-
Posts
2757 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by sybil
-
Sasanko- Lenka opuściła Radysy:) MA DS w Katowicach :) trzymajmy kciuki
sybil replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
No jasna ch.... , dziwnie to wszystko wyglądało po lamentach Pana i usilnej chęci dowiadywania się skąd jest Lenka. Tak się cieszę, że krupeczka już znaleziona . Czy wraca do Państwa??? -
ORI-KUDŁACZ Z RADYS - JUZ W SWOIM WSPANIAŁYM DOMKU W POZNANIU!
sybil replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Cudny Ori, może jeszcze smutniutki, ale łapinki już wyprostowane i od razu zrobił się wyższy . W schronisku był taki skurczony biedaczek, pewnie bał się... -
Aniu, jestem z Tobą całym sercem i życzę Ci poprawy zdrowia. U mnie też niewesoło, a właściwie bardzo smutno , ale o tym może porozmawiamy prywatnie. Zosieńka i Majeczka nic nie piszą, pewnie bardzo zajęte wykańczaniem najsmaczniejszego domku we wszechświecie, albo kombinowaniem jaki by tu psikus wyciąć Szefowi . Tęsknię za Mają i Zosią, chociaż Ją znałam tylko wirtualnie, ale zapadła mi w serce. Trzymaj się, Aniu
-
Biedna psinka, ile czasu i wysiłku trzeba będzie teraz poświęcić, żeby Zuleczka odzyskała wiarę w Człowieka. Ja niestety nigdy nie potrafię cieszyć się z cudownych adopcji, dopóki nie odbędzie się wizyta po adopcyjna i odwiedzający naocznie nie stwierdzi jak czuje się piesek w swojej rodzinie. Zachowanie psa mówi wszystko. Bardzo żal mi Zulki.
-
Na stronie "Schronisko Radysy" - Adopcje - samice jest takie mimronkowe cudo Ma numer 2925 i wiek 3 lata. Jeśli wciąż tam siedzi to teraz będzie miała ok.7. drugi to piesek ma nr 3932 i też ok. 3 lata - jeśli siedzi tam 3-4 lat to będzie miał ok. 7 oczywiście pod warunkiem, że strona jest aktualizowana i psiaczki żyją.... Chciałoby się im wszystkim pomóc tylko jak?....
-
Napisałam, że jest mi przykro, chyba trudno nazwać to pretensjami. Struś też jest psem z tego schroniska i nie ma prawie nic. Postanowiłaś pomóc Rysie i bardzo się cieszę, że sunia ma szansę opuścić ten przybytek i rozpocząć lepsze życie. Moje serce jest przy kudłaczach, bo w schroniskowych warunkach prędko stają się kupą dredów i kołtunów i cierpią psychicznie i fizycznie. Dlatego przeniosłam na niego moją deklarację, a Ty wiesz doskonale jaka jest moja sytuacja i drugiej deklaracji już nie podołam. Życzę Ci sukcesów, a Rysie dużo szczęścia.