Jump to content
Dogomania

Abrakadabra

Members
  • Posts

    4341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Abrakadabra

  1. Ja tez przelalam obiecana kwote (na konto Maggiejan). Tylko troche tego malo, zeby uregulowac dlug u Pati :(
  2. [quote name='Erazm']Abra, myslisz, ze psa podmienili????????????:mad::eviltong: A Taszke pomalowali:eviltong: Oj, dzieje sie w tej Bogatyni:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Erazm - naprawde nie wierzylam, ze to ta sama psina :grin:.,,, Sprawdzilam zdjecia, ktore zrobilas u Pani Joli i we Wrocku (na rekach nowego wlasciciela). Uszy podobne, kolor taki sam i krawacik tez sie zgadza :-o.. To chyba Misio...:hmmmm: Chlopaki... a jak jego temperament? Nadal "misiowaty"? :evil_lol:
  3. [quote name='EVA2406']Kumpelku :loveu:, oby domek był super[/quote] No coz... Pania urzekla niesamowicie historia Kumpla, opisana w ogloszeniu. Zachwycila sie jego mordka, malymi uszkami i lagodnym spojrzeniem... Obie (Pani i jej mama - 80 lat i problemy zdrowotne) byly pod wrazeniem jego charakteru, zrownowazenia, temperamentu i zachowania. Wcale sie nie dziwie - bo to chodzaca na 4 lapkach oaza spokoju:loveu: Pies ideal :loveu: Uwielbia mizianie po brzuszku, podaje lapke, nie szczeka, nie ciagnie na smyczy, nie histeryzuje w samochodzie, jest obojetny wobec innych psow. Kumpel nie spelnil oczekiwan domu [B]pod wzgledem gabarytow...[/B] Oczekiwaly malego, najwyzej do kolan, psiaka. No coz... Kumpel jest "troche" wiekszy. Gdyby byl o 2 rozmiary mniejszy - na pewno Pani podjelaby decyzje o adopcji. [U]Cekinko - zmien koniecznie informacje o jego wielkosci w ogloszeniach.[/U] Dzieki temu ma szanse trafic do kogos, kto bedzie oczekiwal wiekszego psa i zaaoszczedzi to rozczarowan - zarowno kumplowi, jak i osobom chetnym do przygarniecia go pod swoj dach. Chociaz, z drugiej strony - ja tym paniom nie dalabym zadnego psa :cool3: Nawet najmniejszego. Fajnie, ze odezwali sie kolejni chetni, bo Kumpel naprawde zasluguje na wspanialy kochajacy domek! Jest cudowny! Mysle, ze z dziecmi tez nie powinno byc zadnych problemow.
  4. [quote name='Cekinka13*']Jasne, że aktulana :p Jutro się wszystko wyjaśni! ;) Trzymajcie kciuki! :multi:[/quote] Rozmawiałam już przez telefon z potencjalną przyszłą Panią Kumpla :lol:. Wydaje się być naprawdę szczerze zainteresowana jego adopcją. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - w sobotę Kumpel zamieszka w swoim nowym domku...
  5. [quote name='krzysiek15205'][URL="http://img150.imageshack.us/my.php?image=dsc01161.jpg"][img=http://img150.imageshack.us/img150/5550/dsc01161.th.jpg][/URL]:multi: on jest piekny[/quote] Nie wierzę, że to dawny "Misio" :crazyeye:.
  6. [quote name='betel']Kobietki , skończmy temat z Tosią, bo to czcze rozważania. Teraz trzeba myślec jak pomóc Pati i jak znaleźć domki i jak pokrtyć dług. [SIZE=3][COLOR=blue]Jakoś nie widzę chętnych do pójścia w moje ślady i wpłacenia paru złotych na hotelik (potraktujecie to jako 1 kosmetyk mniej, kilo szymnki mniej , lub innej rzeczy doczesnej). [COLOR=red][B]POMOCY[/B][/COLOR] zamiast sporów.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red]Zbieramy na pokrycie hotelikowego długu:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#0000ff][COLOR=#4169e1]1. betel 30 złotych jednorazowo[/COLOR][/COLOR][/SIZE][/quote] Ja również wpłacę ( bo już wpłacałam) na te psiaki 50,- zł. Czekam na nr konta od Maggejan - wydaje mi się, że najlepiej przelać te pieniądze jej. Wtedy wpłaci całą sumę Pati. Moim zdaniem - rozliczenie długu będzie dużo prostsze. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie?
