-
Posts
745 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yamayka
-
Obawiam się że przy tak silnych emocjach i reakcjach nie obędzie się bez pomocy dobrego szkoleniowca... Prawdopodobnie suczce powinno się umiejętnie podnieść ogólną pewność siebie i stabilność emocjonalną, nauczyć większego zaufania do przewodnika panowania nad emocjami w różnych sytuacjach. Nie narażalabym suczki na sytuacje, gdy obecność innego psa wprawia ją w przerażenie, bo pies uczy się określonych reakcji w danej sytuacji i zachowanie umacnia się.
-
Po pierwsze - smycz. Pies zawsze powinien być pod kontrolą. Nie pozwalajcie na paniczne ucieczki. Spokój, spokój i jeszcze raz spokój. Nie pocieszać, nie karać. Opanowanie człowieka udziela się psu. Smycz plus pyszne smakołyki i na tej smyczy ćwiczymy skupienie i proste komendy najpierw w takiej odległości od psa, w której jeszcze nie pojawia się przerażenie. Nie zmuszać psa do kontaktu z innymi. Chronić ją przez psami - podbiegaczami Suczka plus piesek w domu - z tym bym się wstrzymała póki suka trochę się nie uspokoi. Macie raczej wystarczające wyzwanie z małą do przepracowania ;) Pies byłby kastrowany czy suczka sterylizowana?
-
Oczywiście, ze to, jak chodzi z nami pies powinno być po prostu kwestią ustalonych zasad - żeby wygodnie było nam i psu. Pies może iść sobie nawet 4 metry z przodu, ale moim zdaniem ważne jest jedno - żeby był z przewodnikiem (głową), nie zapominał o jego istnieniu, żeby uważał na jego ruchy i słowa. Faktem jest, że gdy pies idzie za lub tuż obok człowieka na luźnej smyczy lub bez, siłą rzeczy by utrzymać tą pozycję musi "być z czlowiekiem". Jeśli leci z przodu - niekoniecznie tak będzie. Choć nie powiedziane, że to niemożliwe. Zastosowanie "millanowskiego" chodzenia bywa bardzo przydatne (lub nawet niezbędne do dalszej pracy) gdy mamy do czynienia z rozwydrzonym osobnikiem, nieszanującym lub nawet prawie niewidzącym człowieka, kompletnie nieliczącym się z jego zdaniem, mającym w tyłku osobą na drugim końcu smyczy. Nagle piesek mówi "O kurcze, jesteś tu, wymagasz czegoś ode mnie, ok, niech tak będzie, choć na razie nie jestem tym zachwycony... Ty jesteś szefem, to pójdę za tobą." Wiele psów odnajduje w tym spokój, relaksuje się, czuje się pewniej.
-
"Troszkę rozkojarzony" to mało powiedziane... ;) Szczegóły później :)
-
Co do odwracania głowy z czymś w gębie - pomoże albo przeciąganie tym czymś, zeby pies CHCIAŁ wsadzić ci to do rąk, bo będzie zabawa, albo stopniowanie ruchów rąk(obu symetrycznie najlepiej, zeby nie wykręcała łba w jakąś stronę). Pies trzyma, najpierw delikatne ruchy, wyciągasz i cofasz, potem coraz bliżej pyszczka, tak wiele razy, aż do dotknięcia przedmiotu i znów wycofanie rak. To ma dla psa nic nie znaczyć, nie moze kojarzyć się póki co z odebraniem. Ale do takich zabaw pies musi juz mieć stabilne trzymanie. Co do komend na odległość - stopniowo zwiększaj dystans, pomalutku - jak pisze Beatrix :) Może pomóc też praca z pomocnikiem, który trzyma psa na długiej lince (z tyłu) albo nauczenie robienia pozycji z przednimi łapami na czymś - np. na desce (coś a la target) - wyraźna granica dla psa.
