-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiejszy spacer z uwagi na ładną pogodę był dosyć długi. Idol maszerował merdając ogonkiem obok swojej opiekunki. Ponieważ poza nami był jeszcze nasz znajomy ze swoim psiakiem, postanowiłyśmy sprawdzić, jak Idol zachowa się, kiedy puścimy mu luzem smycz. No super psiak! Dreptał sobie powoli, pilnując się pani E. W pewnym momencie stanęłyśmy na moment, a Idol poszedl kawałeczek do przodu. Nagle zorientował się, że nie ma koło niego psów i ludzi, odwrócił sie i szybko wrócil do nogi opiekunki. Koło niej czuje sie bezpiecznie:-) Ale mnie powital też bardzo radośnie, przytulał się, a jak mu się śnieg dostał między poduszki, podniósł łapkę i czekał aż mu go wyjmę. Wzięłam go na ręce w pewnym momencie. Przytulał się ufnie, dal buziaka i pomrukiwal sobie z zadowoleniem. Jest przekochany! Zrobiłam dużo zdjęć, ale nie wszystkie wyszly, bo jak tylko kucalam, to Idolek dreptał sie przytulać:-) Jest totalnym pieszczochem, co już pewnie pisalam kilka razy:-) Zobaczył dzisiaj nowego dużego psa i ostro ruszył do niego ze szczekaniem. Z moim Samem powoli się zaprzyjaźnia, ale potrafi go jeszcze mocno obszczekać. A ten mój Rudzielec uwielbia male psiaki i cały czas stara sie go zaczepić do zabawy. Coraz częściej Idol merda ogonkiem, ale nie zawsze. Zaklimatyzowal się rewelacyjnie. Siusiu w mieszkaniu robi tylko na wystawioną gazetę. Gazety oparte sa o ścianę i leżą na podłodze, dzięki czemu Idol ma swoją ubikację;-) Pani E. mówi, że to bardzo mądry pies i nie zaznał przemocy. Nie był leczony, to fakt, ale chyba go ktoś kochał. Raczej nie uciekł, bo pilnuje się niesamowicie. Rzeczywiście mógł nagle stracić swojego Pana albo Panią. Na szczęście nic nie wskazuje na to, żeby teraz tęsknił albo cierpiał. Bardzo lubi spacerować:-) Nie da się go nie kochać przy bliższym poznaniu:-) Pewnie się powtarzam, za co przepraszam, stara już jestem i mogę mieć sklerozę, ale zachwyca mnie ta jego wola życia:-) -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']Z info uzyskanych od pani Kamelka wynika, że psiak powoli aklimatyzuje się. Dużo z nim spacerują, dlatego po powrocie nie ma siły tęsknić ;-). Wczoraj często stał w przedpokoju, wpatrzony w drzwi wejściowe... Na spacerach jest posłuszny i zawołany bez problemu podchodzi do pani. Bez obawy - spaceruje oczywiście na lince treningowej. Pani obiecała mi codzienne relacje z postępów psiaka, którymi będę dzielić się z Wami. Luczater, czekam na fotki Karmelka :razz:.[/QUOTE] Fantastycznie!!! Najbardziej podoba mi się, że nie ma siły tęsknić:-) Tego mu właśnie było trzeba!!! Ruchu i zajęcia:-) Czekamy na relacje, tak miło poczytać, że kolejnemu psiakowi się poszczęściło:-) -
To prawda, ale każde rude znalezione przez Ciebie jest urokliwe i znajduje dom:-) Teresko, mój numer masz, dzwoniłaś któegoś dnia, ale z zastrzeżonego, więc nie mam Twojego. Jutro poprosze Neigh, wezmę Twój i zadzwonię;-) A z ciekawostek powiem Wam, że na Ursynowie talony na bezpłatne kastracje dostają tylko koty.... Psom proponowany jest jedynie Paluch. Podobno koty są większym zagrożeniem, niż bezpańskie psy. Takiego gościa, który to wymyślił wysłałabym za skarpę na spacer z życzeniem, żeby spotkał tam zdziczałe stado psów atakujących wszystko, co się rusza. Mój TZ miał przyjemność spotkania ich raz, moja koleżanka z dwoma dużymi psami dwa razy. Oboje mówią, że ciężko było się wycofać:-( Pani z Wydziału środowiska powiedziała, że trzyma za nas kciuki.... Sama sobie potrzymam, od niej chaiałam uzyskać jakąś pomoc:-(
