzy suczki i ich mamusia są już bezpieczne w swoich nowych domach! :)