Jump to content
Dogomania

yamayka

Members
  • Posts

    745
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yamayka

  1. [QUOTE]Nauke tropienia najlepiej zacząć od szukania smakołyków ;-) [/QUOTE] To interesujące... ;) [QUOTE]A może z wody chętnie by aportowała? Cockery na ogół uwielbiają wode ;-) [/QUOTE] Jasne. Skoro nie jest nauczona aportu na lądzie, to na pewno od razu będzie śmigać jak sie wrzuci zabawkę do wody. Cudowna przemiana. daisy13, nauka tropienia to dość złożona praca, nie bardzo można nauczyć tego przez forum. Nie zaszkodzi poczytać np. "nowoczesne szkolenie psów tropiących" Górnego.
  2. [QUOTE]Pewnego czasu zastanawiam się nad kupnem/zaadoptowaniem pieska do domku. Zależy mi właśnie na takiej rasie, która nie osiąga gigantycznych rozmiarów, gubi mało (lub wcale) sierści - coś typu york. Niestety nie mogę pozwolić sobie na innego by potem nie było, że w schroisku pełno szuka domu i jak możesz kupować "szczura" za nie wiadomo jaką to kwotę. I o to pytanie, są jeszcze jakieś rasy tego typu oprócz yorków, shih tzu, Chihuahua, maltańczyk i pekińczyk ? Będę wdzięczna za odpowiedzi, pozdrawiam. [/QUOTE] Czy masz jakieś oczekiwania co do psa wykraczające poza rodzaj sierści i rozmiar? Pies to przede wszystkim charakter, osobowość, temperament. To musi być dopasowane do stylu życia, charakteru właściciela, tego, jak lubi spędzac czas itd. Już te rasy wymienione powyżej BARDZO różnia sie między sobą.
  3. [QUOTE]Sama nie wiem czy to było w formie zabawy czy już była to złość [/QUOTE] Jeśli masz problemy z odczytaniem tak oczywistych rzeczy w mowie psa (swojego!), to będzie ci trudno wpłynąć na relacje między nimi. Starsze psy często nie reagują najlepiej na nowego lokatora w domu.
  4. [QUOTE]Pies ma poczucie, że teraz on musi przejąć rolę przewodnika stada. A że sobie z tym nie radzi to siusia[/QUOTE] Tak, oczywiście 4,5 mies. szczeniak planuje przejąć dowodzenie nad stadem. Co to za bajki? :) [QUOTE]Myślę, że jak pies zobaczy, że dalej jesteś przewodnikiem stada to bardziej się wyluzuje i nie będzie psocił. [/QUOTE] Jakie są propozycje odnośnie tego, jak psu to pokazać?
  5. [QUOTE]Yamayka, Ty wiesz, że to działa :multi: Robimy tak jak radziłaś [/QUOTE] No co Ty, serio?! ;) Fajnie, ze pracujecie z młodym. [QUOTE]Mam jeszcze pytanie - na podwórku podczas bieganie za kongiem ćwiczymy polecenia "przynieś" i "daj", czy jak zrobi prawidłowo to motywować go jeszcze smakołykiem czy starczy kolejny rzut (uwielbia gonić konga). [/QUOTE] Dla psa z popędm łupu sama zabawa (czyli rzut, przeciąganie, noszenie w pysku) jest największą nagrodą. Mozecie wymienić na smaka zabawkę jak juz konczycie zabawę. Postarajcie sie wprowadzać z zabawę komendy, które juz zna (pobawcie się np. w przywołanie w dwie osoby: jedna trzyma psa, druga ucieka z zabawką, woła wesoło, pies puszczony, dogoni, nagroda), niech zabawa nie będzie juz samym lataniem za kongiem - niech zapracuje na zabawkę ;)
  6. Nie no, ja padam... :)
  7. [QUOTE]Statyczne wręcz, rzekłabym :evil_lol: [/QUOTE] Obi to nuuuda... ;) [QUOTE]Miałam wczoraj zapytać i zapomniałam - on ma taką słitaśną łatkę na karku?[/QUOTE] Tak, on ma taką IDIOTYCZNĄ łatkę na karku. Po co mu to???? :lol:
  8. ...i gimnastyka pseudo-obronna ;) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg189/scaled.php?server=189&filename=mg5811q.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg545/scaled.php?server=545&filename=mg5819.jpg&res=landing[/IMG]
  9. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg829/scaled.php?server=829&filename=mg5535.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg17/scaled.php?server=17&filename=mg5542b.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg502/scaled.php?server=502&filename=mg5518a.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg211/scaled.php?server=211&filename=mg5521.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg269/scaled.php?server=269&filename=mg5520.jpg&res=landing[/IMG]
  10. Jakieś są :) To nasze nudne i drętwe ;) obedience: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg18/scaled.php?server=18&filename=mg5528i.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg641/scaled.php?server=641&filename=mg5529h.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg802/scaled.php?server=802&filename=mg5527g.jpg&res=landing[/IMG]
  11. [QUOTE]Mieszkam w bloku, więc torek agility własnej roboty odpada, żadne posłuszeństwa sportowe mnie nie kręcą a frizbi też nie bardzo [/QUOTE] A co kręci Twojego psa?
