Jump to content
Dogomania

Patisa

Members
  • Posts

    2484
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Patisa

  1. Piękne dalmasie ...okropny los je spotkał:-(
  2. Kopiowanie to samolubstwo. Ludzie zasłaniali się jakimiś tam zaletami higienicznymi itp. ale zostały one ostatecznie obalone i wyśmiane. Fakt jest jeden- jeżeli ktoś kopiuje uszy /ogon swojego psa to robi tot tylko dlatego, bo "tak JEMU się podoba". Szkoda, ze nie ma zakazu wpuszczania kopiowanych psów na wystawy, tak jak jest to w Niemczech. Ale za to weci mają zakaz wykonywania zabiegu. a ja nie oddałabym mojego psa po skalpel jakiegoś skorumpowanego weta, któremu zależy tylko na kasie. :/
  3. skubany, ale się zbulwersował! nawija jak szalony( duży jaki majestat :D )
  4. to raczej bez różnicy czy są to rasowe suki czy nie. Istnieją te same zagrożenia i ma się te same korzyści ze sterylizacji. tez uważam, ze więcej jest zalet :)
  5. masz nowe foty Luny? Z jej nowego domku? Ja nie mogę znaleźć DT ani DS dla wyżła, pies obecnie błąka się gdzieś w okolicach Białej Podlaskiej... na dodatek młoda suczka również szuka domu, bo obecna właścicielka ją wyrzuciła:-( [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10676206#post10676206[/url]
  6. Nooo, taki prawdziwy, dorodny mężczyzna z niego się zrobił! :cool3: Choć 12 miesięcy w przeliczeniu na ludzkie to tylko 16lat. Młodziak z niego ( w moim wieku heheheh)
  7. Patisa

    Bokseromaniacy

    och, nowłąśnie! pomyliło mi się z kardiomiopatią...to ona jest b. częsta wśród boksów. Ja jednak mam nadzieję, ze jeżeli hodowle boksów będą prowadzone z głową, rozmnażane będą tylko psy po badaniach serca, dysplazji i testach psychicznych,z doskonałym eksterierem to rasa będzie z roku na rok tylko lepsza i zdrowsza. ;)
  8. Moment...to rejestrując się w ZKwP nie jestem automatycznie rejestrowana w FCI? A jada na wystawę za granica muszę być zarejestrowana w FCi czy też nie? I hmm...czy dobrze rozumiem, że aby unikną nieprzyjemności, związanych z przymusem zmiany przydomku hodowlanego muszę jak najszybciej po zarejestrowaniu się w ZkwP lecieć zarejestrować sie w FCI? I gdy to juz zrobię to mi będą mogli w kasze dmuchać?:cool3:
  9. Patisa

    Bokseromaniacy

    tak, jest dziedziczne i nierzadkie u boksiów, Dlatego tak ważne jest, aby bokserowi rodzice mieli robione EKG. prócz tego oczywiście badanie na dysplazję, też u boksów nie rzadką :shake:
  10. Patisa

    2 psy

    [quote name='ayshe'] latanei za tropami zwierzaczkow to wogole wyklucozne.:mad:.to po prostu klusownictwo.straszy zwierzyne i jest malo zabawne i niebezpieczne dla psow.[/quote] to jedyna alternatywa. Mogę je pozamykać, wtedy nie natkną się na zająca ani bażanta,a le tego nie zrobię. One nie biegają po lesie i nie straszą tamtejszych zwierzaków, biegają po mojej łące, po moim polu i po moim ogrodzie, a gdy znajda tam obgryzającego drzewka zająca to go zwyczajnie gonią. Nigdy nic nie złapały. Zając cały, a ja zadowolona, bo szkód mniej. Ja nie mam psów myśliwskich, mam dalmasia, ktory che po prostu biegać i boksię, która pragnie tego samego. Jeżeli tego im dostarczę to jest git. A jeżeli moga robić to wspólnie to jest podwójny git;)
  11. Patisa