-
Jest i filmik z zawodów, co prawda spreparowany przez moją "szefową", nie ma dwóch pierwszych (socjalizacja, odłożenie) jak by nie było udanych ćwiczeń ("żeby nie było dłużyzn") i dwóch ostatnich - kompletne fiasko - aport węchowy i zmiany pozycji na odległość. Postaram się o całość, wolałabym nie zmontowany. Na tym co jest i tak można sporo zaobserwować, więc zanim powiem słowo o występie, to może zaczekam na ewentualne obserwacje, pytania, spostrzeżenia... ;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=3vsWdRI-gSc[/URL]
-
Odkopałam jeszcze film z kwadratu, nie pamiętam, czy go wrzucałam [URL]http://www.youtube.com/watch?v=3k1xPCY5wlw[/URL] Teraz ostatnio uczyłam inną metodą, na zatrzymanie a nie na waruj, ale przed zawodami Sokół pokazał, że do końca tego nie kuma (był problem z pierwszym wysłaniem na danym treningu - przy pierwszym biegu w kwadrat na sesji treningowej nie reagował na "stop", a na "waruj" owszem), wiec koniec końców na zawodach zrobiłam wersję filmikową. Ten kwadrat muszę podziubać od początku chyba, bo mam wrażenie że pies nie do końca rozumie ideę: "Wbiegnij [U]za taśmę[/U] na środek między pachołkami i zatrzymaj się". Póki co wie, że gdzieś tam najpewniej jest piłka. To za mało. I jeszcze coś zabawnego dla miłośników IPO... Soccer i czołówka: [URL]http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=fEu_XjAKUgA[/URL] Pies zachowuje się o wiele bardziej profesjonalnie niz przewodnik ;)
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Lady, a planujecie cos pracować na zabawkę? -
Ja zaglądam i oglądam! To chodzenie przy nodze całkiem fajowe! Myślę, że już nie musi Etna mieć ciągle parówy pod dziobem, bo motywację ma niezłą, tylko ja zdecydowanie kończyłabym ćwiczenie po podaniu smaka. Jak zjada to praca siłą rzeczy będzie gorsza. Klik, smak, zatrzymaj się. I od nowa. A filmik, np. taki, na smaki...? :) Początki... [URL]http://www.youtube.com/watch?v=5r8bn3kSP7A[/URL] Etap dalszy... [URL]http://www.youtube.com/watch?v=bXVIBuA8swI[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=0KA5pk0OK6c[/URL] ...i jeszcze dalszy... [URL]http://www.youtube.com/watch?v=uvK59XkSTao[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ImzsIMhGS2c[/URL]
-
[QUOTE] [INDENT]Ja też będę tu zaglądać. Fajnie wygląda wasza praca na fotkach i czekam na jakiś filmik [/INDENT][/QUOTE] Zapraszamy. Filmików wciąż mało. Trzeba bedzie to zmienić. [QUOTE]Matko moja, żeby Zu się chciała bawić szmatą z kimkolwiek innym niż ja albo najbliżsi :roll: [/QUOTE] To się niestety zmieniło, z Sokerem już nie cuduję z obroną. Sok sie zmienił jak dojrzał, wyszła z niego duża wrażliwość, wypłochowatość, zaczął bać się strzałów, w wielu sytuacjach zachowywać sie niepewnie, spinać... dużo by opowiadać... Zabawa z obcym bardzo go zaczęła obciążać, zaczął za poważnie warczeć, nie czuje się z tym dobrze. Możnaby to stopniowo odkręcić, szczególnie gdy trenuje się na placu z takim pozorantem jak Sławek :) ale nie ma po co - ledwo mi starcza czasu na obedience ;) [QUOTE]Widzę, że muszę też popracować nad "warujem", bo Sok tak pięknie leży a Zu jak ostatnia pokraka :lol: [/QUOTE] Waruj jak posążek pies zrobi na wysokiej motywacji i spokojnym skupieniu na pracy - żeby nie miał czasu sie kręcić ;) No i trzeba go jeszcze równo położyć :) [QUOTE]Gratuluję zawodów, to Wasz pierwszy start?