-
Posts
2501 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sybel
-
Tak późno? Kastracja jest lepszym wyjściem, niż leczenie - wiem, bo uśpiłam mojego ukochanego Maksia, który miał ogromnego guza prostaty (wielkości grejfruta, jak to ładnie wet okreslił). Pies nie sikał, nie robił kupy, wył z bólu. Ostatni miesiąc to cewnik, pielucha i kołnierz - więc trauma dla psa.
-
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
Sybel replied to marra's topic in Wychowanie
No własnie, jakoś tak nie ma sensu chyba ryzykować z tym syfem. -
A, to zwracam honor :D Już się nasłuchałam tyle o uciekinierach, że mi się nóż w kieszeni otwiera, tym bardziej, że mój TZ przez 10 lat tak swojego psa puszczał, teraz ma 2 psy, jesteśmy razem dwa lata i ten drugi też mu zwiewa. Co prawda zmusiałam go do kastracji i sterylizacji, ale nie dociera, że nie powinien puszczać psa, który znika na kilka godzin. Co więcej, dziwi się, że ja tak nie robię - zrobiłam o to mega awanture i dał spokój w końcu :P
-
Agata__, podpisuję się pod Twoim postem obiema łapkami :)
-
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
Sybel replied to marra's topic in Wychowanie
Tak co do tych kostek greenies - słyszałam, nie wiem, czy potwierdzone, teksty, że w USA na przykład są zabronione, bo zapychają psom jelita. Mają składnik, który się lubi w psie odkładać, nie jest ani trawiony, ani wydalany, a potem pies cierpi, a moze nawet umrzeć :| Z zabawek to widziałam ostatnio taki fajny bajer, z gumy, której moje psy już dwa lata nie pokonały. To się składało z dwóch części, które sie rozkręcało, napełniało wodą i zamrażało. Dobry pomysł dla psów niszczących, z wrażliwymi dziąsłami. Kongi są dobre, a jak szukasz czegoś, co pies będzie lubił, a będzie na maksa twarde, polecam pierniki miodowe domowej roboty - mi wychodzą takie, że młotkiem się je dzieli :| -
Zainwestowała bym w sznurek i regularnie wiązała bym ją pod płotem tych ludzi z kartą typu "następnym razem będzie bez głowy" :P Biedny pies, marnuje się :| Uprowadź i upchnij u biglofanów.
-
Co z sunią? Udało się złapać?
-
Beza - słodka, malutka, kochająca człowieka MA DOM
Sybel replied to Paula03's topic in Już w nowym domu
Ależ się cieszę :D Cały czas dopingowałam :D -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Sybel replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Jak tylko widzę tu nowy post, od razu zaglądam. Ciągle się rozglądam za Twoimi psiakami, na Pomorzu w czasie wakacji też się rozglądałam. Ciągle wierzę ;) Trzeba mieć nadzieję. -
Pies mojej siostry: w książeczce Kaktus, u mnie i mojego TZ Tyfus, młoda mówi na niego Kisiel, a mama Tajfun. Plus Lejek, Tysiu, Tyniu, Tyfulek. A tak chciałam, żeby był Leon...
-
Ja miałam kiedyś problem ze stadkiem wzajemnej adoracji, sztuk chyba 8, plus właściciele w ogonie. Wiecznie robiłam awantury, bo to był w czasach Pucla, dalmatyńczyka z szajbą, który nie akceptował obcych psów. Te teksty właścicieli "ale one nic nie zrobią" i moje "ale on zrobi!" I łażenie za nami przez pół spaceru, żeby się psy zaprzyjaźniły. Wtedy nauczyłam się bluzgac... Teraz, jeśli mam do wybiegania 4-5 psów, pakuję je do auta i jedziemy na działkę, gdzie spokojnie mogą szaleć nie stanowiąc zagrożenia. Zauważyłam, że one się właśnie wzajemnie nakręcają, a do tego uczą się od siebie złych zachowań. Nigdy nie puszczamy całej watahy w miejscu, w którym mogły by kogoś zaczepić. Jesli idziemy przez wieś, to luzem idą te spokojne, a na smyczy te, które mogły by sprowokować awanturę. Nie każdego psa po przejściach da się idealnie ułożyc, nie zawsze da się wymazać złe nawyki. Można oczywiście łagodziś charakter psa, ale nigdy nie spotkałam się z "cudownym uzdrowieniem" w 100%, zawsze jest jakiś zapalnik.