    2 psy

    [quote name='deer_1987']masz na mysli dwa psy nauczone przychodzenia?[/quote] no oczywiście, że tak. A jak można trzymać psa, chociażby jednego, który nie reaguje na zawołanie??:shake: [quote name='deer_1987']na pewno ciekawiej sie obserwuje zabawe psow ale czlowiek tez chce nauczyc psa agility czy czegos ;)[/quote] człowiek uczy swoje psy wielu różnych komend i pierdół i człowiek nie uważa, że dwa psy miałby mu w tym przeszkodzić. człowiek bierze jednego psa , ćwiczy z 10-30min, a potem drugiego. Nooo, chyba, ze pies wchodzi na wyższy szczebel to człowiek bieże oba i sprawdza, jak przeciwstawiają sie rozproszeniom( innym psom i sobą nawzajem). Człowiek agility nie ćwiczy( jeszcze) bo i tak nie bedzie jak jechać. Ale jak se człwoiek dorobi prawo jazdy to się wybieże, na pewno ;) [quote name='deer_1987']mam dwie suczki, dogaduja sie swietnie i widac ze mniej im sie nudzi jak np. nas nie ma w domu[/quote] O tym też mowa. Choć ja, póki były szczeniolami to zamykałam w klatkach, z obawy przed tym, co moge zastać po powrocie. Sara byłą wtedy jedynaczką, Frodo natomiast siedział mimo iż Sara nie. Nie skomplał nigdy. Siedział grzecznie na ulubionej podusi i obruzał gryzaka lub swoją piłeczkę miętosił, a ja byłam spokojna, ze nie zdemoluje domu. teraz gdy oba stały sie dorosłe( choć Frodzio lubi czasem poszczeniakować) zostawiam je luzem w domu, gdy gdzieś wychodzę.
  12. Patisa

    2 psy

    [quote name='BeataG']Co za bzdura! Kiedy z jednym ćwiczę cokolwiek, choćby chodzenie przy nodze, drugi się snuje. Gdy jednego prowadzę na ślad, drugi musi czekać przypięty do latarni itd. itp.[quote] człowieku, ale szkolenie to nie spacer mający na celu wyhasanie psa!:icon_roc: gdy ćwiczę z moimi psami nowe komendy to tez zawsze osobno. na zakończenie szkolenia zawsze chwile aportujemy sobie, albo ciągamy się sznurem, potem biorę drugiego psa i to samo. Ale moje psy, biegają na spacerach ZAWSZE razem, widzę, ze Sara woli biegać z Frodem( mam porównanie, bo 4 lata biegała sama), z kolei Frodo wzroku Sary nie spuszcza, uwielbiają się i nie rozumiem, dlaczego miałabym je izolować?! Tez nie mam najmniejszego problemu, gdy chcę pociągać linkę z psami obydwoma, albo aportować. jedyne co się zmieniło to to, ze mam mniejsze szanse w ciąganiu sznurka( bo ich dwoje), i aporty zawsze mam dwa przy sobie( albo jeden aport i piłkę, dysk ). Do weta codziennie chodzisz, ze drugi pies jest tak strsnie poszkodowany z tego powodu? Czasem biorę do weta oba( gdy idziemy sie profilaktycznie odrobaczać, szcepić itp) czasem idę z jednym ( gdy jakaś dolegliwość) i nie uważam,z ęby ten drugi, który zostaje sobie w domu cierpiał okropne męki w trakcie tej półgodziny- godziny naszej nieobecności.
  13. Patisa

    2 psy

    [quote name='Cimi'] Zasadnicza różnica : [B]nie muszę[/B] ale ja [B]chcę[/B]. No i wspaniale. ja nie widzę najmniejszego sensu, więc nie chcę. Z psami pojedynczo wychodzę, żeby szkolić, karmić itp. ale na spacery i zabawy chodzimy wspólnie. [quote name='Cimi']One pewno skaczą z radości, że psy mogą je gonić, nie ? Co to jest zabawa kosztem innych zwierząt :roll:.[/quote] heh, nie wiem czy byłaś kiedyś na wsi, ale uświadomię : u mnie WSZĘDZIE biegają zające i bażanty. kuropatwy także. i z tego powodu,z e one biegają, nie zmierzam trzymać psów w klatce 24h/dobę. A pies to pies, gdy złapie trop to nim podąża, a gdy zobaczy uciekającego zająca to go goni, a przynajmniej próbuje. Coś w tym strasznego?
  14. Patisa