[/QUOTE] Siłą rzeczy nie pierwszy, bo w Kaliszu teraz była "jedynka", debiut był w Łodzi, w październiku 2010 roku. I dopiero pod koniec tego poczułam się na gotowa na start w klasie wyżej :) Mam film z "zerówki", nic nie widać co prawda... Tam to dopiero pięknie warował, hihi... A ja jak chodziłam, jejku... ;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=KmC6J4dACxs[/URL] [QUOTE] [INDENT]I ja przyszłam :smile: Soccer pięknie jest wpatrzony w Ciebie! Również czekam na filmik z Waszego występu! ;-) [/INDENT][/QUOTE] Witaj! No, praca nad kontaktem i pasją w pracy to chyba nasz priorytet... Choć za zdjęciach zawsze uwiecznia się te ładne momenty... ;) Bywa różnie: [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.212206565525969.52426.185975991482360&type=1#!/photo.php?fbid=212207185525907&set=a.212206565525969.52426.185975991482360&type=3&theater[/URL] ...i oto cały Gad! :evil_lol: :mad:
-
O, ale śmiga po torze! :)
-
[QUOTE]no i tu pojawia się problem, bo mam już tylko dużo większe albo dużo wyższe[/QUOTE] ...coś bym wykombinowała, to mu przeszkadza pracować. Pokrywka plastikowa od pudełeczka jakiegoś na żarcie...? Cokolwiek wyraźnego. Chyba nie będzie złaził jak będzie płaskie?
-
[QUOTE]myslałam, że to jakoś bardziej skomplikowane technicznie [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/115589-Soccer-kundel-z-linii-pracującej/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [/QUOTE] Technicznie jest tylko o tyle skomplikowane, że pies powinien leżec równo, nie kręcąc się. Za to w wyższych klasach lecą punkty. [QUOTE]No taki własnie pozytywny stres, pamiętam jak kiedyś z Wegą byłam na pokazie na hali sportowej, takiego psiego posłuszeństwa (my występowałyśmy żeby było jasne [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/115589-Soccer-kundel-z-linii-pracującej/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] jako okazy ze schronu) to też na początku się stresowałam, że ludzie będą patrzeć ale jak już weszłam na boisko to własnie jak we własnym świecie, jakby nikogo innego nie było w tej hali [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/115589-Soccer-kundel-z-linii-pracującej/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] i Wega też tak reagowała ... [/QUOTE] To jest niesamowite - jak w szklanej kuli o zamglonych ściankach - ja i pies :) [QUOTE]Zazdraszczam wpatrzenia Soccera w Ciebie - jest super.[/QUOTE] Oj... Nie jest wcale tak różowo... Zarówno w życiu, jak i w sporcie... Jak będzie film ze startu, to będzie widać, jakie bywa jego skupienie... A w cywilu - nieraz ani wątróbka, ani piłka, ani cała moja psychiczna energia, ani solidy kop nie pomaga odwrócic jego mentalnej uwagi od jakiegos psa... [QUOTE]no to przyszłam i teraz będę ciągle przyłazić[/QUOTE] A zapraszam! Byle tylko Soccer się nie speszył tyloma ludziami... ;)
-
Cześć :) Super dupcią zakręca, ale mam wrażenie że miseczka jest za mała, powinien czuć sie na niej stabilniej. To wpływa źle na komfort pracy że sie ześlizguje.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
No nie mam bo jakoś nie zakręciłam się wokół tego...A sama nie umiem... Poza tym od niedawna odswieżam blog. Ale jest jak byk - blog yamayki z Soccerem w tytule :) -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[QUOTE]wrzuciłam w końcu filmik[/QUOTE] A gdzie można obejrzeć ?:cool3: Kurde, pozazdroszczę w końcu tych filmików i też zacznę więcej nagrywać... Może choć filmikami zachęcę do fotobloga, bo zdjęcia średnio działają... ;) -