-
A może namówiłybyście kogoś z jakiejś fundacji, żeby zadzwonił do gościa i oficjalnie poinformował go, że pies przebywa w płatnym hotelu i jeśli gość się do psa przyznaje, to musi natychmiast przyjechać UDOKUMENTOWAĆ, że jest właścicielem, okazać ważną książeczkę zdrowia z aktualnymi szczepieniami i pokryć dług w hotelu od momentu, w którym zostal poinformowany o miejscu przebywania psa. W przeciwnym wypadku sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury, gdyż jest to ewidentne porzucenie psa i narażenie go na niebezpieczeństwo. I oczywiście pies zostanie mu odebrany. Może też zrzec się praw do psa i pozwolić na jego adopcję. Może to zrobić wysyłając zrzeczenie listem do Myszy. Szlag mnie trafia, kiedy słyszę jaki to bezczelny typ. Szkoda suni..... Edit: jeszcze jedno... w zasadzie facet suni nie widział, a jedynie przez telefon stwierdzil, że to ona, tak? Moim zdaniem nie można tego traktować poważnie. Kojarzycie psiaka z kry, wyłowionego na Bałtyku? Po obejrzeniu filmu zgłosił się ktoś, kto podawał się za właściciela. Dzień później okazało się, że ktoś się pomylił i jego pies wrócil do domu. Nieodebranie psa jest równoznaczne z jego porzuceniem. I trzymałabym się tej wersji.
-
[quote name='pola53']Bardzo dziękuję :). Myślę, że syn jest jeszcze za mały (młody) aby o tym wyrokować, czy będzie kochał zwierzęta czy nie. My właśnie z najmłodszym synem siedzimy sobie w otoczeniu zwierzątek (czytaj: kotów)[/QUOTE] Nie jest już taki młody:-) Ma prawie 20 lat...
-
[quote name='AniaGucio']Ewa, rozmawiałam z Pati![/QUOTE] No i super!!! Mam nadzieję, że Pati jednak zdecyduje się nam pomóc:-) Musi tylko zebrać wszystkie informacje na temat Rufusa. Im więcej będzie wiedziala, tym łatwiej będzie jej zacząć pracę z nim. Na szczęście poważnie podchodzi do takich spraw i rozumie doskonale nasz punkt widzenia, że psiaka trzeba sprawdzić, poduczyć kilku rzeczy i szukać mu wspaniałego domu:-) Odważyłam się do niej zadzwonic dzięki Neigh, mojej podporze w sprawach zwierzęcych:-) Ona zawsze wie do kogo, z czym, gdzie co załatwiać i w ogóle. DZIĘKI NEIGH!!!!!!! I cieszę się, że jesteś z powrotem:-) Smutno było bez Ciebie, wiesz?
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie zajrzałam na konto i doszla już pierwsza wpłata 50 złotych od Ellig dla Idola!!! Bardzo dziękuję, a mru proszę o wpisanie tej kwoty na pierwszą stronę:-) Mamy więc 50 złotych na koncie Idola:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo dziękuję:-) Jak mi dasz znać, że sa do odbioru, na pewno podjadę. Byłam dzisiaj u Idola, ubranka jednak zostały zamienione. To Barsy bardziej na niego pasuje i nie przekręca się dookoła. Mam zdjęcia, ale mogę je wysłać komuś dopiero jutro, bo dzisiaj uciekam spędzic trochę czasu z TZ-em. Pani E. bardzo się przejęła tym kurczakiem, zaprowadziła mnie do kuchni i pokazała dokładnie ile mu go daje. Powiem Wam, że to naprawdę ciuteńka. Rozmacza karmę, robi z niej w tej chwili kulkę, w której chowa leki, a na wierzch kładzie kurczaka wielkości paznokcia. Idol podchodzi, wącha i jak kurczak jest, to zjada:-) Miałam problem ze zrobieniem mu zdjęć, bo co odchodziłam, to maluch przybiegal na pieszczoty. Jest radosny, gania, szczeka i domaga się pieszczot. Na