    Bokseromaniacy

    endokardioza to wada serducha u bokserów, bardzo rozpowszechniona, tak? ( nie pomyliłam niczego?)
  15. Patisa

    2 psy

    [quote]Napisał [B]Cimi[/B] Po mimo, że mam dwie suki rzadko chodzą na wspólne harce, bo chcę się bawić z nimi sama, chcę poświęcać na spacerze uwagę tej jednej. I mi to pasuje :lol:[/quote]a to co takiego robicie na tych spacerach, że nie jesteś w stanie zając się dwoma psami tylko musisz z każdym osobno wychodzić?
  16. Patisa

    2 psy

    [quote name='prittstick08'][COLOR=red]biedne psy. Ja wzielam drugiego psa, zeby miec dwa razy wiecej czasu na spedzanie na szkoleniu, zabawie. przynajmniej jeden spacer maja oddzielnie.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Moje opsy by oszalaly jakbym je tylko puszczala i dawala sie wpsolnie wychasac. Byly by... niezaspokojone:evil_lol:[/COLOR][/quote] Przepraszam bardzo dlaczego BIEDNE??!:angryy: Moje psy nie są biedne, kochają biegać razem, wspólnie tropią bażanty i zające i wspólnie je ganiają. Nie ma tez najmniejszego problemu, żebyśmy bawili się we trójkę- idzie nam świetnie! To, ze Twoje psy nie potrafią się bawić ze sobą to trudno, jednak znakomita większośc psów kocha towarzystwo drugiego psa, a mają jeszce do tego właściciela, ktoiry wymyśla im ciekawe zabawy są w siodmym niebie. Postram sie poszukac zdjęcia, albo pstryknąć, gdy wracają ze spaceru. na pewno nie sa niezaspokojone. :angryy:
  17. Patisa

    2 psy

    [quote name='Cimi']Pierwszy raz takie coś słyszę :lol:[/quote] To jest 1. Moje zdanie, trochę bokserów w swoim życiu widziałam i taką regułę zaobserwowałam, ze pies nie zaatakuje słabszego od siebie, mniejszego,szczeniaka itd., natomiast suka jest mało tolerancyjna i zaatakuje zarówno obce szczenię jak i małego psa. One raczej respektują tylko duże i silne samce ;) 2. To samo stwierdza P. Dolindo- Dolindowska w swojej książce "Bokser" Oczywiście jak w każdej rasie zdarzają sie totalne odmieńce, no i oczywiście można te złe zachowania korygować szkoleniem. Moja suka, mimo że nie rasowa to w dużej mierze bokserowy chrakterek posiada. Miała duż eproblemy z zaakceptowanie Froda, ale teraz jets spoko i można ogladac ich całujących sie w mojeje galerii :lol:
  18. Axusia a masz ten filmik? Byłoby bez dyskusji i bez gdybań. :cool3:
  19. Ok. Dzięki za odpowiedzi! ;)
  20. [quote name='Moniek193']no powitac powitac ja juz tam jestem przedstawiona:diabloti:i ty chyba te z tego co widzialam:loveu:no i slodko:evil_lol:....[/quote] słodko, mięciutko i ślinotokowo :loveu:
  21. [quote name='Martinee']hey zdjecia rewelacja [URL]http://img152.imageshack.us/img152/8324/dsc00013di8.jpg[/URL] pasujecie do siebie ;d[/quote] :lol: dzięęki, hehe...ten wyraz twarzy...no to od razu widać, ze my duet zgrany. Ale powiem, że z suczem też zgrany duet tworzymy:cool3: Wychodzi an to, ze ze mnie taki mieszaniec...trochę boksera, trochę dalmatyńczyka...i Bóg wie jeszcze czego ( tego trzeciego wciąż poszukuję ;) ) Bym nawet wrzuciła takie śmiesznie zgrane zdjęcia moje i Sary( taki plastyś ze mnie jak i z niej :cool3: ) ale ja nie lubię się zbyt ujawniać, a tam jestem bardzo ujawniona.:megagrin:
  22. [quote name='Moniek193']Tez bokserka:loveu:[/quote] ooo, a więc miło mi poznać Panią Bokseromaniaczkę( powitać w klubie :diabloti: )
  23. Patisa