-
My czekamy na pierwsze ubranko mojego Filipa. W tym roku został późno ostrzyzony, a że ma 11 lat, to uznałam, ze pora zainwestować we wdzianko. To będzie proste, nie[rzemakalne, ciepłe ubranie, zeby płucka sie nie zaziębiły, tym bardziej, że ostatnio miał zapalenie krtani. Dostawa ze sklepu internetowego się przeciąga, bo im się skonczyły, więc w sobotę idę kupic jeszcze jedno na teraz.
-
A pies nie ma przypadkiem chipa? Bo gdyby miał, to można by zidentyfikowac właścicieli i pociągnąć do odpowiedzialności za porzucenie psa i stwarzanie zagrożenia na drodze... Ja coś czuję, że jak Cezar się dobrze zakręci, to zostanie na stałe, bo przecież Tata, jak to Ojcowie mają w zwyczaju, po prostu peknie :P
-
Miałam psy i suki, a z takim zachowaniem spotkałam się tylko u znalezionego dalmatyńczyka, który miał generalnie psychozę, bo chyba był trzymany w klatce, bez kontaktu z człowiekiem. I jeszcze tajkie rzucanie się po spaniu u psa, który się minimum pół roku błąkał, a przedtem najpewniej mieszkał na dworze, ze słabym kontaktem z człowiekiem. Na przyszłość: kupuj psy z domowych hodowli, z rodowodem i po tym, jak zobaczysz, jak są trzymane i jak się zachowują. Teraz masz przed sobą ciężką pracę. Nie izoluj dzieci od psa, ale miej zawsze kontrolę nad tym, co robią. Psa nagradzaj za dobre zachowania, za złe zachowania karz na przykład wyproszeniem z kanapy - spokojnym, ale konkretnym tonem powiedz zejdź i pokaż ręką podłogę. Poza tym behawiorysta, albo jakiś dogomaniak z Twojej okolicy - moze tam, gdzie mieszkasz, jest ktoś, kto może pomóc.
-
Szkielet psa !Stareńkie,pinczerowate cudo - JUŻ W DOMKU STAŁYM ! :)
Sybel replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Z mojego doświadczenia wiem, że coś takiego działa. Mój pies też jest taki szurnięty, jak do nas trafił, to za pierwszym razem wszedł do domu z moimi pozostałymi psami, więc od początku były jego stadem, chociaż próbował rządzić (Ale mu nie wyszło, dostał w pysk od mojej suni i pół dnia siedział z fochem pod stołem). Postanowiliśmy zaprzyjaźnić go z psami mojego TZ, bo na wszystkie psy się rzucał. Najpierw zabrałam na działkę leśną moje psy (wtedy już dwa niestety). Poznały teren, poznaczyły, uznały za swój, przy okazji poznały zapach psów TZ. W następny weekend pojechały tam psy mojego TZ, żeby tez poznać zapachy. Kolejny tydzień był przeznaczony na poznanie psów. Po prostu puściliśmy całą czwórkę luzem (w kagańcach oczywiście, plastkiowych i miękkich dość) i nie ingerowaliśmy, jeśli nie było ostro. Najpierw psy były sztywne, skakały na siebie, przepychały się. Układ był taki: Ami - 13 lat, w doskonałej formie, bardzo pewny siebie, własciciel działki, Maja - 4 lata, współlokatorka Amika, rozkoszna jak majowe cielę, ale obrazona na Filipa, bo ją kiedyś dziabnął w udo, jak była bezdomna jeszcze, Filip - 11 lat, problemowy pan, ale tak naprawdę kochany, Felek - 5 lat, współlokator Filipa, ma wszystko gdzieś. Generalnie pierwsze dwa - trzy spotkania były bardzo stresujace, psy się przepychały, tłamsiły, ustawiały po kątach. Trzeba je było zostawic w spokoju, a się ładnie dotarły, ustaliły hierarchię i teraz są już normalnym stadkiem, zrelaksowanym, skorym do zabaw, śpią razem. Teraz będziemy tam wprowadzac piatego psa, Tyfusa, półrocznego szczeniaka. Tak dla jasności wszystkie psy są wykastrowane/wysterylizowane, Tyfusa to czeka za jakieś 2-3 tygodnie. Po procesie zapoznawania na działkach Filip teraz wpuścił do domu dwa bezdomne psiaki, nie miał z tym problemu, choc rok temu by je zeżarł. -
Proponuję zaadoptować jeszcze ze trzy dziki, kota i jelenia...