  7. [quote name='Cekinka13*']Wiem, że mieszka w Bemowie.[/quote] A może ja bym się tym zajęła? :razz:
  8. [quote name='shin']A ten jeden to co jest, jak nie kawalek opinii publicznej? Sam wymysla, a co sam nie wymysla, to juz mi kilka osob podrzucilo bardzo fajne pomysly na PW. Opinia publiczna sama z siebie czegos nie zrobi, jesli nie ruszy sie pojedynczy czlowiek. Po pierwsze - ta konwencja praw zwierzat [bo pewnie o to chodzi?] jest utopia nie do zrealizowania na dzien dzisiejszy w Polsce. Po drugie - nie bede sie podpisywac pod dokumentem, ktory mi nie do konca pasuje :eviltong: Jesli te drzwi sa az tak otwarte, jak wszyscy twierdza - czemu w takim razie mamy prawo takie, jakie mamy? Jednym z moich postulatow jest traktowanie hodowli jako dzialalnosci gospodarczej: I tu mi sie wena skonczyla co do tego tematu, a nie mialem czasu i energii jeszcze opracowac tego, co dziewczyny mi podeslaly. Dalej: Tu beda tez konkretne dane, tylko nie mialem jeszcze czasu sie skontaktowac z osobami z fundacji, ktore by mi podpowiedzialy jak koszty samego wyzywienia/utrzymania psa w schronie wygladaja. [SIZE=1]Przy okazji - wycieczki personalne, zem dran bez serca, bo przeliczam psie zycie na pieniadze prosze sobie laskawie wsadzic pod wycieraczke :eviltong:[/SIZE] Jest to wersja praktycznie nie tknieta od czasu, jak zaczalem to pisac, w dodatku zacytowalem tu nie w odpowiedniej kolejnosci, ale mam bajzel w dokumentach. Dziewczyny sie postaraly i kilka naprawde fajnych pomyslow podrzucily - w najblizszych dniach postaram sie zamiescic juz bardziej 'finalna' wersje, z dodanymi i opisanymi ich pomyslami.[/quote] Jesteś WIELKI (!) Tworzysz historię...
  9. [quote name='jolantaboczkowska']A co tu pisać, stara bieda, czekam na Erazm żeby ruszyła coś z adopcją Daszka i Vegi, bo Gabi jest chora, a one ją napadają i Azję, tą z padaczką, więc będą musiały odejśc do nowych domków jak najszybciej, a tu jak na razie cisza. Na razie mam jeszcze komputer siostrzeńca to mogę pisać, ale jak nikt się nie odzywał to co ja będę się odzywała, widocznie wszyscy mają ważniejsze sprawy, to co będę zawracać głowę.[/quote] Jola - ja też powoli wracam do rzeczywistości :) Wprawdzie powolutku, ale wracam :) Nie martw się.
  10. [quote name='malagos']Pojawił sie jakiś problem? Co słychać z tą wizytą?[/quote] ,,,,,,,,,,?
  11. :evil_lol:[quote name='pati']Moja mama wykapała wczoraj Kumpla. Wygląda slicznie zrobie fotki i wstawie. Walcze z grypą wiec nie wiem tylko kiedy ae postaram sie jaknajszybciej. Kumpel to przefajny pies. Cichy , grzeczny w domu nie szceka nie ujada. Umie otwierać drzwi!! robi to z wielka gracją i elegancją :cool3: N dworze poczuł sie juz pewnniejszy i szczeka na obcych. jest spokojy az do granic spokojności. Taki słodi misiek. Ma smieszne malenkie uszka i wygląda jakby ich nie miał wcale . Jedyny pies" bez uszu" jakiego znam :loveu: Acha i sprawdze to dokłądnie ale wydaje mi sie ze Kumpel ma blizne na brzuchu po operacji[/quote] Pati, zdrowiej szybciutko:thumbs: Wiedziałam, że Kumpel jest uosobieniem spokoju. Mam również nadzieję, że Pani-Chętna-Do-Adopcji wie już, że wizyta przedadopcyjna nie trwa tydzień :cool3: Przeraziła się, że będzie miała "na garnuszku" jakąś wolontariuszkę przez kilka dni ....:evil_lol:
  12. [quote name='marysia-loria']A tak z ciekawości to jaka karmę podajesz?[/quote] Podaje Pedigree ale mam zamiar to zmienić na jakąć lepszą moze na Ariona lub Acana. Jaką polecacie??[/quote] Tylko się nie zdziw, jeśli w trakcie tego "przestawiania" psiak odmówi Ci jedzenia jakiejkolwiek innej karmy. Jeśli przyzwyczaiłaś go do Pedigree - trudno Ci będzie teraz to odkręcić... niestety.
