-
Posts
2484 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Patisa
-
[quote name='Asiaczek']No tak. Ja też mojego ponad 9-letniego baska pozbawiłam ostatnio męskosci. Obawiałam się, że następnego sezonu cieczkowego mogę już nie wytrzymac;) Dobrze, że tak zdecydowaliście. Jak trza, to trza! A teraz czekamy na fotki slubne i weselne itp... pzdr. pzdr.[URL="http://www.dogomania.pl/threads/18883-Basenji-Asiaczek-przyjaciele/page1556"][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/8594/wazirbanner.png[/IMG][/URL][/QUOTE] No właśnie dla takich odpowiedzi pisze takie wypociny na forum. :cool3: Bo mi tu w domu niektórzy nerwy psują, robiąc podśmiechichy, że Frodek to już "Frodzina" :mad: Frodek wprawdzie młody ( 4 lata), ale już kariery reproduktorskiej i tak już by nie zrobił, bo zanim bym się z nim ponownie wybrała na ring, to ten pies już całkiem by osiwiał. A tak... mam nadzieję, że wraz ze spadkiem poziomu testosteronu we krwiobiegu, Dodziński będzie miał kilka razy mniej obitą gębę :p
-
"Się natłumaczę, natłumaczę, a toto i tak nie zrozumi" [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/1545/1010460.jpg[/IMG] "Ech..." [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/3512/1010466q.jpg[/IMG] "Grunt, że ja jestem taka piękna, wspaniała i posłuuuuchana! :loveu:" [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/5095/1010469.jpg[/IMG] :diabloti:
-
Jeszcze zdjęć weselnych nie mam, ale mam za to kilka dzisiejszych fotek 4nogów oraz najnowsze newsy :cool3: Sarka miała "coś jakby cieczkę" - mimo sterylizacji, co zdarzało się już wcześniej. jednak nigdy wcześniej nie mieliśmy z tym aż takiego sajgonu, jaki był teraz :shake: Frodo wył 24h/dobę, non stop. Do tego Sukowina też podłapała patent z "jęczącym psem" i wyła razem z nim. Drzwi podrapane, zero snu w nocy, zero jakiegokolwiek posłuszeństwa ( suk z 5 razy pod rząd uciekał mi w nocy gdzieś...w dal, co udawało jej się na różne sposoby :mad: ), sranko i sikanko Saruni w nocy, bo niby "nie wypuściliście mnie, a mówiłam, że mi się chce!" ( o 3 w nocy :p ). Tragedia. Najbardziej w tym wszystkim jednak zmartwiło mnie zachowanie Froda. Nigdy wcześniej jajka nie przesłaniały mu mózgu tak jak teraz. Dosłownie jakby jakaś czarna gradowa chmura przesłoniła mu wszystko inne, tylko Sara - w konsekwencji stał się znerwicowany, bardzo agresywny w stosunku do innych zwierząt i kompletnie głuchy na moje komendy :shake: Rzucił się jak wściekły na kundelka moich rodziców i o mało nie skończyło się tragedią, bo nie zareagował ani na komendę, ani na okładanie szczotką...trzymałam w dodatku Sarę za obrożę, która też chętnie wpadłaby w dym bijatyki :angryy: To zawsze był dominacyjny pies i zdarzały się już sytuacje, że Chuck Norris ( kundelek rodziców :eviltong: ) został przez niego szarpnięty w ramach pokazania "gdzie jego miejsce ". Nigdy nic groźnego i zawsze był spokój, gdy reagowałam. Nie tym razem... Dotarło do mnie, że to może się powtarzać jeszcze przez kilka kolejnych lat, a przecież NIE MOŻE! - już mój małżonek ( jak to brzmi :evil_lol: ) zaczął snuć czarne wizje, jak to Frodo ni z gruchy ni z pietruchy rzuca się na nasze małe dziecko. Wersja mało prawdopodobna - bo dobrze znam tego psa, ale... no właśnie. W mojej głowie pojawiło się "ALE", ponieważ sama byłam świadkiem, jak ten pies pod wpływem