  12. To jest jakaś paranoja, co się tu dzieje.
  13. Poczytałam... Łojeju, się porobiło ;)
  14. [QUOTE]Problem polega na tym, że psiak ma dostęp do koszyka z zabawkami[/QUOTE] Ja bym to absolutnie zmieniła - jeśli pies podejmuje decyzję, czym i kiedy się bawić, to podejmie też decyzję, kiedy zabawę skonczyć. Też bym radziła robić bardzo krótkie zabawy, by skończyć w momencie wielkiej frajdy. Tylko co z tego, skoro na spacerze WCALE się nie bawi... Spróbowałabym w miejscu zupełnie nieatrakcyjnym pod względem zapachów zwierzyny. Może wpleść zabawkę w przygotowania do spaceru - żeby ją przemycić w psi spacerowy schemat. Załozenie obroży, przypięcie smyczy - na razie w domu, ogródku, niech rozpoczyna zabawę? [QUOTE]Niech chociaż jedna zabawka będzie taką super fajną, niech wisi gdzieś w zasięgu wzroku psa,[/QUOTE] Dlaczego? Gdy pies moze widzieć zabawkę, a nic się nie dzieje, to tracimy skojarzenie, ze jej widok oznacza wielki fun.Ja bym ja chowała.
  15. [QUOTE][INDENT]nauka nieklocenia sie o zabawki nie polega na nauce oddawania czegos innym psom, ale na niezabieraniu sobie nawzajem. [/INDENT][/QUOTE] Jeśli jeden ma coś w pysku to jasne, że ten drugi nie będzie wydzierał. Potrafią bawić się równolegle swoimi zabawkami.Mi chodziło o sytuację "jedna piłka między dwa psy."
  16. [QUOTE]u mnie w ogole nie ma problemu jesli chodzi o klotnie o zabawki, bronienie zarcia itd. zdusilam to w zarodku[/QUOTE] Ano. Ja na duszenie w zarodku zapędów zaborczych mojego psa byłam wtedy za głupia :) Teraz, gdy jest od roku w bliskiej relacji z innym psem, właśnie to robię - duszę (nomen omen...) na bieżąco. Problemu w sumie nie ma, ale muszę cały czas mieć go na oku - jak Aiax podchodzi do mnie i Gada, to nogę muszę mieć gotową ;) Ale nie mam chyba zamiaru obciążać psa wymaganiem oddawania innemu psu zabawki, w stosunku do której ma konkretnie duży popęd.
  17. [QUOTE]a moje psy maja szereg zabawek do zabawy samodzielnej i wspolnej. i w ogole nie widze w tym nic zlego. [/QUOTE] [QUOTE][INDENT]no u mnie tez...rzucam i mi przynosi...ale jak wisi mu sznurek z mordy, to ma problem z przyniesieniem bo Żmija szarpie za sznurek:-D u mnie psy nie mają żadnych zabawek, którymi bawią sie same (beze mnie), jedynie po kongu jak zostają same dostają. [/INDENT] [/QUOTE] W przypadku mojego psa, który ma skłonność do zaborczości (potrafi próbowac idiotycznie bronić przed znajomym psem nawet trawki, którą aktualnie wącha... :mad:) ja sobie tego totalnie nie wyobrażam - zabawka między dwa psy. Aiax też mógłby go chyba p...lnąć, ale prędzej by po nim przebiegł po prostu... ;) [QUOTE]Luc piłke na sznurku łapie za sznurek [/QUOTE] To też do nauczenia. Ale nie każdemu oczywiście musi się chcieć zajmowac takimi upierdliwościami. [QUOTE]moj umie przyniesc bazanta z pola i wedle zyczenia polozyc mi przy nodze lub oddac do reki w siadzie[/QUOTE] Chciałabym kiedys dowiedzieć sie więcej o pracy i układaniu psów "polujących". To musi być też wciągające i złożone.
  18. Hm, dla mnie zabawa piłką to OCZYWISTY (dla mnie) fakt, że odbywa się ona z człowiekiem.
  19. [QUOTE]On nie ma mózgu ,ani wyczucia dziamie tą piłke w ryju i nie patrzy czy ucina mi paluszki czy jeszcze nie. [/QUOTE] Eeee... A czy piłka na sznurku to nie jest dobry wynalazek...? ;) W sumie i na tę śline też pomoże.