  13. [quote name='gonia66'][URL="http://img518.imageshack.us/my.php?image=dsc00421eh4.jpg"]MMM.......MIODZIO...normalnie plasterek na serduszko:loveu::loveu::loveu: [/URL][/quote] Psiaki są cudne a właściciele kochani :loveu: Misio mnie powalił na kolana :thumbs: Kochajcie go... :calus: z całego serca... Przesyłam buziaki...
  14. [quote name='shin']Mmm, jak mi milo od razu sie zrobilo :loveu: Ty sie ocknij. Nikt ci kurna nie broni czegos zrobic. Chce ci sie? Nie? To sie ode mnie odwal. Normalna ty jestes? Pisalem gdzies, ze zabrac psa i poklepac wlasciciela po glowce? Przepadek mienia w trybie natentychmiastowym - zeby zwyrodnialec zwierzecia nie meczyl dalej, a postepowanie dalej niech sie wlecze, skoro w polskich sadach inaczej nie mozna! Ale niech pies przez ten czas nie bedzie ciagle dalej katowany! Mnie sie pytasz? No swieta racja. O czym ja myslalem. Przeciez lepiej zostawic gwalcona suke tam gdzie jest. Rany boskie, co mi do lba przyszlo, zeby chciec ja odebrac wlascicielowi. Albo taki piesek obdzierany ze skory. No poryty jakis jestem, ze chcialem je odebrac tym szacownym obywatelom. W niektorych. Nie we wszystkich. Mam taki zamiar. Aha, to to byl taki kop w ryj i jaja w ramach motywacji? Dzieki, diablo mnie zmotywowalas. Az mi sie zachcialo cokolwiek juz dzis robic. Z takim podejsciem? Nie dziwie sie. W sumie to po twoim poscie zrobilo mi sie najzwyczajniej w swiecie przykro, wiesz? Ze cos czlowiek chce zrobic, i ludzie, ktorzy powinni stac po tej samej stronie barykady sobie przychodza i pluja mi w twarz. Nie dziwie sie, ze kazda inicjatywa prozwierzeca upada, skoro nawet na dogomanii takie do tego jest podejscie. Tak, walnalem wlasnie foszka z przytupem, bo szlag mnie trafil.[/quote] Czy jestem normalna? Trzymam się w granicach ogólnie przyjętej "normy". I mieszczę się w granicach krzywej Gaussa. Nikt mi niczego nie broni robić :) I robię! Od jakiegoś czasu :) Jeśli Ty masz łeb - nie znaczy, że wszyscy go mają :) Jeśli masz nikłą i mizerną motywację wewnętrzną - nie miej pretensji do innych, że nie potrafią i nie chcą Cię prowadzić za rączkę... Działaj. Pisz. Wysyłaj.. A jeśli potrzebujesz wsparcia, to po prostu - powiedz. Jano i wyraźnie. Nie wstydź się... Tylko nie miaucz o jakimś "kopie w ryj' - bo to śmieszne. Sorry - żałosne.:-(