feromonowej burzy zmienia się diametralnie. Normalne w psim świecie, ale nie do przyjęcia w moim :shake: Dlatego podjęłam decyzję, która chyba bolała bardziej mnie niż samego psa - i Frodo został [COLOR="#ff0000"]wykastrowany[/COLOR]. Szkoda mi było jak nie wiem, bo to piękny dalmatyńczyk, miałam pewne ambicje, by za jego sprawką trochę pobuszować po ringach :-( Teraz jednak byłoby to niemożliwe z racji technicznych - dziecko mnie nigdzie nie wypuści w najbliższym czasie.:shake: a dla samego Froda bedzie to też bezpieczniejsze. Co wiosnę biegał po okolicznych sukach ( jak udało mu się nawiać z posesji :mad: ) i już miałam ze 3 przypadki, że wracał z obitą mordą. Raz nawet miał szycie :shake: Mam nadzieję, że kolejną cieczkę Sary przeżyje spokojniej. A no i jeszcze jeden potężny argument! Noszę w planach zakup nowej bokserki - jeszcze nie sprecyzowałam kiedy, najwcześniej za rok, najpóźniej za 3 lata... - i na pewno będzie to sunia hodowlana. Więc jej cieczki to nie będą takie jak obecnie u Sary - krótkie, słabe- tylko prawdziwe, 2 tygodniowe pachnidłowanie :roll: A tego to już sobie nie wyobrażam - Frodo i młoda suka w rui :mdleje: Dlatego mam nadzieję, że nie będę żałowała tej "zbrodni przeciwko męskości". Choć jak spojrzałam wczoraj na złoty medal Froda, to mi się ryczeć zachciało :-( Ufff....... Grunt, że Frodek przeszedł operację pomyślnie, jest 3 dzień rekonwalescencji i pies nawet nie zauważył, że coś zgubił :p Oby był wesolutki jak dotychczas :roll: No a teraz foty ;) Zła Brandżelina wygraża się Frodowi :cool1: [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/2356/1010450.jpg[/IMG] "Co za baba...:shake: " [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/4732/1010451.jpg[/IMG] "Zupełnie nie wiem o co jej chodziło?!" [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/7743/1010452.jpg[/IMG] " A mam Ci jeszcze raz przetłumaczyć O CO mi chodziło?!!" [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9226/1010467x.jpg[/IMG] "Oj dobra, daj spokój..." [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/7290/1010456b.jpg[/IMG] "Ech, za babą nie trafisz...:niewiem:" [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/2063/1010459u.jpg[/IMG]
-
Jaka fantastyczna morda! :loveu: [url]http://img17.imageshack.us/img17/8813/img9227j.jpg[/url] Jest urocza :lol::loveu: [url]http://img687.imageshack.us/img687/8693/img9239t.jpg[/url]
-
[quote name='magdaww1'] Wypali na 100%[/QUOTE] :Rose: [quote name=':: FiGa ::']I pisz od razu jak bylo :cool3:[/QUOTE] Ale gdzie? na maturze czy w małżeństwie? :lol: Na tym pierwszym... wiedziałam, że chemia rozszerzona będzie najgorsza z tego całego dziadostwa, ale nie myślałam, że aż tak :tard: Reszta poszła mi całkiem całkiem, ale toto dziadostwo... ostatnie 4 strony w ogólne nie wiedziałam o co mnie oni tam pytają ??? :splat::shocked!::niewiem: Ale cóż... było i się zmyło...najważniejsze, że to już koniec :cool3: Dziś pierwszy dzień wolności :Cool!: Tylko, że właśnie dziś uświadomiłam sobie, że tej wolności zostało mi jeszcze całe 8 dni i wieczór :stupid: :lol: ale nie ma tego złego... szczerze, już się nie mogę doczekać swojej obrączki :laugh2_2: Żałuję, że nie wzięłam dziś aparatu na spacer z psami :splat: Saruni całkiem już odwala na starość - o ile całe życie Szanowna Psina nie mogła mieć zmoczonego nawet paznokietka w kałuży, o tyle dziś wlazła sobie niczym święta krowa do stawu ( takiego małego za moim domem) i łaziła radośnie chłodząc dupsko w wodzie. aż całego pyniola miała zielonego od glonów :hand::biggrina: Pozdrawiam ;)