  20. Lady, do jasnej ciasnej, czemu utrwalasz rzucanie aportu na ziemię??? Ja to z burkiem odkręcałam pół roku.
  21. Cześć. Ale jak to - że nas szukałaś...? :) Soccer tylko udaje, ze pracuje ;) W najbliższych dniach pewnie wrzuce jakieś zdjęcia z weekendu, aczkolwiek fotograf był w kiepskiej formie (i chyba nie tylko on) - niskie ciśnienie atmosferyczne...?
  22. Ja123 - odnośnie szczekania - trzeba się niestety liczyć też z taka sytuacją, gdy pies za bardzo wczuwa się w rolę stróża, że zaczyna baaaardzo lubić szczekanie (jest to często zachowanie samonagradzające)i np... szczeka potem całą noc... ;)
  23. [QUOTE]Mam jeszcze mały problem na spacerach - jeśli mija nas ktokolwiek, a nie skrócę psu smyczy on od razu podbiega i przyjacielsko zaczepia przechodniów. Teraz jak tylko widzę,że ktoś idzie, trzymam go króciutko i wtedy nawet specjalnie nie ciągnie, ale chcę go tego oduczyć zanim zacznę go spuszczać ze smyczy, bo wtedy będzie na pewno trudniej. Macie jakieś pomysły? [/QUOTE] Mamy ;) Skracanie smyczy gdy wciąż pozostaje ona napięta niczego psa nie uczy. Może powodować nawet jeszcze większą ekscytację. Staraj się, by smycz była jak najczęściej luźna. Nagradzaj wesołą pochwałą i wyjątkowo smacznym kąskeim KAŻDĄ sytuację, gdy na spacerze (gdy nic go nie rozprasza) pies patrzy na Ciebie, oferuje kontakt, idzie ładnie na smyczy. Ćwicz częste zmiany kierunków, wprowadź w spacer różne nagradzane komendy (np, siad, leżeć, podaj łapę, i różne inne sztuczki). Jeśli pies lubi się bawić zabawką - bierz ją na spacer i niespodziewanie nagrodź chwilą zabawy (np. w przeciąganie) gdy zwraza na Ciebie uwagę, gdy coś dla Ciebie zrobi. Ogólnie - podnieś swoją atrakcyjność w oczach psa - wtedy inni nie będą juz atrakcją. Przy mijankach obserwuj psa - zawołaj go, zachęć wesoło do kontaktu ZANIM się nakręci na przechodnia, zmień kierunek OD obiektu zainteresowania - nagrodź gdy pies patrzy na Ciebie. Nigdy nie pozwalaj ludziom pogłaskać, mówić do psa, gdy do nich ewentualnie już doleci - to go nagradza. I pierwsze próby puszcania ze smyczy wprowadź dopiero, gdy będą widoczne postępy w pracy na smyczy. I obowiązkowo - przy puszczaniu psa ma być on na długiej, ok. 10-15 puszczonej luźno metrowej lince - by mieć nad nim kontrolę.
  24. Gdy pies - tym bardziej psie dziecko - będzie miał wybór, zawsze będzie wolał być jak najblizej człowieka. Pies to zwierzę stadne. Instynkt przetrwania każe mu szukać towarzystwa. Samotność dla szczeniaka to w naturze byłby wyrok śmierci. Jeśli pod wieczór wpuszczany jest w "okolice ludzi" (tak zrozumiałam) to logiczne jest, że będzie chciał tam pozostać. Czy w ciągu dnia korzysta z budy? Można próbować pozytywnie mu ją uwarunkować, czyli nagradzać wchodzenie tam, ale pies korzystający z budy robi to tak naprawdę instynktownie - szukając schronienia. Nie trzeba go tego uczyć. Ale bywają psy, które nie maja takiej potrzeby. Istnieje szansa, że gdyby zamykać go w kojcu z budą, to w końcu zacznie do niej wchodzić. Gdy będzie miał wybór, tzn kojec zostanie otwarty, to moim zdaniem marne sa szanse, że wybierze do przebywania to miejsce. Jaki rodzaj sierści ma pies? Jaki ma rozmiar? Jaki będzie jego przyblizony rozmiar docelowy? Bo jeśli buda będzie za duża (nie będzie w stanie ogrzać jej własnym ciałem), a pies jest krótkowłosy, to zimą zwyczajnie zamarznie... A tak swoją drogą - czy życie tego psa polega na przebywaniu z samotności na podwórku? Ile czasu spędza z Wami? Jak często wychodzi na spacery? Co to znaczy, ze już jest psem stróżującym?
×
×
  • Create New...