  15. [quote name='shin']Zapytac nie zaszkodzi. Postaram sie tym zajac juz jutro, jak tylko wroce z uczelni. Trzymac za mnie kciuki, jak zalicze na 4,5 to mam jeden egzamin mniej :evil_lol: Ok, to nie bede wymyslac nic zbyt skomplikowanego. Ale wydaje mi sie, ze wazne jest ujecie tego, ze np. sterylki w schronach TERAZ sa drogie, ale patrzac w przyszlosc - zaoszczedzi sie kupe kasy. Moze budzet do poslow przemowi, bo wiadomo, ze w sejmie chodzi o dwie rzeczy - kasa i poparcie, nie koniecznie w tej kolejnosci :shake: Dobrze by bylo, gdyby cale dogo sie w to zaangazowalo, w koncu jest nas prawie 20k, niech to bedzie nawet 10k w miare aktywnych uzytkownikow... bo wiesz, najwiekszym problemem to bedzie wbicie poslom do glowy, ze im sie to moze w jakis sposob oplacic. Nie czarujmy sie - pieski sa 'malo medialne' generalnie, bo co kogo obchodza 'glupie kundle', kiedy mamy takie fajne sprawy jak prywatyzacja szpitali na przyklad... Btw, mam pytanie do wszystkich - bo wiadomo, ze nie ma sensu pisac o polskim odpowiedniku RSPCA czy czyms, ale co sadzicie o natychmiastowym przepadku zwierzat w momencie, kiedy sa dowody na znecanie sie nad nimi? Bo chyba w tej chwili czegos takiego nie ma, i jesli sie chce pominac sad, to znecajacy sie musi byc na tyle mily, zeby sie zwierzat zrzec, nie?[/quote] Ocknij się. To po pierwsze. Po drugie: jak myślisz? Czy komuś, kto znęca się nad zwierzęciem - utrata tego stworzenia sprawi jakikolwiek problem? Bez dodatkowej kary w postaci grzywny? Więzienia? Wkrocz na podwórko rolnika, który trzyma 4-kg psiaka na łańcuchu i daje mu jeść jak ma taki kaprys? I zarządź "odebranie mienia" . Zgadnij jak zareaguje? Po trzecie: nie żyjemy w USA. Żyjemy w Polsce? Byłeś kiedyś w schronisku? Widziałeś w jakich warunkach przetrzymywane są tam psy? Gdzie mamy umieszczać psy odebrane z interwencji? W większości przypadków - w schroniskach. Dasz im DOM? No powiedz? Czy dasz DOM jakiemuś psu, który całe życie cierpiał z powodu sadyzmu, głodzenia, bicia i poniewierania przez właścciciela? Dasz? Psu, który boi się własnego cienia, szelestu liści, podmuchu wiatru i ręki, która nie chce go uderzyć. Tylko pogłaskać... Pewnie w schronisku będą miały michę. Może raz na 2 tygodnie wyjdą z boksu na spacer (jeśli w schronie działąją wolontariusze). Pewnie część zginie w wyniku pogryzienia, niedopilnowania z powodu choroby itd. Po czwarte: sterylki i kastaracje w niektrórych schronach to chleb powszedni. Po piąte: zapoznaj się z Ustawą dot. ochrony zwierząt, zanim cokolwiek napiszesz do Panów Posłów. Po szóste... ten temat jest tak rozległy, że mogłabym pisać przez 2 tygodnie. Ale nie mogę - bo też mam egzaminy. Dobranoc... Ps. Jestem z Wami:loveu:!!! Nie jestem malkontentką, ale idę o zakład, że sprawa umrze tzw. "śmiercią naturalną"...