-
[quote name='hecia13']Wiesz, tak sobie myślę, że Maryśka tam, za TM, będzie z nas zadowolona... Nie możemy pozwolić, żeby puste (strasznie puste :()miejsce w naszym domu się marnowało!!![/QUOTE] Jaka świetna wiadomość!!! :laola: Saruńka to taka urocza boksia:loveu: Oby psinka szybko się u Was znalazła ;)
-
Widzę, ze i u Was temat "dzieci" na topie :lol: Piękne maluchy [IMG]http://psiarze.com/images/1242325766/1_500/90348526.jpg[/IMG] Magdo, a powiedz jak z popytem na małe silky ? Jest zainteresowanie ta rasa? Bo wiem, ze póki co, jest ich w Polsce niewiele... ale zdawało mi sie, ze coraz więcej ludzi wie, co to za rasa i widząc silka nie krzyczą "duży york!" Pozdrowionka ;)
-
[quote name='Yana']Patisa dopiero dzisiaj przeczytałam nowiny... nie ukrywam, że trochę szok :crazyeye: życzę Wam wszystkiego naj, naj :loveu: i czekam oczywiście na fotki ze ślubu :lol:[/QUOTE] No ja nie wątpię, ze szok :cool3: Ale tak to jest jak się długo nie odwiedza galerii - ja sie zdziwiłam Twoim nowym nabytkiem w postaci pregusa , a Ty moim w postaci - męża i bobasa :lol: [quote name='magdaww1']Dopiero doczytałam. Ogromne gratulacje!!! Ja również wyszłam za mąż zaraz po liceum ale moją córcie urodziłam w wieku 17 lat. Nigdy nie żałowałam, że tak szybko stałam się matką. Powodzenia życzę i jeszcze raz gratuluje.[/QUOTE] Milo mi powitać kogoś z grona silkow- jak zobaczyłam Twoje psiaki, to znowu odezwało się moje dawne pragnienie posiadania psiaka tej rasy :loveu: powiem szerze, ze tez planuje tego nie żałować. :cool3::lol: mam nadzieje, ze chociaż tyle z moich planów wypali :roll: [quote name=':: FiGa ::']To jutro bedziemy trzymac mocno kciuki :cool3:[/QUOTE] Dzięki :Rose:
-
[url]http://global.images8.fotosik.pl/1922/78521992241b8d54.jpg[/url] Jak PIĘKNA!!! Jej... gdyby nie to, że mam swojego wegetującego Grzyba w postaci Sarki to ...ach, żeby trafiła w dobre rączki. Śliczna młoda suńka:placz: :loveu:
-
No mnie też powaliło na łopatki :lol: Ach...we środę mam ostatni egzamin maturalny - chemia rozszerzona:razz: ustne mam już za sobą - i całe szczęście, bo to dziadostwo najbardziej stresujące było :shake: ale już za mną - z polskiego miałam trzeci wynik w grupie - 15/20pkt, więc myślę, że nie tak źle. Ale dziadostwo ten polski, angol podobał mi sie bardziej...wprawdzie miałam tylko jeden pkt więcej ( wylosowałam fatalny zestaw rozmówek :niewiem: ) ale i tak było łatwiej - na luzie, trochę popaplałam i tyle. a tu na polskim...wyrecytowałam swoja pracę najpiękniej jak umiałam, a jak dosolili mi pytania to myślałam, ze kapcie pogubię :eek2: zresztą wszystkim dosolili...ludzie wychodzili z sal i ryczeli - dosłownie :shake: ale póki co - relaks muzyczny :cool1: [video=youtube;Uo7ePfyZQD0]http://www.youtube.com/watch?v=Uo7ePfyZQD0&feature=related[/video]
-
Te Kocury mnie powaliły...:turn-l::roflt: [video=youtube;Y2gYiiLSidE]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Y2gYiiLSidE[/video]
-
haha...bo jak się nie ma "wtyk" we wsi, to lepiej się tam nie pokazywać :evil_lol::cool3: niezła kobita :razz:
-
Elbląg - Shar pei z rozmazanym tatuażem w pachwinie.