    2 psy

    [quote name='yuli_']Na pewno nie zdecydowałabym się na wzięcie dwóch szczeniaków np. 8-tygodniowych. Jeden, albo oba byłyby poszkodowane w wychowywaniu, bo jednak szczeniakowi należy poświęcić sporo czasu, a oprócz psów każdy ma swoje życie, inne obowiązki.[/quote] Nie rozumiem Twojego rozumowania. A jak masz jednego psa to nie musisz z nim chodzić na spacery, bawić się, szkolić, pielęgnować i żywić? Wszytko to samo, idąc na spacer idziesz po prostu z dwoma psami a nie z jednym. gdy pies jest jedynakiem jego jedynym towarzyszem jesteś Ty i to Ty musisz się z nim bawić i zaspokajać jego towarzyskie potrzeby. mając dwa psy, możesz być spokojnym, ze nie pomrą z osamotnienia( taka maksyma). Idąc na spacer z dwoma psami puszczasz je luzem i patrzysz jak wspólnie zaczynają harcować, bawią się same, Ty już nie jesteś konieczna do "wyhasania" aczkolwiek zawsze mile widziana( w trio jest bawić się jeszcze lepiej niż w duecie ;) )!:cool3: Odkąd mam dwa psy mogę w 100% stwierdzić, ze zajmuję się nimi mniej ( mniej pod względem zabaw z moim udziałem, mniej czasu na wybieganie psa itd.). O i byłabym zapomniała! Pies mając towarzysza może doskonalić swoje umiejętności komunikowania się z innymi psami, dzięki czemu nasz pupil w przyszłości nie będzie miał problemów z unikaniem konfliktów psio-psich. Przynajmniej dla mnie jest to duży plus, ponieważ mieszkam na wsi i nie mam dostępu do innych psów( a przynajmniej nie chciałabym mieć :/ ). [quote name='yuli_']Moja sunia miała pięć lat, kiedy do domu niespodziewanie przybłąkała się nowa sunia, około dwuletnia. Po trzech latach w końcu przyszedł czas na wymarzoną rasę i pojawił się szczeniak owczarka. Między suniami są różnice trzech lat i powiem, że jest to naprawdę rewelacyjny odstęp do nabycia psa.[/quote] rewelacyjny to on jest...do nabycia dziecka :lol: moja suka mieszkając sama miała duże problemy z zaakceptowaniem Froda ( miała wtedy 4 lata) . trzeba pamiętać, ze psy mają różne charaktery, w przypadku bokserek ( suk) wiadomo jedno - nie tolerują szczeniaków, suk, mniejszych psów. Z samcami jest zupełnie inaczej ( psi rycerze ;) ) i tak tez może być z kundelkiem. Jako dorosła suczka wychowywana na jedynaczkę może mieć problem z zaakceptowaniem nowego psa. [quote name='yuli_']Aha, mając taką gromadkę już teraz nigdy nie wyobrażam sobie życia z tylko jednym psem. Minimum dla mnie stanowi liczba 2, za to 5 to max, którego raczej w przyszłości nie zamierzam osiągać, żeby żaden pies mimo wszystko na tym nie ucierpiał(np. przez niewystarczająco czasu dla każdego z mojej strony) ;)[/quote] Głupie gadanie z tym brakiem czasu, naprawdę. te same spacery, ten sam czas karmienia, ten sam czas na szkolenie ( aczkolwiek dłuższy). jedyną różnica są koszta. Bo te rosną znacznie.
×
×
  • Create New...