  16. [quote name='Skibka']Jak by nie patrzeć york to też pies i to zależy od Ciebie co będziesz mu dawał a czego nie.. Według mnie maluch nie powinien jadać kości bo mogą się wbić i jelita ale to pewnie nie tylko u yorka. Mój dostaję tylko kurczaka, bo trafiłam na strasznego niejadka i tylko to jeszcze je.Dostaje też biały ser z miodem podobno to zdrowe, żółtko z jajka.. Wiem, że nie powinna ale dostaje też czasami troszkę loda czy kawałeczek czekolady (nigdy nie w dużych ilościach).. Więc od Ciebie zależy co mu dasz a czego nie, tylko uprzedzam że yorki to wierni towarzysze przy stole i ciężko oprzeć się ich urokowi i błagalnemu wzrokowi..:lol:[/quote] Skibka - bardzo trafnie ujęłaś to, że York to też pies :cool3:. Więc powinien jeść wszystko to, co jedzą PSY i nie jeść tego, czego Psy jeść nie powinny. Ja jestem zwolenniczką dobrej, weterynaryjnej i w pełni zbilansowanej suchej karmy. Można przetestować, którą psiak lubi, a której nie chce jeść. Żadnych Chappi i Pedeegree. W każdym razie do ukończenia 10-12- stu miesięcy powinna być to karma [U]dla szczeniaków[/U]. Młodziutki organizm rośnie i potrzebuje innych składników, witamin i minerałów (innych proporcji) niż pies dorosły. Wysokiej jakości sucha karma odciąża Cię od podawania dodatkowych suplementów: wapnia, żelaza itd. Jadłospis, tak jak pisałyście powyżej można urozmaicać twarożkiem, rozbełtanym żółtkiem, marchewką, jabłkiem bez skórki... I choć serce się kraje, jak siedzą pod lub obok stołu, wpatrzone w każdy kęs obiadu włąściciela... I głośno przełykają ślinę - jakby były notorycznie głodzone - to lepiej je tego oduczyć... ;) Jeśli chcesz, żeby Twój piesek był zdrowy - nie karm go swoim obiadem. Żółtym serem. Kiełbasą. Kaszą. Ziemniakami. Słodyczami. I nie dawaj kości. Żadnych. I sorry Skibka - [B][U]CZEKOLADA (NAWET W NIEWIELKICH ILOŚCIACH) JEST DLA PSÓW TRU-JĄ-CA![/U][/B] Byłam świadkiem, kiedy właściciele przywieźli do lecznicy suczkę spanielka, która została poczęstowana czekoladą. Nie udało się jej uratować.
  17. Czy domki się odezwą?
  18. No... taki "sporawy" jest. A tak naprawdę to przesłodki misiaczek - przynajmniej podczas drogi :) Grzecznie siedział na tylnym siedzeniu. Zadnego skakania, przemieszczania się i włażenia na kierowcę. Pati - jak wyglądają jego relacje z innymi psiakami? Wygląda na zrównoważonego emocjonalnie. Trochę ostrożny na nowym terenie, ale słodziak, prawda? Ps. Cekinko. Nie karmimy psów przed podróżą :cool3:.
  19. Pytanie jak w tytule... ile cierpień jest w stanie wytrzymać pies...
  20. Jezu... on sam się z tego uwolnił? Czy ktoś go znalazł?
  21. [quote name='benkul']Dziekuje ABRAKADABRA za poradę w sprawie uszek mojego Fadusia udam sie do york centrum i zobacze a mieszkam blisko. A jak myślisz powinnam go już ostrzyc? Bo mi się wydaje że ma już za długie włosy i wogóle jak go uczeszę to za chwilke wygląda jak by wogóle nie był czesany. Czy jeszcze za wcześnie na strzyżenie ma 5 miesięcy? Z góry dziekuje za poradę. A może znasz jakiegoś nie drogiego fryzjera psiego oprócz york centrum?[/quote] Tak jak pisałam - gwarantuję, że w York Centrum na Czerniakowskiej uszkami zajmą się za darmo. Jeśli chodzi o strzyżenie - ludzie preferują różne fryzurki :) Zależy co Ci się podoba. Ja jestem zdania, że psiaki, które nie jeżdżą na wystawy nie muszą mieć długiej szaty. Chyba, że właściciel ma czas, żeby pielęgnować szatę na "codzień" (papiloty), a piesek ma sierść, która jest jego ozdobą. Krótka fryzurka jest praktyczniejsza ( nie wplątują się w nia rzepy, trawa, gałęzie - w lecie). Nie gromadzi się zbrylony śnieg (w zimie). Kąpiel trwa krócej, podobnie jak suszenie suszarką. Krótka sierść jest wygodniejsza w utrzymaniu. Ale to zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Jeśli chodzi o tańsze salony - pewnie, że znam. W jakiej okolicy Warszawy mieszkasz? Wniosuję, że niedaleko Czerniakowskiej, bo to już napisałaś. Na Niepodległości (teraz nie pamiętam numeru) w lecznicy jest fryzjer, który strzyże za 50 zł (bez kąpieli). Jak chcesz - sprawdzę nr. Mój kolega czesze, strzyże i kąpie tam swojego rodowodowego yorka.
  22. [quote name='Cekinka13*']Abrakadabra, w tej chwili pan na wyłączoną komórę - będę dzwoniła jutro. Planuję zabarać Kumpla do hoteliku we wotek - mogłabyś go zawieźć do Pati we wtorek? :modla: W sumie to muszę upewnić się, czy Pati ma jeszcze miejsce... A tego zabitego psiaka rzeczywiście bardzo, bardzo szkoda... :-([/quote] Upewnij się skąd jest ten człowiek. Jeśli podtrzyma swoją gotowość do przyjęcia Kumpla na Ds - może lepiej dowieźć go bezpośrednio, bez angażowania Pati. Tylko pytanie - jak sprawdzić domek ... Zresztą... Po co ja Ci udzielam rad. Ty dobrze wiesz co robić... A Kumpel wygląda jak słodka poczciwina ... Słodziak taki :) Cekinka... Nie dam rady w tym tygodniu ruszyć się gdziekowlwiek.. Mam sesję, egzaminy, pracę magisterską itp, itd. Jeśli będzie konieczność - pomogę Ci po 03.02. ...:-(
  23. [quote name='benkul']Ząbki to on ma już w większości swoje ,wapnia mu nie podawałam,a z tymi uszkami to masz racje wiem że są zarośnięte strasznie, zamierzam właśnie udać się z nim do fryzjera, może ktoś zna dobrego i niedrogiego w warszawie? A propo wapnia to może mi napiszesz co mam mu podawać byłabym wdzięczna. Z góry bardzo dziękuje. dodam jeszcze iż nie mam doświadczenia w yorkach jest to mój pierwszy yoczuś wymarzony i ukochany.[/quote] To cudownie, że jest wymarzony i ukochany :loveu: Dbaj o niego i rozpieszczaj! Jest słodki i ma kochającą Panią. Co do uszek... Ostrzyżenie końcówek uszu może mu troszkę pomóc. Do tego można dołączyć "podklejenie". Z całą pewnością mogę Ci polecić York Centrum przy Czerniakowskiej w Warszawie. Na taki drodniutki zabieg możesz przyjść "prosto z ulicy". Gwarantuję, że jeśli poprosisz o ostrzyżenie koniuszków i podklejenie - nie wemą ani grosza. A cała sprawa potrawa 1 minutkę. Strzyżenie z kąpaniem w tym zakładzie jest dość drogie i trwa ok.2-3godziny (130 zł), ale psy wyglądają CU-DOW-NIE po zabiegu:lol: Natomiast gwaranuję Ci, że za taki drobiazg jak uszka nie wezmą ani złotówki. Na moją odpowiedzialność. Może ten zabieg pomoże w ich postawieniu... Jeśli nie- czym się martwisz? I tak jest słodki :loveu:
  24. [quote name='deathgs']Charly jesteś wielka!!! Suka moich rodziców też ostatnio wpadła pod lód bo myślała, że na lodzie taka fajna zabawa ale tata na szczęście ją wyłowił![/quote] Jezu... Charly... Ja bywam w Elblągu i wiem jak wygląda ten kanałek.... Jesteś Mistrzynią Świata :loveu:
  25. [quote name='salamandra15ab']Witam ! Od wtorku jestem pańcią Abry.Sto pociech ... Dzięki za radę; będę próbowała.Wcześniej miałam już pieski ze schroniska , ale nie były to szczeniaki.Jestem już wiekowa i całe szczęście , że jest nas w domu troje ..do kochania Abry,bo jak na szczeniaka , to siłę ma jaK ...koń pociągowy.Pozdrawiam ![/quote] Jak tam nasza Śnieżynka (zwana Abrą ;))? No ... fakt, że na szczeniaczka to ona nie wygląda - ale nim jest :loveu: Dlatego, jeśli skorzystasz z rad Gagaty - na pewno poradzisz sobie z jej temperamentem ... Trzymam kciuki!
×
×
  • Create New...