Odlożenie - ćwiczenie w którym pies ma warować. Tylko tyle ;) w zerówce 1 minuta z przewodnikiem na widoku, w jedynce 2 minuty a przewodnik schowany, potem jeszcze fajniej bo pies leży pośród innych psów... A wiesz, że zestresowana o dziwo nie byłam... Raczej pozytywnie zmobilizowana i w innym świecie ;)
-
To poczytaj najpierw sobie wątki, dyskusje na temat nieodwoływalności, ucieczek. Trochę tego było na dogomanii ;) Ogólnie chodzi o to, by nie dać psy szansy na ucieczkę (to juz spalone, utrwalił sobie kłusownictwo i polubił to baaardzo) i równolegle pokazać psu korzyści płynące z "nieuciekania". Bardzo fajnie sprawdza sie właśnie zabawa zabawką, na którą pies moze "polować" jakby w zastępstwie. Ale wy nie macie w rękawie tego asa, bo Ozzie ma gdzieś zabawki. Byc może możnaby w nim tę pasję rozbudzić (terriery raczej to lubią), ale do tego musiałby sie zabrać szkoleniowiec mający pojęcie o rozwijaniu w psie popędu łupu. Obawiam się, że w przypadku psa, który już pokochał pogoń za zwierzyną nie będzie łatwo.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[QUOTE]cóż - przywykłam do smaków w kieszeni kurtki, ostatnio je wygrzebałam w sklepie, szukając listy zakupów[/QUOTE] Mi z każdej niemal kieszeni wypadają na zmianę to zaschnięte smakołyki, to torebki na kupy... Czasem jakaś piłka sie zabłąka. -
Hm, no sorry, Aussie, pytasz o absolutne podstawy... Czego was uczyli na szkoleniu?
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Myślę, ze stopniowo przyzwyczaisz go do kontaktu w pracy. Tak jak teraz -małymi kroczkami. Co prawda zawsze pewnie będzie materialistą - "dawaj smaczka albo piłkę, a to głaskanie albo klepanie to sobie schowaj w kieszeń" ;) -
Jeśli elektryka zawiodła, to najprawdopodobniej została źle użyta (za slaby bodziec na tak wysokie pobudzenie pewnie) A być może - tak: całe życie na lince. Ale to nie jest przecież najgorsza rzecz, jaka moze spotkac psa. Lady - ale co ma byc motywacją dla tego psa? Taką, która przewyższy motywację pogoni?
-
Pies szczeka bo znajduje sie w jakimś okreslonym stanie emocjonalnym. Bez zmiany emocji nie pojawi sie szczekanie (tym bardziej, jesli pies jest milczkiem z natury). Więc wracamy do kwestii pracy nad zmianą emocji psa. Możesz pobawić się w wydobycie z niego głosu. Weź smakołyk lub zabawkę ktorą uwielbia, pokaż mu, zachęć, zamknij w ręce by była niedostępna. Niech stara się ją wydobyć. Być może odezwie się choć sapnięciem, piskiem z frustracji - wtedy go nagrodzisz, i tak dalej -aż do szczeknięcia. Ale zeby to nastąpiło pies musi być mocno zmotywowany ( a nie wiem jak z tym u niego). Poza tym przy takim miękkim charakterze prędzej odpuści, zrezygnuje i odejdzie.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
A on tak ucieka od kontaktu tylko jak pracuje? Widziałam zdjęcia, na których sie tuli. Zabawy w przepychanki jakies z Tobą zna, lubi? -
Ja bałabym się wystawiać na atak człowieka swojego psa. Mam poczucie, ze to ja mam bronic jego. Masz prawdopodobnie psa lękliwego z natury, mało pewnego siebie, być może mało wokalnego (to tez w sporej mierze kwestia genów) - tego nigdy nie zmienisz. Tak jak z osoby flegmatycznej żadna szkoła nie uczyni zabijaki pełnego werwy ;) Pod okiem dobrego szkoleniowca możesz mu pomóc odzyskać większą stabilność i sprawić, że być moze nie bedzie reagował lękiem na pewne sytuacje. Ale "macho" z niego nigdy nie zrobisz. Co najwyżej może nauczyć się agresji lękowej, ale to bardzo złe dla psa i niebezpieczne.