rękach przytula pyszczek do twarzy i ociera się o nią. Potem daje buziaka. Ja jestem nim zauroczona:-) Przyznam się jeszcze do czegoś... Napisałam, że kubraczek jest czarno-czerwony, a on jest niebiesko-czerwony:-) Na moją Barsę pasuje, ale muszę doszyć jej rzep, bo pasek do zapinania jest za krótki. Pięny jest, bardzo łądnie zrobiony i wielka szkoda, że nie pasuje na Idola:-( Ten zielony Barsy jest cieplejszy i pasuje na Idola, chociaż tez jest ciut za długi. Zdjęcia robiłam z obu ubrankach, żebyście zobaczyli jaka jest różnica między nimi. Acha... do karmy Idol ma dodawaną papkę z rozgotowanej marchwi i kleiku ryżowego. Dostaje tego niedużo, tak żeby zabić smak karmy. Je w tej chwili bardzo ładnie, nie siusia tak w domu i wygląda naprawdę świetnie:-) A za 3 tygodnie porobimy badania i zobaczymy jak mu się poprawiły wyniki, bo tego jestem pewna;-) -
Witamy Mamcię Ani:-) każda życzliwa dusza jest tu na wagę złota. A swoja drogą gratuluję wychowania córki;-) Mnie się nie udało zaszczepić w synu miłości do zwierząt;-(
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='figa33']w piątek około południa będę w lecznicy na Łukowej z moim psem mogę tam zostawić leki dla Idola ( Essentiale , Hepatil , Lotensin ? ), może jakieś inne? tylko ktoś musiałby odebrac , bo ja mieszkam w Śródmieściu i teraz to tylko ze względu na mojego chorego psa będę na Ursynowie[/QUOTE] Ale fajnie!!!! Dziękujemy:-) Idol dostaje jeszcze Ursocam, ale wet przepisał mu opakowanie 25 tabl. mimo, że mógl przepisać 100 tabl. bo dopiero kolejne badania pokażą, czy ma brać go dalej. Myślę więc, że najbezpieczniej będzie kupić mu Essentiale i Hepatil, które będzie brał dużo dłużej. Nie wiem nic o Lotensinie, być może też będzie nadal potrzebny, ale nie jestem pewna. Jakby nie patrzeć zakup Essentiale i Hepatilu to ogromna pomoc dla nas i bardzo jestem Ci wdzięczna za nią:-) Zaraz podam Ci na PW mój numer telefonu. Jeśli dasz mi znac z pół godzinki wcześniej, kiedy będziesz może wyrwę się z pracy i podskoczę po leki. Najtrudniej będzie między 14, a 15. Wtedy jestem raczej niedostępna:-( -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Wszystko co zostanie proponuję przelać na Rufusa pod opieką EwyMarty - koleś jest jak na razie spłukany totalnie.........[/QUOTE] Byłabym Wam bardzo wdzięczna... Zbieramy na kastracje i na umieszczenie go w jakimś hoteliku do czasu znalezienia domu.... -
Też mam taką nadzieję:-) To kapitalny psiak, trzeba go wykastrować i szukać domu...
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ta plastikowa odkręciła mu się w czasie badania u lekarza. Zakręciłam z powrotem, ale lepsza byłaby metalowa. Miałam się tym zająć w weekend, ale rzeczywiście wolałabym, żeby ktoś inny ją kupił. W razie czego telefon Pani E. podam na PW. Ponieważ Idol chodzi narazie na smyczy, nie było takiego pośpiechu w zakupie, poza tym ma narazie plastikową. Ja narazie padam finansowo, mam pod opieką jeszcze inne psiaki i nie mogę dać więcej dla Idola. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Kociabanda2']Czyli Idol tego kurczaka to dostaje właściwie śladowe ilości :) [/QUOTE] Aż się roześmiałam, kiedy przeczytałam to zdanie, bo odłożyłam właśnie słuchawkę po rozmowie z Panią E. i ona użyła dokładnie tego samego sformułowania:-) Dodatkowo lekko mnie zaskoczyła, bo powiedziała, że od wczoraj, od kiedy zna wyniki i wie, że Idol ma białkomocz, postanowiła ograniczać mu to mięsko. Tyle, że jak chciała mu dać leki bez mięsa, to mowy nie było. Dlatego dodaje bardzo mało kurczaka do marchewki i kleiku i wtedy zjada bez problemu. Dodatkowo rozmawiała wczoraj z wetem, bo była u niego po receptę na lek dla bezdomnego kota i on powiedział jej, że Idol musiał bardzo źle jeść w swoim życiu, o czym świadczy jego stan zdrowia. No i oboje doszli do tego, że w związku z białkiem w moczu kurczaka trzeba dawać minimalnie, ale też nie ma co przesadzać w drugą stronę, bo w stosunku do tego jak się żywil kiedyś, to jest niebo i ziemia. Nie wiedziałam o tym, bo nie chcę bombardować jej telefonami kilka razy dziennie, a rano zajęłam się mizianiem i noszeniem Idola i zastanawianiem się co zrobić z za dużym ubrankiem. Pani E. prosiła, żeby napisać, żebyście się nie martwili, bo na pewno to, co dostaje mu nie zaszkodzi. Mój błąd, że nie dopytałam dokładnie ile tego dostaje i być może źle napisalam i wyszło, że nic tylko jest faszerowany kurczakiem. Sądzę, że jak Ubocze zajrzy ze mną do Idola (ale już bez kurczaka, musimy pomyśleć co innego możesz kupić), to sam będzie mógł zobaczyć, popytać i napisać Wam jakie są jego wrażenia:-) Ja nawet wolałabym, żeby ktoś poza mną miał kontakt z DT, wtedy relacja nie jest jednostronna. Ja myślę Mru, że możesz zadzwonic do Pani E. i sama zapytać co i jak i trzymać rękę na pulsie. Masz jej telefon, w sumie nawet wypadałoby zadzwonić raz na jakis czas. Ja jestem tylko pośrednikiem, chętnie pomagam, ale nie chcę decydować, bo formalnie nie jestem opiekunem psa. Bardzo mi zależy, żeby żył jak najdłużej i jak najbardziej komfortowo. I to właściwie dla mnie jest najważniejsze, jeśli chodzi o Idola... -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idol dostaje razem z małą ilością mięsa rozgotowaną marchewkę i kleik ryżowy, o czym pisałam wcześniej. Poproszę panią E. żeby ograniczała kurczaka i powoli wycofała go z jedzenia. Przy najbliższej wizycie z moimi psami zapytam weta dokładnie co mu wolno jeść, a czego jeść nie powinien. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mru']ja niestety uważam, że ani sggw to nie wyznacznik ani niestety pani Eulalia. na wszystko trzeba mieć świeże spojrzenie i otwartą głowę - są weci, którzy mają wiedzę nabytą 40 lat temu a sa i tacy, którzy jeżdżą na konferencje naukowe systematycznie i swoją wiedzę wiążą z doświadczeniem - tym dobrym i tym złym. tak samo można wiele lat się czymś zajmować i nie mieć o tym pojęcia niestety dla rozmnażanie psów nie jest żadnym wyznacznikiem niczego, przepraszam. czasem wydaje nam się, że robimy coś dobrze, ale po prostu nie wiemy, że robimy źle. ja nie mówię, że Pani E. jest zła czy coś! po prostu... jestem bardzo ostrożna. Mam inne spojrzenie na wszystko. ale ok, jeśli mu nie szkodzi to dobrze. :) ja mu nie żałuję przecież. :) niech się cieszy chłopak![/QUOTE] Mru.... przyznam, że ręce mi opadają, kiedy to czytam... Idol ma DT, za który nie płacimy, pokrywamy jedynie koszty jego leczenia i utrzymania. Uważam, że pies jest w tej chwili szczęśliwy, jest mu ciepło, jest leczony. W klinice myśłeli o uśpieniu go, jak pisałaś. Pani E. nie jest rozmnażaczką psów, tylko prowadziła oficjalnie hodowlę i każdym zwierzakiem zajmowala sie z oddaniem i miłością. Jeśli uważasz, że się nie zna, że podejmuje złe decyzje, poszukaj innego domu, który będzie robił