Patisa replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Ale śliczny jest naprawdę...[IMG]http://img857.imageshack.us/img857/9954/p4260398.jpg[/IMG] -
Filmiki z Bobasami świetne ! Oglądam sobie resztę bokserskich filmików na youtube :cool3: Magda nie martw się, bokserzydła chyba już tak mają, że siwieją już w kołysce :lol:
-
[quote name='Nutusia'] Co do Sary, to mam obawy, że rodziła co cieczkę. A szczeniaki... zasilały budżet domowy - nie przeznaczony broń Boże nawet w najmniejszym ułamku na utrzymanie psów :([/QUOTE] Yhhh...to i tak dobrze, że zdecydowali się ją oddać :shake:
-
[quote name='Afryka']Tutaj też pachnie jakąś fobią. Jeden nie cierpi dzieci, drugi psów, a trzeci psychologów.[/QUOTE] hahha, każdy ma jakąś fobię ;P
-
[quote name='Arwilla'] [B]Patisa[/B] - skoro "gorący to temat", to gratuluję...:razz:[/QUOTE] Haha...a dziękuję ;) [quote name='ojasia'] Myślę, że nam, jako społeczeństwu, przydało by się więcej empatii, bo czasami na prawdę ciężko jest normalnie funkcjonować. [/QUOTE] Dokładnie tak. ;) nie wiem czy tylko " w tym kraju" czy może po trochu wszędzie jest tak, że ludzie wolą obrzucać winami i obarczać obowiązkami wszystkich dookoła, niż samemu zrobic cokolwiek więcej, niż "koło siebie". Ludzie z dziećmi " jak oni prowadzają te psy, wózkiem przejechac nie mogę!", ludzie z psami " jak te baby jeżdżą tymi wózkami, cały chodnik zajmują!", starzy ludzie jęczą pod nosem, że psy "straja im pod oknami,a te dużze to najgorsze, bo zabic może...", a do tego mamy jeszcze "bezpańsko" hasające dzieci, które albo piszczą na widok psa, albo biegną go wymacać... piękny obraz, istna dżungla. :shake: [quote name='Arwilla'] [B]Patisa[/B] - miałyśmy zaliczyć z Młodą w tym roku Katowice, ale nie wyszło... może to i lepiej... Za to po wystawie naoglądałyśmy się od groma pięknych kup na parkingu przy Spodku... na szczęście były też ślady po posprzątanych kupach... ;)[/QUOTE] Ślady po sprzątniętych, wow...jaki postęp w tym społeczeństwie :crazyeye::p
-
[quote name='Asiaczek']Mój... Pzdr.[/QUOTE] wow... to przykre :/ a od której strony ciągnie się ten temat? Bo wstyd się przyznać, ale wcześniej nie zaglądałam i nic kompletnie nie wiem...