-
Ostatnio przeglądałam stronę mojego schroniska i znalazłam kilka ogłoszeń, że znaleziono zachipowanego psa, ale numeru nie ma bazie Safe Animal i jeszcze jakiejś... W efekcie pojechałam do Kakadu i zainwestowałam 60 zł w dwa medaliki metalowe z wygrawerowanymi imionami psów i numerami telefonów do nas. Rozważamy z moim TZ jeszcze wytatuowanie im na tyłkach mapy do domu :| Suka mojego TZ zgubiła ostatnio taki numerek razem z szelkami i przypiętym do nich kagańcem...
-
Duża beżowa suka, nieco bardziej włochata, taka w sumie kremowa, gładka, o urodzie łagodnego psiaka? I mały czarny podpalany krótkowłosy (tak do kolan)? To by były dwa z tamtej ekipy. Czyli dwa w miarę bezpieczne. Nie wiem, co z haszczakiem i tym bez ogonka. Ostatnio tam nie jeździłam, bo czasu mało miałam. Daderma, pilnuj psa, bo może go szlag trafić po prostu (dziki, dzikie psy, samochody, ludzie). Puszczasz psa w lesie, jak wiesz, że ucieka? ło matko...
-
Jak pies śpi, to może podchodź do niego i najpierw oferuj smaczek, który pies lubi, podawaj go i mów do niego łagodnie, ze dobry pies itd. Z czasem dodaj do tego głaskanie. Może to go pozytywnie ukierunkuje, pokaże, że budzenie jest ok. Na pewno musisz dokładnie sprawdzić, jak wobec psa zachowują sie dzieci, czy nie gniotą go, kiedy śpi, czy nie ma powodów do agresji obronnej.
-
No tak, ale Ty musisz u taty pomieszkać ze względu na wyjazd mamy, tak? Mama zna sytuację dobrze?
-
Kurcze, może faktycznie mama się zgodzi zapoznać Danseia z buldożką. U mnie były trzy psy w domu i było super, a dla yorczki to szansa na stanie się psem zamiast zabawką. Nie lubię ludzi, którzy myślą przy użyciu kolorowych magazynów i TV... Jeśli sie zdecydujecie zapoznać psy, zróbcie to na neutralnym gruncie i weźcie psy razem do domu - może będzie ok. W ostateczności bym poszukała dla Danseia dobrego domu, byle nie trafił do budy - choć wiem, sama chyba bym nie potrafiła podjąć takiej decyzji.
-
Ok, a co na to wszystko Twoja Mama? Bo wiesz, to jest takie ustawianie Ciebie w drugim rzędzie, za jakąś tam gwiasssdeczką z ładnym pudełkiem zamiast głowy. Może ostry foch do Ojca, że bardziej liczy się z Tą Panią (własnie tak) niz z własnym dzieckiem? Może pojedź mu po sumieniu, jeśli inaczej nie dociera. I uświadom Pańcię, że yorki to super wybór, praktyczne szczurołapy biedoty (takie jest pierwotne przeznaczenie rasy, proponuje o nich poczytać i wyskoczyć Pańci z historią jej pieseczka ;) ), więc jesli by Wam się gryzonie zalęgły, przynajmniej sie do czegos przyda. Co za chory układ, współczuję Ci. Fajne podejście Ojca do własnej Córki :|
-
Nie wiem, czy te psy są bezdomne. Na razie daję o nich znać, jeżdżę tam często, a widziałam je pierwszy raz. Może ktoś ich szuka, a może ktoś je zna? W tamtej okolicy jest dużo psów luzem i nie wiem, czy ma sens za nimi latać po lesie, wyglądały na zdrowe i najedzone. Cholerka, jak wyłapać cztery psy w lesie? Będę się teraz rozglądać i zobaczymy, co dalej.
-
Szkielet psa !Stareńkie,pinczerowate cudo - JUŻ W DOMKU STAŁYM ! :)
Sybel replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Dostałam PW od Borówki, ale my raczej nie damy rady, bardzo ciężko z czasem u nas :| Retkinia to hen od nas, bo my z Dołów, więc raczej nas nie będzie. Przepraszam :|