wszystko mając świeże spojrzenie i otwartą głowę. Może wtedy Idol pożyje miesiąc albo dwa dłużej, ale czy będzie miał 24-godzinny kontakt z człowiekiem, czy będzie miał do kogo się przytulić jak teraz? On jest w tej chwili w DT, a to znaczy, że w każdej chwili możesz przenieść go gdzie indziej, gdzie zajmą się nim profesjonalnie, dadzą karmę weterynaryjną bo przecież dobrze mu zrobi. Ja wiem jedno, codziennie rano widzę na spacerze coraz szczęśliwszego i spokojniejszego psa. Biorę go na ręce, przytulam, całuję stary schorowany pyszczek i cieszę się, że jest w domu kogoś, kto o niego dba, opiekuje się nim najlepiej jak potrafi i chce mu się dla niego gotować, miksować, robić kulki z lekami, żeby tylko jadł i żeby mu było dobrze. Wybacz, ale się wkurzyłam takim teoretyzowaniem i dobrymi radami, a najbardziej chyba nazwaniem pani E. rozmnażaczką. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak o niej mówi Pani Eulalia doktor Bielowa:-) Ona kocha psy, potrafi nawrzeszczeć na właściciela, kiedy widzi zaniedbania u zwierzaka. Całym sercem oddana zwierzętom z panią E. zna się od wielu wielu lat... Może ma przestarzałe metody leczenia (według niektórych), ale jest znakomitym diagnostą i prostymi metodami wyprowadza psy z różnych chorób. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mru']kurcze a czy on musi jeść te piersi? czy to dla niego zdrowe? w sumie powinien jeść specjalną karmę głównie... :roll: nie żebym mu żałowała, bo sama nie tknę ani tego ani tego :P ale wiecie... dieta wątrobowa: http://www.dogomania.pl/threads/105088-Dieta-wAE-trobowa?p=10125212&viewfull=1#post10125212 niby kurczak chudy dopuszczalny tu o nerkowcach, ale niewiele: http://www.dogomania.pl/threads/60521-Dieta-dla-psa-chorego-na-nerki ja w ogóle tym poradom dogo nie ufam :P ale post Charly jest wiarygodny (sama mam wątrobowca) a wet co mówił o diecie? i co mówił o kurczaku itd.? może trzeba iść do dietetyka? Zarówno nasz wet, jak i Pani doktor Biel (wielkie guru z SGGW w kwestii opieki nad zwierzętami) mówią, że gotowane i zmiksowane może jeść bez żadnego problemu. On dostaje tego naprawdę mało, większość posiłku stanowi karma. Ale tylko tak zjada bez problemu 4 leki rano i 3 wieczorem... Poza wszystkimi poradami wetów, ja wierzę w doświadczenie Pani Eulalii, która kilkadziesiąt lat ma do czynienia z psami, ich chorobami i problemami. Poza swomi psiakami, pomagala masie innych i naprawdę wyprowadzała psy z różnych tarapatów. W jego wieku, przy tych schorzeniach i tak nie ma mowy o całkowitym wyleczeniu. Chcemy mu zapewnić szczęśliwe dożycie i skoro tak lubi kurczaka, to uważam, że może go dostawać. Od wczoraj załapał, że psiaki na koniec spaceru dostają nagrody za dobre zachowanie. Wszystkie nasze psy zbierają się w jednym miejscu i ktoś z nas daje im po smakołyku. Najczęściej jest to po prostu karma albo nieduże ciasteczka. Jakie to cudowne, kiedy on razem z innymi wyciąga szyję i zjada z apetytem tę nagrodę:-) Dzisiaj po znajomości dostal ode mnie 2 razy;-) Magda, obserwujemy jego kupki, są naprawdę ładne (hi... hi...) Pozwólmy mu na ten luksus jedzenia czegoś, co mu smakuje.... -
[quote name='Luczater']Ewcia, a do mnie nie zadzwoniłaś :razz:[/QUOTE] Kochana Teresko, nie zadzwoniłam, bo nie mam numeru:-) Wiem już od Neigh o czym myślisz, zaraz postaram się zadzwonić do Patrycji i zapytać, czy byłaby jakaś szansa doa Rufusa...