-
[quote name='Iv_']Bądźmy dobrej myśli, mają trochę ogłoszeń, może ktoś sensowny się zgłosi.[/QUOTE] to na pewno - piękne psiaki bokserzaki, w dość młodym, ale już nie "gówniarskim" wieku. Myślę, że nie powinno być problemów. :)
-
Zawitałam tu chyba pierwszy raz... i patrzę, że oto tu się prezentuje bardzo przystojny Pan Boxer :cool3:
-
[quote name='kropka77'] Czemu to robię? A temu,że mimo mojej awersji do dzieci zdaję sobie sprawę,że za kilka lat będą to dorośli ludzie. Pewne rzeczy układają sobie w główkach już w wieku kilku lat. I może dzięki temu krótkiemu spotkaniu wyrosną z nich osoby o większej ilości empatii niż reszta społeczeństwa. A może Dogomaniacy?[/QUOTE] Normalnie przykładowy bokseromaniak! :lol::klacz: [quote name='Dropsik77'] Afery nie ma co robić, nie potrzebne jest nam stałe wałkowanie tematu, wizyty u psychologów itd. [/QUOTE] Psycholodzy...prosze Was, czy któraś z Was miała kiedykolwiek do czynienia z "psychologiem"? Przecież Ci ludzie mają bardziej w głowach nasrane niż "człowiek z problemami" :lookarou: Może trafi się jeden na milion, człowiek z powołaniem w tej branży, ale większośc - to kompletna porażka. Przyszła moda z zachodu na psychologów, a szkoda, że dobrzy psycholodzy z tą modą nie przyszli ...:watpliwy: [quote name='Arwilla']A mnie się w oczy rzucił fragment o warczeniu przy misce... Nie toleruję ani gryzienia, ani warczenia, ani jakiejkolwiek innej formy "obrony"... Z drugiej strony, nie toleruję również męczenia psa, tłamszenia go, czy dokuczania mu... [/QUOTE] No i bardzo rozsądnie. :klacz: O ile rozumiem, że męczony przez dziecko pies może mieć chęć "poskromić szczeniaka" o tyle nie zamierzam dopuszczać do sytuacji, w których pies warczałby na dziecko. W ogóle to będę musiała się przyłożyć, by wypatrywać wszelkie próby dominacji moich bestii nad Małym...:razz: Niech sobie nie myślą... nie będzie spychania z łóżka, nachalnego opierania się o dziecko... "eski" będą mi tu elegancko schodzić Bobasowi z drogi i pokazywać brzuchy, jak tylko Mały się do nich zbliży :diabloti: Nie ma co bagatelizować nawet najwcześniejszych, pozornie "niegroźnych" objawów psiej dominacji, bo potem może być tylko gorzej. P.S. No to się naprodukowałam w temacie...ale cóż, no dla mnie to "temat an gorąco" :cool3:
-
[quote name='Wściekła Fredka']Ja ma dwoje dzieci i psa i zasada w obu przypadkach jest taka sama jedno jak i drugie należy pilnować. Dzieci jak i psy nie puszcza się bez opieki. Jak moje dziewczyny były małe miały zakładane szeleczki ze smyczą wielu ludzi się bulwersowało jak można dziecko na smyczy prowadzać.[\QUOTE] Bravo! Szelki dla dzieci sa super - sama na pewno bede tak swojego szkraba prowadzać. I też podejrzewam, ż ereakcje tych wszystkich "przemądrych" ludzi będą podobne "jak można prowadzać dziecko na smyczy?!!" Pytanie jak można puścić dziecko samopoas po markecie, albo parkingu samochodowaym, CHODNIKU :mad: Może i zabawnie to będzie wyglądało - w jednej rece smycze z psami , w drugiej - smycz z dzieckiem, ale tak się składa, że natura obdarowała mnie wyobraźnią i nie bede robić rosyjskiej ruletki z życia mojego dziecka :p [quote name='Wściekła Fredka']Są też psiarze którzy wychodzą z założenia że dzieci to potwory i najlepiej było by wytępić wszystkie Matki i dzieci. [/QUOTE] Haha...to taka Mamuśka z dzieckiem będąca jednocześnie zapaloną dogomaniaczką to chyba niezły wybryk natury, co? :lol: Ciekawe ile zarazków roznoszą moje poczwary w tych swoich faflach, "zgrzybłych" zakamarkach swoich paszczy... :razz::evil_lol:
-
[quote name='Arwilla']A mnie się w związku z powyższym przypomniało ubiegłoroczne agility... Wybrałam się tam z dzieckiem i szczerze mówiąc poziom "uprzejmości" wśród psiarzy był tam na najwyższym poziomie... Większość patrzyła na moje (i nie tylko moje, wiele rodzin przyszło z dziećmi oglądać te zawody) dziecko jak na rozdeptaną na chodniku kupę... Na jej "czy mogę pogłaskać pieska?" najczęściej słyszałyśmy opryskliwe "Nie!" idące w parze z krzywym spojrzeniem...[/quote] [B]Arwilla[/B], w takim razie powiem Ci od razu, że na wystawę psów też nie masz co się z dzieckiem wybierać - byłam ze swoim psem i BARDZO rozczarowało mnie zachowanie hodowców i handlerów! Też były tam rodzinki z dziećmi, także traktowane jak "rozdeptane gówno an chodniku". Większość wystawców była opryskliwa i naprawdę nieprzyjemna. Ja zabiorę swoje dziecko chyba tylko, jeśli będę jechać ze swoimi psami, a podchodzić będziemy tylko do znajomych, bo nie ma co ryzykować...często właściciel agresywniejszy od psa. :roll: Tak mi było za nich wszystkich głupio, że jak przechodziła koło nas jedna rodzinka, i Pan Tata wskazał palcem na moje Frodka i powiedział do takiej 3letniej córeczki " Zobacz Kochanie, dalmatyńczyk! " to sama zaproponowałam im, żeby sobie go pogłaskali. Do zdjęć chyba też im pozowaliśmy.... :eviltong: [quote name='Arwilla']To już chyba wolę pokręcone mamuśki, niż pokręconych psiarzy...[/QUOTE] To zależy, odchyły w obie strony są "błędem matrixa" :cool1: Ale fakt, że z kobitką sfixowaną na punkcie dziecka chyba prędzej da się dogadać niż kimś kto fanatycznie wielbi swoje psy, ludzi traktując jak przykrą konieczność... :roll:
-
[quote name='xxxx52']Bylam w odwiedzinach kilka lat temu u mojej mamy ,ktora ma zawsze i miala 4 psy w tym owczarka niem.Wszystkie psy mieszkaja w domu.Wtedy moja corka miala 4 latka.psy byly kochane ,ale jedna chwila nieuwagi i w z korytarza domu slyszymy krzyk ,moja corka skulona siedzi miedzy drzwiami i sciana i owczarek niem stoi nad nia.okazalo sie ze pies ugryzl corke w okolicy oka. To byla nasza wina ,gdyz nie nalezalo spuszczac z oka corki ,gdyz nie wiadomo co ona zrobila na tym korytarzu psu, bez naszej obecnosci.na szczescie w szpitalu byl zastrzyk ,opatrunek.Dziecko po tygodniu zapomnalo i pies takze;ale od tej pory corka zawsze byla z nami podczas odwiedzin u babci i dziadka Moj jamnik tez ugryz mojego malego syna pare lat temu ,gdyz syn byl zazdrosny o psa ,ktory spal zawsze przy moim lozku.Syn krzyczal ,a moj Max sie zdenerwowal podbiegl do syna i go ugryzl,ze i krew sie pojawila .W ciagu 18 lat moj jamnik 2 x ugryzl syna ,ale to byla nauka dla niego ,ze nie wolno przeszkadzac zwierzeciu kiedy spi. W jednym i drugim przypadku to nie zwierzeta sa winne tylko ludzie .Pies jest psem i nalezy go tez szanowac i nie wolno traktowac jak zywa maskotke.Ci rodzice ,albo dziadkowie co kupuja szczeniaczka dzieciom to mnie az paralizuje ,niech lepiej kupia pluszowego psa czy kota i postawia sobie na kanapce.jest bezproblematyczny mozna go i wsadzic do pralki i wyprac. Pragne zaznaczyc ,ze moje juz dorosle dzieci i moja wnuczka kochaja zwierzeta i nigdy by psom czy kotom nie zrobily krzywdy i sie zwierzat nie boja.