-
Posts
2757 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by sybil
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
sybil replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No teraz to już kompletnie zgłupiałam. Różne rzeczy wyskakują i same znikają -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
sybil replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety takie "ulepszenia " dogo. Przed napisaniem kolejnego postu musisz "ręcznie" wykasować poprzedni ( ja tak robię, bo inaczej nie dawałam rady). Z cytatami jest gorzej - ja klikam na cytacie do usunięcia prawym klawiszem, lewym "zaznacz wszystko", potem znów prawym, zaznaczam lewym "usuń wszystko" i jakoś się udaje. -
Ależ ta Halinka ma pomysły ! Zwołała zgraję adoratorów i wspólnym wysiłkiem unieszkodliwili dogo na 3 dni. Skóra cierpnie jak pomyślę, co Ona jeszcze może wykombinować !
-
Zosieńko, wreszcie są wieści od Ciebie, Skarbeńku kochany Chyba Szef Was lubi, jeśli awansowałyście na Kierowniczki Budowy Najsmaczniejszego Domku Powiedz Majeczce, że kocham Ją bardzo , a razem z Sybi strasznie za Nią tęsknimy. Słodkich snów na mięciutkich chmurkach w oczekiwaniu na zakończenie budowy domku
-
Szkoda, że Panie Specjalistki nie zauważyły wpisu Murki... może rzeczywiście "popychacz" byłby pomocny? Jeśli chodzi o " masełko", to pies nie dostaje tabletki w kostce masła; jeszcze nie słyszałam, żeby odrobina masła na tabletce spowodowała biegunkę, no ale widać jestem niedouczona . Chylę czoła i już nie zabieram głosu, a Murka z pewnością poradzi sobie z tabletkami i Halinką, a dodatkowo pośmieje się czytając te przepychanki. Miłego popołudnia
-
O matko, dziewczyny dajcie spokój , Halinka przeczyta i dopiero się zestresuje ! U mnie też tabletki wylatywały jak z procy. Jestem przekonana, że pies wcale nie wie, że to dla jego dobra i oczywiście broni się, ale "jak trza, to trza". U mnie w końcu egzamin zdała metoda " tabletka i kciuk utytłane w maśle", rozdziawienie paszczy i wepchnięcie do gardzieli, ale z boku, nie na język. Może z Halinką też przejdzie ten numer?
-
O rany, jak wampiry namierzą ten bar to chyba zacznie się krwawy armagedon.
-
O jak bajkowo-romantycznie się zaczyna , a ja już drżałam z niepokoju, że ktosie uśmierciły Halinkę . Teraz to będzie Saga Rodu Hali-marów od zarania dziejów po dzień dzisiejszy
-
To prawda, wcale nie leczy... Zosieńko, masz TAM już koleżankę do robienia psikusów Szefowi... Moja Majeczka... Była z nami 8 lat, mały wojownik, tryskający energią i radością życia, przylepka pełna uroku i wdzięku; myślałam, że jeszcze dużo czasu przed nami, ale los chciał inaczej... Zaopiekuj się Mają, niech nie czuje się samotna...Często myślę o Tobie, Królewno . Bądźcie szczęśliwe i czekajcie, kiedyś spotkamy się znowu... Aniu, pozdrawiam serdecznie.
-
Dlaczego chcesz usunąć? Może lepiej przenieść do działu "Już w nowym domu" ? Tego typu działania może podejmować założycielka wątku czyli Beti-Buba.
-
Moniko, tak strasznie mi przykro, współczuję...Tinko kochana, biegaj wolna od bólu i szczęśliwa po zielonych łąkach, za Tęczowym Mostem ['] [*] [']
-
Dziękuję, Aniu. Szef Ten Na Górze podobno wie wszystko najlepiej, ale ja nie mogę tego pojąć, dlaczego nie pozwolił Jej być z nami dłużej. Była szczęśliwym, zdrowym pieskiem, bez żadnych objawów tej wstrętnej, bezlitosnej choroby; trzy dni walki i...teraz patrzy na nas z jakiejś chmurki, może razem z Zosieńką?
-
Majeczka ze schroniska w Koszalinie, adoptowana dzięki "sznaucerom w potrzebie" po 8 latach szczęśliwego życia i 4 koszmarnych dniach walki o to życie, niestety przegranej, pobiegła po Tęczowym Moście do lepszego świata nad ranem w sobotę, 2 lipca. Pozostała w sercu na zawsze, ale żal, łzy i tęsknota będą mi towarzyszyć bardzo długo. Sybisia też bardzo tęskni za przyjaciółką.
-
Moniko, tak bardzo mi przykro i żal, Lunetka teraz odpoczywa i będzie czuwać nad Tobą i Psiaczkami, które ratujesz. Bardzo, bardzo współczuję...
-
Psy i koty z Buku - mają już nowe schronisko. Nam pozostał dług.
sybil replied to supergoga's topic in Schroniska
Podpisałam, oby petycja i maile przywróciły rozsądek i przyzwoitość niektórym radnym. Dla pana vice-przewodniczącego -
Ptysiu, bądź TAM wiecznie szczęśliwy
-
Nie ma już Dżekusia - przez ostatnie 2 lata miał cudowny dom.
sybil replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Spokojnie dziewczyny, NataliaUber jest autorką tego wątku Procedura oddania psa do schroniska- pilne Rozpoczęty przez NataliaUber, 5 luty Sądzę, że jest to rzeczywiście nowe wcielenie psychola, który szalał na wątkach jakiś czas temu, wypisując podobne brednie. -
SELMA ZE ZDRUTOWANĄ KOŚCIĄ UDOWĄ -JUŻ W SWOIM DOMKU
sybil replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Dr Novak przyjeżdża na konsultacje do Krakowa, ma być ok. 15 kwietnia . Zakopiańska-Wet: Gabinet i klinika weterynaryjna, Kontakt tel. 537 570 707 tel. 12 30 70 765 mail: kontakt@zakopianskawet ... Można tam zatelefonować i uzyskać wszystkie informacje. Niektóre operacje dr Novak przeprowadza w klinice "Zakopiańska" , bardziej skomplikowane w Bohuminie. -
Dr Novak przyjeżdża na konsultacje do Krakowa, współpracuje z lecznicą "Zakopiańska" w Libertowie k/Krakowa. Poszukam tel., można tam zadzwonić i zapisać się na konsultację. Dr Novak ma być ok. 15 kwietnia. Oczywiście można jechać do Bohumina, ale z tego co wiem, to w tej chwili również tam jest nieobecny.
-
Może mylę się, ale wydaje mi się, że tu nie tyle o agresję chodzi, lecz o biegunkę , a przede wszystkim kupy w domu. Państwo nie zastanowili się, że mogą się takowe zdarzać, zwłaszcza kiedy brzuszek boli . Do kojca nie śmieli wywalić, bo ktoś mógłby zobaczyć i przesłać wiadomość, więc agresja jako bezdyskusyjny powód. Biedny Rambi ,oby prędko znalazł najlepszy domek.