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani, jestem już:-) Przede wszystkim ogromne podziękowania za kubraczek, w którym Idol spacerował już dzisiaj. Pisałam na PW Eli, że jest niestety trochę za duży, ale to wina "nieforemności" Idolka i jakoś spróbujemy z Panią Eulalią go do niego dopasować. Ostatecznie, gdyby okazało się, że to duża przeróbka i jeśli zgodzi się na to darczyńca, czyli Ellig:-) zmierzymy mu mniejszy kubraczek mojej suni, któy był kupiony miesiąc temu dla niej i nosiła go kilka razy. Jest też z ortalionu i na ciepłym polarze, do tego ma kołnierz, który chroni jeszcze szyję. Z drugiej strony ten od Ellig jest... ładniejszy:-) Bo mój jest ciemnozielony, a ten jest dwukolorowy, czarno-czerwony:-) Z tym kontem troche się boję, bo nigdy nie roziłam zbiórek. Ale jeśli mi zaufacie, będę na bieżąco informowała tu na wątku od kogo i ile dostałam i Mru będzie to uzupełniać. Na pewno będę mu kupowała leki i jeśli zię zgodzicie pioersi z kurczaka. On bardzo chętnie zjada leki w kuleczkach z mięsa kurczaczka, do tego ma ciut dodawane takiego zmiksowanego mięsa do karmy i wtedy zjada ją z apetytem. Po miesiącu leczenia trzeba mu zrobić badania i pomyśłeć co dalej z leczeniem. Narazie wet potwierdzil to, co pisałam, że psiak chce żyć i to jest najważniejsze:-) dzięki Wam wszystkim staje sie to możliwe:-) Ubocze, chętnie się z Tobą umówię do pani Eulalii. Myśłę, że pod koniec tygodnia fajnie byłoby kupić jakieś piersi z kurczaka. ja pierwszego dnia kupiłam jej 2 tacki (w sumie 6 piersi) i narazie jeszcze ma. Jeśli pozwolisz zapytam ją na kiedy potrzebne sa następne i napiszę. Zaraz wyślę swój numer konta do Talcott i bardzo proszę o napisanie w tytule "Dla Idola" Dzięki z pomoc:-) -
Podrzucam Rufuska:-)
-
Ja poprosiłabym taubiego o pełną listę wpłat i rzeczywistych kosztow poniesionych przez Fundację. Czy 777 zł wydanych w Bobrowcu, to cały koszt jego pobytu tam? Przecież pierwsze tygodnie opłacane były z pieniędzy zebranych przez Anię i Sol w ich firmach. Azyl moim zdaniem zapłacił za jeden tydzień hotelu i kastrację, ale 777 zł to trochę drogo nawet z iodrobaczaniem i lekami... Karma też była kupowana z pieniędzy uzbieranych przez Anię.... Czy można poprosić kogoś z Azylu, żeby przedstawił wydatki poniesione przez nich w jednym kawałku?
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Cudowne wiadomości!!! Karmelek mial tyle szczęścia! Najpierw spotkał Neigh, potem Luczater rozpostarła nad nim swoje opiekuńcze skrzydla i znalazła mu miejsce w zaprzyjaźnionym przytulisku, gdzie mógł dojść do siebie po kastracji i poczekać aż go przejmie pod swoją profesjonalną opiekę Patrycja:-) Aż wreszcie pojawił się Gallegro i pstryk wyczarował mu domek:-) Kochani!!! Dla Was wszystkich uśmiecham się z wdzięcznością i dziękuję, że jesteście:-) A gdybyście się bardzo nudzili, zajrzyjcie proszę do psiaka, który mi sen z powiek spędza ostatnio. Fajny jest, ale brakuje mu trochę szczęścia, które miał Karmelek:-) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178035-Rufus-zbieramy-na-hotel-DT-Potrzebny-hotelik-od-08-01-PILNE[/URL] -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
A czy możemy podliczyć wpływy, wydatki i ile jest do oddania Teresce? -
[quote name='Owieczka']Kochana jestes ze się tak zajmujesz Rufuskiem. Miał szczęście że trafił na Ciebie...[/QUOTE] Tyle, że Ania sama nie da rady:-( Obie szukamy my jakiegoś miejsca, w którym mógłby poczekać na DS. Trzeba sprawdzić jak sie zachowuje w stosunku do dzieci, kotów, do innych ludzi. Narazie widzi swojego opiekuna, Anię i sporadycznie mnie. To za mało, żeby móc oddać psa do DS bez obaw, że coś się komuś nie spodoba. Czy ktoś ma może jakieś możliwości załatwienia mu hoteliku z kojcem i ciepłą budą, gdzie mógłby wychodzić na spacery i stykać się z innymi psami? Ja dzwonię gdzie się da, ale bezskutecznie:-( Tam gdzie jest zaczyna się cofać. Większość czasu jest sam zamknięty. Widzi cztery ściany i czeka:-( Chcemy mu zrobić kastrację, zaszczepić, odrobaczyć. Potrzebujemy jednak miejsca, gdzie po kastracji i zdjęciu szwów mógłby uczyć się, że ludzie są generalnie nienajgorsi i warto im zaufać... To młody psiak, który bardzo pięnie daje się układać, ale rozumiem Anię (sama też tak uważam), że za wcześnie na niedoświadczony dom, a taki właśnie może się zgłosić.