[/QUOTE] [B]xxxx52[/B] moja teściowa opowiadała o podobnej sytuacji - w roli głównej też pies w typie ON. Pies od szczeniaka miał styczność z jej rodziną - dzieci jej znajomej bawiły się z nim od zawsze. Mimo to, pewnego razu, gdy już i córka znajomej i pies byli starsi ( ale kontakt w międzyczasie był podtrzymywany), ta dziewczynka przyszła do domu teściowej, po coś tam ( mieszkała niedaleko) i weszła do ich domu sama. Owczarek, mimo że doskonale znał dziecko i często sie razem z nim bawił tym razem rzucił się na małą. Nic jej nie zrobił ( nie ugryzł) ale jak teściowa wybiegła na korytarz( usłyszała krzyki) zobaczyła jak dziewczynka stoi przyparta do ściany zasłaniając rękoma twarz a pies dyszy nad nią. Także takie sytuacje się zdarzają i jest to nauczka dla wszystkich na przyszłość, by nie zostawiać dzieci samych, nawet z psem, który "jest bezpieczny" Co do tego, że nasz pies ma prawo ugryźć nasze dziecko... cóż, ma czy nie ma, należy pamiętać, że pies postrzega nasze małe dziecko ( sama nie wiem dokładnie do którego roku życia dziecka ) jako szczeniaka. I tak też je traktuje, czyli - zachowuję pewną rezerwę tolerancji dla malucha, tak jak suki robią to względem swoich młodych, pozwalając im na wiele. ALE do czasu...:razz: gdy szczenie zbytnio się rozhasa i za mocno ugryzie matkę to ta tzrepnie nim - nie robiąc większej krzywdy - przywołując do porządku. Stary pies tak samo zachowa się w stosunku do dziecka, które bedzie mu dokuczało - będzie próbował przyrównać go do porządku - co w sytuacji, gdy mamy doczynienia z dużym psem, może się skończyć źle. :shake: Ja mam bokserkę i dalmatyńczyka i choć oba psy są łagodne w stosunku do domowników, to i tak wiem, że nie zaryzykuję pozostawienia swojego dziecka nimi sam na sam, nawet na sekundę. Moja suka miała w swojej karierze szczeniaki ( jeszcze przed sterylką, niestety :roll:) i wiem, że jest cierpliwa, do czasu...:razz: Dalmatyńczyk z kolei ma swoje różne... ceni sobie prywatność, a jeśli ktoś ma go głaskać to najlepiej ja bądź też moja siostra. Obawiam się, że tak jak to do tej pory było, obecność natrętnych dzieci będzie traktował jako przykrą sytuację bez wyjścia. :roll: Trochę mnie to martwi, szczerze powiem, ale mam nadzieję, że źle nie będzie ( będzie - bo zasadniczo zacznie się od sierpnia :cool3: )
-
[quote name='filodendron']Patisa, gratuluję optymizmu, dobrych chęci i dogomaniackich planów przyszłościowych dziecka - nic tylko trzymać za Ciebie kciuki. Niestety w realu idioci i psychopaci występują nie tylko w jakiś hipermarketach, ale także wśród "psiarzy".[/QUOTE] Ależ ja jestem tego w 100% świadoma. [B]filodendron[/B], każdy objaw fanatyzmu jest zjawiskiem negatywnym ;) Co jednak nie zmienia faktu, że to rodzice powinni pilnować swoich dzieci i to TYLKO oni ponoszą za nie odpowiedzialność. I oby nikt z nas nigdy nie musiał pluć sobie w brodę, że mógł być bardziej uważny... :roll: Ta sytuacja, od której rozpoczął się temat jest dla mnie przykładem na to, że to jednak wina matki, nie dopilnowała dziecka, które się oddaliło- dobrze, że NIC ZŁEGO się nie stało. Choć cóż... jak świat światem, przecież słyszymy też czasem o sytuacjach, że mimo rozwagi rodziców dzieciom dzieją się krzywdy. :shake: Racja, że należy mieć ograniczone zaufanie do obcych - sama na pewno nie pozwolę dziecku zbliżać się do innych beze mnie. :roll: [quote name='filodendron'] Jak to śpiewał Kaczmarek - "Życiowy bilans szczęść i nieszczęść Musi w efekcie wyjść na zero Szczęście to jakby w pewnym sensie Początek nieszczęść jest dopiero pero, perooo, bilans musi wyjść na zero" Wesołego prima aprilis :D [\QUOTE] Hmmm... święte słowa - też kiedyś przebiegło mi przez myśl, że za każdym razem, gdy jest w życiu już tak bardzo dobrze, wszystko na swoim miejscu, po prostu ok... musi wydarzyć się coś, co tę radość zakłóci. Życie.:roll: